Jump to content
Mikolaj75

Aeros Stranger/Dream - SP-MBDG - 1:72 scratch

Recommended Posts

dokonałem nawiertów

Ano właśnie. Zdradzisz tajemnicę jakim sposobem (celowo nie piszę cudem - bo to u Ciebie standard) nawierty wychodzą Ci osiowo w pręciku?

I gdzie można dostać takie miniaturowe wiertełka ??

Share this post


Link to post
Share on other sites
I gdzie można dostać takie miniaturowe wiertełka ??

Swoje kupiłem w Tora Tora w Wawie. Czeskie. Mają od 0,1mm co 0,05mm i co ważne z pogrubionym chwytem. Chyba 7zł sztuka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki wszystkim, że zaglądacie do małego cywila

 

robert p - odpowiadając na pytanie - na początek w pręciku nakłuwam igłą lub innym szpikulcem środek "na oko". Łatwo się to koryguje, następnie wiertełkami po kolei od 0,2 mm, przez 0,4 i tak dalej, jak trzeba na końcu frezem na wiertarce. Nawet zrobiłem fotki tych narzędzi, ale padł mi laptop w domu, a w biurze nie mam programów foto. Ale to chyba każdy wie w sumie, jak wyglądają wiertełka...

 

cdn... Pozdrawiam - Mikołaj

Share this post


Link to post
Share on other sites

W ramach dopuszczalnego skakania po zagadnieniach budowy, postanowiłem zająć się co nieco silnikiem mikrolota. Oryginał wygląda tak:

 

silnik%252520oryginal.JPG

 

Oczywiście nikt nie produkuje jakichś żywic czy tym podobnych, zatem trzeba radzić sobie samemu. Jeden wieczór poświęciłem na analizę zdjęć i zacznę od korpusu "zasadniczego". Każdy silnik, nawet taki mały, jest pogmatwany, a w związku z tym należy zaplanować jego budowę, tak aby model mógł przypominać oryginał. W tej sytuacji wyprodukowałem własną instrukcję rysunkową, której zamierzam się trzymać:

 

silnik%252520rysunek%252520korpusu.JPG

 

Produkcja rusza w weekend - być może jeszcze dziś. Korpus będzie miał wymiary: 9,5 x 2,5 x 5,3 mm. W porównaniu z nim WK-105 od Jaka to istne monstrum o wielkich i topornych częściach

 

Pozdrawiam - Mikołaj

Share this post


Link to post
Share on other sites
W porównaniu z nim WK-105 od Jaka to istne monstrum o wielkich i topornych częściach

Na szczęście, niewiele mniejszych od Bambosza statków powietrznych które chciałbyś robić lata po niebie , tak że powrócisz pewnie przy następnym projekcie do monster modeli w skali '72 i zapewne pracując już bez mikroskopu, poradzisz we dwa miechy z takim MiG 3. Fajna robota, ciekawie opisana, tak trzymaj

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja też polubiłem taką dłubaninę. Policzyłeś ile części będzie w silniku?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za uwagi

Jarek - MiG-a-3 raczej nie przewiduję - nie da się na nim zamieścić szachowniczki... Ale inne obiekty oczywiście będą

Marcin - jeszcze nie liczyłem części - statystyki dla silnika pojawią się w miarę postępu prac.

Wczoraj wykonałem części dla I etapu budowy korpusu - jest 13 elementów. Zebrane na zdjęciu poniżej. Roberta O. przepraszam za jeszcze czerwone tło - fotka wykonana przed wpisem na Jaku

 

korpus%252520pierwszy%252520etap%252520cz%2525C4%252599%2525C5%25259Bci.JPG

 

I podzespolik wygląda tak:

 

korpus%252520pierwszy%252520etap%252520B.JPG

 

korpus%252520pierwszy%252520etap%252520A.JPG

 

Następne etapy wkrótce.

Pozdrawiam - Mikołaj

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za sympatyczne uwagi

 

To ja teraz jestem ciekaw, ilu zmieni swoją religię.

 

Nie sądzę Robert by należało liczyć na ruch masowy, detaliści są w odwrocie, ale trwają na przyczółkach .

 

Dziś trochę o reduktorze. Pewna zmiana to tło z maty Olfa, nie podoba mi się, ale zespolik zrobiony i nie da się procesu odtworzyć na innym tle

 

Na początek dwie topornie wyciosane płytki na patyczek plastikowy sklejone tylko w miejscu styku z patyczkiem

 

reduktor%252520plytki%252520toporne.JPG

 

A to po to żeby je wyszlifować do takiego samego kształtu, gdyż później będą przedzielone płytką imitującą pogrubione miejsce styku

 

reduktor%252520szlif%252520laczny.JPG

 

Następnie jedna odcięta, a druga na patyczku pozostała...

