Skocz do zawartości

Danio - Lotnictwo II w. św., 1/72


Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Witam.

 

Dłuuuuuugo, długo zastanawiałem się, czy warto zakładać portfolio.

Modeli, którymi mogę się pochwalić i które reprezentują przyzwoity poziom, jest naprawdę niewiele i stanowią znikomy procent w mojej dotychczasowej, życiowej "twórczości". Wszystkich pozostałych należałoby się wstydzić, ale...

Od dobrych kilku lat wszystkie sklejone przeze mnie samoloty są wystawione w witrynach, ustawionych w służbowym pomieszczeniu biurowym, z racji zawodu ogólnodostępnym dla wszystkich zainteresowanych. Jakoś ekspozycja tych pierwszych modeli nie wzbudza we mnie oporów i nie powoduje rumieńców... Powstały one wieki temu i są takiej jakości, na którą pozwalały ówczesne warunki, a przede wszystkim - moje zdolności modelarskie (a właściwie ich brak). Jakiś czas temu ze zdziwieniem zauważyłem, że ten mój cały plastikowy dorobek miast wstydu powoduje u mnie uczucie... dumy(?)

 

Z tego też powodu ośmielam się niniejszym upublicznić szerokiemu forum całokształt mojej modelarskiej produkcji

 

Jednocześnie ostrzegam wrażliwych estetycznie odbiorców, że niektóre ulepki mogą powodować u nich pewien dyskomfort, dlatego proponuję szybkie przejście do etapu końcowego, do "twórczości" - powiedzmy - po roku 2010, czyli początku mej obecności na niniejszym Forum. Od tego momentu nastąpił znaczący skok w mojej modelarskiej ewolucji. Śmiem porównać ten etap do tego okresu w dziejach ludzkości, kiedy to postanowiła zejść z bezpiecznego drzewa...

 

No cóż...

Zacznijmy od początku...

Swoją przygodę z modelarstwem zacząłem w pamiętnym 1981 roku i od modelu Jaka-1M Mikro72. Dużo wcześniej zdarzyło mi się złożyć kilka innych samolotów, ale były to typowe zabawki, sklejone na surowo z pudła, bez użycia jakichkolwiek narzędzi. Wyłącznie przy użyciu dołączonego, zaschniętego kleju i naklejeniu kalkomanii.

Inauguracja modelarstwa zbiegła się z okresem, kiedy ukończyłem szkołę i zacząłem pracę daleko od dotychczasowego miejsca zamieszkania. Sam jeden z dala od domu - najpierw euforia, ale po jakimś czasie... nuda.

Pewnego dnia kupiłem w kiosku Ruchu wspomniany wyżej model Jaka... a po otwarciu pudełka i przeczytaniu instrukcji stwierdziłem, że warto dokupić jeszcze jeden egzemplarz i zrobić sobie komplet dwóch samolotów: Jaka-1 i Jaka-1M, czyli wersji, których elementy stanowiły zawartość pudełka. Zachciało mi się przy tym, aby po sklejeniu i pomalowaniu samolotów przypominały one te prawdziwe. Zakupiłem w księgarni książkę K. Wagnera "Budowa plastikowych modeli samolotów" (mam ją do dziś) i zaczęło się...

 

Obie wersje Jaka budowałem równocześnie, wyłącznie w oparciu o zamieszczoną instrukcję. Kleiłem dołączonym klejem, a malowałem białą farbą olejną, którą wóczas malowało się drzwi lub okna, odpowiedni (jak mi się wydawało) kolor uzyskując przez dosypanie do niej suchego pigmentu, służącego do malowania ścian. Po ukończeniu modeli postanowiłem zrobić im zdjęcia (aparatem Ami -chyba-66) tak, by wyglądały jak prawdziwe.

 

Pierwszy model - Jak-1 - ukończyłem 12.12.1981 roku. Wtedy oczywiście nikt nie wiedział, co nas czeka następnego dnia... (daty ukończenia pierwszych modeli mam zapisane w kalendarzach z ówczesnych lat )

 

 

ghszzT9.jpg

 

 

1. Jak-1 lotnictwa radzieckiego w malowaniu zimowym 1941 roku

(zdjęcie w prawdziwie zimowej scenerii z 1981 roku)

 

 

LcPPMZl.jpg

 

 

Zdjęcie stanu obecnego

 

 

d6REyDL.jpg

 

 

2. Jak-1M nr 04174 ppor.Edwarda Chromego z 1 PLM "Warszawa" - kwiecień 1945r. Model ukończony 15.12.1981 ( trzeci dzięń stanu wojennego!)

 

 

ZWVrXq0.jpg

 

 

Stan obecny

 

 

cF3KwcA.jpg

 

 

3. RWD-14 Czapla. Model ukończony 07.01.1982 roku

 

 

pgueC1c.jpg

 

 

Zdjęcie na tle marchewkowego pola z załogantami umieszczonymi w kokpitach na czas

wykonywania zdjęcia

 

rilNbg4.jpg

 

 

Stan obecny - model malowany rękodzielną farbą

 

 

CnwPwFY.jpg

 

 

4. Bell P-39 Airacobra. Model ukończony 10.10.1983 roku

 

 

eKIUT3D.jpg

 

 

Zdjęcie P-400 por.Fountain`a z 67 eskadry 347 Grupy Myśliwskiej USAAF. Nowa Kaledonia, maj 1942 r.

