Skocz do zawartości
Hubert Kendziorek

PZL.37A - Łoś A | Fly 1:72

Rekomendowane odpowiedzi

Dzisiaj odebrany ze sklepu, wziąłem też blaszki Yahu. Zobaczymy, czy z wersją A pójdzie łatwiej.

 

s0R2jI.jpg

 

Tak, wiem, to nie jest normalne .

 

Z pozdrowieniami

Hubert

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam takie pytanie z innej beczki, bo w sumie nie rozumiem co się dzieje.

Widzę już drugi albo trzeci wątek o tym modelu firmy Fly. Już pierwsza osoba narzekała na jakość, a tu kolejne nowe warsztaty.

Normalnie by to było zrozumiałe, dużo ludzi wytęskniło się za porządnym modelem Łosia, no i się rzucają na nowość.

Tylko, że niebawem premiera modelu od IBG tego samego samolotu w tej samej skali. Ta firma pokazała, że robi dobre jakościowo modele, w dodatku jest krajowa, a tu tak dużo ludzi kupiło czeskiego sztrucla ;).

Nie ogarniam.

Oczywiście nie czepiam się ani autora wątku, ani innych modelarzy budujących ten samolot, jednak coś mi tu nie gra ;).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No cóż, model jest bardzo słaby. To niestety fakt.

 

Tym niemniej, gdy pojawiła się informacja, że Fly i IBG wydają modele Łosia, zdecydowałem że kupię oba, a z IBG to nawet wszystkie wersje. Pierwotnie z Fly chciałem tylko Łosia B, dla porównania z IBG.

 

Ale składa się on tak ciężko, że chcę się upewnić, czy to model jest źle zaprojektowany lub wykonany przez producenta, czy to ja coś pochrzaniłem. Dlatego jednak kupiłem i zrobię wersję A; mimo że inny kadłub, to wizualnie i technicznie wygląda podobnie, więc zobaczymy.

 

Zresztą, model niby czeski, ale Polacy maczali przy nim ręce.

 

A jeżeli dobrnę z nimi do szczęśliwego końca, będę miał eskadrę Łosi do zbombardowania Berlina, o którym nasza prasa donosiła we wrześniu 1939, chcąc poprawić nastroje Rodakom ;).

 

Z pozdrowieniami

Hubert

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakiś czas temu pisałem o modelu Ił-10 firmy Fly, i po tym co przeszedłem podczas sklejania tego modelu wiedziałem że nie kupię ich Łosia. wypraski wyglądały zachęcająco,spasowanie części ,głównie kadłub skrzydło i kabina to już niestety porażka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wypraski wyglądały zachęcająco,spasowanie części ,głównie kadłub skrzydło i kabina to już niestety porażka

Czyli jednak są różnice - tu wypraski nie wyglądają zachęcająco .

 

Ale jak już wcześniej pisałem, skoro ktoś decyduje się zrobić model polskiego samolotu, a umówmy się, to nie jest główny nurt, nawet jeżeli da się go zrobić z czarnymi krzyżami - to nie należy się zniechęcać i zniechęcać producentów do kolejnych prób wyprodukowania czegoś z szachownicami lub literkami SP w kodzie. Fajnie byłoby zrobić np. wtryskową Wilgę, Dromadera, porządnego Łosia, pejedenastkę, pesiódemkę - w 1:48 (skala nie ma jakoś wzięcia wśród polskich producentów), choćby i short runa, byle na miarę XXI w. (choć jeżeli ukaże się żywiczny Dromader od Slingshot Models, będę się zastanawiać, fajne żywice robią). Przecież to samoloty znane także za granicą. Choćby ograniczony sukces Fly z Łosiem może stanowić zachętę. Choć sukcesu tu nie prognozuję.

 

A wracając do Łosia, budowa postępuje, wciąż wierzę że da się go zrobić w standardzie akceptowalnym, nawet z moimi amatorskimi umiejętnościami. Dzisiaj zająłem się wnętrzem, usunąłem wlewy z komór bombowych. To jest ten, powiedzmy, miły etap budowy Łosia od Fly.

