Skocz do zawartości

"Dzbanek z pUetFOM i cyckami" Tamiya, 1/72


abtb

Rekomendowane odpowiedzi

Sto lat temu, w naszych górach, kumpel stał w ogonku do wyszynku w kuflotece. Zima, mróz jak stąd do Rynu. Barmanka każdego typa pyta: Zimne, czy ciepłe? I wszyscy, jak jeden mąż mówią Zimne! Kumpel nie może trafić zębem o ząb, bo cały dzień na mrozie i myśli, że jak weźmie zimne to już zesztywnieje na zawsze. Nie ma opcji. Jeszcze dwóch typów przed nim i nagle koleżka odpowiada: Ciepłe. Barmanka skinęła głową, chwyciła kufel i zamaszystym ruchem zaczerpnęła ze zlewu do którego spływały przelane i rozlane resztki.

  • Like 1
  • Haha 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowane)

Plan "B" zrealizowany:

8SAc4Ny.jpg

 

d7jX41c.jpg

 

mNcUEGz.jpg

 

aiFQeEF.jpg

 

Kolor zielony jest może za mało zielony, ale to wina tego światła co padało na klapki czyniąc je szarymi :cool:

Na to poszedł połysk i można powoli myśleć o nalepianiu nalepek :wink:

Edytowane przez abtb
  • Like 5
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowane)

Niby cisza, a jednak się dzieje :mrgreen:

Na początek takie foty:

LFBW1fy.jpg

 

IyMkGNY.jpg

 

i odrobina przydługiego tekstu (tłumaczenie automatyczne, więc jakby co to mogą być jakieś fikoły stylistyczne :mrgreen:)

 

