Jump to content
chudyhunter

RMS Titanic 1:400 Academy

Recommended Posts

Trochę namieszałem tutaj z warsztatami, ale jakoś będziemy je ciągnąć Tak jak pisał Gała może i dobrze będzie w końcu zrobić coś cywilnego, zwłaszcza że leży on już u mnie zaczęty od kilkunastu ładnych miesięcy. Więc tak, jak na razie myślałem o tym, by zrobić go podświetlonego od środka taśmą led. Właśnie przez to jakiś czas temu się poddałem, bo okazało się, że nie będzie to takie proste. Chodzi mianowicie o to, że bardzo dokładnie trzeba zaszpachlować wszystkie łączenia, by światło przez nie nie przebijało. Okazało się również że światło przebija przez sam plastik (nawet pomalowany), więc będzie trzeba zastosować dodatkowe maskowania. Na fotkach poniżej widać na spodzie pokładu przyklejony karton Co do samych okien to trochę się nawierciłem, będzie jakoś 1000 otworów i zdecydowanie muszę zainwestować w ręczną wiertarkę Co do samej dioramy, to tak jak wspomniałeś Gała odnośnie góry lodowej, czy scenki tonięcia, to przeszło mi to wszystko dzisiaj przez myśl. Nawet zastanawiałem się czy po prostu nie zrobić go płynącego hmmm... Jeszcze pomyślę. Na razie priorytetem jest wykonanie samego modelu z oświetleniem ( nie wyobrażam go sobie beż oświetlenia ) aaaa i nie wiem jak wy, ale z reguły wszystkie modele Titanica jakie widziałem były sterylnie czyste i lśniące. Co o tym yślicie by jednak zrobić go delikatnie wyeksploatowanego, oczywiście bez przesady i w granicach dobrego smaku ? Dzisiaj trochę posiedziałem, podłubałem, a to efekty:

 

001.JPG

002.JPG

003.JPG

004.JPG

005.JPG

006.JPG

007.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem dlaczego tak wszystkie podobają się te zardzewiale zdezelowane złomy. Ja bym go zrobił czysty, w końcu nie ukończył nawet jednego rejsu, a był luksusowym wycieczkowcem.

Co do góry to przy Twoim wykonaniu może być ciekawie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bartku wcale nie wszystkiM! Hunter pisze:

Co o tym myślicie by jednak zrobić go delikatnie wyeksploatowanego, oczywiście bez przesady i w granicach dobrego smaku ?

 

I ma najświętszą racje! Przecież nie napisał o odpadających płatach rdzy.

(a delikatny rdzawy zaciek może się gdzieniegdzie pojawić już po dobie rejsu.)

Pisze o eksploatacji: np. osady sadzy z komina i zacieki z nią związane. Titanic to nie tesla, wUngiel Panie tam kopcił!

Osady z soli, glona i innego syfu z portu.

No i last but not least - charchy (chociażby di Capria i Winslet ) i z pewnością kilka pawi pasażerów...

 

Poza tym jestem spokojny o wyczucie kolegi, wiadomo że to pałacyk był.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dokładnie Hans, tak jak piszesz. Nie mam na myśli zdewastowania statku, a jedynie nadanie mu bardziej realnego wyglądu. Wszystko ma być w granicach dobrego smaku. Mam nadzieję, że mi się to uda

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zasiadam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie pozostaje nic innego jak dołączyć do kolegów.

Tak się zastanawiam czy oklejanie kadłuba od wewnątrz srebrna folią spożywczą nie powstrzyma prześwitywania plastiku?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki Bazylms, myślę że zda to egzamin i z pewnością sprawdzę. Jakoś na to nie wpadłem, a wydaje mi się to dużo lepszym rozwiązaniem, niż podklejanie kartonem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coś tam ruszyłem, ale w zasadzie to się cofnąłem do początku ze wszystkim. Części jak na tak duży model jest dość mało, ale jest z nimi dość sporo roboty. Między niektórymi częściami są nawet 1 mm przerwy, więc czeka mnie sporo szpachlowania. Przy okazji patent z folią spożywcze się sprawdza i światło nie przebija. Pokład drewniany trochę wystaje ponad burty i też się zastanawiam jak i czy w ogóle uda mi się to rozwiązać. Na dodatek nie wiem czemu, ale wszystko co pomalowałem zeszło w trakcie washa. Położyłem podkład, następnie docelowe kolory i na to satynowy lakier, wszystko Vallejo. Doczekałem 24 h, zacząłem washa i dupa. Na szczęście wszystko zeszło do gole go plastiku za pomocą szczoteczki i ciepłej wody hmmm... chyba tak nie powinno być? W każdym razie coś czuję, że czeka mnie duuużooo roboty z tym modelem...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podkład Vallejo 601 Primer Grey, wypraski umyte. W ogóle jakoś dziwnie robi mi się ten model. Nie wiem, ale nie sądzę, by to była wina plastiku. Jest to edycja z wypraskami pod kolor malowania, tak że można go złożyć w kolorze bez malowania. Pominę fakt, że się sporo nawku..denerwowalem, bo co przykleiłem taśmę maskującą, to zawsze odeszła mi w kilku miejscach z farbą (zaznaczam, że wcześniej tak nie miałem)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Użyj jakiegoś prawdziwego śmierdzącego podkładu ( alclad, tamka ) i problem powinien zniknąć. Te wodne gówna nie łapią dobrze do plastiku. Same farby OK, o ile są położone na porządny podkład.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gała dobrze prawi - mnie też podkład przy Dredzie zlazł do plastiku. Dopiero z Tamiya sie porządnie trzymał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przez ten model wpadnę chyba w depresje... spasowanie części... hmm... chyba nie przewidziano tutaj czegoś takiego, jak spasowanie części. Raczej pozostawiono miejsce na dowolną interpretację łączenia części ze sobą A tak na serio to chyba producent powinien dodawać dwie tubki szpachli, bo bez tego nie da się złożyć modelu... Coś tam się rusza w budowie, ale raczej powili. Na razie chyba nie będę wrzucał fotek, bo jak widać przez kilka dni nie za wiele zrobiłem, a w większości było to szpachlowanie i staranie się jakoś spasować części ze sobą. Powiedzmy, że w tym modelu 1 mm przerwy między częściami to chyba jakiś standard. W dodatku zamykają mi konto na Interii i muszę sobie ogarnąć jakiś nowy serwer.

