Skocz do zawartości

WujekAlice

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 348
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez WujekAlice

  1. Oj tam, oj tam - zapominasz o jednej rzeczy, że na jednego Messiego przypada milion podwórkowych kopaczy. Tu na tym forum poziom prac jest zwykle bardzo wysoki, ale tu już publikują zwykle naprawdę konkretni zawodnicy, a na fejsie, jak masz 20000 luda to już tak wysoko nie będzie. Poza tym podoba mi się ten pomysł z modelarnią... coś takiego mi by się też przydało... Tylko nie wiem, czy mógłbym słuchać tam takiej muzyki jakiej bym chciał
  2. A mógłbyś wrzucić kilka zdjęć na jaśniejszym tle? Na tej czerni trochę się model gubi.
  3. O! prawie taki jak mój
  4. Ładna robota, warsztat oglądałem regularnie
  5. Mikrochirurgia
  6. Na fejsie grupa modelarska ma ok. 20000 luda
  7. Ja nie mówię dyskutować, bo to szkoda czasu. obserwować. A do tego trzeba dodać, że ten biznes to działa tak, że jesli liczysz, że zrobisz go na kredyt z banku .... no to ROTFL z fikołkiem i telemarkiem Musi być luźna kasa własna. A propos tych overtreesów - a dlaczego nie dał znać na forum? Jeśli nie rury to moze bym sam bym chętnie coś takiego łyknął.
  8. RadoG - bardzo fajny tekst, tylko po jakiego penisa napisany w tak prentensyjnym tonie. Jeśli uważasz, że tłumaczysz coś ćwierćmózgom, to trzeba mieć do nich trochę cierpliwości - jak do ćwierćmózgów. nie ma się co tak od razu co denerwować. Nie żyjemy w banieczce, przynajmniej nie wszyscy, a akurat mój cytat wybrałeś, żeby o tym napisać... Trudno. Business as usual albo is business - nawet modelarski, to nie działalność charytatywna, to biznes, z którego trzeba żyć. Ale i tak uważam, że osoba, która chce wejśc w taki biznes, a nie ma zielonego pojęcia o modelarstwie nie ma kompletnie szans, chyba, że od razu zatrudni jakiegoś światłego konsultanta - tylko, że to są dodatkowe koszty. A co do kosztów to zapomniałeś o promocji i reklamie. To tak bajdełej. Druga sprawa - jeżeli ktoś w takiej branży robi, to jednak powinien na takie fora zaglądać - bo między innymi za to mu płacą, bo dobrze jest wiedzieć, co w trawie piszczy - to się inaczej nazywa badanie rynku, albo jakaś jego część. Kłócić się i obrażać nie ma co, bo po co? Po prostu czytać, obserwować, gromadzić informacje i wyciągać wnioski. Nie ma co zwracać uwagi na liczynitów, a z drugiej strony nie rozumiem tez postawy producenta "bo się obraził", te bluzgi studiujesz w ramach obowiązków zawodowych - Ty masz biznes, Ty nie jesteś od obrażania się, Ty masz na tym pieniądze robić. Nie wiem, czy zostało to tu powiedziane - wykonanie form twardych pod model to nawet i pół roku i koszt - powiem, że nie wiem, wykonanie twardej formy dla nawet dosyć prostego detalu to rząd kilkudziesięciu tysięcy złotych, a podejrzewam, że dla takiego Żubra to pójdzie nawet już i w setki tysięcy. Dlatego musimy sobie zdać sprawę z tego, że nie ma szans, żeby znaczna większość naszych samolotów "poszła na twarde". Tylko i wyłącznie short-run - co zresztą bardzo słusznie Rado zauważył. A "uderzyć" do producenta mozemy tylko z konkretną propozycja, na pewno nie taką - My niżej podpisani wyżej wymienieni chcemy żebyście robili Czaplę/Wilka/Żubra (niepotrzebne skreslić) i jak zrobicie to my kupimy. No chyba kupimy. ale żeby za drogo nie było. I podpisy, kilkanaście częściowo nieczytelne. Musimy coś mieć, a tym czymś to jest projekt, najlepiej kompletny, z kalkami, instrukcją i prototypem. Jest jeszcze jeden pomysł - bardzo od czapy - ale już nie takie rzeczy zobaczyły światło dzienne - założyć fundację na przykład "Modelarstwo Polskie" i zgłosić się po dotację do Polskiej Fundacji Narodowej. Finansują takie kretyństwa, to może coś takiego też? Tylko , że PFN sprawia wrażenie jednej wielkiej pralni pieniędzy z państwowych na prywatne, to pewnie żeby z tego tortu coś uszczknąć trzeba być odpowiednio "garbaty". No ale jakieś inne źródła?
