Jump to content

Aerografy - podstawy malowania i maskowania


Recommended Posts

Witam,

W tym wątku pragnę przybliżyć osobom zaczynającym przygodę z aerografem podstawowe techniki malowania i maskowania wraz z paroma mam nadzieję użytecznymi radami.

P.S. Obowiązuje znajomość treści z innych FAQ - pytania na które odpowiedziano w nich mogą spotkać się z gniewem autorów i w ogóle całego świata

P.S.2 - poniższe porady są tylko zdaniem autora, czyli mnie. Nie muszę mieć racji i zapewne daleko mi do niech nieraz, ale podzielę się swoją wiedzą.

------------------

Aerograf daje modelarzowi całkiem nową paletę technik jakie może zastosować na swoim modelu w porównaniu do malowania pędzlem.

Jest jednak trudnym narzędziem w obsłudze i jak każde narzędzie precyzyjne wymaga wielkiego obycia i wyczucia. Gdy jednak poświęcicie mu trochę czasu i serca aby go opanować, stanie się przedłużeniem

waszej ręki a efekty jakie osiągniecie będą całkowicie zamierzone, a nie losowe

 

Przede wszystkim naczelna zasada - brudny aerograf to zły aerograf. Przed każdym malowaniem sprawdzamy czystość zbiornika i igły. Jeżeli igła jest czysta, możemy domniemać, że i dysza, i kanalik łączący dyszę ze zbiornikiem jest czysty. Najmniejszy glut starej farby może nam zapchać dyszę, przez co zostaniemy zmuszeni do przerwania malowania i najczęściej wylania farby aby móc zdjąć dyszę do przeczyszczenia. Dlatego dbajmy o czystość po każdym malowaniu, szczególnie jeżeli często korzystamy z farb różnych marek a w szczególności typów. Malowanie różnymi kolorami farb akrylowych w jednej sesji bez dokładnego mycia aerografu nie powinno mu zaszkodzić - wystarczy przepłukać dwa razy wodą, wlać następny kolor i malujemy dalej. Jednak przejście z olejnych w akryle (i vice versa) zawsze musi być poprzedzone dokładnym wyczyszczeniem wnętrza aerografu. Polecam to przepłukanie choć jednokrotne Cleanluxem, który radzi sobie świetnie zarówno z olejnymi jak i akrylowymi. Gdybyśmy od razu po farbach akrylowych wlali olejne (i ponownie vice versa), a w aerku byłoby nadal trochę wody - ryzykujemy utworzeniem się "gluta" farby, który zmusi nas najczęściej do rozebrania aerka i wykąpania go w roztworze czyszczącym. Również farby Gunze z serii Mr. Color mogą gryźć się z innymi farbami.

 

-----------Jakich farb używać do malowania?-----------

Właściwie każdą farbą da się malować aerografem. Niektóre mają do tego naturalne predyspozycje, inne wymagają przygotowania.

Farby pod aerograf muszą być czyste - nie mogą być w niej paprochy ani grudki zaschniętej farby. Obecnie to raczej nie problem, choć kiedyś jak przeglądałem starsze archiwa for dyskusyjnych, widziałem porady odnośnie filtrowania farby przed malowaniem przez szmatkę lub filtry do ekspresów do kawy. Moim zdaniem obecnie nie jest to potrzebne, jakość farb poszła w górę i obecnie szeroko dostępne są farby naprawdę solidnych producentów.

A co mamy dostępne na rynku?

Revelle i Humbrole - najszerzej dostępne są farby olejne obu producentów - bodaj każdy z nich próbował/próbuje swoich sił na rynku farb akrylowych, ale raczej nie są one popularne. Farby olejne sprzedawane są w małych puszeczkach, co jest ich dużym mankamentem - dużo farby zasycha na krawędziach zamknięcia i łatwo o zaschnięcie całej farby przez niedokładne domknięcie. Farby te trzeba dokładnie wymieszać przed malowaniem, charakteryzują się mocnym, nieprzyjemnym zapachem (konieczna wentylacja). Rozcieńcza się je Rozcieńczalnikiem Wamodu, benzyną lakową, ekstrakcyjną, czasem można nitro, white spiritem. Farby te bardzo mocno trzymają się plastiku, dlatego idealne są jako podkłady. Dobrze kryją (oczywiście poza żółtym i białym ). Jednak to co u mnie zdyskwalifikowało je u mnie jako farby do malowania kamuflażu to to, że mają tendencję do tworzenia chropowatej struktury po wyschnięciu. Wykorzystałem to jednak do podkładów, o czym dalej.