 

 

X9ItGpl.jpg

 

 

Stan obecny - samolot malowany własnoręcznie mieszanymi farbami (zmodyfikowałem ich "produkcję" i zamiast białej farby, jako bazy używałem pokostu zlanego ze starych, podeschniętych farb różnych kolorów, do którego dosypywałem suche pigmenty - i tak, aż do uzyskania najbardziej zbliżonego odcienia. Często wzorcem było zdjęcie na pudełku). W tym modelu własnoręcznie dorobiłem pierwsze kalki (oczy rekina). Pierwsza antena linkowa ( wyciągnięta z pończochy) z kroplami farby, które miały imitować izolatory

 

 

m8KtAAT.jpg

 

 

5. Republic P-47D Thunderbolt. Model ukończony 14.12.1983 roku

 

 

ktV9KZN.jpg

 

 

Zdjęcia "z natury" nie wykonałem, a stan obecny wygląda tak:

 

 

6gGejxg.jpg

 

 

Model również pomalowany samoróbnymi farbami - wzorcem koloru był artbox. Do jasnoszarej farby domieszałem odrobinę sproszkowanego aluminium, aby uzyskać metaliczny połysk.

 

 

wGe4KOW.jpg

 

 

6. Supermarine Spitfire Mk IX. Model firmy Lotnia, ukończony 16.12.1983 roku (widać, że powstawał równocześnie z Thunderboltem).

 

 

gDeuFJj.jpg

 

 

Jeden z najgorszych modeli w moim dorobku, chyba dlatego, że materiał wyjściowy był znacznie gorszy nawet od Jaków... Oczywiście malowany swoimi farbami Pancerne kalkomanie. Widocznie efekt końcowy już wówczas mnie nie zadowolił, bo stwierdziłem, że model nie wart kliszy fotograficznej i nie zrobiłem zdjęcia. Stan obecny:

 

 

gkyLjLV.jpg

 

 

CVH45RE.jpg

 

 

7. Supermarine Spitfire Mk. IIa. Model ukończony 22.05.1984 roku

 

 

vRyuspZ.jpg

 

 

Jeszcze jeden z tych gorszych ulepków, ale dlatego, że próbowałem na nim otwieranie owiewki. Wymyśliłem sobie, że powinna być tak samo ruchoma, jak w oryginale... Po rozcięciu zamkniętej owiewki z zestawu, dokleiłem do niej plastikowe kątowniki, a kadłub "uzbroiłem" w rowki, po których ruchoma limuzyna się przesuwała. Całość wyszła groteskowo, a efekt pogłębiają zastosowane farby domowej produkcji z gruboziarnistym pigmentem. Pamiętam, że przy tym i poprzednim Spitfirze, miałem niezłą "zagwozdkę" z kolorem spodu kadłuba i pasa na tyle kadłuba. Sky type S - a skąd wtedy miałem wiedzieć, jaki to kolor? Wzorowałem się więc dołączoną kalkomanią tylnego pasa.

 

 

gCFYSRV.jpg

 

 

FFBJOYp.jpg

 

 

Ponieważ model wygląda karykaturalnie, wówczas nie robiłem mu zdjęć. Obecnie jednak, gdy zerknąłem do wnętrza, okazało się, że pilot siedzi w kabinie po raz pierwszy wyposażonej przeze mnie w tablicę przyrządów!

 

 

uiRn1ba.jpg

 

 

8. Hawker Hurricane Mk. II, model ukończony 29.05.1984 roku (budowany równocześnie ze Spitfirem)

 

 

LNQGjyd.jpg

 

 

Hurricane Mk. II z 85 nocnego dywizjonu RAF

 

 

nA3jerH.jpg

 

 

Stan obecny

 

 

NxXFuro.jpg

 

 

6QTcG7m.jpg

 

 

Może na razie wystarczy... Po dotychczasowych doznaniach estetycznych, celem zachowania równowagi duchowej, należy się przerwa.

 

Na ciąg dalszy (który niewątpliwie nastąpi) zapraszam nadal tych bardziej odpornych...

Edytowane przez Gość
  • Like 1
Napisano

Dzizas te modele są moimi rówieśnikami Fajnie że pomimo tylu lat dalej leżą na półce

Napisano

Bardzo słaby efekt modulacji na czapli!

Znasz tekst ,,kłej w zestwje'' a w środku klej zaschnięty...

Piękna historia,obyś w przyszłości nie zgubił tych kalendarzy czy modeli.

Pozdrawiam Wojtek

Napisano

Stary!!! Suuuuper kawał historii!

Jaczek stoi u mnie malowany od góry tylko jednym kolorem -brązowym (jako drugi kolor wykorzystałem zielony kolor tworzywa , a to był mój drugi model po P-11 z SP Ruch). A spit z Lotni do tej pory straszy w wersji dwumiejscowej. Mam też identyczną Airacobrę. Tyle, że wszystko malowane nitro kolorami mieszanymi "na oko", więc nie zawsze wytrzymywało to tworzywo .

