Skocz do zawartości

Staryfajter1954

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 400
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez Staryfajter1954

  1. A wiesz, że takowe pojazdy istnieją i jeżdżą na zloty Syten ?
  2. Zgadzam się z rym co piszesz ale to dotyczy nie tylko sfery modeli określanych mianem vintage bo nawet teraz są modele lepsze i gorsze. Podział na modele vintage do końca roku 1989 i współczesne od roku 1990 jest kwestią dość umowną i dla jednych taką datą jest rok 1978 czyli rok upadku firmy FROG dla innych 1989 rok przemian ustrojowych w Polsce oraz przemian w firmach modelarskich jak np przejęcie Matchboxa przez Revella czy upadek Plasticarta (jak coś pomieszałem poprawcie mnie). Pamietam, że pierwotnym rokiem uznawania zestawów za vintage nial być rok 1985 ale w końcu stanęło na 1989. Dla jeszcze innych taką przełomową datą jest rok 2000 twierdząc, że dopiero od tego roku firmy produkujące modele redukcyjne zaczęły wypuszczać naprawdę dobre i wartościowe modele. Osobiście uważam, że rok 1989 dość dobrze się sprawdza chociaż należałoby się zastanowić nad modelami aktualnie produkowanymi czy za jakieś 30 lat i one nie będą już vintage ze względu chociażby na technologię w jakiej się je teraz projektuje i wytwarza. Poza tym jeżeli dla wielu z nas sentymentalnie traktowany jest taki Matchbox to dla młodego pokolenia jego odpowiednikiem może być np Trumpeter i dla takiego pokolenia to będzie vintage. Warto o tym pamiętać i brać to pod uwagę. Natomiast ocena modeli vintage na polskich imprezach modelarskich póki co odbywa się na zasadzie podoba mi się nie podoba i bierze pod uwagę czystość wykonania, wkład modelarza, jakość malowania i śladów eksploatacji, ogólny odbiór modelu w porównaniu z innymi modelami w klasie czyli tak jak na każdym festiwalu. Gdyby kategoria vintage bardziej się w Polsce rozwinęła można by np pokusić się o wprowadzenie np dokumentacji na jakiej podstawie dany model został zbudowany czy też zwaloryzowany w odniesieniu do odmian Freestyle i Retro. Jednak widząc obecną sytuację na dzień dzisiejszy raczej do tego nie dojdzie ponieważ rozwój kategorii vintage jest hamowany nieżyciowymi zakazami odnoszącymi się do stosowania dodatków a to z koleji zniechęca młode pokolenie modelarzy do uczestnictwa w tej kategorii.
  3. Dzięki :). Niebawem postaram się o kolejny inbox.
  4. Bardzo fajna kolekcja modeli samolotów F-104!Starfighter ;). Gratuluję tak pięknej kolekcji. Fajny pomysł na napis F-104 wykonany z rksponatów.
  5. Bez względu na to co i ile władujemy w model sprzed 1989 roku to nadal będzie to ten sam stary model i dlatego w dzisiejszych czasach stosowanie dodatków jest tak powszechne, że czymś normalnym jest ich stosowanie również w modelach powstających ze starych zestawów. Rozmawiałem na ten temat z modelarzami, którzy budują modele z takich starych zestawów i nie mają oni żadnych problemów moralnych ze stosowaniem zestawów waloryzacyjnych. Poza tym nawet kategorii vintage pojawiają się modele z dodatkami więc co dyskwalifikować je tylko dlatego, że mają wklejone pasy na fotelu pilota z blaszki fotorawionej ? Chyba lepiej nagrodzić model, który ma dodatki ale jest świetnie wykonany aniżeli jakąś pokrakę, która dodatków nie ma ale spełnia oczekiwania wintydżowych ortodoksów. Są te zestawy waloryzacyjne to dlaczego ich nie stosować? W końcu nie każdy modelarz ma takie zdolności by samodzielnie coś wykonać ale potrafi doskonale wkomponować dodatki do starych modeli co też wymaga umiejętności i dlaczego tego nie docenić ? Właśnie dla takich modelarzy utworzyłem odmianę retro łączącą stare z nowym. Nie potrafisz samemu coś zrobić a chcesz startować ze starym modelem i umiesz połączyć stare z nowym to jest własnie dla ciebie kategoria retro.
