Jump to content
Mikolaj75

Aeros Stranger/Dream - SP-MBDG - 1:72 scratch

Recommended Posts

najpierw wszystko posklejane i niepomalowane, a potem czary-mary i jakimś cudem dało się wymalować te wszystkie zakamarki w gąszczu kółek i zębów gąsienic

 

Gdzieś kiedyś przeczytałem, że "gdzie dotrze oko, tam i pędzel" ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

W związku z ożywioną dyskusją - jako gospodarz wątku - także się odniosę...

 

W pierwszej kolejności dzięki za zachowanie meritum (pomimo sporej wielowątkowości) i uniknięcie sporu pod tytułem detal contra malowanie. Nawet odwołanie do związków partnerskich nie uruchomiło złych duchów, które wywalają wątek na Plac Zabaw.

Sam uważam, że sporu nie ma - każdy etap powinniśmy robić dobrze, malowanie zawsze, a detale w takim zakresie jak sobie ustalimy i bez ryzyka popsucia odbioru ładnie pomalowanego modelu (niektóre detale tak naprawdę powinno się robić - lub próbować zrobić - zawsze). To trochę jak z lataniem - jak mawia mój instruktor - "start (część detali) jest dobrowolny, lądowanie (malowanie) obowiązkowe"

 

Dzięki za zainteresowanie mikrolotem i - pośrednio w tym wątku - Jakiem. Rację ma Banny - lubię detalować, a w budowie modelu też odnajduję satysfakcję. Na półkach mam ich kilkadziesiąt i po prostu pojawiło się u mnie zapotrzebowanie na inną jakość (od razu zaznaczam - nie twierdzę, że lepszą - po prostu inną).

Podobnie skłonny jestem się zgodzić, że koncepcja Jaka nieco ułatwia mi gimnastykę malarską. Po pierwsze - kamuflaż będzie na obszarach o małej liczbie linii podziałowych, po drugie - trzeba będzie je tak wykonać, aby przy zachowaniu odpowiedniej dozy realizmu nie zakłóciło odbioru mocno otwartych wnętrz. Będę to robił na zasadzie lepiej mniej niż więcej, bo nie wyobrażam sobie rozpaczy po zapaskudzeniu Jaka, gdyby z czymś przeholować.

 

Żadnej z uwag nie odebrałem jako uszczypliwej, tym bardziej, że pochodzą od kolegów, z którymi mam fajne relacje forumowe i dobrze byłoby się kiedyś spotkać przy modelach i browarku (w bezpiecznym odstępie) w realu Niemniej dzięki Gonzo za czujność.

 

Z malowaniem Jaka mam wyjątkową tremę:

- masa pracy w niego włożona wymaga najwyższej ostrożności zarówno przy maskowaniu jak i samym malowaniu;

- wyszedłem trochę z wprawy w malowaniu modeli całościowo, dlatego też trenuję na poligonach;

Niemniej procedura powinna niedługo ruszyć. Parę dni temu dotarł do mnie H&S Evolution, jeszcze chyba zamówię nówki farby, bo te co mam mają kilka lat i trochę się boję. Relacje będą.

 

Pytanie RAV-a o malowanie detali - wszystko jest kwestią zaplanowania malowania i montażu. Silniczek, który robię teraz do motolotni, zostanie złożony do etapu malowanego na jeden kolor, dopiero po pomalowaniu będą dodawane kolejne detale typu chłodnica, przewody, rury wydechowe itp, które też wcześniej będą malowane. Np w Jaku można zauważyć, że w zasadzie wszystkie elementy wewnętrzne zasadniczej bryły modelu są już pomalowane, masa innych częśli leży w pudełeczkach czakając na malowanie i/lub montaż w stosownym czasie. Ale jak to robią w czołgach to też za diabła nie wiem.

 

Słusznie wskazał Kamil, że sprawy w dużej części załatwia aerograf. Wiem, że są różne koncepcje, ale ja już dawno zaprzestałem używania pędzla do malowania poza wyjątkowymi okolicznościami. W zasadzie nie bardzo potrafię sobie przypomnieć co w Jaku malowałem pędzlem poza gałkami od dźwigni w kabinie, choć pewnie coś tam było

 

Jeszcze raz dzięki za zainteresowanie.

 

Pozdrawiam - Mikołaj

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio było trochę dyskusji, zatem dziś bardziej obrazkowo... Wiem, mało maluję...