"Wszystko zaczęło się, gdy Franco Di Battista (który na Ellis Island stał się Frankiem Butiste) przybył do Stanów Zjednoczonych w 1901 roku ze swojego rodzinnego miasta Castel del Monte (AQ). Jak wszyscy Amerykanie włoskiego pochodzenia, pierwsze kilka lat było bardzo trudnych. Pracował najpierw w kopalni, a następnie w hucie stali. W 1904 roku przybył do Oil City w hrabstwie Venango w Pensylwanii, aby pracować przy budowie nowej linii kolejowej. Zarobki zaczęły być satysfakcjonujące. Frank na nowo odkrył wówczas krawiectwo, którego nauczył się w swoim rodzinnym mieście Castel del Monte. Zaczął szyć spodnie, najpierw dla swoich kolegów, potem dla sąsiadów, a w końcu dla samej firmy, dla której pracował. Po ustabilizowaniu swojej sytuacji finansowej, w 1909 roku postanowił sprowadzić do Stanów Zjednoczonych całą rodzinę: Grazię Mucciante, swoją żonę i trzech synów: Pietra, Giovanniego i Lorenza. To jego najmłodszy syn, Lorenzo Quirino (urodzony w Castel del Monte 22 czerwca 1893 roku), poszedł w ślady ojca i został krawcem. Młody Lorenzo w końcu uczył się krawiectwa u mentora ojca. Pewnego dnia ojciec powiedział mu: „Masz mocniejszą, bardziej precyzyjną rękę niż twój ojciec i wszyscy inni chłopcy, których uczyłem. Zajdziesz daleko”. Stary krawiec z Castel del Monte miał rację. Kiedy rodzina przybyła do Oil City, spotkała ich miła niespodzianka. Frank, dzięki zgromadzonym oszczędnościom, założył pracownię krawiecką, która początkowo zapewniała zatrudnienie wszystkim. Później Pete i Joe z powodzeniem wybrali prowadzenie restauracji. Z czasem stali się właścicielami najważniejszej restauracji w mieście. Przedsiębiorczy Lorenzo przejął jednak pracownię ojca i szybko przekształcił ją w jeden z najlepszych zakładów krawieckich w całej Pensylwanii. Otworzył kolejne pracownie „haute couture” i stworzył własną markę „L.D. Butiste, Merchant Tailor”. Przez lata politycy, przedsiębiorcy, a nawet zwykli obywatele, pragnący ubierać się „jak u wielkiego krawca z Abruzji”, kupowali jego ubrania. Przejął również jedną z najważniejszych firm pralniczych i liczne pralnie chemiczne. Przedsiębiorczy i ambitny Lorenzo D. odegrał ważną rolę w życiu towarzyskim swojego nowego rodzinnego miasta. Był między innymi ważnym członkiem wpływowego „Designers Society of America” oraz sekretarzem generalnym i „czcigodnym” „Tellini Lodge”. Kiedy po 62 latach odszedł z firmy, gazety i media szeroko ją opisywały, opisując prawdziwy koniec „mitu”. Jeden z prominentnych dziennikarzy napisał ze smutkiem: „Mój dziadek, mój ojciec i ja nosiliśmy jego spodnie? A teraz?”. Dzieci Lorenza D. i Josephine (Giuseppina) Giuliani (imię jego żony) obrały różne ścieżki. Jeden z nich, Leo F., dał mu największą satysfakcję. Leo F., urodzony 1 maja 1923 roku, ukończył Oil City High School, Indiana University of Pennsylvania (muzyka) oraz Duquesne University of Pittsburgh (prawo). Przez kilka lat pracował również jako nauczyciel. Później przyjął ważną ofertę od Bank of Boston Connecticut, stając się cenioną prawą ręką. Przez lata pełnił funkcję prezesa i wiceprezesa licznych banków w New Hampshire, Connecticut i Filadelfii. W 1971 roku Amerykańskie Stowarzyszenie Bankierów umieściło go w prestiżowym gronie „10 najbardziej wpływowych ludzi w amerykańskiej bankowości”. Jego pasją na zawsze pozostała muzyka. Potrafiąc grać na kilku instrumentach, porzucił pracę, aby zostać dyrygentem Portland Symphony Orchestra. Jednak to, co na zawsze pozostanie w pamięci Stanów Zjednoczonych, to jego bohaterska rola pilota podczas II wojny światowej. Stacjonując w Boxted w Essex w Anglii, w 62. Eskadrze Myśliwskiej, na pokładzie swojego „Republic P-47 Thunderbolt”, zdobył reputację wybitnego pilota. Odważny i nieustraszony, zestrzelił wiele samolotów wroga i zaatakował wiele wrażliwych i strategicznych celów. Pewnego dnia, wracając z akcji z niskim stanem paliwa, zobaczył dwóch pilotów RAF-u w poważnych tarapatach i bez wahania ruszył im na pomoc. Jego interwencja okazała się decydująca. Naturalnie, nastąpiły uznanie i odznaczenia. Jego czyny i przysłowiowa odwaga są do dziś wspominane na niektórych z najważniejszych stron internetowych i książek w tej dziedzinie, w tym w „American Air Museum in Britain”, francuskim „Ciel de Glorie”, „56th Fighter Group in World War II” i „WWII Victories of the Army Air Force”. Co ciekawe, na kadłubie samolotu miał napis „Josephine My Flying Machine” ku czci ukochanej matki. W czerwcu 1945 roku otrzymał pochwałę i awans na porucznika. Miał 80 lat, gdy zmarł 6 czerwca 2003 roku w Hartford w stanie Connecticut"

 

To tak,  jakby wiemy kto czym latał :wink:

A teraz maluchne postępy:

QnvwHNk.jpg

 

P3JmLYW.jpg

 

p7iLzKK.jpg

 

l5c15KY.jpg

 

Yxr49YN.jpg

 

Kalki naprawdę super jakości, polecam. Siadły doskonale w liniach, aczkolwiek jak się na tym łosz "zasiedzi" to pozostaje jeszcze wielką niewiadomą. Zagadka ta zostanie rozwiązana lada chwila, czyli jeszcze (chyba) w tym miesiącu :wink:
 
Edytowane przez abtb
  • Like 4
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, barszczo napisał:

Chyba trzeba będzie w końcu dołączyć Dzbanka do kolekcji. 

