Jump to content

Zajeżdam aerografy?


cudi
 Share

Recommended Posts

Czołem wszystkim, 

od dłuższego czasu borykam się z dosyć niespecyficznymi problemami przy malowaniu (jeśli nakładanie niezatomizowanej farby tak można nazwać). Mianowicie brak atomizacji farby, obsrywanie całej powierzchni modelu (chciałem pomalować camo trocolor - opar farby mimo maskowania 2cm od krawędzi patafixa upaćkał wszystko), w momencie jak zobaczyłem że na igle zasycha mi już nawet mr. hobby H czy akrylowa tamiya to wyszły mi oczy... 

Czym maluje:

AMMO of błotko

Vallejo Air

Tamiya akryl

Mr. hobby h (aqueous)

GSW 0.3

Ultra 0.2 i 0.4 (po liftingu na aircapy V2.0)

Co robiłem do tej pory w Ultrze:

Wymiana uszczelek dyszy, wymiana uszczelek aircapa, wielokrotne mycie głębokie (ręczne + myjka) przy użyciu różnych środków

GSW psikał świetnie do momentu pierwszego czyszczenia - w związku z czy moje pytanie co robię nie tak, jakieś pomysły? Kilka lat temu malowałem fine artem 180 i tamiya i z tego co pamiętam te piękne czasy to mimo kompletnego braku mycia (wyłącznie przepłukanie po malowaniu IPA) aerograf służył mi 6 lat po czym zwyczajnie się rozsypał :D (malowane po 3-4 modele miesięcznie; żywy hurt), w tym czasie problemów = 0.

W ultrze jakby brakuje ciśnienia na wylocie, w GWS na odwrót - rypie takie ilości powietrza że sprężarka nie wyrabia (względnie nowa ma ok. 6 miesięcy). Kompresor dla świętego spokoju dostał warstwę pakuł + pasta, pomiar drugim manometrem na wylocie węża, zrobiłem też pomiar,  na wszystkich 3 konfiguracjach ile czasu od otwarcia spustu do rozpoczęcia nabijania, i tu już kompletnie zgłupiałem:

GSW 0.3 - 9.49 sek.

HS 0.2 - 27.3 sek .

HS 0.4 - 17.2 sek.

Ewidentnie coś jest nie teges, pytanie tylko co.... 

Link to comment
Share on other sites

O totalny brak atomizacji farby, bo od jakiegoś czasu i tamiye musze rozcieńczać mocniej żeby w ogóle wyszła przez aero, ogólnie jakby mało ciśnienia na wyjściu było 😐 

Edited by cudi
Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, Fixer napisał:

Czym rozcieńczasz te farby?

Czym i jak myjesz aerografy?

Błoto - thinner tamiya (wolniejsze schnięcie)/ thinner "swojski" 1/3 IPA, 2/3 woda + Vallejo air flow improver na oko (szybsze schnięcie). Tamiye i mr. hobby x-20a.  Mycie ręczne woda + IPA (ręcznik papierowy + silikonowa szczotka), ew. myjka. Jedyne co przychodzi mi do głowy to chroniczne niedomycie - o ile tamiya czy gunze w kontakcie z ipa zwyczajnie się rozpuszczaja, tak od jakiegoś czasu wszystkie winylo-podobne farby raczej się wykruszają (coś jakby się ścinały).  

Link to comment
Share on other sites

Kup dedykowany thinner do Vallejo i Ammo, ew. tylko Vallejo Airbrush Thinner do obu.

Aerografy umyj porządnie tool cleanerem  ( można zrobić własny: aceton +octan butylu 50/50) albo samym acetonem.

Farby winylowe bardzo dobrze czyści MEK, tylko lepiej nie zostawiać zbyt długo w aerografie. I potem jeszcze trzeba przepłukać IPA.

Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, Fixer napisał:

Kup dedykowany thinner do Vallejo i Ammo, ew. tylko Vallejo Airbrush Thinner do obu.

Aerografy umyj porządnie tool cleanerem  ( można zrobić własny: aceton +octan butylu 50/50) albo samym acetonem.

Te hiszpańskie thinnery raczej nie pomogą - miałem dedykowany AMMO, było jeszcze gorzej, farba zasychała na igle już po kilku sekundach po kilkunastu już blokowała dyszę. Co do czyścideł, to nie czasem od tamiyii jest na acetonie i butylu (87089 )? 

