Skocz do zawartości

Fokker D.VII Nr 382/18 - WingnutWings 1/32


Albatros

Rekomendowane odpowiedzi

Po publikacji zdjęć kokpitu i łoża silnika na jednej z anglojęzycznych grup Facebook'owych WingnutWing Fans zwrócono mi uwagę, że wczesne Fokkery nie posiadały tzw. "firewall" oddzielającej silnik od zbiornika paliwa i zasobników amunicji. Po konsultacjach z Achimem Engelsem - znawcą, autorytetem i twórcą latających replik maszyn z I wojny światowej informacje te się potwierdziły. Ta modyfikacja została wprowadzona później, i nie tyle była "ścianą ogniową", co przegrodą izolującą rozgrzany silnik od zbiornika i zasobników na amunicję fosforową, wrażliwą na wysoką temperaturę. Po wypadkach samozapłonu amunicji w gorące letnie dni wprowadzono kilka modyfikacji ulepszających chłodzenie silnika oraz tą właśnie blaszaną przegrodę. Mój samolot, z pierwszej serii produkcyjnej jeszcze nie miał jej zamontowanej, dlatego też musiałem podjąć się ryzykownej operacji wymontowania wklejonej przegrody, co było tym trudniejsze, że nie tylko stabilizowała mi ona konstrukcję kratownicy, ale również na niej zamocowany miał być zbiornik paliwa. Operacja na szczęście udała się bez strat, udało się wymontować przegrodę:

 

_DSC3228readySMALL.thumb.jpg.f10313c74db3594e56ed60654f5d1b0a.jpg

 

_DSC3227readySMALL.thumb.jpg.4f6e3440ad1fbf7cf29694d5fa19b179.jpg

 

_DSC3231readySMALL.thumb.jpg.334b9360776da7cdc9650380ed8a954f.jpg

 

_DSC3221readySMALL.thumb.jpg.6083ee72b1d6f3f805e1d4200f746881.jpg

 

_DSC3220readySMALL.thumb.jpg.3fd50bb8fea75090814265eff4ce776a.jpg

 

jednak rewizji uległ sposób mocowania zbiornika paliwa. Musiałem dodać kilka elementów - dwie rurki ramy z "uszami" do zamocowania naciągów w dolnej części ramy oraz wykonane z blaszki mocowania oraz pręty, na których wisiał zbiornik. Dodatkowo musiałem uzupełnić zbiornik o zawory instalacji paliwowej i olejowej od spodu - teraz będą już częściowo widoczne od strony silnika i połączone z silnikiem za pomocą rurek i przewodów. Zawory wykonałem z rurek mosiężnych oraz fragmentów z zestawu "Spark Plugs and Connectors" firmy Anyz. Na te same elementy wymieniłem też zawory na wlewach paliwa i oleju od góry, wyglądają dużo bardziej finezyjnie.

 

_DSC3205readySMALL.thumb.jpg.0c4141a6394c43b27077d2a6414fda47.jpg

 

_DSC3206readySMALL.thumb.jpg.d175408581b08263a0fc65501b279d5c.jpg

 

_DSC3208readySMALL.thumb.jpg.39666b13724b12639b70da1e84ef4b58.jpg

 

_DSC3211readySMALL.thumb.jpg.ed5e5219172a6a2d4a2e366d392f8ad2.jpg

 

_DSC3216readySMALL.thumb.jpg.0ddf1d5eff0a005bbe42384391517e51.jpg

 

_DSC3218readySMALL.thumb.jpg.f40a9f219088329dbcfdfbaf1173379e.jpg

 

@Sasini wydrukowała mi poprawioną wersję tylnej wręgi z kołnierzem, i jestem pod wielkim wrażeniem, że na odległość była w stanie tak doskonale dopasować ten element do kadłuba i otworu kokpitu.

 

_DSC3225readySMALL.thumb.jpg.7f4c5f864ee6982f9444ab946e9ace45.jpg

 

Wracamy więc do punktu wyjścia, po korektach rama prezentuje się następująco. Ale, żeby nie było, że robię wciąż to samo, na zdjęciach widać też pierwszy etap skraczowania tablicy przyrządów. Kolejnym elementem, który jeszcze poprawiłem był półkolisty fragment kratownicy w miejscu usuniętej "firewall" - we wczesnych seriach produkcyjnych karabiny maszynowe były osadzone niżej, a to wymuszało wprowadzenie w tym miejscu odpowiednich wygięć na lufy. W późniejszych Fokkerach karabiny montowano nieco wyżej i ten element przybrał pólkolistą formę, bez wcięć. Rurki mosiężne były zbyt sztywne do tego celu, dlatego po wykonaniu szablonu wygiąłem ten element z drutu miedzianego odpowiedniej grubości.

 

_DSC3197readySMALL.thumb.jpg.2e578c36a20b9f50ec47f4febec2173d.jpg

 

_DSC3202readySMALL.thumb.jpg.bc2d24f5fa9c2ce199af1e5d2110a392.jpg

 

_DSC3204readySMALL.thumb.jpg.60a61c3ca58b2442003362ab900acf96.jpg

 

_DSC3195readySMALL.thumb.jpg.c752a6507cdd82c9eab825d7b41b08d5.jpg

 

_DSC3194readySMALL.thumb.jpg.ab29fa570ab17fd0d95e75a501cd22fe.jpg

 

I jeszcze spełniam prośbę odnośnie zdjęcia z czymś do porównania wielkości:

 

_DSC3199readySMALL.thumb.jpg.6a4faa2e4c9b240fe8a837a6a6e940de.jpg

 