  6. Pisząc w temacie waloryzacji modeli zestawów vintage nowoczesnymi technikami pozwolę sobie na zamieszczenie kilku zdjęć moim modeli, które wykonałem ze starych zestawów Matchboxa, FROGa/Hasegawy, Hellera, Hasegawy stosując nowoczesne kalkomanie, współczesne techniki malowania jak preshading, wash, przeszczepy z innych zabytkowych modeli i samodzielną waloryzację (dodatków waloryzacyjnych nie stosuję bo nie przepadam za takimi rozwiązaniami), samodzielnie tłoczone osłony kabin. Mimo tych zabiegów prezentowane modele nadal posiadają swój charakter i nie wyglądają jak najnowsze zestawy Fine Moldsa czy Trumpetera czyli udało mi się połączyć stare z nowym. Co prawda jak wspomniałem nie ma w nich ani części fotorawionych ani żywicznych ale nawet gdyby tam były niewiele by to zmieniło w ich wyglądzie więc uważam, że zakazywanie w imię jakiś sentymentów stosowania w modelach vintage wystawianych podczas imprez modelarskich wspomnianych elementów waloryzacyjnych jest zwyczajnie sztucznym i niepotrzebnym ograniczeniem. Chcesz je stosować to stosuj nie chcesz nikt cię do tego nie zmusza bo ważny jest właśnie efekt końcowy a nie sentyment, który na konkursie czy festiwalu raczej nie ma najmniejszego znaczenia.
  7. Bardzo ciekawy głos w dyskusji i trudno z nim się nie zgodzić. Ja również uważam, że bez względu na to z jakiego zestawu budujemy model przynajmniej starajmy się wykonywać model, który powinien jak najlepiej odzwierciedlać istniejący obiekt. W końcu to jest istotą modelarstwa redukcyjnego nawet jeśli mówimy o modelach vintage, które również uważam za fajny materiał wyjściowy do dalszej pracy. Natomiast w kwestii organizacji klas konkursowych to aby wszyscy organizatorzy trzymali się jednych kryteriów w tym wypadku kategorii vintage powinny być narzucone odgórnie jakieś warunki regulaminowe stworzone przez np jakąś jednostkę centralną zajmująca się tylko tym tematem ale wątpliwe by w aktualnych czasach było to możliwe ponieważ każdy może zorganizować sobie imprezę modelarską bez konieczności patronatu jakiejkolwiek organizacji nadrzędnej (np IPMS, LOK, klub modelarski). Jednak nawet jeśli ktoś organizowałby jakąś imprezę modelarską pod jakąś egidą jakiejś organizacji to regulamin kategorii vintage obowiązywałby jedynie na tej imprezie i nie miałby wpływu na organizatorów innych organizowanych imprez modelarskich.
  8. Bardzo dobre pytanie po co w ogóle zajmować się kolekcjonowaniem czy sklejaniem modeli Matchboxa czy Małego Modelarza skoro jest tyle innych "ciekawszych" rozrywek dla młodego pokolenia ? Powiem może tak, to wszystko zależy od naszego podejścia do tematu. Jednemu wystarczą jakieś prymitywne programy rozrywkowe a innemu pasuje modelarstwo, którym zaraził go np wujek, kuzyn czy ojciec. Takich młodych osób z pewnością jest zdecydowanie mniej niż tych, którym wystarczą proste rozrywki nie wymagające myślenia ale jeśli już znajdzie się ktoś kogo interesuje modelarstwo redukcyjne to dlaczego nie miałby zająć się również modelami vintage ? Co stoi na przeszkodzie ? Moim zdaniem tylko jakieś sztuczne, wymyślone ograniczenia pokroju bo tego nie da się skleić, a trzeba dużo szpachli użyć albo są nowe zestawy i po co sobie starymi głowę zawracać. Można i tak podchodzić do sprawy ale można jednak przychylniej spojrzeć na stare modele przychylnym okiem i zrobić z nich coś więcej niż tylko to co oferuje nam stare pudełko Matchboxa. Dzięki takiemu podejściu można zdecydowanie uwspółcześnić model pokazując swoje umiejętności. Dlaczego tego nie robić ? Z drugiej story uważam, że takie połączenie starego zestawu z nowoczesnymi technikami i zestawami waloryzacyjnymi może dawać ciekawe efekty właśnie coś takiego jak połączenie zabytkowego samochodu z nowoczesną techniką i to jest właśnie to co nazywam retro a więc powrót do korzeni w połączeniu ze współczesnością. Nie musi się to wszystkim podobać ale nie znaczy, że jest to złe.
