spiton Posted January 23, 2014 Share Posted January 23, 2014 Korzystając, z obniżki cen, nabyłem sobie taki oto model, i, zeny nie zdążył trafić do szafy, zacząłem sklejać. Pierwotna koncepcja zakładała, pokrycie dolnych powierzchni folią. Niestety nie udało mi się położyć w równy sposób kleju . Użyłem takiego do dekupe-coś tam. Wcześniej dla lepszego efektu, lekko "sfalowałem powierzchnie, dremelem i sciereczka matującą. Żeby był bardziej prawdziwy. Folia przylepiła się w sposób niezadowalający. Na szczęście white spirit i paznokcie zdrapały folie z klejem. W tej chwili wygląda tak : Prysnąłem na szybko na srebrno, żeby zobaczyć jak to wygląda po przygodach. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
xmald Posted January 23, 2014 Share Posted January 23, 2014 Spiton strasznie fajnie, że robisz model i widzę warsztat, bo strasznie mi brakowało oglądania twojej roboty!!!! W sumie to podoba mi się to, co tym dremelkiem żeś zrobił i pewnie wyjdzie z tego ciekawy Japoniec! Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
spiton Posted January 24, 2014 Author Share Posted January 24, 2014 Dzięki xmald ,-)). A tymczasem wypolerowałem wstępnie spód i dolepiłem czerwone rądle. Przerobiłem trochę żaluzje. To znaczy zrobiłem je w położeniu otwartym. Widziałem taka fotkę, w której środkowa żaluzja jest zamknięta, a dwie górne i dwie dolne są otwarte. I ten sposób przylepiłem żaluzje. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
klondike Posted January 24, 2014 Share Posted January 24, 2014 Takie ugięcia blach? Ciekawe jak by ten model wyglądał w 1:1, pewnie jak nielot. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Desaxe Posted January 24, 2014 Share Posted January 24, 2014 Ciekawie to to wygląda, sam myślałem nad "dremelowaniem" powierzchni w jednym z modeli w 1:48 ale się bałem, ze za mocno coś dojadę i spieprzę model - u Ciebie wygląda to fajnie kończ Waść i pokazuj efekt końcowy Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Piotr_P Posted January 24, 2014 Share Posted January 24, 2014 no właśnie szkda że bardziej się nie przyłozyłeś do tego "gięcia".Model by zyskał a tak wygląda jak po przymusowym lądowaniu w sieczkarni. za bardzo widać przejścia na gieciach,są za ostre,lepiej by wyglądały gdyby były łagodniejsze, choć wiem ile w tym pracy. Ja w A6M2 zrobiłem jedno skrzydło i do teraz czeka w pudełku, czyli już ze dwa lata. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
error.exe Posted January 24, 2014 Share Posted January 24, 2014 I moim zdaniem wgłębienia są zbyt głębokie. Może warto by było je trochę zaszpachlować? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Banny Posted January 24, 2014 Share Posted January 24, 2014 Dawno nie widziałem nic w Twoim wykonaniu także fajnie spiton że robisz ten ciekawy samolot... Widzę, że będą kontrowersje. Jak zwykle! Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
spiton Posted January 24, 2014 Author Share Posted January 24, 2014 Kontrowersje to by były, jak bym wrzucił fotki z obklejania folią. Co prawda zrobiłem próby, ale i tak nie ogarnąłem jeszcze tej technologii. Brakło mi kleju w sprayy, żeby nałożyć równą warstwę. Kurcze, cały pomysł na ten samolot opierał się na na tej folii. A teraz będę musiał wymyślić coś zastępczego. To znaczy samolot ma fajną sylwetkę, i to jest powód, żeby go zlepić. Może wejdę w detal goleni ? W każdym razie kokpit zlepiłem " z pudła". Bez ceregieli ,-)). Robie ten model, żeby "ożywić we mnie modelarza" . Bo mam plan skończenia F-14 na Bytom ,-)) Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Marcin Witkowski Posted January 24, 2014 Share Posted January 24, 2014 Ja też mam wrażenie, że efekt jest przesadzony nieco. W 72jce dremla i frezy trzeba sobie chyba odpuścić, albo robić to mega-delikatnie. Ja u siebie skrobałem półokrągłym, małym skalpelem, a później papier ścierny i polerowanie na koniec. Jako przykład zdjęcie wykonane w trakcie prac nad fakturą poszycia. ...mam plan skończenia F-14 na Bytom Szykujesz się do powalczenia o TOMCATSKY Trophy? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
