Bikernytzu Napisano 9 Września Napisano 9 Września (edytowane) 7 godzin temu, kozborn napisał: Not gonna happen Widziałem go w akcji na YT i przekonał mnie. Zobaczymy Cienkimi warstwami i będzie Pan zadowolony a nawet bardzo z owego produktu Edytowane 9 Września przez Bikernytzu Cytuj
kozborn Napisano 9 Września Autor Napisano 9 Września 44 minuty temu, Moses napisał: Na YT widziałem że podczas malowania Vallejo, aerograf się nie zatyka Jakoś chyba się do tego przyzwyczaiłem. Metaliczne tamki mnie do tego przyzwyczaiły Zobaczymy 44 minuty temu, Moses napisał: AK się wyciera, w szczególności na krawędziach, zostaje na taśmie, potrafi niedosychac. To jest moja bolączka przy każdym skrzydle i każdej farbie Ale dzięki! Cytuj
kozborn Napisano 9 Września Autor Napisano 9 Września 23 minuty temu, Bikernytzu napisał: Cienkimi warstwami i będzie Pan zadowolony a nawet bardzo z owego produktu Czyli zdania podzielone Fajnie Przyjmę to za dobrą monetę - a zatem strategia, której na ogół odradzam alleluja i do przodu Cytuj
Moses Napisano 9 Września Napisano 9 Września No dobra jak juz skazujesz sie na te katusze, i masz czarny podklad nalozony to 1. przepoleruj powierzchnie aby była idealnie gładka albo 2. polakieruj podkład błyskiem albo 1 i 2 razem Cytuj
marek d Napisano 9 Września Napisano 9 Września W dniu 6.09.2026 o 22:47, kozborn napisał: Szczerze mówiąc nie mam patentu jak to usunąć w takim miejscu. Jak Ci zależy to szpachlówka płynna, pilnik ze ściętej wykałaczki z przyklejonym papierem ściernym. 3 godziny temu, Moses napisał: . AK się wyciera, w szczególności na krawędziach, zostaje na taśmie, potrafi niedosychac. Japończyk, Mustangi nie zanotowałem problemów. Kto chwyta za krawędzie? Ja też , ale staram się unikać. Cytuj
kozborn Napisano 9 Września Autor Napisano 9 Września 3 minuty temu, marek d napisał: Jak Ci zależy to szpachlówka płynna, pilnik ze ściętej wykałaczki z przyklejonym papierem ściernym. No i to jest ten moment że mi nie zależy albo nie wiem, że mi zależy może należałoby chwycić taką wykałaczkę mini-wiertarką?... i poszłoby łatwo?... Tylko że ja już tam mam pomalowane... czyli DASIZM ale NIECHCEMISIZM 3 minuty temu, marek d napisał: Kto chwyta za krawędzie? Na przykład ja a potem poprawiam... Cytuj
greatgonzo Napisano 9 Września Napisano 9 Września (edytowane) 3 godziny temu, kozborn napisał: może należałoby chwycić taką wykałaczkę mini-wiertarką? Nawet zakładając brak bicia (skąd niby u diabła takie założenie?!), to moim zdaniem nie jest to miejsce na maszynę. Raczej zapałka jeśli jest miejsce , albo przycięta zapałka/wykałaczka, bo przydałaby się prosta krawędź. I ścięta tak, żeby można było trzymać ją pod skosem. Ogólnie upierdliwe, bo papier szybko się zużywa. Z tego powodu ja obrabiam koniec tej wykałaczki na półwalec i szlifuję paskiem papieru ściernego, który w miarę zużycia mogę przesuwać. Ponieważ to jest małe, w wykałaczce robię zagłębienia na palce, żeby papier się pod tymi palcami nie ślizgał. To do kupy pozwala na stosunkowo bezproblemowe odnawianie powierzchni szlifującej, co wg mnie jest kluczowym elementem minimalizacji upierdliwości. Samym narzędziem się nie przejmuję, bo przygotowanie go to pięć minut, a bywają potrzebne różne szerokości. łatwiej zrobić, niż pamiętać gdzie jest. Nawet trwałe modelarskie farby są niezbyt trwałe w ogólnym rozumieniu. Tu nie stosuję modelarskich nietrwałych farb, poza ewentualnie weatheringiem. Gdy wchodzimy w fazę malowania kończy się czas chwytania modelu palcami gołymi i przychodzi czas rękawiczek. Ogranicza to ścieranie farby. Nie załatwia problemu, ale ogranicza. Preferuję bawełniane. Edytowane 9 Września przez greatgonzo Cytuj