  9. Faktycznie chyba nie zrozumiałem pytania…
  10. Dziś ukończyłem prace nad Mirage IIIE. Doklejone zostało podwozie i zbiorniki paliwa oraz zdjęte maskowanie. Niebawem oddzielna galeria ukończonego modelu.
  11. Proszę jest odpowiedź Różnica jest taka, że Vintage Free pozwala na waloryzowanie modeli ale nie pozeala na używanie dodatków. Natomiast Retro dopuszcza waloryzację dowolnymi metodami z użyciem dodatków waloryzacyjnych i druku 3D jednak podstawą nadal jest zestaw, którego pierwszy wypust mial miejsce do końca roku 1989. Idealnym przykładem jest wspomniany model Macieja Złotkowskiego RWD-14 Czapla. Idealnie wpisuje się w definicję retro a więc połączenie starego z nowym. Edytowane 1 minutę temu przez Staryfajter1954 Czego chciałbyś więcej ?
  12. A czy Ty czytasz moje ? Przecież odpowiedziałem Ci na pytanie odnośnie czym jest retro.
  13. Dzięki. Mam nadzieję, że pozostali koledzy również zaprezentują w ten albo podobny sposób inboxy swoich modeli.
  14. Różnica jest taka, że Vintage Free pozwala na waloryzowanie modeli ale nie pozeala na używanie dodatków. Natomiast Retro dopuszcza waloryzację dowolnymi metodami z użyciem dodatków waloryzacyjnych i druku 3D jednak podstawą nadal jest zestaw, którego pierwszy wypust mial miejsce do końca roku 1989. Idealnym przykładem jest wspomniany model Macieja Złotkowskiego RWD-14 Czapla. Idealnie wpisuje się w definicję retro a więc połączenie starego z nowym.
  15. Jeżeli źle zrozumiałem Twój przekaz to przepraszam ale czy bezczelnością jest dowolne waloryzowanie modelu Matchboxa nawet bez używania dodatków ? To chyba normalne, że e modelarstwie od dawien dawna waloryzowało się modele i nikt tego nie nazywał bezczelnością bo model Matchboxa jest nadal modelem Matchboxa tyle, że zwaloryzowanym.
  16. To jest definicja vintage ortodoksyjnego a więc Vin Ort dopuszczającego jedynie zmianę kalkomanii w stosunku do pudełkowej i drobne uzupełnienia jak dodanie anteny czy luf karabinów maszynowych wykonanych z igieł lekarskich.’
  17. Zastanawia mnie sens tej wypowiedzi ponieważ właściwie nie ma ona związku z głównym tematem założonego przeze mnie wątku. Co w ten sposób chciałeś nam przekazać? Dla mnie normalnym jest, że część modelarzy chętnie bierze udział w imprezach modelarskich a inni nie biorą. Zarówno jedni jak i drudzy mają frajdę z tego co robią i chyba nie ma w tym niczego złego. W pewien sposób każdy z nas będąc modelarzem jest też frajdolarzem bez względu czy zajmuje się modelami współczesnymi czy tak jak ja vintage.