008.JPG

009.JPG

010.JPG

011.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites

To duch Hooda się na Tobie mści..

Przy takiej walce z materią pomaga drugi warsztat.. Najlepiej jakiejs ekstra spasowanej nuFFki od FlyHawka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z serwerów Flickr jest niezły, tylko trzeba linki czyścić. Musisz się zaprzeć, co TY k...wa nie zrobisz? Hansiu jakby teraz zaczął jakiegoś flajhołka to by na to już w życiu nie spojrzał

Share this post


Link to post
Share on other sites

Duch HOODa powiadasz? Może coś w tym jest Dwa tygodnie temu doszedl do mnie Hood w wersji z 1941, ale nie chcę się za niego zabierać. Coś czuję że jak zacznę na dobre z drugim warsztatem, to ten cholerny Titanic pójdzie w odstawke na kolejnych kilka lat albo nawet na wieczność, niech go pierun czaśnie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Racja Gała i z całą stanowczością stwierdzam, że co znalazło się na dnie powinno tam pozostać, ten model też !!

Kolejne warstwy szpachli. Sam pokład dość sporo wystawał ponad burty, a gdy dołożyłem do tego drewniany pokład , to jakoś to nie wyglądało. Postanowiłem podnieść burty na tyle, by lekko wystawały przy plastikowym pokładzie, a gdy dojdzie drewno, to się ładnie powinno wyrównać. Przy okazji dorzucam ostatnia fotkę, by pokazać jak to wszystko ładnie do siebie pasuje

 

012.JPG

013.JPG

014.JPG

015.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widac że w Chinach klepane. Irlandczycy by takiej fuszerki nie odwalili.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zawsze miałem dobre zdanie o Academy, dużo modeli tej firmy zrobiłem, ale z czymś takim się nie spotkałem. Naprawdę nie wiem o co chodzi... Jakieś 10 lat temu miałem okazję zrobić kilka modeli Zwezdy i fakt, jak otworzyłem pudełko byłem w szoku, ilość nalewek przy częściach była nie do opisania, ale przynajmniej części idealnie pasowały. To co się odpierdziela z tym modelem przechodzi wszelkie pojęcie. Po pierwszych przymiarkach pokładu już widzę, że pokłady z jednej strony są różni z burtami, a z drugiej wystają około 1,5 mm, więc będzie chyba przycinanie...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nieciekawie to wygląda Mam tego titanica w magazynku razem z blachami edka, tom's modelworka i drewnianym pokładem i zastanawiam się teraz czy go nie sprzedać

Share this post


Link to post
Share on other sites

SebastianC nie jest tak źle A tak na poważnie, gdybym wiedział, że jest tyle z tym babrania, to nie wiem czy bym się za to zabierał. Z drugiej strony, jakby nie było jest to modelarstwo i nie zawsze wszystko da się wyciągnąć z pudła, poskładać, pomalować i gra. Fakt, jest to trochę wkurzające, że człowiek wydaje ponad 200 zł i dostaje coś takiego, ale z drugiej zawsze trochę więcej zabawy W sumie zastanawiam się czy nie zmienić tematu warsztatu z RMS Titanic 1:400 Academy na Szpachla modelarska Wamod 30 ml Jak widać trochę szpachli i wszystka zaczyna pasować

016.JPG

Pozostaje kwestia wyszlifowania i przycięcia i poszpachlowania i wyszlifowania i będzie OK

Tylko teraz tak. Zaznaczyłem na czerwono punkty które jakoś się nie zgadzają, tak przynajmniej wynika z fotki filmu Titanic. Chyba będzie trzeba to jakoś wszystko pociachać, poszpachlować i wyszlifować...

017.JPG

018.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzielnie walczysz! Dzięki niedorobkom Academy my sobie podpatrzymy ciekawszy warsztat a Tobie punkty do respectu przybędą

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.