Ponadto wyskrobałem sobie drążek sterowy. Kolumnę wytoczył wg moich rysunków MicroWorld, resztę zaś elementów już wykonałem samodzielnie z rurek i drutu, odciętych części zestawu oraz zaprojektowanych samodzielnie części PE. Element ten był bardzo mały i delikatny, aby więc zachować odpowiednią sztywność uchwytu poszczególne poprzeczki przylutowałem (górną), oraz osadziłem na kołkach z drutu. W tym celu musiałem nawiercić w kolumnie otwory-gniazda o średnicy 0.3 mm w które wkleiłem poszczególne poprzeczki uchwytu. Najbardziej dumny jestem ze sprężynki w spuście karabinów maszynowych 😄

 

_DSC3133readySMALL.thumb.jpg.ca344eb11b342291bd67f9c6d1d313ca.jpg

 

_DSC3137readySMALL.thumb.jpg.ad0a8c326bcab30ed74747c5bdba8178.jpg

 

_DSC3141readySMALL.thumb.jpg.9dbba97144bb94882d0c994d17edcb2c.jpg

 

_DSC3144readySMALL.thumb.jpg.7b9ecf8b37ee206fabb9f31b2e5bdc5b.jpg

 

_DSC3150readySMALL.thumb.jpg.21822fe787f93cdb02ac6126caa68746.jpg

 

_DSC3177readySMALL.thumb.jpg.a13ecfc1964685431b1566b1183191e2.jpg

 

_DSC3153readySMALL.thumb.jpg.5f6e6ac42b6ebcbb9ec46e0ae557389c.jpg

 

_DSC3156readySMALL.thumb.jpg.8196b05c73db55650682ed19bde5c178.jpg

 

_DSC3159readySMALL.thumb.jpg.f8cae3e01335557833ad76a1119c3b9f.jpg

 

_DSC3174readySMALL.thumb.jpg.9fb75e0494944e6c116afbd5ac401dc8.jpg

 

 

  • Like 19
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

13 minut temu, Mateusz_Skalecki napisał:

Mam pytanie. Lutujesz Marcin  lutem miękkim czy palnikiem jubilerskim lutem twardym? Czeka mnie niedługo taka robótka z lutowaniem rurek  mosiężnych 0,3mm a długo już nie miałem lutownicy w ręku. Stosujesz kwas czy boraks?


No i tu mnie masz, bo ja z lutowaniem jakoś nie mogę się dogadać i mimo wielu prób i oglądnięciu iluś tutoriali to nadal nie przynosi mi to powtarzalnych, przewidywalnych i zadowalających efektów. Najczęściej wygląda to u mnie tak, że albo wykonuję szablon, albo unieruchamiam (taśmą Tamiya albo Patafixem) w odpowiedniej pozycji czy układzie rurki. Smaruję je topnikiem Abera i nakładam pastę Koki, po czym lutuję lutownicą gazową Iroda (nie grotem tylko płomieniem, z końcówki blow torch). Jakoś idzie, w końcu wychodzi, ale prób, strat materiału i nerwów jest przy tym sporo. Nie da się też w ten sposób lutować elementów usytuowanych blisko siebie.  Próbowałem też lutownicą elektryczną z topnikiem Abera i cyną, czyli w wersji pro, ale nie mogę się nauczyć robić tego tak, żeby było precyzyjnie… więc przy lutowaniu jest sporo walki niestety… niemniej cały czas próbuję, bo w wielu sytuacjach tylko lutowanie zapewnia odpowiednią wytrzymałość spoiny czy łączenia elementów…

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

@AlbatrosSkoro lutujesz gazem to spróbuj lutować lutem srebrnym. Masz kilka twardości, czyli temperatur topnienia. Lut jest dużo mocniejszy od cyny, łatwiej lutować kilka łączeń blisko siebie (przynajmniej mnie). Nie rozpada się po byle podgrzaniu, nie trzeba lutować wszystkiego na raz.  Musiałbyś tylko dokupić płytkę do lutowania np. węglową.

  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

22 minuty temu, TM48 napisał:

@AlbatrosSkoro lutujesz gazem to spróbuj lutować lutem srebrnym. Masz kilka twardości, czyli temperatur topnienia. Lut jest dużo mocniejszy od cyny, łatwiej lutować kilka łączeń blisko siebie (przynajmniej mnie). Nie rozpada się po byle podgrzaniu, nie trzeba lutować wszystkiego na raz.  Musiałbyś tylko dokupić płytkę do lutowania np. węglową.


Spojrzałem na szybko w Google i jest to jakiś trop, z opisu brzmi interesująco, muszę zgłębić temat i wypróbować. Dziękuję bardzo za sugestię 🙂 a mógłbyś opisać proces i poszczególne kroki, jak Ty to robisz, w praktyce? 
 

@zaruk dziękuję bardzo 😄

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W praktyce to robiłem kiedyś, kiedyś jak byłem czynnym jubilerem. Jedyna różnica jest taka, że temperatura lutowania jest wyższa, ale moim zdaniem lutowanie srebrem jest łatwiej kontrolować. Podstawka z węgla drzewnego pozwala rzeźbić w nim rowki które ustabilizują elementy do lutowania tak żeby się nie ruszały. Jak ustawisz konstrukcję dajesz na łączenie trochę boraksu i podgrzewasz. Później znowu delikatnie boraksu i odrobinkę lutu. Teraz najtrudniejsze, musisz podgrzewać elementy równomiernie bo inaczej lut popłynie na ten który szybciej się rozgrzeje. Trzeba to robić powoli i trochę poćwiczyć. Można zlutowany i gorący element wrzucić do elektrolitu, oczyści się z boraksu i nalotu, ale wtedy trzeba go finalnie wygotować w wodzie żeby się usunął z wnętrza rurek. To tak w skrócie.

  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.