 

Model Master - ogólnie to samo co powyżej, jednak nie tworzą tak nieprzyjemnej faktury. Mniej też śmierdzą. Polecam.

 

Pactra - tanie farby akrylowe - szeroko używane i polecane. Rozcieńczanie: woda kranowa, woda destylowana, wódeczka, spirytus i inne alkohole

 

Vallejo - dla mnie osobiście najlepsze farby. Są to farby akrylowe o szczególnie dobrych właściwościach do malowania. Sprzedawane są w buteleczkach 17 ml z zakraplaczem, nie wymagają tak intensywnego mieszania jak Revelle i Humbrole, wystarczy mocno potrząść, można wrzucić śrut dla pewności. Występują w trzech liniach, dedykowanych pod pędzel Model Color i Game Color (paleta do gier bitewnych i fantasy) oraz przygotowanych pod aerograf Model Air. Farby Model Air pozwalają stosowanie bezpośrednio z buteleczki - czyli wersja dla leniwych. Jednak najekonomiczniej jest stosować farby z linii Model Color. Są one bardzo gęste, nawet pod pędzel trzeba je rozcieńczyć chociaż dodając wody w proporcji 2:1 (farba:woda). Pod aerograf najczęściej rozcieńczam je w proporcji około (5:4:1) (farba:woda:opóźniacz) - więc teoretycznie mam niemal 2 razy więcej farby niż z Model Air'a (zakładając, że się go nie rozcieńcza). Największą wadą tych farb jest ich przyczepność do gołego plastiku, a właściwie jej brak. Konieczny jest podkład, albo z farb olejnych albo Pactry.

A jaka jest największa zaleta tych farb? Dla mnie jest to sposób w jaki przenikają się farby w czasie cieniowania modelu. Rozjaśnianie powierzchni jest po prostu poezją. Nie sposób zalać nimi modelu (chyba, że ktoś się bardzo stara).

 

---------Przygotowanie do malowania

Gdy mamy już sklejone wszystko co się da, poszpachlowane i wyszlifowane, pora odtłuścić model. W czasie pracy zostawiliście na modelu z całą pewnością pokaźną warstewkę tłuszczu i brudu - pora się tego pozbyć. Wystarczy kąpiel w ciepłej wodzie z mydłem lub płynem do naczyń. Trochę potrząść modelem, płaskie powierzchnie przejechać palcem czy szczoteczką, opłukać dwa razy i strząsnąć z wody.

P1130004.JPG

Dobrze jest teraz aerografem wydmuchać wodę z zakamarków, bo tam potrafi schnąć godzinami. Zapobiegniemy też osadzaniu się kamienia z odparowanej wody. Zostawiamy do wysuszenia. OD TEJ PORY OPERUJEMY MODELEM TYLKO W RĘKAWICZKACH. No oczywiście nie do końca, tylko do powiedzmy zalakierowania błyskiem przed washem.

W każdym razie - warto mieć zawsze pod ręką rękawiczki lateksowe - są one bardzo tanie, a po przyzwyczajeniu się do nich są wygodne i łatwo się w nich operuje modelem. Co ważne - nawet jak dotkniemy w nich lekko wilgotnej farby mamy dużą szansę, że nic nie zostawimy - a nieuzbrojony palec zostawiły już szpecący odcisk. Na rękawiczkach tych farba schnie momentalnie, więc nawet jak sobie ją upaćkamy w farbie, po wytarciu nie stanowi to problemu. Ewentualnie mogą być też rękawiczki winylowe, jednak są one grubsze i tak szybko na nich nie wysycha farba.

P1130005.JPG

Przygotowanie części do malowania

Dużymi częściami możemy operować w rękach, wieżę czołgu można nakleić na jakiś mały słoiczek, podobnie wannę. Samolotem z jednym silnikiem (śmigło) możemy wkleić patyk w miejsce mocowania śmigła. Ewentualnie możemy wykorzystać wnęki podwozia na czas malowania kadłuba. Małe części malujemy trzymając je pęsetą, naklejając na kawałki taśmy czy masy Blu-Tack (lub Pattafix). Koła możemy malować wkładając/wklejając na wykałaczki. Grunt, żeby jak najmniej dotykać palcami i mieć dostęp do jak największej części modelu.

