Czołem Rjebiata !
Idąc za ciosem, po zrobieniu Albatrosa D.XI wykonałem od razu Junkersa D.I. Kajzerowski myśliwski dolnopłat, całkowicie metalowy, kryty blachą falistą. Ładny samolocik, wyprzedzający swoją epokę. Wyprodukowany przez konsorcjum Junkers Fokker (Jfa) w liczbie ok. 50 egzemplarzy.
Mój Junkers jest w malowaniu egzemplarza znalezionego w Belgii w Hombeek w początkach 1919 roku. Aparat leżał porzucony na polowym lotnisku wraz z dwoma innymi Ju D.I oraz trzema Fokkerami D.VII. Pas na kadłubie może sugerować, że należał do którejś z jednostek, które działały na Froncie Flandryjskim w ostatnich dniach wojny.
Model złożony z zestawu Rodena, z kilkoma małymi dodatkami - karabiny maszynowe Spandau to produkt Karayi, pasy w kabinie, kolumienki sterowe to blaszka Parta. Dorobiłem ponadto chodniki na płatach. Kilka co zgrubniejszych detali zastąpiłem swoimi. Ogólnie rzecz biorąc model robiło się bardzo dobrze
Malowany jak zwykle farbami MisterKit - płaty - kolory Albatros Mauve oraz Albatros Pale Green. Natomiast kadłub to już farbka Lifecolor - German Dark Brown. Pas na kadłubie to z kolei biały oraz German WW1 Blue (MisterKit).