Napisano

Witam

 

 

Dzięki, Panowie za okazane zainteresowanie ( podziwiam za wytrwałość )

 

 

Fajnie że pomimo tylu lat dalej leżą na półce

 

 

Leżą i kurzą się. Po raz pierwszy od tylu lat podjąłem się ich "rewitalizacji". Jak na razie bez strat...

 

 

obyś w przyszłości nie zgubił tych kalendarzy czy modeli.

 

 

Dzięki temu porfolio, zawartość kalendarzy zamieniła się w zapis cyfrowy, a i modele w pewnym sensie będą "wieczne"

 

 

wszystko malowane nitro kolorami mieszanymi "na oko", więc nie zawsze wytrzymywało to tworzywo

 

 

Nieeeeee, no ja, gdy wchłonąłem książkę "Budowa plastikowych..." i wiedziałem, że farby mają być olejne.

 

 

bezcenne

 

 

Dzięki...

Napisano

Nieeeeee, no ja, gdy wchłonąłem książkę "Budowa plastikowych..." i wiedziałem, że farby mają być olejne.

Tą książkę to ja dorwałem 2-3 lata później w "z drugiej ręki".

Jeszcze raz jest moc .

Napisano (edytowane)

Witam ponownie!

 

 

Idźmy dalej... (mam nadzieję, że mordęga dla oglądających będzie już nieco mniejsza)

 

 

9. PZL P.11c. Model ukończony 31.05.1984 (czyli "produkowany" razem z dwoma poprzednimi modelami)

 

 

zHHIijM.jpg

 

 

Niestety, legendę naszego lotnictwa udało mi się zbezcześcić całkowicie, acz wówczas nieświadomie. Głównie za sprawą malowania i kalek. Farba maksymalnie zepsuta nie rozmieszanym pigmentem, a i źle dobranym kolorem. Nie pamiętam już dokładnie toku mej dedukcji, która zakończyła się widocznym efektem - wiem jednak, że jak wszyscy miałem świadomość faktu, że nasze samoloty były khaki. Prawdopodobnie (nie po raz pierwszy) zasugerowałem się kolorem tła kalkomanii z numerem 3 i napisem P11c i starałem się dopasować doń swoją farbę.

Przypomniało mi się również, że w toku produkcji swoich farb stosowałem talk techniczny celem uzyskania matu. Rezultat końcowy oczywiście wymykał się spod kontroli, bo był zależny przede wszystkim od ilości dosypanego talku, ale także od jakości zastosowanego "serum" (pokostu), i wielu innych czynników...

 

Jakiś czas temu nosiłem się z zamiarem wywalenia tego modelu i zastąpienia go nowym, godnym reprezentowania naszego najładniejszego samolotu, ale teraz ten koszmarek budzi we mnie niesamowity sentyment...

 

tliy9Fg.jpg

 

 

iJO0wFH.jpg

 

 

10. De Havilland DH-98 Mosquito Mk. IX. Model ukończony 20.01.1985 roku

 

 

pDw6TkR.jpg

 

 

W tym przypadku też nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że jest to pierwszy model pomalowany markowymi farbami (Testors - Model Master) - świat zawitał w okolice - otwarto pierwszy sklep modelarski w sąsiednim mieście!!!

 

 

YVwXt0F.jpg

 

 

ZQ6EeUR.jpg

 

 

11. Hawker Tempest Mk. VI. Model ukończony 27.02.1985 roku

 

 

mc3EapK.jpg

 

 

Model przedstawia samolot z 6 Sqn RAF, Nikozja, listopad 1945 r.

 

 

utM8y7p.jpg

 

 

Stan obecny:

 

 

eeAC7U7.jpg

 

 

Model, w którym po raz pierwszy:

a) dorobiłem lufy z przyciętych igieł lekarskich

b) ze sztywnego drutu wykonałem anteny

 

 

PonkvIw.jpg

 

 

c) chęć wykonania otwartej kabiny, wymusiła konieczność własnoręcznego wytłoczenia nowej owiewki. Zrobiłem ją z jakiegoś kawałka przezroczystej płytki, wytłoczonej na gorąco gipsowym kopytem. Wiatrochron pozostał zestawowy (po odcięciu od limuzyny, która posłużyła jako wzór kopyta). W tamtym okresie starałem się robić ruchome owiewki, dlatego, posiłkując się planami, dorobiłem "prowadnice" po bokach kabiny i plastikową szynę o przekroju odwróconego trójkąta o obłej górnej ściance na wierzchu kadłuba za kabiną. Niestety ponieważ owiewka miała tendencję do "wystrzeliwania" w trakcie przesuwania - po jakimś czasie została przyklejona w pozycji otwartej. Jakość materiału, który posłużył do wykonania owiewki, można ocenić po jej kolorze (podobno ruskie pleksi w samolotach miało to samo - po pewnym czasie żółkło i matowiało)

 

 

 

MlFMeR7.jpg

 

12. PZL P-23b Karaś. Model ukończony 23.09.1985 roku

 

 

DXxoxgP.jpg

 

 

Zdjęcie podpisane: Karaś z 41 Eskadry Rozpoznawczej 4 Pułku Lotniczego Armii MODLIN, po zbombardowaniu kolumny czołgów, 6 września 1939 r.

