Skocz do zawartości
Mariucha

B-25J Mitchell, Hasegawa, 1/72

Rekomendowane odpowiedzi

Pierwsza galeria, mam trochę tremę...

W największym skrócie. Pierwszy model po ponad 30 latach, więc zważywszy, że podobne do tamtych było jedynie otwieranie pudełka, to w zasadzie pierwszy. Nauka wszystkiego. Jestem zadowolony, z tego co się udało i z tego, co ewidentnie zwaliłem, nic nie zastąpi doświadczenia.

Model. Jeśli ktoś planuje niewnikanie i z pudła, bardzo fajny, ładnie spasowany. Gdy jednak zechce się porównywać części ze zdjęciami, to weekend może nie wystarczyć... Praktycznie niemal każdy wycięty element był w jakimś stopniu zmieniany, niektóre dorabiane od nowa. Rzuciłem się na to trochę jak zgłodniały wilk i parę zębów straciłem, nie ze wszystkim wygrałem, ale cieszę się, że chociaż podjąłem walkę. Wiem więcej na temat, co mogę, czego nie mogę.

Nie użyłem żadnych dodatków w postaci blaszek czy żywic.

Podkład to surfacer, farby Gunze H, lakiery X-22 i XF-86. Żadnych preshadingów, jedynie po pomalowaniu zabawa olejami, filtrami i lekki wash w kolorze nieco tylko ciemniejszym od koloru. Obicia malowane, C8 i H8.

Zgubiłem gdzieś przygotowany pigment do przetarcia opon, dlatego jeszcze nówki...

Zdjęcia robione telefonem, więc wybaczcie, jeśli coś nie teges...

Bić lekko

Dzięki.

 

1.jpg

 

2.jpg

 

3.jpg

 

4.jpg

 

5.jpg

 

6.jpg

 

7.jpg

 

8.jpg

 

9.jpg

 

10.jpg

 

11.jpg

 

12.jpg

 

13.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hehe będę pierwszy

 

Mi się podoba, bardzo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A mi się podobają szczególiki. Przewody hamulcowe very cacy

 

Jakieś cieniowanie by pewnie pomogło ale jak na pierwszy model po 30 latach to i tak jest bardzo dobrze

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Thanks

Mądre cieniowanie z pewnością by pomogło, ale na mądre cieniowanie, to jeszcze jestem za głupi

Tu początkowo chciałem spróbować modulacji, ale w tym przypadku wyszłaby raczej słabo, bo akurat tam, gdzie w większości przebiegałaby granica, pojawia się kolor spodu, więc sens niewielki. Spróbowałem jedynie rozjaśnienia niektórych miejsc filtrami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No I ladnie .

Czas popracować nad zdjęciami - cycuszków nie widać

A to z okazji pierwszej galerii .

 

Pozdrawiam Hello

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Model bardzo ładny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo udany powrót. Podoba mi się detal. Malowanie też wyszło przyzwoicie. Coś byś przykombinował jeszcze z żółtymi elementami na silniku, bo biją sterylnością po oczach. I jaką fotę od spodu by cyknął. Sam bym zlepił z Hasy, ale B-26 tylko nigdzie nie można dostać :/ Co następne?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powrót po 30 latach, no i z przytupem Dołączam się do próśb o jakieś foto makro roznegliżowanej panienki ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki wszystkim za dobre słowa

 

Coś byś przykombinował jeszcze z żółtymi elementami na silniku, bo biją sterylnością po oczach. I jaką fotę od spodu by cyknął.

Powiem szczerze, że z tym żółtym pierścieniem rzeczywiście miałem pewien zgrzyt. Wydaje się, że należałoby to jakoś poobijać, ale gdy chcąc się temu przyjrzeć, przeglądałem wszystkie posiadane zdjęcia, to o ile czegoś nie przegapiłem, trafiałem jedynie na dwie wersje - albo pierścień miał kolor samolotu, wtedy zazwyczaj był poobijany, a gdy miał inny kolor - np. żółty, zawsze był jakiś... ładny i czysty. I nie chodzi o to, że żółty był jasny i może na czarnobiałych zdjęciach nie widać metalicznych zarysowań, bo przecież były też niebieskie, czerwone. Tak czy siak, wolałem to zostawić, bo nanieść jakieś obicia, gdy je zobaczę, to da się jeszcze zrobić

 

Masz rację, zapomniałem o zdjęciach spodu... Uzupełnię.

 

A z tymi cyckami to jest tak, że przednia szklarnia, to jeden z tych elementów, który trochę zdewastowałem w tym modelu Ale może uda się to jakoś ominąć...

 

A następne, to kończenie rozpoczętego już wcześniej innego warsztatu, oczywiście

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Jak na "doświadczenia malarskie raczej średnie" to jest ok. Model zacny. Ja bez 30 letniej przerwy tak nie umiem.A tak na poważnie to zrobiony bez przesadnego brudzenia i obicia farby i dlatego.

Dlaczego koledzy piszą o najpiękniejszej rzeczy stworzonej przez naturę tak nieładnie "cycki"

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dlaczego koledzy piszą o najpiękniejszej rzeczy stworzonej przez naturę tak nieładnie "cycki"

 

To ja poproszę o fotkę PIERSI z bliska, reszta samolotu mnie nie interesuje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nooo, ładnie jest

 

Ale ten "liść" to jakiś taki artystycznie słaby

 

Mogło by go nie być

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
...

Dlaczego koledzy piszą o najpiękniejszej rzeczy stworzonej przez naturę tak nieładnie "cycki"

Zgadzam się! Np. „bufet” brzmi i ładniej i smaczniej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.