jacmin Napisano Wtorek o 07:45 Autor Napisano Wtorek o 07:45 Maciej R miał wątpliwości co do ciemnego washa na spodzie maszyny i to też postanowiłem wyjaśnić. Otóż na zdjęciach linie podziałowe wyglądają prawie jak czarne, więc chyba wielkiego błędu nie popełniłem. Pójdzie jeszcze brudzing i będzie git! 2 Cytuj
barszczo Napisano Wtorek o 08:32 Napisano Wtorek o 08:32 43 minuty temu, jacmin napisał: Maciej R miał wątpliwości co do ciemnego washa na spodzie maszyny i to też postanowiłem wyjaśnić. Otóż na zdjęciach linie podziałowe wyglądają prawie jak czarne, więc chyba wielkiego błędu nie popełniłem. O, na pewno nie. To były bardzo mocno eksploatowane maszyny: 44 minuty temu, jacmin napisał: Pójdzie jeszcze brudzing i będzie git! Naprawdę możesz sobie pozwolić na dużo. Na zdjęciu poniżej masz przykład jak wyglądał styrany spód maszyny w porównaniu ze świeżą podmalówką: 1 Cytuj
pmroczko Napisano Wtorek o 09:07 Napisano Wtorek o 09:07 Cześć Jacku! Czyli co - jeździsz sobie po Hawajach? Zahaczyłeś też o inne okolice? Z tymi lampami to np. Hasegawa zawsze miała w swoich instrukcjach, że prawe lampy są niebieskie - i stąd to znałem. A spody samolotów to osobny rozdział... One zwykle są takie zasyfiałe - nie dość, że przy myciu wszystko tam spływa i w części zostaje, to jeszcze mało komu się tam chce wchodzić i to oglądać. Więc boki są dość czyste (bo to widać) a spód - no coż... Ta jasna farba też tu nie pomaga. A najgorzej, że jest to rzadko fotografowane i czasem trudno o dokumentację, więc wielkie dzięki za zdjęcia! Życzę dobrej podróży i pozdrawiam! Paweł 1 Cytuj
jacmin Napisano Wtorek o 10:27 Autor Napisano Wtorek o 10:27 Pawle! To muzeum właśnie dlatego jest fantastyczne, że eksponaty nie są ogrodzone. Można podejść na centymetry, włożyć głowę we wnęki, wturlać się na pleckach pod maszyny i obfotografować wszystko! Cytuj
Moses Napisano Wtorek o 10:43 Napisano Wtorek o 10:43 2 godziny temu, jacmin napisał: Zgodnie z lotniczymi standardami powinien być zielony, a na zdjęciach jest wyraźnie turkusowy czyli bardziej niebieski niż zielony. Poszperałem trochę w literaturze i okazało się, że kopułki były niebieskie, za to żarówki żółte. Finalnie, gdy samolot miał włączone światła, były one zielone. I wszystko sie zgadza i jest jak piszesz. Swiatlo ma byc zielone, woiec kopulki były i są niebieskie. Warto miec to z tyłu głowy robiąc także i inne amerykańskie maszyny 1 Cytuj
pmroczko Napisano Wtorek o 11:32 Napisano Wtorek o 11:32 Godzinę temu, jacmin napisał: eksponaty nie są ogrodzone Zupełnie jak u nas w Krakowie! 2 Cytuj
jacmin Napisano Środa o 06:55 Autor Napisano Środa o 06:55 Po dokładnym obejrzeniu zdjęć podwozia doszedłem do wniosku, że to i owo muszę przerobić. Rzecz dotyczy pokryw podwozia głównego. W zestawie są płaskie, nudne i do tego o wiele za grube. Problem w tym, że miałem je już pomalowane. Malowanie od środka spisałem na straty ale zewnętrzne udało się zamaskować i ocalić. Zacząłem od górnych, mniejszych pokryw. Ich grubość wynosi 1mm. Po zamaskowaniu taśmą zewnętrznych powierzchni starłem papierem ściernym połowę grubości. Następnie przy pomocy jubilerskiego drutu 0,2mm wykonałem imitację żebrowania. Oryginał wygląda tak: Moja kopia zaś tak: Teraz pokrywy główne: Z głównymi pokrywami było nieco gorzej, bo musiałem pocienić jedynie górny fragment, tak od spodu reflektora licząc w górę. Pozostało już tylko ponowne malowanie i wash: Zdążyłem jeszcze zrobić podkład pod dot fading z satynowego lakieru na następny zapiątek. 4 Cytuj
barszczo Napisano Środa o 07:58 Napisano Środa o 07:58 Z tymi małymi osłonkami to pojechałeś, piękna robota . 1 Cytuj
rymulus Napisano Środa o 09:01 Napisano Środa o 09:01 2 godziny temu, jacmin napisał: Moja kopia zaś tak: Jakoś nie mogę się zgodzić z przedmówcą, że dobrze to wygląda, wyszło raczej słabo. Ja wiem, że to małe i nie będzie tego widać ale już pokazałeś wcześniej, że potrafisz zrobić fajne i staranne detale. Cytuj