 

 

BFCWrAc.jpg

 

 

Model, z którego jestem bardzo dumny, bo - jak pamiętam - włożyłem w niego wiele serca i pracy, Stan obecny:

 

 

fpKNbwf.jpg

 

 

ilekRO1.jpg

 

 

uTqJcGT.jpg

 

 

Jak widać po kolorze, szklarnię sam dorabiałem (możliwe, że z tego samego materiału). Samolot z bogatym wnętrzem - oprócz tablicy przyrządów...

 

 

HgT1PzZ.jpg

 

 

...foteli i innego osprzętu, zawiera także celownik w podkadłubowej wannie

 

 

kVoTk2F.jpg

 

 

Z zewnątrz dorobiłem m.in. uchwyty, rury wydechowe, celownik...

 

 

ZnsmDP0.jpg

 

 

...światła w osłonach podwozia...

 

 

JePXmO9.jpg

 

 

...i coś, z czego jestem najbardziej dumny - własnoręcznie wykonaną kalkomanię z godłem jednostki, czerwonym gryfem pomorskim. Wykonałem ją wykorzystując arkusz kalkomanii z zestawem znaków drogowych (zakazu), a konkretnie białe tło zakazu ruchu, na którym cienkim pędzelkiem, czerwoną farbą wymalowałem widocznego smoka. Efekt przerósł moje oczekiwania...

 

 

XOu9gnf.jpg

 

 

13. Polikarpow Po-2. Model ukończony 03.12.1985 roku

 

 

9NbyTYz.jpg

 

 

Pierwszy (i jak dotąd ostatni) model, w którym gwoździem programu było wykonanie naciągów. Samo sklejanie już okazało się wyzwaniem, ale ponieważ z efektu byłem zadowolony, postanowiłem pójść za ciosem i skupić się na dokładnym wykonaniu linek. Zrobiłem je z nitek wyciąganych z pończoch - bardzo wdzięczny materiał. Dodatkowo zmodyfikowałem m.in. stojak pod km, podskrzydłowe światło lądowania i wnętrze. W tamtym czasie zdjęcia nie zrobiłem, bo wymyśliłem sobie wykonanie podstawki przedstawiającej polowe lądowisko z pasącymi się końmi. Jak dotąd pomysł się nie zmaterializował, a stan obecny przedstawia się tak:

 

 

lWJZwWL.jpg

 

 

JXT8wtz.jpg

 

 

gnqL7hs.jpg

 

 

tLOLAFk.jpg

 

 

14. Ławoczkin Ła-7. Model ukończony 25.02.1986 roku

 

 

lANkAPx.jpg

 

 

Zdjęcie modelu przedstawiającego samolot radzieckiego asa myśliwskiego (62 zwycięstwa powietrzne) Iwana Kożeduba - kwiecień 1945 r.

 

 

KqAtV06.jpg

 

 

Model - jak zwykle - z otwartą kabiną wg swego pomysłu wzorowanego na oryginale i oszkleniem własnej produkcji (pożółkłym od starości - jak w prawdziwych ruskich samolotach!). Uzupełnione wyposażenie kabiny i domalowane liście pod kalkomaniami z gwiazdami symbolizującymi zastrzelenia ( o ile dobrze pamiętam, odciąłem trzeci medal Bohatera Związku Radzieckiego - bo w kwietniu Kożedub miał jeszcze "tylko" dwa).

 

Stan obecny

 

 

F8irf1i.jpg

 

 

eZZQlap.jpg

 

 

Tx41DEa.jpg

 

 

oYcE3CH.jpg

 

 

Proponuję przerwę regeneracyjną...

 

...bo ciąg dalszy nastąpi.

Edytowane przez Gość
  • Like 1
Napisano

Ech... Przypomina mi się jak sam pacholęciem (nawet takim starszym) będąc identyczne kleiłem i z zazdrością stwierdzam, że ani w połowie tak dobrze jak Tobie nie wyszły. O dorabianiu czegokolwiek (no może poza linkami z nitki) wogóle nie wspominając!

Rządzisz !

 

PS

Ale mój Moskiciak nosi dumnIe oznaczenie 307 EWoS ser. NT280/G

Napisano
Najbardziej z tej kolekcji podoba mi się mosquito,porównując do p11 to niebo a ziemia

Modele jak modele, ale te zdjęcia, Czapla nad marchewką i Hurricane w świetle reflektorów wymiatają! Świetne.

Napisano

Dzięki, Panowie. Cieszę się niezmiernie, że się podoba...

 

 

Czapla nad marchewką i Hurricane w świetle reflektorów wymiatają!

 

 

Zdjęcia robione były różnymi aparatami. O ile czapla i inne to nic szczególnego, to zrobienie zdjęcia nocnego Hurricane`a zajęło mi chyba pół dnia... Zrobione Zenithem 12XP na statywie z czasem ekspozycji chyba z 10 sekund. Model zawieszony w zaciemnionym pokoju, ukośnie na czarnych nitkach na tle bardzo ciemnego koca. Jako oświetlenie służyła lampa skierowana od dołu na samolot, i latarka oświetlająca umieszczone m.in. tuż przed obiektywem ukośnie poprowadzone... białe taśmy/wstążki robiące za snopy świateł

Napisano
Dzięki, Panowie. Cieszę się niezmiernie, że się podoba...