P1130009.JPGP1130011.JPG

Aerografu nie można "tak sobie odkładać" w czasie malowania. Parę starych ramek, trochę kleju i zaoszczędziliśmy parę dyszek na stojaku:

P1130001.JPG

Wspomniana czystość zbiornika(oj u mnie prawie ) :

P1130003.JPG

-----------PODKŁAD-----------

Polecam podkład olejny - mocno się trzyma i dobrze kryje. Stanowi świetną bazę dla akryli pięknie je przyjmując i wchłaniając. A sam kolor podkładu? Rozprawka:

Siedząc jakiś czas w pancerce doszedłem do wniosku, że czarny podkład sprawdzi się najlepiej. Pokrywamy nim cały pojazd, lekko spód kolorem bazowym, doklejamy układ jezdny i malując dalej, nie pokrywamy już tak tego co jest za układem jezdnym zostawiając tam naturalny cień. Dodatkowo malując budę pojazdu, mniej farby ląduje w zakamarkach - i znowu mamy cień. Ogólnie spisuje się to dla mnie osobiście na medal. Stanowiąc to dla mnie swojego rodzaju pre-shading, czyli cieniowanie przez nałożeniem bazowego koloru.

Jednak w lotnictwie sam czarny kolor nie spisywałby się. Duże powierzchnie samolotów wymagają innego rodzaju pre-shadingu. Czarny podkład potrafi też spowodować, że później model byłby ciemny. Dlatego w wypadku samolotów zalecam stosowanie neutralnych olejnych pokładów -czyli np. szarych. Na to dopiero nanosi się linie czarnej farby (już obojętnie czy olejnej czy akrylowej) w miejscach które mają być ciemniejsze. Czyli po wszystkich liniach blach, wnękach, zagięciach. Po położeniu koloru bazowego da to taki efekt (widocznie ciemniejsza farba tam gdzie był ciemny podkład):

P6290120.JPG

I to właśnie nazywa się PRE-SHADING, czyli cieniowanie przed położeniem właściwego koloru. No ale PO KOLEI - zacznijmy od nanoszenia podkładu.

-----

Potrzebujemy farby, może to być czarny Humbrol 33, Revell 9 lub podobny, Model Master Flat Black itp. Może też oczywiście być to szara farba, jeżeli zależy nam na samej przyczepności a nie na cieniowaniu.

P1130004-1.JPG

Potrzebny nam jest też rozcieńczalnik. Polecam ten Wamodu - może wychodzi drogo, ale chociaż jest pewny i sprawdzony. I mamy użyteczne opakowania po nim. Dla wygody posługujemy się strzykawkami - NIGDY NIE LEJEMY Z BUTELKI jeżeli chcemy rozcieńczać farbę:D.

Dodano (17.04.08):

Polecam też rozcieńczanie benzyną lakową lub "rozcieńczalnikiem do farb" sprzedawanym w takich butelkach jak np. benzyna ekstrakcyjna.

P1130005-1.JPGP1130006-1.JPG

Złota zasada dla której radzę się stosować - najpierw trochę rozcieńczalnika do aerka - potem farba i reszta rozcieńczalnika i mieszamy. Gdybyśmy najpierw dali farbę, może nam się po prostu łatwo zapchać aerograf (czasem nawet cofanie powietrza nie pomoże).

P1130007.JPG

DOKŁADNIE mieszamy farbę podkładową. Ciemne kolory mają gruby pigment często, więc dużo osadza się na dnie słoiczka.

P1130009-1.JPG

No i przy użyciu starego pędzelka, patyczka, rurki szklanej zakraplamy tyle ile nam potrzeba. Gdy mamy do pomalowania gruntem cały czołg w 1:35 wraz z kołami i gąskami nie ma się co cackać i lejemy z puszki - trochę się wyleje - ale ofiary muszą być . No i na koniec dodajemy dość rozcieńczalnika i mieszamy. Jakie proporcje? Szczerze - nie wiem. Z czasem to się czuje - tak na początek dążcie do konsystencji mleka. Podkład może być rzadki - on nie musi super kryć - ważne, żeby był wszędzie.

P1130010.JPGP1130011-1.JPG

P1130012.JPGP1130013.JPG

Na koniec możemy zastosować super sztuczkę z przepuszczaniem powietrza do zbiornika. Cofamy igłę, zatykamy palcem kapturek i odpalamy powietrze. Dzięki temu mamy pewność, że nawet w przednich częściach aerografu farba jest należycie wymieszana. (jest to trudne do zrobienia w EW770).

P1130015.JPG

Sprawdzamy co nam wyszło, wyczuwamy sprzęt - strumień musi być równy. Jeśli pluje glutami - sprawdzamy czystość dyszy i ewentualnie rozcieńczamy bardziej. Jak się rozlewa na boki - to znaczy, że za bardzo rozcieńczyliśmy więc malujemy trzymając sprzęt dalej słabszym strumieniem.