 

Korpus silnika w zakresie podstawowym skończony, przygotowany jest pod jednolite malowanie aluminium i ma ponawiercane lub w inny sposób przygotowane miejsca dla połączenia przewodów lub innych elementów. Przedstawiany na fotkach zespolik składa się z 82 części, z których tylko małe fototrawione kółeczko jest wykonane nie przeze mnie (bo przez Wojtka Fajgę! ) Wciąż na tle Olfy, wygląda to tak:

 

korpus%252520gotowy%252520A.JPG

 

korpus%252520gotowy%252520B.JPG

 

korpus%252520gotowy%252520C.JPG

 

korpus%252520gotowy%252520D.JPG

 

korpus%252520gotowy%252520E.JPG

 

korpus%252520gotowy%252520F.JPG

 

Dokonałem na blutacka przymiarki do Bambosza

 

korpus%252520gotowy%252520przymiarka%252520A.JPG

 

korpus%252520gotowy%252520przymiarka%252520B.JPG

 

A tu na mojej rączce, żeby było wiadomo jakie to ustrojstwo duże...

 

korpus%252520gotowy%252520na%252520dloni.JPG

 

I na koniec w towarzystwie starszego kolegi...

 

korpus%252520gotowy%252520WK105.JPG

 

Pozdrawiam - Mikołaj

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki Radziu za uznanie

Mikołaj w oswietlenie zainwestowałes ? bo fotki bardzo dobre a tło maty jak najbardziej OK

Można powiedzieć, że zainwestowałem, bo w ramach urządzania pokoiku modelarskiego kupiłem dwie zwykłe lampki biurowe z takimi fajnymi świetlówkami. Fotki chyba faktycznie trochę lepsze, a i o oczy trzeba dbać, bo po wczorajszej sesji silniczkowej trochę bolały...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mikołaju... Olfa ładna.

Ale silniczek - brak mi słów. Nie mogłem pozbierać się z podłogi... Myślałem, że to zawał... JA TEŻ TAK CHCĘĘĘ!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Eh, Bogdan... Ty z tymi zawałami niczym Marian Paździoch... Ale dzięki, że Ci się podoba - poza tym jak chcesz tak robić, to rób - warsztat i technikę masz, co nie raz pokazałeś - skądinąd wciągając mnie kiedyś z Robertem na forum. Swoją drogą - bardzo fajnie detalowałeś Merlina - co się z nim dzieje?

Pozdrawiam - Mikołaj

Share this post


Link to post
Share on other sites

U Merlina? Zaglądałem do niego ostatnio. Reduktor zrobię mu od podstaw bo ten nie bardzo jest do przyjęcia... Będę miał teraz więcej czasu na dłubaninę. Idę na urlop zdrowotny... Ale dokończę "Model jak z obrazka" i do Merlinka wrócę Zostało otoczenie i Kościuszkowcy... Ciągle mi chodzi po głowie budowa od podstaw Supermarine Typ 224, więc podglądam Twoje poczynania.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ciągle mi chodzi po głowie budowa od podstaw Supermarine Typ 224,

 

to w tak zwanym miedzyczasie poćwicz podstawy malowania, bo wiesz, zbalansowany rozwój technik modelarskich jest niezwykle istotny

Przepraszam, ale nie bardzo rozumiem...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pana Kamila Feliksa Sztarbalę proszę o niedysponowanie moim wolnym czasem oraz o zmianę tonu a moderatorów u usunięcie tej jałowej dysputy...

Mikołaju - wybacz, że to u Ciebie...

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja prosiłbym Cię Kamil uprzejmie o nierozpoczynanie tematów nie mających związku z moją co by nie mówić ciężką pracą, gdyż tego rodzaju kwestie odciągają kolegów od tego, co chcę im pokazać i za chwilę nie będzie wiadomo czego wątek dotyczy. A rzecz dotyczyła w sprawach omawianych z Bogdanem podejścia do detali. Z góry podziękował

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć, w ramach "fun-u", jaki daje mi dłubanie przy detalach, wciąż pozostając w obrębie zespołu napędowego, troszkę na temat piasty śmigła. Jest czterołopatowe, co znakomicie ułatwia kwestię kątów.