 

 

Czapla nad marchewką i Hurricane w świetle reflektorów wymiatają!

 

 

Zdjęcia robione były różnymi aparatami. O ile czapla i inne to nic szczególnego, to zrobienie zdjęcia nocnego Hurricane`a zajęło mi chyba pół dnia... Zrobione Zenithem 12XP na statywie z czasem ekspozycji chyba z 10 sekund. Model zawieszony w zaciemnionym pokoju, ukośnie na czarnych nitkach na tle bardzo ciemnego koca. Jako oświetlenie służyła lampa skierowana od dołu na samolot, i latarka oświetlająca umieszczone m.in. tuż przed obiektywem ukośnie poprowadzone... białe taśmy/wstążki robiące za snopy świateł

 

Zdjęcie miesiąca, powinno wisieć na portalu z wyróżnieniem admina:)

I czekam na ciąg dalszy.

  • 9 years later...
Napisano

Hej. 

Po dłuuuuugiej przerwie coś mnie tknęło, żeby zajrzeć do dawno, dawno nie odwiedzanego swojego portfolio. Nie przypuszczałem, że w ogóle jeszcze istnieje. Zajrzałem, i mnie zamurowało... Byłem pewien, że - o ile nie wszystkie, to na pewno te pierwsze - zdjęcia, które kiedyś zamieszczałem, będą niedostępne. Wszak portale, na których je za darmochę  przechowywałem, dawno stały się płatne, a w związku z nieuiszczaniem opłaty, te fotki zostały zablokowane. A tu proszę... Widzę, że wszystko jest! Nie wiem jak, i co się tu zadziało, ale widzę, że moje posty zostały edytowane przez niejakiego Gościa. Pewnie to jego zasługa, dlatego muszę Ci serdecznie Gościu, podziękować! Jestem kompletnie zaskoczony, a tym bardziej  uszczęśliwiony.

Wobec takiego, dla mnie niespodziewanego, obrotu sprawy, poczułem się zobowiązany przez "los", do kontynuacji swojego życiowego dzieła. Nie jest to - być może - pozytywna informacja dla potencjalnych odwiedzających, ale już na samym początku uprzedzałem i ostrzegałem, że wchodzi się tutaj na własne ryzyko. Jak na razie nic się pod tym względem nie zmieniło, bo mam do "pochwalenia się"  modelami jeszcze z końca ubiegłego wieku. Ich wykonanie MOCNO odbiega od standardów estetyki, a to m. in. dlaczego tak wyglądają (pomijając brak moich zdolności modelarskich) zrozumieć są w stanie tylko pamiętający czasy PRL-u.

Idźmy więc...

 

15. Iliuszyn Ił-2. Model ukończony 31.12. 1086 roku.

 

1.thumb.jpg.b86586297c737a9e973b610949fafa05.jpg

 

Zdjęcie modelu "przedstawiające" Iła-2 w locie bojowym

 

6.thumb.jpg.8069fa779570d1a0f5e5fe8570b30ebc.jpg

 

Stan obecny:

 

7.thumb.JPG.0acbf89b212c83031a90c19277558ec6.JPG

 

Model, jak zwykle z otwartą kabiną, sposobem wg własnego pomysłu, działającym do dzisiaj. Oszklenie wytłoczone również własnym sumptem (zdolność wykonania czegoś własnoręcznie - nie tylko w modelarstwie - była wówczas bardzo wskazana i ceniona) z krystalicznie przezroczystej folii, z naniesionymi znakami ułatwiającymi pilotowi celowanie. Antena z rajstopowej nitki nadal rozpięta.

 

9.thumb.JPG.926cec3d274a0e2ee21eac1f84a19afe.JPG

 

Modelu się nie wyprę, zostawiłem na nim swoje odciski palców... Wewnątrz kabiny oczywiście skrywa się wyposażenie. W tym samolocie podobnie jak w kolejnym, zrobiłem ruchome lotki, wychylające się na ośkach z cienkiego drutu.

 

10.thumb.JPG.ed7c0da58b9c0f64052624d3586401ed.JPG

 

16. Iliuszyn Ił-2m3. Model ukończony 11. 01. 1987 roku.

 

Podobnie, jak w przypadku Jaka-1, kupiłem dwa zestawy, od razu zdecydowany na budowę dwóch wersji tego samolotu.

Zdjęcie modelu Ił-2m3 Ludowego Wojska Polskiego:

 

2.thumb.jpg.6e3db258b4c664099a35c526e7af8b7a.jpg

 

Stan obecny:

 

3.thumb.JPG.e9fe93bf11cad7c835dfcb65ea625625.JPG

 

Samolot, jak poprzednik, ma m. in. antenę z nitki, własnoręcznie ruchome oszklenie i wychylne lotki.