Kalor Napisano 9 Września Napisano 9 Września (edytowane) 11 minut temu, greatgonzo napisał: Ogólnie upierdliwe, bo papier szybko się zużywa. Jakich papierów używasz? Dobre nie powinny. Od szlifowania lepsze może być skrobanie, nie tępi się. Edytowane 9 Września przez Kalor Cytuj
kozborn Napisano 9 Września Autor Napisano 9 Września 9 minut temu, greatgonzo napisał: Z tego powodu ja obrabiam koniec tej wykałaczki na półwalec i szlifuję paskiem papieru ściernego, który w miarę zużycia mogę przesuwać. Ponieważ to jest małe, w wykałaczce robię zagłębienia na palce, żeby papier się pod tymi palcami nie ślizgał. To do kupy pozwala na stosunkowo bezproblemowe odnawianie powierzchni szlifującej, co wg mnie jest kluczowym elementem minimalizacji upierdliwości. A nie masz gdzieś zdjęcia jak Twój kulfoniasty pomagier to ogarnia? Cytuj
greatgonzo Napisano 9 Września Napisano 9 Września (edytowane) W którejś relacji tak. Chyba przy Spicie. Poszukam. Nie wiem, ostatnie czym się przejmuję to papier ścierny. Zużywa, się, zapycha, cokolwiek. Powierzchnia styku jest minimalna i to co pracuje szybko się degraduje. Można to chyba trochę poprawić korygując kształt narzędzia i zwiększając powierzchnię pracującą, ale przyszło mi to do głowy, oczywiście, teraz :). Edyta: Podcięcie wykałaczki na palec jest pod spodem. Chyba :). Edytowane 9 Września przez greatgonzo Cytuj
Kalor Napisano 9 Września Napisano 9 Września Takie 3M czy Indasa w porównaniu z tymi z Castoramy to niebo a ziemia, nie kruszy się, żywotny, papier się nie łamie. Cytuj
greatgonzo Napisano 9 Września Napisano 9 Września Cool, trzeba będzie popróbować , jak się trafi okazja. Cytuj
kozborn Napisano 10 Września Autor Napisano 10 Września No i póki co muszę przyznać, że prace z metalizerem idą w stronę 'będzie pan zadowolony'. Kładę ostrożnie warstwami i daję podeschnąć. Mam wrażenie że ta farba może sporo wybaczać, ostrożnie pucowałem też powierzchnię lekko zwilżonym wacikiem - i chyba się robi nawet bardziej gładka i jednolita. Lustro to to nie jest i nie miało być, ale bardziej mi odpowiada niż sugerowane produkty tamkowe przy podobnych okazjach. Cytuj
marek d Napisano 11 Września Napisano 11 Września 11 godzin temu, kozborn napisał: bardziej mi odpowiada niż sugerowane produkty tamkowe przy podobnych okazjach Wyglądało że od początku jesteś nastawiony na sreberko AK. Polecam przy okazji sprawdzić sobie srebrzanki Tamiya serii LP. Ilość odcieni nie powala, ale są podatne na małe modyfikacje np czarnym czy szarym. Kto malował kiedyś metalizerami Model Master /do polerowania/ to wie co to była za jazda z wycierającą /złażącą farbą. 1 Cytuj
jachud3 Napisano 11 Września Napisano 11 Września 4 godziny temu, marek d napisał: Kto malował kiedyś metalizerami Model Master /do polerowania/ to wie co to była za jazda z wycierającą /złażącą farbą Ależ flashbacki rodem z Wietnamu zaserwowałeś 1 Cytuj
Moses Napisano 11 Września Napisano 11 Września A mi się MMami dobrze malowało, może dlatego że miałem (i mam nadal) ich sealera do metalizerow - którego nadal używam do metalizerow innych firm Cytuj