Pamiętaj, że budowa tego modelu (warsztat) obciążona jest dość mocno "ciśnieniem" zewnętrznym i sprostanie  wymaganiom i prawdzie historycznej jest trudne. Ja, jak zwykle sobie nie poradziłem, ale ja sklejam relaksacyjnie więc ogólnie - daję sobie z tym radę :haha:

 

  • Haha 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, greatgonzo napisał:

NO MERCY p-47 small.jpg

Shoot, a u mnie ma być następny... Może to przemyśle :D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

17 godzin temu, abtb napisał:

Pamiętaj, że budowa tego modelu (warsztat) obciążona jest dość mocno "ciśnieniem" zewnętrznym i sprostanie  wymaganiom i prawdzie historycznej jest trudne.

Nie prowadź wątków warsztatowych i zaraz będziesz miał spokój.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Xmen napisał:

Nie prowadź wątków warsztatowych i zaraz będziesz miał spokój.

Spokój wyklucza progres

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, greatgonzo napisał:

NO MERCY p-47 red  small.jpg

Now that's a challenge

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jak widać temat P-47 zrobił się bardzo śliski. Lepiej cichaczem kleić i nawet galerii nie zamieszczać tylko ewentualnie w portfolio dać z jedną, dwie fotki.

  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

35 minut temu, mig napisał:

Jak widać temat P-47 zrobił się bardzo śliski. Lepiej cichaczem kleić i nawet galerii nie zamieszczać tylko ewentualnie w portfolio dać z jedną, dwie fotki.

 Corsair builders też mają tu pod górkę 😉

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, kozborn napisał:

 Corsair builders też mają tu pod górkę 😉

Raczej sami robią sobie pod górkę próbując zadowolić pewnych komentujących.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowane)
50 minut temu, mig napisał:

Jak widać temat P-47 zrobił się bardzo śliski. Lepiej cichaczem kleić i nawet galerii nie zamieszczać

Uważam, że wręcz przeciwnie! My, najważniejsi sklejacze dla firm modelarskich nie możemy dać się zepchnąć na margines jakiejś niewielkiej grupie liczynitów. To by groziło całkowitym upadkiem branży modelarskiej! Sklejać, sklejać i jeszcze raz sklejać! I nie ulegać! 

Dobra, tyle propagandy wystarczy :wink:

A tymczasem położyły sie pierwsze łosze:

d0o2pNQ.jpg

 

PoXVdLK.jpg

 

Teraz pora na proszki i chemię grubszego kalibru :mrgreen:

 

W miedzyczasie, pomimo kapitalistycznej wolnej soboty, poczmistrz doniósł kolejene suveniry:

Ac9V1u9.jpg

Arytmetycznie to dzban nr 7 i 8  (chyba zaczyna to  przybierać postać zbieractwa :hmmm:)

A w środku to co zwykle a nawet więcej:

zYrPspy.jpg

 

Hcz8QJR.jpg

 

Komplet pasów z płótna na dwa latawce w cenie 4 zeta i kilka groszów, więc wziąłem dwa bo może się przydać. Wnikliwe oko dostrzeże też  profil, a właściwie rurkę 0,5mm z otworem 0,3mm. To taka próba poradzenia sobie z problemem rurek Pitota.  Jak każdy wie (albo i nie) Master daje jedną rurkę i dwie żywiczne płetwy, więc po wykorzystaniu kompletu zostaje jedna zapasowa. I tak mi się tych płetw uzbierało już chyba 8szt. Więc plan jest taki, by nie wywalać kolejnych cebulionów na mastery, tylko wykorzystać taniuchny profil (9 zeta za 30cm długości co daje w przeliczeniu jakieś 20 rurek Pitota) i płetwy z magazynku (za komuny pewnie bym dostał medal za racjonalizację :haha:)

Dodatkowo jeszcze takie info - w modelu Revella jest taka oto "OSŁONA REDUKTORA" (tak, Panie Gonzo - pozwolę sobie zacytować  :cool:)

zKNI5Gy.jpg

 

która to, teoretycznie, powinna "zrobić dzień" dla Radka. Ale to się okaże, jak ją sobie obluka i oceni :D

Tak więc  - można działać dalej :wink:

9 minut temu, kozborn napisał:

Corsair builders też mają tu pod górkę

Ja myślę, że wszyscy buliders US myśliwców mają tu pod górkę  :haha:

 

2 minuty temu, Xmen napisał:

Raczej sami robią sobie pod górkę próbując zadowolić pewnych komentujących.