em Posted January 24, 2014 Share Posted January 24, 2014 Marcin, w twoim spicie wyeksponowałeś przeciągniete nity, Sebastian chciał uzyskać efekt zapadnietego poszycia cos jak pokrycie małego benka 400 we wstawce kadłubowej. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Marcin Witkowski Posted January 24, 2014 Share Posted January 24, 2014 Problem z poszyciem jest dwojaki. Zapadnięte jest z reguły na samolotach muzealnych, głównie na skutek uszkodzeń mechanicznych. Albo na takich konstrukcjach, gdzie są większe fragmenty poszycia bez wsparcia. W samolotach eksploatowanych, szczególnie bojowo, między wręgami czy podłużnicami występują nawet wysklepienia. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Piotr_P Posted January 24, 2014 Share Posted January 24, 2014 z muzealnymi egzemplarzami moze być problem z poszyciem ale w "zachodnich' konstrukcjach.Japonce miały delikatną blachę żeby latały szbciej ( i tak marnie to szło bez odpowiedniego silnika Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
em Posted January 24, 2014 Share Posted January 24, 2014 (edited) Nic podobnego ,to co nazywasz wysklepieniem to własnie tzw przeciagniete nity czyli zbyt mocno zasklepione nity do wreg ,podłuznic.Tylko linia nitow jest wklesła stad ,wydaje sie, jest złudzeniem iż poszycie jest nadmuchane. Zreszta zbyt mocno dokrecony panel również tworzy wrazenie wypukłego poszycia . Edited January 24, 2014 by Guest Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Piotr_P Posted January 24, 2014 Share Posted January 24, 2014 (edited) z muzealnymi egzemplarzami moze być problem z poszyciem ale w "zachodnich' konstrukcjach.Japonce miały delikatną blachę żeby latały szybciej ( i tak marnie to szło bez odpowiedniego silnika) Tu bardziej występowału te wysklepienia od podluznic i wręg.Bo pomiędzy nimi sie chodziło itp. Stąd przy gięciu należy dokładnie przejrzeć fotki bo potem wychodzą babole jak wygieta blacha pod spodem na owiewce skrzydlo-kadłub ,chyba ze pilot wyrżnął orła przy schodzeniu i kopnął w blachę :-) przy gięciu blachy bardziej polecam narzędzie takie jak opisuje Marcin tj.wyoblony skalpel i drapanie po modelu niz dremel.O dziwo jest łatwiej nad tym panować niz nad dremelem.Może i wolniej ale ładniej. poza tym to co napisał em jest jak najbardziej prawdą z tymi nitami i naprężeniami powodujacymi wyskczenie do góry blachy.Niestety uzyskanie takiego efektu jest bardzo trudne tym bardziej że to 1:72. Niestety trzeba pójść na kompromis i nieco oszukać oko. Nie da się zrobic miniaturi IDENTYCZNEJ z oryginałem.Muszą byc odstępstwa. Edited January 24, 2014 by Guest Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