P1130017.JPG

Malując często zmieniaj kąty pod jakimi opryskujesz części. NIE POKRYWAJ NICZEGO ZA PIERWSZYM RAZEM W 100% Jeżeli Ci się śpieszy i pokryjesz część za pierwszym razem, możesz otrzymać bardzo nierówną powierzchnię. Przede wszystkim farba będzie za mokra i zaleje detale. Dodatkowo wszelkie nieczystości i paprochy zostaną otoczone farbą tworząc widoczne nierówności. Muśnij tylko część farbą, przejdź dalej, następnie wróć - ewentualnie możesz wspomagać się suszarką. W każdym razie - nie kładź na mokrą farbę mokrej farby.

P1130018.JPGP1130020.JPG

P1130024.JPG

W wypadku podkładu, nawet olejnego, po paru minutach wspomagania się suszarką można spokojnie brać części w rękawiczki, jeżeli musimy pomalować je z drugiej strony.

P1130029.JPG

Kiedy mamy już wszystko pomalowane, może okazać się, że farba podkładowa jest STRASZNIE chropowata. Ale nie ma co panikować. To normalne przy tej farbie i tym rozcieńczalniku. Jest na to jednak sposób, który dodatkowo tak wzmocni przyczepność farby, że po paru dniach schnięcia paznokciem jej niemal nie ruszycie.

Rozwiązaniem jest NAPYLENIE CZYSTEGO ROZCIEŃCZALNIKA. Tak tak, napełniamy zbiornik ZARAZ po malowaniu czystym rozcieńczalnikiem (przy okazji umyje się nam aerograf). Może to być rozcieńczalnik Wamodu lub benzyna lakowa (ekstrakcyjna jest "za sucha" jak dla mnie). I napylamy to na model, tak, że farba będzie wyraźnie mokra, błyszcząca, na granicy "płynięcia". Opylamy tak cały model, zapewne pójdą nawet ze dwa zbiorniczki na czołg w 1:72, a nawet 3, 4 na 1:35. I teraz zostawiamy model na PRZYNAJMNIEJ 24 GODZINY w ciepłym, suchym miejscu. Po paru dniach farba taka jest naprawdę mocna i powinna być równa . Nie przejmujcie się, jeżeli miejscami zrobi się błyszcząca - nie ma to znaczenia.

P1130031.JPG

P1130036.JPG

P1130039.JPG

Tu widoczna różnica (to Jagdtiger 1:72, więc zbliżenia znaczne). Po lewej farba nie dostała rozcieńczalnika - widocznie chropowata. Po prawej gładka.

P1130004-2.JPG

Malutkie koła, a równa warstwa farby sprawia, że można pomyśleć, że to 1:35 skala.

P1130006-2.JPG

Przy okazji fotka pokazująca jeden ze sposobów malowania kół z bandażami gumowymi (tu akurat koła stalowe ale pokazać można ):

P1130007-1.JPG

To by było tyle o tym sposobie kładzenia podkładu. Ale to nie jedyny sposób! Są inne - lepsze i gorsze. Można posługiwać się sprayami podkładowymi (Andrea Miniatures, Games Workshop, Gunze) lub innymi specyfikami np. Mr. Surfacerem (bardziej jako podkład pod podkład - bo to płynna szpachlówka) czy Mr. Base White od Gunze. Może ktoś inny o tym opowie... (prooooszę).

Jeszcze dwa przykłady takiego zagruntowania na żywych modelach:

PC100017.JPGP1140015.JPG

<---------------------------->

----------------Malowanie akrylami-----------

Szczerze polecam wam farby akrylowe. Przez to, że stosujemy mocny podkład odpada nam ich największa wada - niska przyczepność. Ale za to możemy cieszyć się łatwością nakładania, nie musimy wąchać smrodu (dwojako wpływa to na zdrowie - nie wdychamy toksycznych par rozpuszczalników, a poza tym nie doznajemy wstrząsu mózgu w wyniku uderzeń wrażliwej zapachowo matki/żony/kochanki/siostry).

Dodatkowo farby akrylowe szybko schną. Z jednej strony błogosławieństwo, bo można szybko pomalować parę kolorów kamuflażu w jednej sesji malarskiej. Z drugiej - farba zasycha nam na dyszy. Tak - farba zaschnięta w końcowych odcinakach aerografu to prawdziwe przekleństwo. Aerograf zaczyna pluć glutami farby a nawet całkowicie się zapycha. Można teoretycznie bardziej rozcieńczyć farbę, ale tylko do pewnej granicy, bo potem farba traci swoje właściwości kryjące. Potrzebny nam jest specjalny specyfik, który wydłuży czas zasychania farby nie rozcieńczając jej za mocno. Nazywa się to "opóźniaczem" lub z angielskiego "reterder'em". Parę kropel do każdego malowania pozwoli na kulturalną pracę z tymi farbami. Na poniżej fotce można zobaczyć mój specyfik: "opóźniacz do farb akrylowych" firmy Talens. Cena powyżej 20 zł, ale starcza na parę lat.