 

4.thumb.JPG.4451406edcd04fd6097f281dfafeff8a.JPG

 

W mojej wersji pilot musiał być chudzielcem, żeby wcisnąć się do kabiny. Widać dorobione uchwyty z drutu, uchylany na bok wiatrochron strzelca, no i jego karabin wraz z mocowaniem. Poniżej widać wyposażenie przedniej i tylnej kabiny:

 

5.thumb.JPG.d95af1ed08b7711c8e41a5471a89ba49.JPG

 

17. Mitsubishi Reisen 32, A6M3 Zero, Model ukończony 26,10,1987 roku.

 

11.thumb.jpg.dd54c7bf9e048ff5f7218d4a117ce35b.jpg

 

HASEGAWA! Toż to rozpusta w biały dzień! Model zdobyty niesamowitym wysiłkiem: finansowym, fizycznym, logistycznym i społecznym😀

Tu na zdjęciu "z epoki":

 

12.thumb.jpg.b16f3523a634768a9cc78bae30fcfed6.jpg

 

Niestety, to ostatni mój model, któremu zrobiłem wtedy zdjęcie. Chociaż widać, że brakowało mi już pomysłów na aranżacje, więc może to i lepiej...

Stan obecny:

 

13.thumb.JPG.3f4435ae2edb73efcdd32864ad689068.JPG

 

Antena nie wytrzymała próby czasu, kabina oczywiście otwierana. Do tego otwierane pokrywy uzbrojenia:

 

14.thumb.JPG.9d319b771fca3ee7e817152660963533.JPG

 

15.thumb.JPG.210b9953202ba9ded83e90fcebc3cb27.JPG

 

Na razie tyle...

Proponuję spacer dla nabrania dystansu...

  • Like 3
Napisano

Hej.

Wracając do roku powstania ostatnio opisanego modelu Hasegawy (1987), mała dygresja.

Niestety nie pamiętam już dokładnie, ale skoro mogłem "zdobyć" model tego producenta, to znaczy, że w tym okresie sytuacja modelarzy zaczęła się radykalnie zmieniać. Import modeli znacznie się rozwinął. Jedyne, co pamiętam z tego czasu, to coraz większa ilość nowych, prywatnych sklepów modelarskich, tak zaopatrzonych, że po wejściu zapierało dech w piersiach. I to dosłownie... Prawie tak, jak wtedy, kiedy do kiosku Ruchu  rzucono nowy model... Każda wycieczka do któregoś z tych sklepów , kończyła się zakupem kilku pudełek. Po pełnym emocji otwarciu opakowań i zajrzeniu do środka, zachwycony nowymi zakupami, ustawiałem je w stos, który jeszcze przez kilka dni cieszył moje oczy. Po jakimś czasie, pewnie przed kolejnym wyjazdem do modelarskiego eldorado, kartony lądowały na strychu. Wpadałem w zakupoholizm,  aż do czasu, kiedy stwierdziłem, że chyba życia nie starczy, by je wszystkie skleić. No i pewnie tak jest...

Kontynuując listę:

 

18. North American P-51 D Mustang. Ukończony 29.12.1987 roku

 

16.thumb.jpg.9dad5d04a91e03dea34609a79e5b7d62.jpg

 

Stan obecny:

 

17.thumb.JPG.2747a6ed1896b68b34eccf0a754e0730.JPG

 

Mój model to samolot z Dywizjonu 303, RF-P, KH 865, z 1945 roku.

Litery kodowe wyglądają na własnej produkcji, pewnie ręczne malowane na bezbarwnym arkuszu. Samolot ma - jak widać - wychylone klapy, tym razem już zamocowane na stałe. Oczywiście odcięte od skrzydeł z zestawu.

 

18.thumb.JPG.c75f6af905016bc319f265a6179aa1ce.JPG

 

Się rozumie, że odsuwana owiewka skrywa pełne wyposażenie kabiny, również i to za fotelem pilota.

 

19.thumb.JPG.c593f5103b17afec00bc9f219595b0f5.JPG

 

Tym razem również pootwierałem luki uzbrojenia. Pokrywy są ruchome, jak widać, na ośkach z drutu - i potwornymi zaciekami. Dla zdezorientowanych - widoczne są taśmy amunicyjne, a w głębi karabiny. Miedzy karabinami są otwory wyrzutników łusek, przez które do wewnątrz dostała się srebrna farba.

 

19. North American P-51 C Mustang Mk,III. Wykonany 25.08.1988 roku.

 

20.thumb.jpg.bc8d67ce9af9cf1a45e673f6dac5488c.jpg

 

Po raz pierwszy zabrałem się za model Vacu. A to dlatego, że po P-51 D z kroplową osłoną kabiny, umyśliłem sobie, że skompletuję mustangi z trzema rodzajami oszklenia. No i wpadł w moje ręce zestaw, który umożliwia wykonanie wersji B i C. Kupując dwa zestawy jednocześnie, nie byłem świadom, co to Vacuform. Pomimo ogromnego rozczarowania, nie pozostało nic innego, jak zmierzyć się z taką materią. 

Stan obecny:

 

21.thumb.JPG.bb082e5402b587711e98f20bb0fd851a.JPG

 

Jest to model samolotu Eugeniusz Horbaczewskiego, PK-G, FB 166,  z 315 Dywizjonu Myśliwskiego "Dęblińskiego", z czerwca 1944 roku, na co wskazują pasy inwazyjne.