  18. Czytałem Twój post i wyraźnie piszesz, że coś robię bezczelnego więc zapytałem co takiego w moich wypowiedziach jest bezczelne ? To jedno a drugie od powstania tej kategorii minęło 10 lat i przez ten okres świat poszedł do przodu to i sama kategoria vintage też o czym świadczą organizowane (rzadko bo rzadko) jednak festiwalowe kategorie vintage a przecież na konkursie nie pokazujesz jakiś pokrak tylko jak najlepiej wykonane modele bez względu czy to jest Plasticart czy Matchbox czy FROG. Oczywiście można sobie sklejać modele tak jak się sklejało kiedyś tam ale można i podchodzić do tematu w sposób współczesny i nowoczesny zachowując jednak charakter zestawu wyjściowego bo to jest do zrobienia. Sam tak robię i mimo waloryzacji w moich modelach bez problemu dostrzeżesz FROGa czy stare Academy bo stary zestaw zawsze pozostanie starym zestawem. Rozumiem Twoje podejście do sprawy ale Ty zrozum moje i innych modelrzy, którzy chcieli by startować z modelami budowanymi ze starych zestawów w imprezach modelarskich bo przecież kierunek vintage wcale nie musi się kojarzyć jedynie z sentymentami poprzedniej epoki, bylejakością (częsty argument przeciwników modelarstwa vintage kojarzących styl vintage własnie z dziadostwem i bylejakością) a może zacząć być traktowany na poważnie i z należytym szacunkiem ale aby tak się stało należy zmienić i przedefiniować podejście do tej kwestii bo jeżeli jak sam piszesz ktoś założył ten kierunek modelarski, włożył w niego serce to nie można go zostawić samemu sobie ale rozwijać, zmieniać, dostosowywać do współczesnych realiów a nie trwać w przekonaniu, że to jedynie sentymenty się liczą. Trzeba umieć dostrzegać konieczność zmian by popularyzować takie modelarstwo. Oczywiście znając Twoje podejście do sprawy nie zmuszam ani Ciebie ani żadnego innego z założycieli tego kierunku do tego by myśleli tak samo ale musisz liczyć się z tym, że inni modelarze również lubiący stare zestawy mogą mieć inne zdanie i inne podejście do sprawy. Pasuje Ci takie podejście jak było 10 lat temu spoko ale mi nie pasuje i widzę konieczność wprowadzania zmian i dlatego założyłem ten temat by o tym właśnie podyskutować. Acha jeszcze jedno mam książkę pana Krzysztofa Wagnera i mam nawet ją z jego autografem i doskonale wiem kiedy aerografy i jakie się pojawiły ale to o czym wspomniałem odnośnie aerografów to parafraza wypowiedzi modelarzy młodszego pokolenia. No i dodatki odlewane z białego metalu, fototrawione czy też żywiczne to koniec lat 80 i chociażby dlatego powinny być brane pod uwagę. Jako pomysłodawca nagrody Vintage Trophy i Stare ale jare - kartonowy vintage z pewnością nie zdyskwalifikuję modeli z takimi dodatkami ponieważ to jest festiwal czy też konkurs i nagradza się piękno modelu a nie sentyment do niego.
  19. Jako pierwszy inbox będzie zamieszczona prezentacja modelu samolotu Lockheed F-104G Starfighter z zestawu FROG. Jest to zestaw będący przepakowanym przez brytyjskiego producenta modelem japońskiej firmy Hasegawa. Jako zestaw Hasegawy model ten ukazał się w roku 1963 natomiast jako FROG w 1969 a drugie 1970 (oba wydania modelu różniły się zgrabniejszym i bardziej poręcznym pudełkiem ze śliczną ilustracją oraz zmianą goleni podwozia głównego z z kilku drobnych na jeden wygodniejszy w montażu). Jest to typowy przedstawiciel swoich czasów czyli model z licznymi uproszczeniami, niezbyt wymiarowy (model jest za duży w stosunku do skali 1/72), z wypukłymi liniami podziałowymi oraz nitami. Kokpit to prosta ławeczka z figurką pilota, luki podwozia oraz hamulców aerodynamicznych wieją pustką. Mimo to jakość samych wyprasek jak i tworzywa, z którego został odlany jest naprawdę bardzo dobra i przyjemna w obróbce i sklejaniu. Osłona kabiny niestety ale nie posiada charakterystycznego "schodka" w swojej tylnej części oraz błędny rysunek ram wiatrochronu. Może p pęknąć podczas próby polerowania. Zestaw kalkomanii pozwala na wykonanie samolotu w barwach włoskich, holenderskich, duńskich i niemieckich. Poza znakami przynależności państwowej arkusz kalkomanii zawiera również kilka uproszczonych ale bardzo charakterystycznych dla Starfightera napisów eksploatacyjnych. Ich jakość pomimo upływu lat jest nadal znakomita co jest miłym zaskoczeniem. Kalkomanie nie pękają anie nie rozsypują się w kontakcie wody i nakładają się doskonale. Jako uzupełnienie tego krótkiego inboxa należy dodać, że w latach 80 model ten został skopiowany przez firmę Academy ale niestety jest on gorszą miniaturą niż japoński pierwowzór i jest on niestety nadal dostępny w sprzedaży (już dawno Academy powinna wprowadzić na rynek zupełnie nowy zestaw Starfghtera tak jak uczyniło z modelami Tomcata czy F-15 albo F-16).