Link to comment
Share on other sites

4 minuty temu, cudi napisał:

Co do czyścideł, to nie czasem od tamiyii jest na acetonie i butylu (87089 )? 

Możliwe, ale nie napisałeś że takiego używasz więc zaproponowałem tool cleaner.

Zajrzyj jeszcze do dysz w aerografach i całego kanału po wyjęciu igły pod światło. Otwór powinien być idealnie okrągły na wylot.

Link to comment
Share on other sites

Wyglądają na czyste - były dziś w myjce. 

EDIT

Zobacze jeszcze tipa od H&S:

 

Bo gość konkretnie twierdzi że różnie uszczelki na różną chemię reagują - a czym mój aerograf już nie oberwał :D  BTW tak mi się przypomniało: do ściągania jakiejkolwiek farby z modelu używam zwyczajnie etanolu, schodzi jak marzenie - ale jak to jest że z aerografu już nie może, tego dalej nie wiem :D  Chyba że po skończonej robocie wypłukać i pomoczyć trochę...🤔

Edited by cudi
Link to comment
Share on other sites

O ile moczenie we wrzątku nie rozwiązało problemu, to na tyle fajnie doczyściło gwint dyszy (dokręcane są małe jak pieron) że dało się zauważyć pękniecie gwintu. Ta sama sytuacja z ultrą - po wymoczeniu jest lśniąco mosiężna i teraz widać wyraźnie że jest rozklepana na wylocie. Cóż pozostaje zacisnąć zęby i wydać te osiem dych na dyszę 😕 Gorzej z GSW, bo tutaj dedykowanych specjalnie na internetach nie widzę 😞   

Link to comment
Share on other sites

A może kup sobie normalny aerograf a nie jakieś szwabskie wynalazki z dyszą z gównolitu?

Z kolei GSW to chyba po prostu brandowany chińczyk, sądząc po cenie.  Powinny pasować części zamienne od chinoli, ale to moje gdybanie tylko.

A z farb to zostaw sobie Tamiyę i Gunze, oszczędzisz czas, psychikę i pieniądze.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

8 minut temu, Fixer napisał:

A może kup sobie normalny aerograf a nie jakieś szwabskie wynalazki z dyszą z gównolitu?

Z kolei GSW to chyba po prostu brandowany chińczyk, sądząc po cenie.  Powinny pasować części zamienne od chinoli, ale to moje gdybanie tylko.

A z farb to zostaw sobie Tamiyę i Gunze, oszczędzisz czas, psychikę i pieniądze.

Zamówiłem stary dobry FA180, jak się go dobrze pogilga to jest wystarczająco dokładny a dysze i igły kosztują tyle co zupa w proszku :D Jedyne co to zawsze mnie wnerwiała ta śruba z przodu 😉 Ale fakt, nie powiem, do ultry powinni wymyślić jeszcze z 50 uszczelek, następne 20 części a potem szukaj co się zesr***, ew wymieniaj co jakiś czas profilaktycznie... :D Niespecjalnie zachęca do zakupu czegoś z wyższej półki od nich. Gdyby było mnie stać to pewnie poszedłbym w coś badgera albo procona, ale jest jak jest i trzeba sobie radzić. BTW ktoś na britmodeller kiedyś pisał że H&S robi dysze chyba z masła, bo wymieniał je średnio co miesiąc :D  A co do GSW masz absolutną rację: rebrandowany chińczyk i pasowała wiekowa dysza (od 180ki) z zakamarków szafki - uszczelka sparciała jak cholera ale jakoś daje radę :) 

Link to comment
Share on other sites

Jeśli faktycznie ktoś czochra sprzęt codziennie,że musi wymieniać dysze co miesiąc to policzmy po jakiś 8 miesiącach nawet mniej ma Procona z Japonii.JAPONIEC PRAKTYCZNIE TE PROBLEMU GUMKUJE.

Jak sam napisałeś jak byś miał kasę to od razu kupuj Japońca.W Badgerach też dysze się rozklepują.

Link to comment
Share on other sites

6 godzin temu, push-up78 napisał:

Jeśli faktycznie ktoś czochra sprzęt codziennie,że musi wymieniać dysze co miesiąc to policzmy po jakiś 8 miesiącach nawet mniej ma Procona z Japonii.JAPONIEC PRAKTYCZNIE TE PROBLEMU GUMKUJE.