 

reduktor%252520polowki%252520jajka.JPG

 

...a to po to, aby łatwiej nią manewrować przy doklejaniu osłonu wału śmigła i maleńkich trójkątnych wzmocnień

 

reduktor%252520gotowa%252520przednia%252520czesc.JPG

 

Obie części reduktora zostały sklejone za pośrednictwem nieco szerszej płytki wewnętrzej, w której żyletką naciąłem miejsca na imitacje odlewów służących do połączeń - to te żółte cosie poniżej

 

reduktor%252520naciecia%252520i%252520sruby.JPG

 

Po zmontowaniu wygląda tak. Łącznie jest tam 21 własnych elementów, a rozmiary 3,8 x 2,8 x 1,5 mm

 

reduktor%252520gotowy.JPG

 

Pozdrawiam - Mikołaj

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też jestem ciekawy jakiegoś finiszu nad Jakiem, bo mam wrażenie że Mikołaj bardziej lubi modele detalować niż malować. Można by też rzec, że woli modele budować niż... kończyć!

Share this post


Link to post
Share on other sites
bo mam wrażenie że Mikołaj bardziej lubi modele detalować niż malować.

oby nie poszedł w malunki w pózny windydż ,bez tych nowych jak to niektórzy jedynie prawdziwi "modelarze" okreslaja:pedalskich technik i wiadra śmieci

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mimo, że już wiadomo, że Mikołaj spierdzieli malowanie tego Jaka, fajniej byłoby poczekać, aż będzie uprzejmy to uczynić. Chociaż do etapu gdy będzie to już widać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mimo, że już wiadomo, że Mikołaj spierdzieli malowanie tego Jaka...

Numery w Lotto też potrafisz przewidzieć?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym nie zaryzykował z tymi "przewidzianymi" numerkami w Lotto Robercie przybliż troszku ideę "technik w związakach partnerskich" bo nie czaję

Mikołaju zegarmistrze i saperzy powinni się uczyć od ciebie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gonzo nie zapędzaj się tak ,ani ja ani Darek nie napisalismy ,że Mikołaj spierdzieli malowanie Jaka ,chyba ,ze to Twoje zdanie

 

Artur napisze o związkach partnerskich na PW

Share this post


Link to post
Share on other sites

A to ciekawy temat i na czasie Domyślam się, że chodzi o te wszystkie szadingi i nie daj boże łosze chyba że o czymś jeszcze nie wiem...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Robert, nie pamiętam kto to powiedział, ale odniosłem wrażenie, że co najmniej zgadzasz się z tym zdaniem. Skoro nie i się zapędziłem, to przepraszam.

Przyznaję, nie odebrałem tych wpisów jako sympatycznych porad. Mój błąd. Sorki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Heh. Motywowanie nie zawsze musi być sympatyczne...

 

Myślę, że Mikołaj ma dość zachwytów nad detalami swojej pracy, a bardziej potrzebuje "kopniaka", który spowodowałby że w końcu skończyłby jakiś swój super wypasiony projekt! I pozwolił nam go podziwiać w pełnej krasie. Osobiście jestem dobrej myśli co do Jaka-1, bo tak rozebrany model wcale nie musi wymagać zaawansowanych technik wykończeniowych, które by odwracały uwagę od poziomu zdetalowania.

Share this post


Link to post
Share on other sites
...bo tak rozebrany model wcale nie musi wymagać zaawansowanych technik wykończeniowych, które by odwracały uwagę od poziomu zdetalowania.

 

ja jestem zupełnie innego zdania i zastosowanie różnych technik wykonczeniowych nie ma za zadanie odwrócenie uwagi od słabo zdetalowanego modelu bodz zle skelejonego bo to nie to w tym chodzi ,jeden potrafi poprawnie skleic prosto z pudła i bardzo dobrze wymalowac z tymi wszystkimi bajerami ,drugi np.potrafi zaj..scie zdetalować ale z malowaniem juz słabo . ale to moje spostrzeżenia z którymi nie trzeba się wcale zgadzać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
drugi np.potrafi zaj..scie zdetalować ale z malowaniem juz słabo

No bo jak się wydziubie te wszystkie pierdółki, to jak je potem pomalować? Zawsze, kiedy widzę dobrze zdetalowany, ale niepomalowany model, to się zastanawiam, jak to będzie malowane - jest rozbieralne, czy w ruch pójdzie pędzel, bo maskowanie i malowanie aerografem trudno sobie w takich przypadkach wyobrazić. No i przeważnie na kolejnych zdjęciach wszystko jest już pomalowane, a ja zostaję z kocią mordą.

 

Zresztą podobnie mam z modelami pojazdów gąsienicowych (których jak na razie nie robię) - najpierw wszystko posklejane i niepomalowane, a potem czary-mary i jakimś cudem dało się wymalować te wszystkie zakamarki w gąszczu kółek i zębów gąsienic.

Share this post


Link to post
Share on other sites
najpierw wszystko posklejane i niepomalowane, a potem czary-mary i jakimś cudem dało się wymalować te wszystkie zakamarki w gąszczu kółek i zębów gąsienic

Ja też jeszcze tego nie ogarniam. Ale widocznie to takie właśnie czary-mary...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.