 

22.thumb.JPG.8ab7e7be7be0e43e8643d8e43b1b68d6.JPG

 

Owiewka Malcolm Hood jest oczywiście przesuwna, po prowadnicach wg jeszcze innej modyfikacji. Wyposażenie kabiny obowiązkowe, tak jak ostatnio panele uzbrojenia.

 

23.thumb.JPG.b6f54febc1d2ad53b9c128f3a7f5e207.JPG

 

Nowość - otwierana klapka  z lewej strony kadłuba i wylot poniżej.

 

20. North American P-51 B Mustang. ukończony 28.08.1988 rok.

 

Jak wspomniałem wcześniej zestaw kupiony równocześnie z poprzednim i tak samo - na co wskazują daty - sklejany.

Stan obecny:

 

24.thumb.JPG.edf022e74aa20317ddabebdbeb157533.JPG

 

Samolot B7-E "BALDEAGLE", nr 2106839, z 374 Dywizjonu Myśliwskiego 361 Grupy Myśliwskiej USAAF, operacja "Overlord", czerwiec 1944 roku. Tutaj po raz pierwszy zdobyłem się na odwagę, by odsłonić silnik. Wydłubany ze styropianu i kawałków plastiku, uzupełniony o przewody z drutu. Malowanie pewnie wziąłem z zestawu, pamiętam, że najtrudniejsze do tej pory,. Jak zawsze malowane pędzlem, co dokładnie widać...

 

25.thumb.JPG.b75b2258688b6de4b8a66e4ab4982cc8.JPG

 

Powód, dla którego powstał ten model, czyli charakterystyczna kabina "birdcage" - otwarta.

 

26.thumb.JPG.380bdba044f181e3a9ccb5412eb4a18c.JPG

 

Otwarte wnęki uzbrojenia, teraz uzupelnione o boczne ścianki. 

No, i mam trzy Mustangi... Wtedy, w 1988 roku postanowiłem sobie, że do kompletu muszę jeszcze  zbudować Mustanga w wersji A.  Do tej pory nie zbudowałem... Ale ciągle pamiętam i mam to z tyłu głowy. 

 

Tyle na dziś. Dzięki za uwagę.

 

Mówię poważnie.

  • Like 4
Napisano

Proszę uprzejmie😀

 

21. Polikarpov I-153 Czajka. Ukończony 18.12.1988 roku

 

27.thumb.jpg.8dae84cd79c53609ed5fde63ed865a8a.jpg

 

Stan obecny:

 

29.thumb.JPG.cae83413895f1949549047f53ae2794a.JPG

 

30.thumb.JPG.e835068ecc99377a8c4f95595b6275a9.JPG

 

Oczywiście musiał mieć otwieraną  kabinę z wyposażeniem:

 

31.thumb.JPG.2ab336f4311e67b0c11fdf17af550415.JPG

 

Model stanowiący wyzwanie na równi z wcześniejszym  Po-2, głównie ze względu na naciągi. Miejscami zdublowanymi "linkami"...

 

33.thumb.JPG.33978d4c925808a186240b6507eba1e9.JPG

 

...ale i wykonanymi własnym sumptem żaluzjami silnika (których tu nie widać, ale są i to częściowo uchylone), a także lufami z igieł lekarskich

 

32.thumb.JPG.be3b291fe9bb7296b42cf0b4c8d8abdd.JPG

 

Podczas klejenia tego modelu, wpadło mi w ręce (i to nie z internetu!) zdjęcie Czajki...

 

28.jpg.930195a3ab9c33c5bc732664f714818a.jpg

 

...które zainspirowało mnie do tego stopnia, że musiałem zrobić pierwszą w swoim dorobku podstawkę:

 

34.thumb.JPG.1b0ed223ab8228c39fee24e97e8732f2.JPG

 

Sama podstawka powstała dobrych parę lat później.  W tym celu musiałem wykonać model samochodu-startera AS-2 ukraińskiej firmy UM, czyli ciężarówkę Gaz AAA, przystosowaną do mechanicznego rozruchu samolotów.

 

35.thumb.JPG.902f07e24b3f8b3b41e93d4d130b0fcc.JPG

 

36.thumb.JPG.2f03ffc8203e339e0ed4c6b6d3781f85.JPG

 

Jako siatka maskująca robiła rozpięta na patyczkach nylonowa chusta, tzn . jej fragment, przyprószony sztuczną trawą.

 

Przykro mi,  ale jest to ostatni model z dokładną datą jego ukończenia. Kalendarze z lat kolejnych nie posiadają już wpisów tego typu. Być może z prostego powodu...

Niestety, I-153 kończy okres radosnego, bezkompleksowego sklejania modeli, malowanych pędzlem. Zaczęły się lata innych priorytetów, obowiązków i ogólnie mówiąc - braku czasu na modelarstwo. Przerwa ta nie była jednak całkowicie bezowocna, bo coś tam udało mi się udłubać, kradnąc z uciekającego czasu cenne chwile relaksu, oczywiście sklejając modele.

I tak...