P1130008-2.JPG

Właściwie przygotowanie farby akrylowej poza dodaniem opóźniacza wygląda tak samo jak olejnej, czyli woda+opóźniacz=>farba=>reszta wody. Radzę Wam używać wody destylowanej, chyba, że jesteście pewni, że wasza kranówka nie ma w sobie całej tablicy okresowej pierwiastków.

P1130009-2.JPGP1130010-1.JPG

P1130011-2.JPGP1130012-1.JPG

Pokaże Wam teraz parę sposobów na otrzymanie różnych przejść kamuflaży ( a zarazem sposobów na maskowanie). Do tych celów przygotowałem 4 płytki polistyrenowe zagruntowane czarną farbą (przyznam - mogłem bardziej opylić rozcieńczalnikiem bo trochę nierówności zostało , choć zobaczyłem to dopiero pod lakierem błyszczącym).

P1200002.JPG

Oczywiście posłużę się Vallejo Model Color.

P1200005.JPGP1200008.JPG

Pierwszym z pokazanych sposobów maskowania będzie sposób na otrzymanie:

LINII KRZYWYCH O LEKKO PŁYNNYM PRZEJŚCIU

Często spotykane przejście w wojsku. Kamuflaże takie w rzeczywistych pojazdach malowane są od ręki ale dość delikatnym strumieniem na krawędziach z równym kryciem wewnątrz łat. Przede wszystkim zaczynamy od pomalowania całego obszaru kolorem bazowym, czyli tym który jest najjaśniejszy albo którego jest najwięcej - jak wygodniej maskować. Najpierw cienka warstwa:

P1200009.JPG

Potem grubsza:

P1200010.JPG

I gdyby to był kamuflaż jednobarwny, to w tym momencie dobrze by było skorzystać z możliwości aerografu i wycieniować to co pomalowaliśmy. Wyobraźmy sobie, że to co teraz pomalowałem to np. skrzydło samolotu lub strop wieży czołgu. Naturalnie byłoby, gdyby środek był rozjaśniony. Nada to wypukłości i kształtności dla modelu. W tym celu używamy rozjaśnionej farby jaka została nam w aerografie. I teraz uwaga:

NIE ZAWSZE ROZJAŚNIA SIĘ BIAŁYM. Właściwie tylko odcienie szarości można rozjaśniać dodając do farby bazowej (szarej - np. Panzer Grau) parę kropel bieli. Pozostałe kolory rozjaśnia się stosując np. żółty do rozjaśniania zieleni czy kolory piaskowe do ciemnych brązów. Białe kolory sprawiają, że barwy są bardziej wypłowiałe niż rozjaśnione. Czasami można dodać kroplę bieli - trzeba po prostu wyczuć jaki efekt chcemy osiągnąć przez rozjaśnianie. W poniższym przypadku na środek płyty naniosłem ochrę bazową rozjaśnioną paroma kroplami cytrynowej żółci i kropelką bieli.

P1200012.JPG

Pora jednak wrócić do maskowania. Nieocenioną pomocą jest masa Blu-Tack (więcej o niej w FAQ-narzędzia). Możemy naklejać wałeczki i wypełniać je taśmą lub naklejać "placki". Najważniejsze jest, aby krawędzie miały półokrągły przekrój. Spowoduje to, że nanoszona farba będzie pod tą krawędzią płynnie przechodzić w bazę.

P1200014.JPGP1200016.JPG

Malując staramy się trzymać aerograf prostopadle do powierzchni. Dzięki temu efekt będzie taki jak zamierzyliśmy i farba nie podejdzie nam pod maskę.

P1200019.JPG

Kolejne maskowanie:

P1200020.JPG

I efekt końcowy. Co prawda kolory fikcyjne (po paru zabiegach dałoby się je podciągnąć pod trójbarwny niemiecki z II WŚ).

P1200021.JPG

Widoczne średnio płynne przejścia:

P1200058.JPG

Przykład maskowania tego typu na żywym modelu:

PC140008.JPGPC140011.JPG

--------

KAMUFLAŻ PROSTE LINIE I OSTRE PRZEJŚCIA

Był to dla mnie najtrudniejszy kamuflaż gdy używałem farb olejnych. Zawsze tworzył mi się nieładne linie przejść, widoczne uskoki wysokości farby. Teraz na akrylach problem nie występuje. Zacząłem od pomalowania na kolor bazowy - tym razem piaskowy.