Jak sam napisałeś jak byś miał kasę to od razu kupuj Japońca.W Badgerach też dysze się rozklepują.

Gorzej jak coś pójdzie nie tak 😉 Ceny dysz jeszcze fajniejsze niż u H&S z tego co widzę: igła koło 50zł, dysza 100zł (tu mam na myśli tamiyjowe) bo o iwatach to mogę pomarzyć (super mieć hipotekę....) 😆. Ale fakt, czytając pierdyliard opinii chyba niż lepszego/stabilniejszego nie ma :) Miałem kiedyś za "lepszych czasów" AirCobre z AMMO, ale te zwyczaje się skończyły 🤣 - fajny był ergonomiczny, niesamowicie wygodny, bardzo przyjemny w użyciu, ale dysze nie tyle się rozklepywały co szybko traciły szczelność z korpusem, więc rozeszły się nasze drogi. Coś mi się wydaje że ultrę też czeka podobny los, bo fajnie spasowane części, lekki spust i dokładna, ale zwyczajnie przy moim temperamencie koszty dysz zdecydowanie nie te 😛 

Link to comment
Share on other sites

Procona można mieć z Japonii za ok 400 zł. Zwrot "rozklepywanie dyszy" kojarzy mi się z biciem metalem o metal. Jeżeli ktoś strzela spustem, to rzeczywiście może coś rozklepać. Nie wiem, jak się posługujesz aerografem, ale napisałeś jak go czyścisz i naprawdę tego nie rozumiem, po co tyle czynności i sprzętu. 

Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, cudi napisał:

Gorzej jak coś pójdzie nie tak 😉 Ceny dysz jeszcze fajniejsze niż u H&S z tego co widzę: igła koło 50zł, dysza 100zł (tu mam na myśli tamiyjowe) bo o iwatach to mogę pomarzyć (super mieć hipotekę....) 😆. Ale fakt, czytając pierdyliard opinii chyba niż lepszego/stabilniejszego nie ma :) Miałem kiedyś za "lepszych czasów" AirCobre z AMMO, ale te zwyczaje się skończyły 🤣 - fajny był ergonomiczny, niesamowicie wygodny, bardzo przyjemny w użyciu, ale dysze nie tyle się rozklepywały co szybko traciły szczelność z korpusem, więc rozeszły się nasze drogi. Coś mi się wydaje że ultrę też czeka podobny los, bo fajnie spasowane części, lekki spust i dokładna, ale zwyczajnie przy moim temperamencie koszty dysz zdecydowanie nie te 😛 

Miałem protoplastę Cobry Badgera 105.Więc mogę też napisać co wiem .Dysze ten sam problem czyli de kalibracja .Pisałem już nie raz badgery jakie miałem sprzedałem.Ogólnie  fajne  zgrabne dobrze leżą w dłoni aerki.Ale nie ten materiał podstawowych części jak dysze i iglice.Są dosyć słabe.Teraz są Japońce  Procony i problemy poszły w niepamięć.Nie trzeba brać od razu Iwaty tu dyskusje rozgrzewały do czerwoności forum nie raz.Wiadomo cena .Lub z Japonii to cena będzie jednak nieco  niższa. Są różne modele i większy wybór w Iwatach ale nie w Proconach oraz ciężar i wielkość gabarytów. Procon ma podstawowe modele i tyle.Ale oni nie celują w rynek dla grafików a dla modelarzy co wystarczy.Chodz graficy też korzystają z Proconów.Można sobie odkręcić w Proconach tył  by był lżejszy i od razu  mamy poręczniejszy sprzęt.

Edited by push-up78
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, push-up78 napisał:

Miałem protoplastę Cobry Badgera 105.Więc mogę też napisać co wiem .Dysze ten sam problem czyli de kalibracja .Pisałem już nie raz badgery jakie miałem sprzedałem.Ogólnie  fajne  zgrabne dobrze leżą w dłoni aerki.Ale nie ten materiał podstawowych części jak dysze i iglice.Są dosyć słabe.Teraz są Japońce  Procony i problemy poszły w niepamięć.Nie trzeba brać od razu Iwaty tu dyskusje rozgrzewały do czerwoności forum nie raz.Wiadomo cena .Lub z Japonii to cena będzie jednak nieco  niższa. Są różne modele i większy wybór w Iwatach ale nie w Proconach oraz ciężar i wielkość gabarytów. Procon ma podstawowe modele i tyle.Ale oni nie celują w rynek dla grafików a dla modelarzy co wystarczy.Chodz graficy też korzystają z Proconów.Można sobie odkręcić w Proconach tył  by był lżejszy i od razu  mamy poręczniejszy sprzęt.