Na początek oś - w pręcie plastikowym nawiercamy otworek pod dwa pierwsze wyjścia na łopaty:

 

piasta%252520-%252520nawiert%252520jeden.JPG

 

Potem wklejamy pręcik poprzeczny, po to by później nawiercić dwa pozostałe prostopadłe otworki i tam wkleić dwa kolejne wyjścia

 

piasta%252520-%252520nawiert%252520wklejka.JPG

 

Finalnie tak to wygląda - uwaga - zmiana koloru osi wynika z faktu, że wcześniejsza uległa zniszczeniu i nie odtwarzałem już od nowa zdjęć. W wyjściach na łopaty nawiercam otworki

 

piasta%252520plus%252520wyjscia%252520na%252520lopaty.JPG

 

Po obcięciu z jednej strony oś zostaje nawiercona - jak w oryginale, a na wierzchu wykonuję z kropelek Poxipolu imitację śrub - po wyschnięciu zostaną lekko przetarte papierem dla wypłaszczenia

 

piasta%252520srubki%252520z%252520poxipolu.JPG

 

Na zakończenia kanaliki pod śruby łączące obie połówki piasty - tradycyjnie z żółtego koloru - wbrew pozorom rozwiązanie przydatne, bo pozwala widzieć co się dzieje na szarym tle. Później piasta została potraktowana lekko rozcieńćzonym bezbarwym lakierem - pamiętajmy, że był to odlew i pewna utrata ostrości detalu jest właściwe pożądana, po czym piasta poszła na oś - na razie długą do malowania, do montażu się przytnie

 

piasta%252520gotowa.JPG

 

Łącznie 14 elementów plus sześć śrub kropelkowych.

 

Pozdrawiam - Mikołaj

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale kosmos A gdzie dają takie wielkie zapałki

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki oglądającym i komentującym - miło, że się podoba

 

Kiedy Jaczek sobie schnie, dłubię nieco przy maluchu.

 

Tablica nie ma zegarów. W tej sytuacji zastosowałem trochę uproszczoną metodę. Najpierw tablica została na blutack przymocowana do płytki celem pryśnięcia lakierem dla uzyskania precyzyjnych miejsc przyrządów.

 

tablica%252520szablon.JPG

 

Następnie tło pokryte bezbarwnym glossem dostało w zaznaczonych miejscach kalkomanie pochodzące z rabunku

 

tablica%252520kalki%252520na%252520tle.JPG

 

Kalki były kładzione z ustawicznym sprawdzaniem czy pasują - i wyszło ok

 

tablica%252520czarna%252520przymiarka.JPG

 

W międzyczasie korpus silnika dostał czarny błysk

 

silnik%252520-%252520czarny%252520blysk.JPG

 

... a następnie aluminium

 

silnik%252520-%252520aluminium.JPG

 

Pozdrawiam - Mikołaj

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam, masa czasu upłynęła od ostatniej aktualizacji. Cóż, Jak miał pierwszeństwo. Teraz - po jego ukończeniu, a przed rozpoczęciem kolejnego tematu z dziedziny dużego lotnictwa, coś tam podłubię przy mikrolocie. Powoli czas na skrzydło.

 

Krawędź natarcia nie stanowi prostej. Aby zachować symetrię, dwie podłużne płytki skleiłem na końcach i wyrzeźbiłem kształt - po rozłączeniu obie krawędzie będą idealnie symetyczne

 

skrzydlo%2520start%2520A.JPG

 

Następnie rozpoczął się montaż - tu uwaga - szkielet nie jest odwzorowaniem rzeczywistego wnętrza skrzydła -potrzebuję po prostu odpowiednią bazę do późniejszego przyklejenia "płótna" - sam układ będzie taki jak w oryginale, kształt żeberek nie

 

skrzydlo%2520start%2520B.JPG

 

Pozdrawiam - Mikołaj

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ponudzę Was jeszcze małym cywilkiem

 

Podstawowy układ płata został przyklejony na płytce z wyrysowanymi liniami żeberek

 

skrzydlo%2520A.JPG

 

Następnie żeberka powycinałem, poobrabiałem i wkleiłem, zaś po wklejeniu należało włożyć sporo pracy w obróbkę celem zachowania jednolitości powierzchni górnej.