P1200025.JPG

I tu do maskowania nieoceniona jest taśma Tamiya (odsyłam po szczegóły do FAQ-narzędzia). Radzę lekko pozbawić ją kleju, przyklejając dwukrotnie do ręki czy czoła. Resztę maskujemy papierem lub Blu-Tackiem.

P1200027.JPG

Najważniejsze jest teraz ponownie właściwe trzymanie aerka - malujemy tak, żeby farba nie padała na miejsce styku taśmy z modelem, tzn. malujemy "od strony taśmy" pod pewnym kątem. Unikamy dzięki temu akumulacji farby na granicy przejścia i zrobienia się wspomnianych "schodków".

P1200028.JPG

Kolejne maskowanie, kolejny kolor:

P1200029.JPG

Mając na uwadze to, że było to robione szybko - jest nieźle:

P1200031.JPG

P1200034.JPG

Kolejny typ:

MASKOWANIE LINIE PŁYNNE, OSTRE PRZEJŚCIE

Często na samolotach występuje ten typ, na tych, które malowane były od szablonów. Na początek jak zwykle baza:

P1200036.JPG

I działamy Maskolem lub innym fluidem maskującym (więcej w FAQ-Chemia). Nie żałujemy go, niech linia będzie jak najbardziej płynna, nie szarpana. Póki nie zasechł dobrze, możemy papierem zamaskować resztę:

P1200040.JPG

P1200050.JPG

Efekty:

P1200055.JPG

MASKOWANIE LINIE PROSTE I PŁYNNE PRZEJŚCIA

Często spotykany na samolotach, szczególnie na skrzydłach. Jest to moja ulubiona metoda maskowania. Oto baza z rozjaśnionym środkiem:

P1200039.JPG

A oto szablony wycięte z papieru.

P1200041.JPG

Sztuczka polega na tym, że podklejamy szablon na pewnej wysokości do modelu. Wykorzystujemy do tego kuleczki Blu-Tack'a. Zależnie od promienia kuleczek otrzymujemy mniej lub bardziej płynny kamuflaż. Jeżeli spłaszczymy je całkiem możemy otrzymać linie ostre niemal jak od taśmy. Musimy naklejać je w pewnej odległości od krawędzi, aby farba pod nie nie podeszła.

P1200045.JPG

Widoczne uniesienie ponad powierzchnie:

P1200047.JPG

I pomalowane:

P1200053.JPG

Porównanie z poprzednim typem:

P1200056.JPG

LAKIEROWANIE

Wyróżnia się z grubsza trzy typy lakierów:

-Matowe /Matt/

-Półmatowe (satynowe) /Satin/

-Błyszczące /Gloss/

Każdy ma swoje zastosowanie, np. błyszczące są konieczne pod kalki i (przeważnie) pod wash, satynowy nadaje się świetnie pod filtry, zacieki, różne zabawy z farbami olejnymi, pigmentami. Maty nadają się na koniec pod suchy pędzel. Przyznam, że osobiście przestałem stosować maty w pancerce- po intensywnych zabawach z farbami olejnymi i pigmentami powierzchnia modelu jest wystarczająco matowa i nie trzeba jej pomagać. Jednak jeżeli model wam się błyszczy - pryskamy matem lub satyną.

Jako lakier błysk polecam Sidolux, o którym więcej w FAQ-chemia.

Maty Vallejo i Pactry są dobre. Satyna - Vallejo.

 

Poniżej przygotowałem próbkę różnych lakierów - jednak ponieważ płytki były malowane bardzo szybko, farba wyszła jak wyszła, pełna jest mikronierówności które widać pod błyszczącymi lakierami- oczywiście nikt nie zostawia czołgów błyszczących i po zmatowieniu lub satynie farba jest idealnie równa. Tak to jest z farbami matowymi

Sama próbka daje pojęcie o tym co robią lakiery:

P1200065.JPG

Na tej płytce kolejność odwrotna (Sidolux po lewej):

P1200061.JPG

P1200063.JPG

P1200064.JPG

Lakiery błyszczące nadają kolorom głębi, płytka po lewej matowa, po prawej dostała mgiełkę błysku Pactry:

P1200067.JPG

Żywy przykład, najpierw fotka po lakierowaniu na coś pomiędzy błyskiem a satyną, a potem czysty mat Pactry:

P6080064.JPG

P6290091.JPG

 

 

Póki co tyle - czy coś z malowania aero jeszcze chcecie?