Dla mnie to plus 😉 Lubię takie klocki, stąd miło wspominam właśnie FA180 - swoje waży 😉 Ale pamiętam że początki z nim były trudne bo szybko nadgarstek się męczył, spust też zanim się dotarł to trzeba było się pomęczyć. Niemniej, aerograf leżał pewnie w dłoni do stopnia że kamuflaże spokojnie robiło się od ręki bez szablonów i nie miał dyskryminacji co do marki/rodzaju farby, psikał czym popadło bez zbędnego pitolenia  :)  Czego o moich późniejszych sprzętach powiedzieć nie mogę, szczególnie o ultrze, która zwyczajnie musi mieć farbę albo o drobnym pigmencie albo bardzo mocno rozcieńczoną, co w przypadku winyli jest strzałem w kolano (miałem na próbę hatakę C i szło jak burza), więc też trochę zależy co do czego :)  

Link to comment
Share on other sites

Spróbuj malować farbami do aerografu - Tamiya, Gunze C, Hataka. Rozcieńcz te farby mr levelling thinerem i zobacz jak Ci to będzie szło. DO czyszczenia możesz wykorzystać aceton - ale to w ultrze do tanich chińczyków bym go jednak nie lał. 

Jeżeli po pierwszym czyszczeniu coś przestaje Ci malować to może wskazywać, że robisz coś źle :)
Czyszczenie sprzętu z błota jest upierdliwe. 

Jeżeli w ultrze musisz co chwila coś wymieniać to jestem skłonny powiedzieć, że coś robisz źle. Korzystałem z Ultry przez 1.5roku i nie miałem z nią żadnych problemów :D

Link to comment
Share on other sites

56 minut temu, Juffre napisał:

Spróbuj malować farbami do aerografu - Tamiya, Gunze C, Hataka. Rozcieńcz te farby mr levelling thinerem i zobacz jak Ci to będzie szło. DO czyszczenia możesz wykorzystać aceton - ale to w ultrze do tanich chińczyków bym go jednak nie lał. 

Tutaj już bym tak nie demonizował - w zasadzie w tych czasach mało która farba nie nadaje się do aerografu :) Bardziej skory jestem stwierdzić że pozostaje ew. kwestia kultury pracy czy łatwości mieszania itd - jakby nie było, np. tamke czy gunze można zmieszać patykiem do szaszłyków w spryskiwaczu do kwiatków i też pomalujesz 😆Wodne są nieco bardziej "primadonnami", ale w moim odczuciu całkiem fajnie się nimi maluje póki wszystko idzie jak trzeba. Z tym acetonem to też trochę jak z armatą na muchę 😉  Tak jak wspomniałem, FA180 malował dobrych kilka lat akrylami, ultra koło 2 (tutaj pojawia się akurat kwestia miliona uszczelek i innych pierdół, a sam aero jak dla mnie jest za delikatny).  Bo fakt jest taki że malujesz tak samo i tym samym przez np. 8 lat i nagle przestajesz umieć, odumiasz się? 🤣 Stąd ta frustracja, i nie ogarnięcie co się dzieje.

 

Godzinę temu, Juffre napisał:

Jeżeli po pierwszym czyszczeniu coś przestaje Ci malować to może wskazywać, że robisz coś źle :)
Czyszczenie sprzętu z błota jest upierdliwe. 

Jeżeli w ultrze musisz co chwila coś wymieniać to jestem skłonny powiedzieć, że coś robisz źle. Korzystałem z Ultry przez 1.5roku i nie miałem z nią żadnych problemów :D