  9. Ja też. Szczególnie, że właściwie 90% handlu przeniosło się do sieci i de facto w każdym zadupiu Polski masz dokładnie taka samą ofertę jak w Warszawie. do tego blogi, videoblogi i tym podobne. Okres mojej największej aktywności modelarskiej przypadał na lata 1991-2003 - na studiach to było pół biedy, bo w Bydgoszczy było kilka sensownych sklepów. Ale potem to kaplica - najbliższy sklep 100 kilometrów dalej. Jakieś wujki dobra rada co i jak zrobić? Brak. Kombinowało się po swojemu. literatura? To samo - mało, drogo i do tego też nie w każdej księgarni. Teraz na wyciągnięcie myszki masz cały modelarskie świat. Ale jest też inna sprawa - te prawie 30 lat temu, kiedy wchodziłem do jakiegoś modelarskiego sklepu to proporcja rury - śmigła była tak mniej więcej 1 do 1. A nawet z lekką przewagą śmigieł. a teraz - nawet na naszym forum - zwolenników rur jest jakby więcej - więcej osob podnieca się nowych, ochnastym F14, niż na przykład nowym F8 Bearcat, albo nową Peszką Zwiezdy. Myślę, że modelarstwo ma się dobrze, tylko się zmienia. PS. A taka refleksja o Ardpolu, którego już nie ma - modele umieli robic, tylko ich sprzedawać nie potrafili.
  10. Nie bierzemy. Nie wierzę, że ktoś, kto ma firmę modelarska nie jest sam modelarzem. Chyba, ze jest to naprawdę wielka, wielka firma, ale to zwykle jest wtedy spółka akcyjna. A propozycja jest bardzo prosta - subskrypcja - minimum 200 osób zrzuca się po kilka dych, żeby producent wiedział, że podchodzimy do tego poważnie. to powinno przynajmniej pokryć koszty projektu. Tylko najpierw trzeba się dogadać co to ma być.
  11. A ja powiem PWS 10. Nie - najpierw tworzy się silna grupa wpływu, a potem uzgadnia swoje propozycje
  12. Lepiej żeby się już nie sprzedawał, bo jest przekoszmarny... ale to tak bajdełej. Mam podobne wspomnienia modelarskie jak przedmówca, tylko trochę krótsze. Pamiętam jak na początku lat osiemdziesiątych pojawiły się w Składnicy Harcerskie Matchboxy - P38, A20, Walrus. Kupę forsy kosztowały ale się kupowało. Ja kleiłem, kolega malował. Kombatanckie wspomnienia. A jeżeli plany są żeby kogoś do czegoś namówić to trzeba wystąpić zwartą zorganizowaną grupą, do tego z konkretną propozycją
  13. Druk 3D nie jest "pacaneum" na wszystko, bo ma on swoje ograniczenia.
  14. Liczę na PZL 43. kiedyś ktoś robił konwersję żywiczną do 43 z 23, ale nie wiem, czy nie obejmowało to tylko silnika.
  15. zawsze mówiłem że Plastykowy Łoś to porządny model, a za swoją cenę bardziej niż spoko.
  16. Nie, ja jestem realistą. Ja jestem prosty sklejacz, gdzie mi w jaśnie oświecone progi Nawet aerografu nie mam
  17. Nie smuć się abtb - jak będziesz grzeczny to może Tobie tego przyobiecanego Tu2 pokażę
  18. Dlatego gwarantuję Wam - nic mojego nie zobaczycie ?
  19. A czy mapy w odpowiedniej skali też są w teczce? powiem tak - jak zobaczyłem lampkę to odpadłem, ale teczka mnie dobiła już całkiem... Tobie to benedyktyni powinni przez Pan mówić
  20. Pogoń za modelem idealnym to rzecz bolesna, bo takiego nie ma. Ale zafiksowanie na tym punkcie jest jeszcze bardzeij bolesne. Jeżeli nie robi się modeli na wystawę, to darcie szat "bo linie podziału przesunięte o milimetr", albo kadłub za gruby o pół to spoko, easy, to się da ztolerować. Z drugiej strony nie ma co się zasadzać na jakieś ewidentne "kasztany" których nawet bryła średnio przypomina pierwowzór - ważne jest wybranie jakiegoś takiego logicznego złotego środka. Akurat nie dziwię się, że ktoś się pozbył jednych wyprasek i kupł sobie inne, bo uznał że tamte są fajniejsze - no bo tak - też tak mam i dlatego tu przez forum poszło sporo moich starszych modeli. Ale też zawsze pod uwagę biorę stosunek cena/jakość - jeżeli model jest całkiem dobry, to po kiego grzyba kupować 4x droższy, bo ma 2 części więcej w kabinie? PS. abtb - w punkt
  21. A propos samego MC202 to robiłem taki kiedyś dawno temu z Supermodela też w takim kamuflażu - co ciekawe nie miał kalkomanii tylko naklejki.
  22. Fajne zdjęcia, ale zwróć uwagę, że kalki Italerki są wyraźnie jaśniejsze niż tło.
  23. Odpowiednio zrobiony szort wytrzymie nawet 3 razy więcej... Solo ma rację - w tym przypadku krytyka musi być konstruktywna. nie "do tarcia chrzanu" tylko co konkretnie jest skaszanione, albo co do poprawki. Kolega tam na innym wątku zrobił takiego wilka, ze aż mi kolana zmiękły, a na myśl, że pewnie daloby radę to przeobić na 1/72 to aż się zaśliniłem. spokojnie daję za to 7 dych - znaczy za taki model zw pudelku i z kalkami. Okej - who's next? albo - taki samolot ktory w jakiś sposob może być uniwersalny - Fokker FVII - kawałek naszej historii lotnictwa i wojskowego i cywilnego, a kto robi jakiegoś sensownego? Valom robi coś z 8 wersji, ale ponoć Valom to gniot...
  24. Niespecjalnie wysokiego - prędzej czy później się zwróci, ale to "później" może latami trwać.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.