Link to post
Share on other sites
  • 5 months later...
  • Replies 153
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Opiszę malowanie podkładem. Otóż tak jak pisał poprzednik, malowanie podkładem ma na celu zwiększenie przyczepności farby. Dodam od siebie, ze maskuje mikro ryski na powierzchni modelu i swoją strukturą ujawnia wszelkie niedoskonałości powierzchni (zagłębienia, szpary, dziureczki). Najpopularniejszym oprócz zwykłych olejnych farbek podkładem jest mr. Surfacer. Występuje w trzech odmianach ziarnistości. 500, 1000, 1200. Osobiście używam odmiany z numerkiem 1200. Można go rozcieńczać dedykowanym rozcieńczalnikiem, jednak ten jest jak dla mnie bardzo drogi. co prawda ma lepsze właściwości od tego o którym zaraz powiem, ale osobiście uważam, ze nie warto wywalać na to kasy. Ja rozcieńczam "zmywaczem do akryli" firmy Wamod.

3f1bbcf713101bed.jpg

 

Do mojej skromnej części poradnika dodam również sposóbROZCIEŃCZANIA farb za pomocą strzykawek. Jest to preferowany przeze mnie sposób, ze względu na czystość, oraz szybkość i łatwość. W przypadku mr.Surfacer'a rozcieńczam go w stosunku 1:2 (podkład:zmywacz)

 

Krok 1. Do strzykawki zasysamy 1cm podkładu:

25b4308945d5acdd.jpg

b76455de17bd90d4.jpg

 

Krok 2. Teraz musimy wytrzeć "dzióbek" strzykawki.

f3918bafd4e2c9d5.jpg

 

Krok 3. Teraz ciągniemy 2cm zmywacza i do oporu powietrza.

4c76d427b34c72c1.jpg

e611b6dec28f4f81.jpg

 

Krok 4. Zatykamy otwór palcem i energicznie trząchamy przez jakiś czas.

 

 

Proporcje rozcieńczania są ustalone przeze mnie w oparciu o paromiesięczne doświadczenie z tym specyfikiem (mr.surfacer). 1:2 to stosunek tylko i wyłącznie SURFACERA i zmywacza. Mr.Sufracer ma świetne właściwości kryjące stąd tak wysoki stopień rozcieńczenia, mający na celu zwiększenie ilości specyfiku kosztem mniejszego krycia. Inne farby typu Humbrol, MM zapewne powinny być rozcieńczane w innym stosunku (u mnie 1:1). Taki stopień rozcieńczenia jest przygotowywany do aerografu. W przypadku malowania pędzlem podkład jest ZBĘDNY.

 

Tak przygotowany podkład wlałem do aerografu, a tak wyglądają poszczególne warstwy. Polecam malować cienkie, ledwo mokre, i słabo kryjące warstewki, co krótki odstęp czasu niż czekać 30 minut aż wyschnie warstwa. Aha, jak pisał Piotrek wyżej, podkład nie musi pokryć w 100%, musi być wszędzie. Oto próbki. Sorry za niejednolitość poszczególnych warstw. Miałem małe problemy z Aerografem. Już opanowane ;)

 

Tu fota kolejnych warstw. Po prawej wypolerowane, po lewej nie. NIE POLERUJCIE PODKŁADU JEŚLI BĘDZIECIE MALOWAĆ NA NIM FARBĄ. POLEROWANIE ZMNIEJSZA PRZYCZEPNOŚĆ. Jeśli będziecie mieli "syfiki" na powierzchni podkładu, można przeszlifować papierem 1500

eb040700fb6cb712.jpg

 

A tu trzy zdjęcia pomalowanych elementów. Na trzecim zdjęciu zaznaczyłem błędy w szpachlowaniu których bez podkładu nie wiedziałem:

849ef84ff03fe45b.jpg

93220ed88d7576c2.jpg

8758e6de67ba7428.jpg

 

Pozdro i powodzenia przy malowaniu

Link to post
Share on other sites

Ja jednak uważam że warto wydać 2dyszki na firmowy rozcieńczalnik. Też uważałem że nie ma sensu wydawać na niego kasy, dopóki nie pomalowałem, zupełnie inna faktura pomalowanej powierzchni

Link to post
Share on other sites

Super instrukcja, dużo się dowiedziałem, ale czy możecie coś podpowiedzieć o malowaniu elementów mosiężnych fototrawionych, czy można z nimi postępować przy malowaniu jak z plastykiem?

Link to post
Share on other sites
ale czy możecie coś podpowiedzieć o malowaniu elementów mosiężnych fototrawionych, czy można z nimi postępować przy malowaniu jak z plastykiem?