 

22. Boeing B-17D Flying Fortress "Swoose". Po przeprowadzonym dochodzeniu i intensywnym śledztwie, polegającym na przesłuchaniu członków rodziny (czas ucieka i jest tak samo ulotny, jak moja pamięć) - ustalono,  że został ukończony w 1991 roku. Szczegółowej daty nie sposób określić...

 

37.jpg.51dad8c5bab6927c57af0007ec0eb841.jpg

 

Stan obecny:

 

38.thumb.JPG.7d6f766117da3c6df7ef6b565f5537c1.JPG

 

"Przeżył" m. in. przeprowadzkę, a z uwagi na swoje gabaryty, walał się tu i ówdzie, wystawiony na działania czynników środowiskowych. Nie mieści się tam, gdzie reszta modeli. Chwała mu za to, że w ogóle dotrwał😀 Odbiło się to na jego wyglądzie. Nie pomaga nawet traktowanie izopropanolem:

 

39.thumb.JPG.3acbad15eb3c2b8638c6c685e9b5c849.JPG

 

 Model po raz pierwszy malowany aerografem (najprostszym, takim z dolnym zbiornikiem na farbę), robiony w zasadzie "prosto z pudła". Zestaw pozwalał na otwarcie komory bombowej, ja  ze swej strony - nie mogłem się oprzeć - zrobiłem otwierany właz  pod kabiną załogi i drzwi z tyłu kadłuba.

 

40.thumb.JPG.d8d8853c23e31af4e2772ee0e6b90e90.JPG

 

41.thumb.JPG.bddcda968ea8425562a53192f47c2ed1.JPG

 

42.thumb.JPG.ae9eb21ca9b625659dbb57101e3f0af9.JPG

 

43.thumb.JPG.f520f9b42602079313cb503a441c4bef.JPG

 

Widać (co zauważyłem jakiś czas po ukończeniu modelu), że zapomniałem pomalować zewnętrzne ramki oszklenia dziobu

 

44.thumb.JPG.c735d6678aca819b62a7a09da135a2d5.JPG

 

Prawdziwy weteran kolekcji...

 

Czas upływał, lata mijały, sklejanie kolejnego samolotu zajęło mi dekadę.

A to m. in. dlatego, że...

 

23. Vought F4F-1 Corsair. Pierwszy i jedyny model w skali 1:32. Ukończony już w XXI wieku, bo kiedyś w 2002 roku.

 

 

45.thumb.jpg.45e826c318aadfe32c5d3fc01d631fbe.jpg

 

Zamarzyło mi się sklejanie samolotu w tej skali, bo daje ona wręcz nieograniczone możliwości. Szczegółowość  jest niesamowita. Zakończenie jakiegoś etapu budowy, po chwili  powodowało niedosyt i rozczarowanie, bo przecież można to było zrobić inaczej, lepiej. Wszelkie modyfikację robiłem własnoręcznie, brak dodatków z zakupu.

 

46.thumb.JPG.27df6de2b5b5e1b3867da2fb7d3ca625.JPG

 

O ile malowanie jest w miarę, to kalkomanie wyszły tragicznie. Przekonałem się boleśnie, że kalki kładzie się na błyszczący lakier, nie na mat.

Rury wydechowe z izolacji przewodów:

 

47.thumb.JPG.e9dfbc5ea643777a7804e7857515dd80.JPG

 

Lampki na końcówce skrzydła z dołączonego elementu, ale z rozwierconą "żarówką". Światła dolne to pomalowane na odpowiedni kolor otwory, zalane bezbarwnym lakierem.

 

48.thumb.JPG.61f7e66a9b280077500ee8461911cd96.JPG

 

49.thumb.JPG.f7fea4bef681181b65e959ea06d24b1e.JPG

 

Wykonywanie kabiny, to po prostu marzenie... Tylko, że to tak, jak w piosence Skaldów: "nie o to chodzi, by złowić króliczka..." Samo kombinowanie wyposażenia daje więcej frajdy, niż satysfakcja po ukończeniu.

 

50.thumb.JPG.00265f1cdaf1d9f81cb6134d50b8a3ee.JPG

 

51.thumb.JPG.fbbb7676c69479c94989c6a50ad7ac5c.JPG

 

52.thumb.JPG.554ed312547308e3d4219754efeef918.JPG

 

Reasumując: moje "doświadczenia" ze skalą 1:32 (może właściwie - obcowanie, by nie urazić fanów trzydwójki) są jak najbardziej pozytywne. Budowa dawała mnóstwo satysfakcji. Ekstremalnie wręcz... Jedynym minusem, ale za to decydującym o fakcie, że nigdy więcej nie tknąłem  się tej skali, jest wielkość modeli. Kolekcja wymagałaby potężnej powierzchni do jej ekspozycji. Być może ktoś ma takie warunki, ja nie.

 

Czas na przerwę relaksacyjną.

 

 

 

 

  • Like 1
Napisano

To dziwne, że wcześniej umknął mi ten wątek. Bardzo sentymentalna podróż w czasie. Te modele z lat 80-tych wywołują wspomnienia tamtych czasów i ludzi. Mam podobną kolekcję, o kilka lat późniejszą - mniej więcej od 1984 roku. Czekam na kolejne odsłony Twoich modeli.

  • Thanks 1

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.