Nie przestaje, a są trudności z malowaniem. Niemniej masz, rację - błąd z mojej strony, wczoraj zauważyłem problemy po myciu. Bolączki brały się jak się okazuje z faktu kumulacji resztek farby na samej krawędzi dyszy, potem ja jeszcze z potokiem potu na czole walcząc żeby to domyć, gotowy przepis na deformację dyszy. 😆 Problem ten generuje się ewidentnie z mojej winy, słuchając porad "profesjonalistów" używałem za małego ciśnienia i farba kumulowała się tuż przy wylocie, a niestety wodne mają to do siebie że wystarczy kilka sekund żeby zasponsorować sobie pięknego clog'a 🙄 Po wymianie dyszy i używaniu ciśnienia w okolicach 25PSI wszystko działa jak trzeba, nie ma też problemu z domyciem resztek. Osobiście nie wiem skąd Hiszpanie wzięli te liczby typu malowanie przy 10-15 PSI, zwyczajne proszenie się o problemy jak widać 😉 Co ciekawe przyszedł mi dziś nowy odwadniacz, po instalacji, uszczelnieniu itd okazało się że poprzedni manometr przekłamywał pomiary o jakieś 5-8 PSI + zacinał się. Biorąc pod uwagę że reklamowałem wcześniej 3 (kupione na zmianę  OBI/casto) jak coś to odradzam kupowanie takich rzeczy w budowlanym - produkt niby ten sam, ale widać jaki bubel trafia na halę sprzedaży... 

Link to comment
Share on other sites

Używałem z H&S Hansa 281.... 13 lat.... zużułem w nim 2 dysze....., 1 kpl uszczelek na iglicę i uszczelkę za zwór powietrza. Tyle. Co miesiąc było malowanie, testowanie itp. 

Sprzęt malował Pactrami, Tamiyą, Vallejo, Gunze, zmywane zmywaczem Wamodu i Tool Cleaner.

Od 2 lat zakupiłem  Procony 266 i 270........ , ale jakość plamki, rozpylenie, jakość powierzchni  po malowaniu perfekt.  Dyszą 0,5 malujesz kamuflarz w modelu 1/72 całkiem ostro, lepsze w utrzymaniu sprawności, nie demontujesz do czyszczenia dyszy itd.

Iwatę , odpowiednik Procona 266 kupisz już za 500-600 zł

Wyleczyłem się z hińczyków już daaaawno..... nie ta precyzja i nie ta jakość, co kto woli kupić jeden dobry (na miarę możliwości) czy 5 tanich pseudoIwat

 

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

W dniu 30.09.2023 o 10:54, raptorf22 napisał:

Używałem z H&S Hansa 281.... 13 lat.... zużułem w nim 2 dysze....., 1 kpl uszczelek na iglicę i uszczelkę za zwór powietrza. Tyle. Co miesiąc było malowanie, testowanie itp. 

Sprzęt malował Pactrami, Tamiyą, Vallejo, Gunze, zmywane zmywaczem Wamodu i Tool Cleaner.

Od 2 lat zakupiłem  Procony 266 i 270........ , ale jakość plamki, rozpylenie, jakość powierzchni  po malowaniu perfekt.  Dyszą 0,5 malujesz kamuflarz w modelu 1/72 całkiem ostro, lepsze w utrzymaniu sprawności, nie demontujesz do czyszczenia dyszy itd.

Iwatę , odpowiednik Procona 266 kupisz już za 500-600 zł

Wyleczyłem się z hińczyków już daaaawno..... nie ta precyzja i nie ta jakość, co kto woli kupić jeden dobry (na miarę możliwości) czy 5 tanich pseudoIwat

 

Wczoraj udało mi się wygospodarować chwilkę żeby podziałać ze sprzętem - od biedy pomalowany jakoś kokpit do małego harreira (testowy), jakoś tam poszło. Ale dziś już tak nie za wesoło się psikało... Więc rozkładam psikawkę i coś mnie podkusiło o zmianę narzędzia pracy... z gilgania się pędzlem na dosyć brute-force przejechanie nylonową szczotką. Efekty są takie:
 image.thumb.jpeg.dd2c905632bb3eaf28ee045a1014120d.jpeg

Aż się boje co jest w dyszy.... Czyli cały ten czas aerograf był niedomyty w zakamarkach, a akryle wodne potrzebują jednak czegoś mechanicznie mocniejszego niż głaskanie pędzelkiem :D  Na swoją obronę dodam tylko że zbiornik jest konstrukcji muszli klozetowej więc w zasadzie nie było tego bajzlu widać po standardowym myciu, ba nawet teraz nie ma gwarancji że jeszcze coś tam nie mieszka.

Edited by cudi
Link to comment
Share on other sites

Zaostrz sobie wykałaczkę (miękkie drewno) i na mokro, ze zmywaczem odwiedź nią delikatnie (!) dyszę i kanaliki dolotowe z farbą. Namocz dyszę parę godzin w zmywaczu. To się jeszcze napatrzysz...😲

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.