Generalnie tak. Choć farba położona bezpośrednio na fototrawionki będzie się trzymać gorzej niż plastiku. Dlatego polecam dać przed malowaniem na wszystkie elementy metalowe odpowiedni podkład. Ja stosuję do tego Mr Metal Primera. Tani, starcza na długo, można nakładać pędzlem i co najważniejsze - znacznie poprawia przyczepność farby.

Link to post
Share on other sites

Tak! Jest jakiś podkład do el. metalowych. Robi go Gunze. Opisany w chemii. Osobiście nie używam, i efekty mam dobre (wlociki na modelu na moich fotkach powyżej są fototrawione i jest dobrze).

Link to post
Share on other sites

Dzięki, wypróbuję ten podkład przy okazji. To będzie moje pierwsze pryskanie.

Link to post
Share on other sites
  • 4 weeks later...

a jak sie sprawuja takie typowe lakiery farby tak jak w warsztatach samochodowych do aero?? rpbowal ktos?? lepiej bawic sie z tym czy z olejnymi lub akrylami??

jestem poczatkujacym modelarzem wiec prosze o wyrozumialosc ;)

Link to post
Share on other sites

Producent modelu poleca grunt akrylowy Tamiya w spreyu, co o tym sądzicie?

Link to post
Share on other sites
  • 2 months later...

Mam pytanie odnośnie aero. Dręczy mnie to od dawna mimo, że w moim przypadku jest czysto teoretyczne.

 

Po pryśnięciu preshadingu i podkładu, jak zrobić przy malowaniu plam i kamo np na takim Spicie by preshading nie zniknął? Oczywiście płynne przejścia kolorów. Myślałem, że po tych cieniach dać jeden kolor a potem na wierzch reszte kamo ale przecież na jednej części będzie więcej warstw darby i preshading zniknie. Jak zrobic by te cienie były jednakowo widoczne pod takim kamo?

Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...
  • 3 weeks later...

Witam mam pytanie . Czy warto używać podkładu Model Master 2737F - Gray Primer . Do kategorii Lotnictwo? Co myślicie o tym podkładzie ? I chciałbym wiedzieć jak wam się sprawdza. Pozdrawaim

Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...

A ja mam pytanie czy rzeczywiście robienie podkładu jest takie konieczne.

Koledzy z szkoły cały czas moącą mi o podkładzie że podkład to, że farba zejdzie [...] itd

Do tej pory robie modele bez podkłady i wszystko git majonez. Czy robie błąd nie robiąc podkładu???

Link to post
Share on other sites
  • 4 months later...

reggy, mam pytanie do techniki pozbywania się zbyt chropowatej powierzchni powstałej podczas nakładania podkładu.

Jako podkładu używasz czarnej olejnej i w razie potrzeby 'psikasz' po niej rozpuszczalnikiem, niwelując chropowatość.

A czy próbowałeś zrobić coś takiego z użyciem akryli

Link to post
Share on other sites

Nie, nie próbowałem. Przerzuciłem się na podkład z Surfacera i jest okej. Polecam.

Link to post
Share on other sites

Po pomalowaniu Dunkelgelb pactry aerografem wyszło coś takiego:

img3193x.th.jpg

 

Po pomalowaniu odpowiednikiem Model Mastera wyszło takie coś:

img3195v.th.jpg

img3196jve.th.jpg

 

Co może być przyczyną tej chropowatości? Malowałem Panzerjager I farbą Pactra RAL8020 i nic takiego się nie pojawiało?

Link to post
Share on other sites

Różne kolory tego samego producenta mają często różne właściwości. Chropowata tarka tworzy się gdy farba zasycha w locie. Spróbuj bardziej rozcieńczyć, zmienić rozcieńczalnik, a do akryli możesz dodać opóźniacz (acrylic retarder, np. produkcji Talens'a).

Link to post
Share on other sites

Hmm popróbuję z tym większym rozcieńczeniem niż w przypadku RAL8020. Dzięki za poradę.

Aha i jeszcze jedno - bardziej rozcieńczona farba = mniejsze ciśnienie, rajt?

 

EDIT

Jest już trochę lepiej z tą farbą, ale... aerograf pluje wodą! Po odkręceniu wężyka widać na nim wodę...

 

Odwadniacz widać nie daje sobie rady z wilgotnym powietrzem widać :/

Macie pomysły jak zaradzić temu zjawisku?

Link to post
Share on other sites

HEER a co za napęd posiadasz ?? (lodówkowca czy kupnym kompresor)

Ja maluje lodówkoecem (prosto, bez butli ) i przy dłuższych sesjach malarskich pojawia mi się wilgoć w przewodzie.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.