barszczo Napisano Środa o 09:50 Napisano Środa o 09:50 47 minut temu, rymulus napisał: Jakoś nie mogę się zgodzić z przedmówcą, że dobrze to wygląda, wyszło raczej słabo. Oceniłem element po pomalowaniu. Czasem półprodukt potrafi wyglądać znacznie gorzej . Cytuj
greatgonzo Napisano Środa o 10:57 Napisano Środa o 10:57 (edytowane) A dlaczego te elemenciki są niefajne i niestaranne? Może chodzi o to, że żeberka są okrągłe i jednakowe? Chyba nie? .Wg mnie to całkowicie dopuszczalne uproszczenie w tej skali, nieczytelne jako błąd w gotowej miniaturze. Edytowane Środa o 10:58 przez greatgonzo Cytuj
rymulus Napisano Środa o 11:48 Napisano Środa o 11:48 Nie oceniam tego jako błąd, każdy zakłada sobie sam jakiś stopień uproszczenia. Chodzi mi bardziej o to co zasygnalizowałem wcześniej, że autor pokazał już nie raz lepiej wykonane detale. Brakuje mi w tym elemencie "lekkości", którą jak rozumiem chciał osiągnąć autor. Chyba że wyciągnąłem zły wniosek to już się nie czepiam. Cytuj
greatgonzo Napisano Środa o 14:09 Napisano Środa o 14:09 Nie no, wiadomo, że jesteśmy ci dobrzy i nic złego nie mamy na myśli :). Ale serio jestem ciekaw dlaczego element , który wg mnie jest zupełnie OK, wg Ciebie ma braki. Bo, że nie ma lekkości, to ok, ale dlaczego? Na poziomie technicznym: przekrojów, grubości elementów itd. Jedno co mnie mogłoby nie pasować to grubość blach tych pokryw. Jeśli miały na starcie 1mm, a zostały pocienkowane o połowę , to mają 0,5 mm i to jest optycznie dość grubo. Ale tego akurat na zdjęciach chyba nie widać. Cytuj
Albatros Napisano Środa o 15:20 Napisano Środa o 15:20 Zgadzam się z @rymulus… ten naklejony drut wygląda jak … naklejony drut. Myślę że warto byłoby się jednak pobawić z paskami cienkiego polistyrenu. Nabrałoby to właśnie tej wspomnianej lekkości i finezji. Zwłaszcza, że autor potrafi w takie rzeczy. Proszę więc nie traktować tego jako krytykę tylko jako wiarę w umiejętności @jacmin, który już powiesił poprzeczkę na wysokim poziomie. Cytuj
rymulus Napisano Środa o 18:32 Napisano Środa o 18:32 4 godziny temu, greatgonzo napisał: Ale serio jestem ciekaw dlaczego element , który wg mnie jest zupełnie OK, wg Ciebie ma braki. Na początku pomińmy kształt wzmocnień. Nie każdemu się chce docinać i kleić paseczki. Choć w tym przypadku te pręciki nadają właśnie tej ciężkości, na tej małej klapie, bo na dużej już nie. Patrzę na zdjęcie tych pokryw i widzę duży pośpiech przy ich wykonaniu. Załóżmy na potrzeby dyskusji, że jest to element dobrze widoczny na gotowym modelu. I ja patrząc na to widzę, pozostawiony klej, pręciki niedopasowane do siebie. Po pomalowaniu takie rzeczy przyciągają bardzo mocno oko oglądającego. Brakuje tu tego ostatecznego "szlifu". Cytuj
jacmin Napisano wczoraj o 05:44 Autor Napisano wczoraj o 05:44 Panowie! Widzę, że tym małym elementem wywołałem burzę, więc czuję się zobowiązany zabrać głos i wyjaśnić. Oczywiście rymulus ma rację. Element ten mogłem wykonać lepiej, podobnie jak kilka innych rzeczy we wnękach. Świadomie tego nie zrobiłem, bo nie widziałem potrzeby. Pamiętajmy, że model będzie na stałe przytwierdzony do podstawki i nigdy nikt go nie obróci do góry kołami żeby popatrzeć. Podwozie będzie częściowo przysłonięte zbiornikami, częściowo kręcącą się obsługą. Problem polega na tym, że mam na hobby bardzo mało czasu. Moje działania sprowadzają się do pracy w nocy z piątku na sobotę i z soboty na niedzielę i to nie w każdy weekend. Przy tak ograniczonym czasie zawsze muszę szukać kompromisów. Dlatego mniejszą staranność przykładam do elementów prawie niewidocznych by skoncentrować się na pierwszoplanowych. Pasuje tu stare powiedzenie: "Można ogolić świnię, tylko po co? Kwiku co niemiara a wełny co kot napłakał." Nie twierdzę, że to jedyna właściwa droga, ale w moim przypadku się sprawdza. Alternatywą jest jeden model na kilka lat. A wtedy zabraknie mi życia na jakąś rozsądną kolekcję z Wietnamu. Mam nadzieję, że emerytura (do której jeszcze trochę mam) pozwoli mi w pełni rozkoszować się tworzeniem mega dokładnych detali. O ile drżenie rąk nie rozwali tych planów :-). 7 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.