 

skrzydlo%2520B.JPG

 

Górne "płótno" (dakron) wklejałem na dwa etapy

 

skrzydlo%2520C.JPG

 

Ostatecznie po obcięciu wszelkich nadmiarów i obróbce wyszedł taki oto płat

 

skrzydlo%2520D.JPG

 

Myślę przy tym, że to co najciekawsze widać pod światło - otóż bez żadnego robienia rowków czy szlifowania, a wyłącznie poprzez naklejenie cienkiej płytki na żeberka i delikatne "wymasowanie" jej udało się osiągnąć efekt naciągnięcia płótna - polecam ten sposób kolegom niezadowolonym z fabrycznego opłótnienia zwłaszcza konstrukcji przedwojennych

 

skrzydlo%2520E.JPG

 

Z innych spraw - udało się położyć kolor żółty

 

malowanie%2520zolty.JPG

 

Pozdrawiam - Mikołaj

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panie Mikołaju - obserwuję postępy w budowie modelu motolotni Dream. Proszę napisać co się z nim dzieje w tej chwili.

 

Jestem autorem Encyklopedii

http://www.samolotypolskie.pl/

i pozwoliłem sobie "pożyczyć" Pana ilustracje do hasła:

http://www.samolotypolskie.pl/samoloty/14381/126/Przysiecki-Dream

Będę Panu niezmiernie wdzięczny, jeśli zgodzi się aby zdjęcie i rysunek motolotni mogły pozostać na łamach Encyklopedii.

Pozdrowienia i życzę (wszystkim modelarzom) dużo cierpliwości. Sam kiedyś próbowałem "dłubać", ale szybko zaprzestałem- zupełny brak talentu.

Share this post


Link to post
Share on other sites







 







Nic innego nie mogę wyartykułować

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oj, rzeczywiście dawno nie było motolotniowej aktualizacji, Su mnie jednak absorbuje, co więcej Eurosport bezczelnie nadaje London Masters w snookera w czasie najlepszej sklejalności i aktywność modelarska spada...

 

Niemniej - wózek dostał kolor granatowy, który jednak po polerowaniu wymaga uzupełnienia, fotek na razie nie ma, muszę zaplanować trochę prac - problem polega na tym, że prawie każdy element w strefie wózka i silnika ma inny kolor i trudno jest robić większe podzespoły. No i - jak wspomniałem - Su rządzi, wrednie zepchnął mikrolota do hangaru..

 

samolotypolskie.pl - oczywiście miło mi, że doceniono moją robotę, rysunek został zamieszczony na forum bez zastrzeżeń, stąd nie będę oponował przeciw jego wykorzystaniu, choć oczywiście byłoby całkiem dyplomatycznie, gdyby jednak zapytać wcześniej. Proszę jednak wyraźnie zaznaczyć, że rysunek został wykonany wyłącznie na indywidualne potrzeby budowy modelu i nie może stanowić miarodajnego źródła do jakichkolwiek innych celów - w razie potrzeby szczegóły możemy omówić przez pw;

 

Bogdan - dzięki - w sumie mam nadzieję że Wasze wpisy zmobilizują mnie do jakiegoś podłubania przy maluchu...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panie Mikołaju!

Wielkie podziękowania za możliwość dalszej publikacji Pana zdjęcia i rysunku w Encyklopedii. Proszę wybaczyć, że w tym samym czasie umieściłem i zapytałem o zgodę. Zaoszczędza mi to jednak dużo czasu. Czasami odpowiedź na prośbę otrzymywałem po kilku tygodniach i ... zaczynały się poszukiwania zdjęcia w internecie (gdzieś zapisałem link - ale gdzie?; znalazłem, klikam- Error lub "przepraszamy strona nie istnieje", nie szkodzi- zdjęcie zapisałem na dysku- tylko pod jaką nazwą? Do dziś nie odnalazłem kilku zdjęć, które mam prawo zamieścić). Takie poszukiwania zjadały mi trochę czasu. Dlatego obecnie w tym samym czasie zamieszczam zdjęcie i powiadamiam / proszę o pozwolenie na pozostawienie zdjęcia w Encyklopedii. W razie żądania usunięcia zdjęcia- wykonanie zadania zajmuje dosłownie kilkadziesiąt sekund. Raz tylko okazało się, że zamieszczone zdjęcie nie należy do osoby, do której pisałem. Poprosił o usunięcie i w zamian "podrzucił" inne, własne zdjęcie. To tak w ramach wyjaśnienia i przeprosin.

 

Rysunek motolotni jest bardzo dobry, po prostu w doskonały sposób pokazuje, jak ona wygląda.

Będę nadal obserwował budowę modelu motolotni. Bardzo chętnie zamieściłbym w Encyklopedii zdjęcie gotowego modelu- to coś niezwykłego.

Chyba na forum motolotniowym zamieszczę link do tego wątku. Myślę, że ich również to zainteresuje.

Ściskam dłonie. Krzysiek.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.