Bez prowokacji proszę :haha:

 

Edytowane przez abtb
  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowane)

Żeby nie było siary w galerii to od razu podpytam  o potencjalne uzbrojenie - plan na dzbanka z Revella  (UN-F) jest taki, żeby go uzbroić w komplet rakiet plus dwie bomby (pod węzły są już dziury w skrzydałch zrobione przez producenta, pod rakiety można/trzeba sobie nawiercić ) Latały tak obwieszone? Znalazłem wersję N z takim ładunkiem i dość ciekawie to wygląda  :D (choć wiadomo, że ja to najchętniej wszystko a nawet więcej  bym podwiesił :mrgreen:)

 

 

Edytowane przez abtb
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

23 godziny temu, abtb napisał:

Uważam, że wręcz przeciwnie! My, najważniejsi sklejacze dla firm modelarskich nie możemy dać się zepchnąć na margines jakiejś niewielkiej grupie liczynitów. To by groziło całkowitym upadkiem branży modelarskiej! Sklejać, sklejać i jeszcze raz sklejać! I nie ulegać! 

I taką postawę to ja rozumiem. Nikt i nic nie powstrzyma nas przed skejaniem.

Widzę, że szykuje się większa kolekcja dzbanków.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 21.06.2026 o 01:35, greatgonzo napisał:

To zrób N.

Z czego , z M-ki :szok:?

Trochę spora przeróbka ze skrzydłami by wyszła - tu dodać, tam obciąć - ja aż tak dobry w te klocki nie jestem :D

Wersja N to tylko Sword lub Italerii - pierwsze niedostępne i ciężkie w obróbce, a drugie niedostępne i glina totalna. Odpuszczam

A zatem wersja M tylko ze standardowymi węzłami i np bombami/baniakami na naftę. Albo i z niczym - też dobrze :mrgreen:  

 

17 godzin temu, mig napisał:

Widzę, że szykuje się większa kolekcja dzbanków.

A tam większa - kilka sztuk i tyle :haha:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, abtb napisał:

Z czego , z M-ki :szok:?

W dniu 8.06.2026 o 12:30, abtb napisał:

w klocku lipowym będę rzeźbił :kwasny:

 

A jak nie, to pozostaje jakaś N-5 (N-2, jak rakiet może być mniej), albo D-40.

 

Pod M możesz podwiesić całą gamę bomb i  kanistrów, byle z sensem, że tak zażartuję.

  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

14 minut temu, greatgonzo napisał:

możesz podwiesić całą gamę bomb i  kanistrów, byle z sensem,

Dawaj propozycje - coś wybiorę :chytry:

 

14 minut temu, greatgonzo napisał:

D-40.

A kto by się w tych odmianach połapał :haha:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Może się zapędziłem. Nie jestem pewien, czy tak późno w wojnę 56th FG jeszcze latała z misjami bombowymi.

Najbezpieczniej i charakterystycznie tylko dla M byłoby podwiesić dwa płaskie kanistry 215 gal pod skrzydłami i nic na środku.

Bezpiecznie będzie podwiesić dowolną parę  baniek pod skrzydłami (108/150 gal) i nic po środku.

Trochę ryzykownie 2 x 108 gal plus bomba na środku, ale bez wnikania w historię grupy nikt się nie przyczepi.

Podobnie dowolna bańka na środku od 108 gal w górę i nic pod skrzydłami.

 

Ale czy jesteś pewien, że chcesz mieć sensowne podwieszenia i zakłócić tak piękną konsekwencję w kolekcji?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, greatgonzo napisał:

chcesz mieć sensowne podwieszenia i zakłócić tak piękną konsekwencję w kolekcji?

Bardzo słuszna uwaga godna rozważenia :mrgreen:

 

9 minut temu, greatgonzo napisał:

dwa płaskie kanistry 215 gal pod skrzydłami i nic na środku.

🤔 - nie głupie, może dam się skusić.

Ale na razie nie wybiegajmy tak dalece w przyszłość (skoro może jej nie być :haha:) Na razie powoli trzeba ruszać z budową tego paździerza:

a4MAtei.jpg

 

w którym to największą tajemnicą będzie ................ kolor zbiornika pod kadłubem oraz to czy jest "płaski" czy też okrągły 🤔

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.