Skocz do zawartości

Roland_Sebastian

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    985
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    15

Zawartość dodana przez Roland_Sebastian

  1. O efekcie skali kolega nie słyszał? Zacytuje część wpisu z facebookowego profilu MojeHobby (https://www.facebook.com/MojeHobby) Rozjaśnianie koloru jest jak najbardziej uzasadnione.
  2. Pytanie, który rozmiar wybrać... Byłyby 3 dostępne to nie byłoby problemu z wyborem.
  3. Nie prawda. Wnosi dużo, po prostu środowisko modelarskie ma dużą inercję.
  4. Podejrzewam, że aby dojrzeć pełnie efektów trzeba model zobaczyć na żywo.
  5. Czytała Krystyna Czubówna. Pięknie to wygląda!
  6. Chyba pora wyjść z modelarskiego cienia. Zwłaszcza, że nie mam daleko.
  7. Ciekawe ilu z was się domyśla co było głównym powodem, że wybrałem taki zawód, a nie inny. Z jednej strony z dużo dziwniejszymi sprawami przychodzili do mnie ludzie, z drugiej lepiej po igły na karabiny niż po tabletki na kaszel w celu poprawy humoru. Poza tym nie ma się co przejmować co pomyślą inni, a można zawsze spróbować poderwać panią magister w aptece.
  8. To będą igły o podobnych parametrach, oba leki (insulina, clexane, neoparin) podawane są podskórnie. To ja bym zalecał ruch i owszem, ale w takiej formie żeby jednak nic się nie urywało . Za to po igły do apteki. Gdyby był jakiś problem ze znalezieniem "towaru" przez aptekarza to mogę ratować numerem BLOZ, po którym jednoznacznie da się odnaleźć dany artykuł w hurtowni. Jedno małe sprostowanie, igły do penów są naostrzone na obu końcach, igły do iniekcji (które zakłada się na zwykłą strzykawkę) są proste z jednej strony i naostrzone na końcu.
  9. Od jakiegoś czasu ograniczam lakierowanie do mimimum i jeśli już to nie po całości, a raczej w miejscach tego wymagających.
  10. Wstrzykiwacz do insuliny (w kształcie długopisu) do którego wkłada się ampułkę z lekiem. Pozwala to na dokładne odmierzanie dawki i wygodne podawanie insuliny bez korzystania z oddzielnych strzykawek. Zdjęcie z internetu: Wymienne są jednorazowe igły (biała nakrętka) i to o nich tutaj dyskusja.
  11. Są jeszcze oldschoolowe strzykawki insulinówki, które przydają się gdy trzeba podać insulinę z większa dokładnością niż 1 jednostka (jak np w przypadku mojego kota, który dostaje 2,5j, a w penie da się ustawić 2 lub 3). Jednak żeby je dostać trzeba się albo naszukać, albo zamawiać w aptece, bo zwykle nie ma ich na miejscu. Ewentualnie pytać należy o strzykawki tuberkulinowe, bo pod taką nazwą też można je dostać. Bardziej jednak myślałem o igłach do penów właśnie, które mogą też nadawać się do celów modelarskich. Pudełko 100 szt. kosztuje teraz 23.33zł (cena urzędowa:)). No i są też dostępne zwykłe igły iniekcyjne, które zaczynają się od rozmiaru 0,45mm.
  12. Tak jeszcze w temacie rurek, to mnie dzisiaj olśniło i może Tobie ta wiedza tez się przyda. Igły do insuliny mają średnice 0,25 i 0,3mm. Z jednej strony, po usunięciu plastikowego fragmentu są równo ucięte, a na długość można je przyciąć tak samo jak inne rurki dylając, Grubsze igły po odpowiednim nacięciu ostrzem noża dają się ładnie złamać w miejscu osłabionym, te do penów też powinny.
  13. Wzięło się to chyba z tego, że część producentów odradza mycie aero poprzez tzw. backflow/backflush. Potem te opinie są przekazywane dalej przez użytkowników po forach oraz FB i powstaje mit o tym, że aerograf trzeba każdorazowo po malowaniu rozkręcać i pucować każdy element. Oto chyba chodzi obu ze stron tej dyskusji, o powszechny dostęp do wiedzy. Oczywiście, warto tez dodać, że poznanie zasady działania aerografu, która również jest niewyrafinowana, pomaga w rozwiązaniu wielu problemów wynikających z obsługi tego narzędzia.
  14. Ale to przecież jest ciekawa dyskusja, która ożywia forum. Do tego zawarta tu porcja wiedzy może przydać się komuś kto tu trafi w przyszłości. Aktualnie staram się nikogo nie zabić w mojej podstawowej działalności. Na szczęście weekend zapowiada się modelarsko.
  15. Mam te same odczucia. Czytając między wierszami można odnieść wrażenie, że malowanie markowym aerografem to wyłącznie kaprys, snobizm i szpanerstwo.
  16. Ale właśnie i o tym jest tez dyskusja. W chińczyku nie ma powtarzalności. Trafi Ci się bardzo dobrze wykonany egzemplarz - Twoja wygrana. Innemu trafi się chłam, którym ledwo da się pracować. Ryzyko wkalkulowane w cenę. I nie twierdzę tu, że moja racja jest mojsza niż Twoja, tylko dobrze jest podejmować decyzje o zakupach będąc świadomym tych pewnych powiedzmy to niuansów.
  17. Też jest w jakimś stopniu widoczna różnica, nie dysponuje aktualnie zdjęciem, żeby to pokazać, ale postaram się zrobić odpowiednie jak wrócę do domu i będę miał chwilę. Już nie ważne. Namieszałem, ale wiem już o co chodzi. Ubzdurałem sobie, nie wiedzieć czemu, że to znaki bez niebieskiej obwódki były tymi regulaminowymi.
  18. Chyba nie do końca, kupno Procona na polskim Amazonie to wydatek rzedu 600 - 800 zł.
  19. Chyba uczyli nas innej matematyki Chinczyk 100zł, Procon 400zł wydaje mi się, że to jest 4x więcej, aczkolwiek mogę się mylić.
  20. To mi się trafił jakiś wyjątkowy okaz rok nim malowałem i uszczelki w miarę ok, a przepłukuję aerograf mieszanką acetonu i zywacza wamodu w stosunku 1:1.
  21. Jak zdejmiesz sprężynę to i igły nie ma w kanale. Przyczyną może być to, że igła ciężko chodzi pomiędzy uszczelkami.
  22. Nieco skrótowo się wyraziłem. Wydawało mi się, że to była kwestia zamalowywania czerwonych obwódek niebieską farbą, a białe znaki zostały wprowadzone w następstwie tego procederu żeby sytuację unormować. Jak słusznie zauważyłeś było na odwrót - czerwone obwódki zamalowywano na biało (i niebiesko) w następstwie czego wprowadzono znak z niebieska obwódką. Ot tak się zakręciłem nie w tę stronę co trzeba. Cóż, zawsze mogą być lepsze. Powierzchnia nie jest do końca jednorodna, częściowo satynowa, miejscami matowa, co pokazują nieco poniższe zdjęcie: Na pozostałych dwóch wykonanych w tej samej konwencji trzeba się tego mocno doszukiwać: Przy czym jest to rzecz, nad którą warto jeszcze popracować według mnie.
  23. Namnożyło się kilka 109tek na forum i kuszą tymi niecodziennymi malowaniami. Podobają mi się te ślady eksploatacyjne pod silnikiem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.