 

TOcdyl.jpg

 

Jakieś dziwne białe ślady zostawił wash Vallejo, niby burnt umber... do poprawki, chyba że za kurz by uszły . Po raz kolejny przekonałem się, że wash akrylowy to słaby pomysł.

 

Pozdrawiam

Hubert

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po nauczce jaką dało mi dopasowanie górnych połówek skrzydeł w Łosiu B Fly, tym razem zanim zabrałem się za klejenie dołu skrzydeł, postanowiłem dociec, co tam poszło źle.

 

Skleiłem zatem połówki kadłuba i przymierzyłem górne połówki skrzydeł. Wynik - to samo co w wersji B, spory rozjazd. Ale tym razem zwróciłem uwagę, że jest to efektem lekkiego wybrzuszenia kadłuba w środkowej części, przez co nie ma szans, żeby proste krawędzie styku płatów pasowały.

Tak to wyglądało w Łosiu B:

 

whnRHK.jpg

 

Winną okazuje się być podłoga kabiny, która nie naginana ląduje w środkowej jej części za wysoko wewnątrz kadłuba. Po złożeniu połówek trzeba ją po prostu na siłę obniżyć, aż do krawędzi kadłuba - oczywiście warunkiem wstępnym jest to, aby nie kleić podłogi do połówek wcześniej, tak jak pasuje "naturalnie", o co przezornie zadbałem tym razem (łapałem klejem tylko punktowo na początku i końcu podłogi.

 

N3I08S.jpg

 

Shr0Zm.jpg

 

Wtedy wybrzuszenie kadłuba znika.

 

R54QZL.jpg

 

Ogólnie mam przy tym wrażenie, że jakkolwiek na pierwszy rzut oka jakościowo połówki kadłuba wersji A wyglądają gorzej, niż w B, to ich wzajemne spasowanie jest lepsze, są zdecydowanie bardziej symetryczne.

 

ChBxRk.jpg

 

Czyli - jednak to ja tu coś schrzaniłem. Ale nie tylko ja - obniżenie podłogi pociąga za sobą konsekwencje, w postaci braku miejsca na kadłubową komorę bombową. Przeszkadza uskok podłogi, nawet jego dalsze spiłowanie nic nie da, nie da się też podłogi popchnąć w tył - będzie trzeba wykonać w suficie i tylnej części komory bombowej odpowiednie podcięcie - inaczej się nie zmieści. To jednak łatwiejsze, niż szpachlowanie połączenia skrzydło kadłub.

 

Jeszcze nie pasowałem wszystkiego razem, dolna część skrzydeł wymagać będzie doszlifowania, bo na razie nie wchodzi na miejsce. Zobaczymy, co dalej z tego wyniknie.

 

Z pozdrowieniami

Hubert

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgodnie z założeniem zmiany kolejności montażu, najpierw przykleiłem górne połówki płatów.

Na końcach, w miejscach gdzie skrzydła przechodzą w kadłub, wkleiłem trójkątne wstawki, do spiłowania pod płynne przejście - w obu przypadkach, brakowało tam po dwa, trzy mm.

 

Ale poza tym, łączenie skrzydeł z kadłubem wygląda bardzo dobrze, odrobina płynnej szpachli oraz patyczek do uszu zwilżony LT załatwią sprawę.

 

Wstępne przymiarki dolnej części skrzydeł nie wypadły dramatycznie źle: tu się podegnie, tam się podszpachluje, ówdzie doszlifuje i będzie Tamigawa.

 

1Xmt1U.jpg

 

T9GB6X.jpg

 

2P848V.jpg

 

ewsvSC.jpg

 

Ndx90g.jpg

 

OtK8xp.jpg

 

DvqhGr.jpg

 

RBfCQ0.jpg

 

Z pozdrowieniami

Hubert

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na ostatniej focie to mi Batmana przypomina

 

nf0010_0061.jpg

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Na ostatniej focie to mi Batmana przypomina

Dobre!

 

Prace powoli się posuwają, staram się nadgonić czas do Łosia B i zdaję się, że nawet już dogoniłem - co prawda trzeba wkleić usterzenie, ale za to na miejscu wylądowały już osłony świateł pozycyjnych.