  20. Fajnie. Jednak nie chodzi jedynie o pokazywanie samych pudełek ale ich zawartości czyli wyprasek z jakimś komentarzem a może i zdjęciem gotowego modelu, który można wykonać z danego zestawu. Niech to ma wartość nie tylko sentymentalną ale i merytoryczną.
  21. Chciałbym aby wszyscy zainteresowani dawali inboxy. Ja mam trochę oryginalnych FROGów/ NOVO ale i zdecydowanie nowszych ESCI wartych pokazania i to trzeba będzie zrobić ale na spokojnie. Niebawem założę ten dział inboxów.
  22. Chyba założę nowy temat a mianowicie wintydżowe inboxy. Fajnie pokazywać to co kryje się w pudełkach z jakimś opisem, mini recenzją.
  23. Sam widzisz, nie udało Ci się przekonać modelarzy zagranicznych aby jeszcze bardziej obniżyć granicę wieku modeli kwalifikujących się do tej kategorii co świadczy o tym, że zwyczajnie nie miałoby to już większego sensu. Jednak nikt nie zabrania Ci sklejania modeli do wyznaczonego sobie roku np 1970 i tworzenia kolekcji jedynie do tego roku. Tu jest właśnie ten margines, że są jeszcze modele jak modele firmy ESCI, które wyprzedziły swoją epokę przynajmniej o 10 lat a były projektowane jeszcze w sposób tradycyjny chociaż są to modele nawet na dzisiejsze czasy o wysokiej wartości merytorycznej i składalności. Poza tym nawet do roku 1989 są modele Hasegawy także opracowywane jeszcze tradycyjnymi metodami, które nie są jakimiś potworkami a maja również niezwykle wysoki poziom jakości i merytoryczności (np F-111 Aardvark). No i jeszcze jedna kwestia w której posłużę się analogią do świata motoryzacji a mianowicie istnieje tam pojęcie yountimera i właśnie tego brakuje w tej kategorii bo nawet po roku 1989 jeszcze taki ZTS Plastyk opracowywał modele, które były projektowane starymi metodami bez udziału komputerów tak samo Aeroplast kopiujący zestawy Lindberga czy starego Revella.
  24. O jakiej bezczelności mi tu mówisz ? Nie ma nic bezczelnego w tym co napisałem a jedynie mam nieco inne poglądy na całą kategorię vintage i mam do tego prawo bop jak napisałem nie jest to w żaden sposób jakoś prawnie usankcjonowane. Tak samo możesz uważać organizatorów imprez modelarskich za bezczelnych, że nie zwracają uwagi na to czy model zgłaszany do kategorii vintage ma dodatki waloryzacyjne czy nie. Robią to tak jak oni uważają za stosowne. Odpowiedziałem Ci na pytanie swoim pytaniem odnośnie procentowej waloryzacji modeli tyle, że odniosłem się do waloryzacji samodzielnej i też nie zareagowałeś na to co napisałem. Przecież można tak mocno zwaloryzować samodzielnie stary zestaw, że niewiele z niego zostanie i co wtedy ? Nadal vintage czy nie ? Odpowiedź na to pytanie może być prosta i można się posłużyć zasadami rejestracji samochodów zabytkowych, gdzie jest określone, że za zabytek uznaje się pojazd, który ma 75% części oryginalnych. I tu tak samo można wprowadzić ale znając życie raczej mało kto się będzie tym przejmował chyba, że do regulaminu dopisze się konieczność dostarczania odpowiedniej dokumentacji. Oczywiście mąż rację i ja się też z tym nie kryje, że popieram wyciskanie siódmych potów e starych zestawów a po co? A po to by mieć z tego jeszcze większą frajdę, że się coś potrafi z takiego zestawu jeszcze zrobić i pokazać, że nie samymi najnowszymi GWH czy Trumpeterami świat modelarski stoi a imprezy modelarskie są do tego świetnym miejscem by pokazywać takie perełki. No i vintage w ten sposób może być wreszcie wyśmiewane i piętnowane przez wspólczesne pokolenie modelarzy o czym już też pisałem. Poza tym przecież nikt nikogo nie zmusza do brania udziału w konkursach modelarskich ale też nie to w sprzeczności z tym by takie kategorie konkursowe organizować na podobnych zasadach jak rajdy starych samochodów, na których się ścigają zarówno posiadacze bryczek z silnikiem jak i prawdziwych potworów, które niejednokrotnie mogłyby pozostawić za sobą na autostradzie nowoczesne pojazdy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.