spiton Posted January 24, 2014 Author Share Posted January 24, 2014 (edited) ...mam plan skończenia F-14 na Bytom Szykujesz się do powalczenia o TOMCATSKY Trophy? Owszem ,-)) Liczę, ze konkurencja będzie słaba ,-)) A na poważnie, muszę dokończyć Tomkacika, którego zacząłem. Koncepcja jest poważna. Maszyna lądująca na lotniskowcu, tuż przed przyziemieniem. Brudzing w wersji Turbo ,-)). Marcin, mój model to weekend edition, Twój to... Zupełnie inne sprawa. Nawiasem mówiąc twoje wklęsłości podobają mi się bardzo. U mnie pewnie tu i tam trochę przesadziłem, ale celowo. Zauważyłem, że bardzo subtelne pofalowania, zupełnie giną po pomalowaniu. Zresztą to jest spóg samolotu. Mysle, o zrobieniu jeszcze takich bajerków na wierzchniej stronie skrzydeł(kadłub mam cały pofalowany). Mam pewien plan co do tych skrzydeł, ale na razie się nie ujawniam ,-)) Edited January 24, 2014 by Guest Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Piotr_P Posted January 24, 2014 Share Posted January 24, 2014 nie że się czepiam ale tytul nie powinien być N1K1-J? chyba nie było N1J1. Chyba K1 oznaczało producenta -Kawanishi tak jak A6M to Mitsubishi M6A To Aichi itp Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
spiton Posted January 24, 2014 Author Share Posted January 24, 2014 Masz racje . Pomyliłem się. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
spiton Posted January 24, 2014 Author Share Posted January 24, 2014 Prysnąłem na zielono i za pomocą papieru ściernego gruboziarnistego,cienkoziarnistego i ściereczki matującej, zacząłem robić "brudzing". Lubie takie "konkretne " metody ,-)) Tutaj jedno skrzydło jeszcze "nieruszone". A tutaj oba utraciły niewinność : Proces "ścierania" przypomina prawdziwe ścieranie ,-)) Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
spiton Posted January 24, 2014 Author Share Posted January 24, 2014 Lekki wstępny wasz i coś tam popróbowałem ze srebrna farba, na razie bez sukcesów ,-)) Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Piotr_P Posted January 24, 2014 Share Posted January 24, 2014 po co hinomaru na dole skrzydel takie poniszczone? Japończycy dbali tylko o ten element malowania. ten egzemplarz to przypadkiem ten znaleziony na jakiejś wyspie? ten który nie miał chyba prawej osłony goleni podwozia? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
spiton Posted January 24, 2014 Author Share Posted January 24, 2014 Japończycy dbali, co oznacza, że od czasu do czasu domalowywali, co z kolei oznacza, że tuż przed domalowaniem, wyglądały różnie ,-)) PS. To egzemplarz, wy szanowany, dowódcy eskadry. Lakier przylepiony na gumę arabską i w ogóle mało zużyty. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
spiton Posted January 25, 2014 Author Share Posted January 25, 2014 Po pryśnięciu bezbarwnym akrylem, kalki się trochę zważyły, i częściowo poodpadały. Czerwone rondle odmalowałem na chama pędzelkiem, że niby japońscy mechanicy dbają o cesarski symbol. Ale gorzej z numerem na ogonie. Chyba będę musiał go zdrapać i zastąpić jakimś innym. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
spiton Posted January 25, 2014 Author Share Posted January 25, 2014 Podmalowałem odpryski. Namalowałem je po pryśnięciu całości matem(tym co mi zepsuł kalki) Żeby był większy kontrast. Przy okazji, jeśli jakiś admin tu zajrzy, to bym prosił o zmianę w nazwie, z N1J1 na N1K1 Shiden Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Piotr_P Posted January 25, 2014 Share Posted January 25, 2014 no właśnie szkoda,że poprawłes ten numer z prawej strony bo ciekawie mogło to wyglądać ,choć w niezamierzony sposób,tylko żeby film z kalek się tak nie przebijał i błyszczał.Prawa strona numeru poezja. Po tym macie zdrapany kolorek fajnie się zmiękczył na przejściach.Hinomaru po poprawkach świetnie wyglądają,jak prawdziwe podmalówki aha...zauwazyłem teraz zbiornik,świetne zacieki od zaczepów.Rozumiem, że to inny kolor niz bazowy?wygląda naturalnie,jak pożyczony od innego samolotu z eskadry.Pomysł zaklepany :-) zrob cos z tym numerem z lewej i dla mnie będzie swietnie. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.