marek d Napisano 11 Września Napisano 11 Września 2 godziny temu, Moses napisał: A mi się MMami dobrze malowało, może dlatego że miałem (i mam nadal) ich sealera do metalizerow - Tak malowało się dobrze, efekt po lekkiej polerce był świetny. Gorzej jak trzeba było coś maskować, wtedy ciśnienie na 500 Właśnie ten seler potrafił brzydko odpryskiwać,ale jak już to efekty były dobre. 1 Cytuj
kozborn Napisano 13 Września Autor Napisano 13 Września Ten moment gdy uświadamiasz sobie, że namalowałeś pasy inwazyjne podczas gdy jest w zestawie taka kalkomania ale przecież i tak byś z niej nie korzystał, bo i tak chciałeś malować. Tak wygląda klasyczna racjonalizacja Natomiast pasy inwazyjne na spodzie ogona to inna sprawa. Rzeczywiście planowałem je malować, zwłaszcza teraz, gdy pomalowałem skrzydła i chciałbym utrzymać ten standard, ale kształt i umiejscowienie tych pasów jest doprawdy karkołomny. Na dodatek powinny zachować stosowny odstęp od gwiazdy na burtach co oznacza konieczność nadania im odpowiedniego, kolistego kształtu. Krótkie pytanie czy ktoś kojarzy/mógłby polecić po prostu stosowne maski? Stan prac na teraz. Do poprawienia łączenie burt, bo się rozszczelniły. W wielu miejscach jeszcze będę poprawiał metalizer. Efekt oceniam jako bardzo średni, ale nie z uwagi na produkt tylko na moje kompetencje w pracy z taką farbą. Pocieszam się, że: a) znaczna część powierzchni - zwłaszcza spodu - będzie zakryta kalkomanią b) dojdzie stosowne brudzenie (zamierzam gdzieniegdzie przydymić niedoskonałości pigmentami) c) lekko zróżnicuję niektóre panele ciemniejszym filtrem, coby nadać bryle większej trójwymiarowości. 3 Cytuj
kozborn Napisano 13 Września Autor Napisano 13 Września To ciemne pod klapami to cień czy malowanie? Cytuj
kozborn Napisano 13 Września Autor Napisano 13 Września Błyszczy tak że mam problem ze zrobieniem zdjęcia... 1 Cytuj
jachud3 Napisano 13 Września Napisano 13 Września A co tam się stało na lewym skrzydle niedaleko lotki? Zapadło się od kleju? Srebro nie wybacza, wylazły (chyba) rysy od szlifowania na prawym stateczniku. Cytuj
kozborn Napisano 13 Września Autor Napisano 13 Września 13 minut temu, jachud3 napisał: A co tam się stało na lewym skrzydle niedaleko lotki? Zapadło się od kleju? Srebro nie wybacza, wylazły (chyba) rysy od szlifowania na prawym stateczniku. Nie wiem co to jest. Mam wrażenie że to jakieś wypaczenie fabryczne, niewidoczne pod innym kątem. W tym miejscu nie dałem kleju. To częściowo zostanie przykryte kalką i tak. Co do statecznika masz rację, może jeszcze tam podziałam. Cytuj
jachud3 Napisano 14 Września Napisano 14 Września Rzuciłem okiem na ramki - wygląda to na skurcz, bo od spodu mamy miejsce na wklejenie wkładki z reflektorem/bez (w zależności od wariantu Dzbana). Cytuj
kozborn Napisano 14 Września Autor Napisano 14 Września W dotyku tego nie czuć, sądzę, że gdyby tam był mat nie byłoby widać. Brudzenie z kokardą załatwią sprawę, tak myślę... Cytuj
abtb Napisano 14 Września Napisano 14 Września 21 godzin temu, kozborn napisał: a) znaczna część powierzchni - zwłaszcza spodu - będzie zakryta kalkomanią b) dojdzie stosowne brudzenie (zamierzam gdzieniegdzie przydymić niedoskonałości pigmentami) c) lekko zróżnicuję niektóre panele ciemniejszym filtrem, coby nadać bryle większej trójwymiarowości. 34 minuty temu, kozborn napisał: Brudzenie z kokardą załatwią sprawę, tak myślę... Dużo "tego pokładania " nadziei i pozytywnego myślenia. Obawiam się, że to się czkawką odbije - jak fundament krzywy to blacha na dachu ścian nie utrzyma Ale nie złowróżę - czekam na efekt końcowy jako etatowy sklejacz "dzbanków" Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.