 

Doklejony dół skrzydeł i kadłuba - miejscami naprawdę dobre dopasowanie, udało się też lekkimi dogięciami wyrównać dół i górę skrzydeł, tak że wszystko zeszło się w miarę ładnie. Klejone CA, etapami. Najpierw dół kadłuba, potem końcówki skrzydeł, potem reszta. CA ma tą zaletę, że od razu działa jako szpachlówka.

 

X7t7Sz.jpg

 

ylnyRI.jpg

 

03W7dS.jpg

 

O tym, jak ładnie to można dopasować, niech zaświadczą te trójkątne wstawki na spodzie płata. Pasują bez docinania, lekki szlif załatwi sprawę.

 

RFZTPe.jpg

 

T2q6EB.jpg

 

Wniosek jest taki, że zmiana kolejności montażu i większa uwaga przy składaniu kadłuba z podłogą kabiny są kluczowe dla uzyskania w miarę poprawnego dopasowania części, ale nie aż tak, żeby szpachlówka nie musiała być w użyciu. Moim zdaniem FLY powinien dodawać ją do pudełka, sporą tubkę.

Wniosek drugi taki zaś, że dużo przyjemniej się składa wersja A. Może to tylko wrażenie, ale także plastik jakby mniej wrażliwy na działanie kleju (używam Extra Thin Tamiya, ale głównie nowego produktu Extra Thin Cement od Ammo MIG, który chyba prawie w 100% składa się z acetonu i tak właśnie pachnie), nie topi się tak łatwo, jak w wersji B.

 

Aby zmniejszyć szpary pomiędzy statecznikiem poziomym a kadłubem, trzeba usunąć elementy ustalające i na gładko zeszlifować stykające się powierzchnie. Niestety, nie jest to remedium na wzajemne niedopasowanie powierzchni, ich kąty załamania nie pasują do siebie i od miejsca załamania ku krawędzi spływu powstaje klinowata szczelina, w najszerszym miejscu około 1,5 mm. Czyli: szpachla znowu niezbędna.

 

iN7RrP.jpg

 

r9bn9A.jpg

 

I jeszcze wspólne fotografie stanu zaawansowania obu Łosi. Jest szansa wyrobić się do końca września, żeby zrobić miejsce w warsztacie dla Łosi z IBG.

 

ju3fmV.jpg

 

0Bakgq.jpg

 

Z pozdrowieniami

Hubert

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Składając drugi ten sam model tej samej firmy jest łatwiej, bo już wiesz na co trzeba zwrócić uwagę i jakie błędy ma model.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Składając drugi ten sam model tej samej firmy jest łatwiej, bo już wiesz na co trzeba zwrócić uwagę i jakie błędy ma model.

To prawda, ale różnice są po prostu ogromne. Nie, żeby wszystko od razu pasowało, usterzenie wymagało obróbki, podobnie jak i stateczniki, wycięcia skrzydeł pod lotki, ale nie było takiego dramatu, jak w wersji B. Moim zdaniem po prostu do wersji A przyłożono się lepiej.

 

RHu90v.jpg

 

VInZGQ.jpg

 

MMVxfJ.jpg

 

9FMa31.jpg

 

9M9G4O.jpg

 

s4tI67.jpg

 

r6CCbo.jpg

 

Teraz będę się brać za oszklenie. Spodziewam się niespodzianek.

 

Z pozdrowieniami

Hubert

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po dłuższej przerwie wróciłem do Łosia A. W zasadzie jest przygotowany do malowania.

kbKkF5.jpg

uvaZEG.jpg

M3X8tA.jpg

3OpPzh.jpg

JjtIWW.jpg

h5jwcr.jpg

xhJrV8.jpg

4x1hy7.jpg

Zrobiłem zamianę wydechów z Łosiem B z IBG: w pudle Fly są wydechy od późnej wersji B, w pudle Łosia B od IBG wydechy typu wczesnego. Trochę pomieszane. 

Do tego wykorzystałem drzwiczki skrzydłowych komór bombowych od IBG - w Łosiach od  IBG komory zrobię zamknięte. 

Z pozdrowieniami
Hubert

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co to za maski? Samorobki?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.