Skocz do zawartości

Roland_Sebastian

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    985
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    15

Zawartość dodana przez Roland_Sebastian

  1. Dzięki! Nieskromnie napiszę, że jestem zadowolony z tego jak mi to wyszło. Postaram się coś z tym jeszcze zrobić. Wydawało mi się, że to dotyczyło znaków z niebieskimi obwódkami. W Twoich ustach (spod Twojej klawiatury?) to jest jak najwyższa z pochwał. Wygląda na to, że obrałem dobry kierunek. Łatwiej wymienić meble niż mieszkanie. Zawsze jednak myślałem, że modelarze budujący w 1:32 mieszkają w hangarze lotniczym. Dziękuję!
  2. Podziwiam, że Ci się chciało to wszystko maskować, ja już dawno bym odpadł.
  3. Akurat podnoszenie stóp to póki co źle mi się kojarzy. Staram się utrzymać na aktualnym poziomie.
  4. No właśnie pora coś z tym zrobić, bo każdy kolejny model na jedno i to samo kopyto. Dziękuję! jakoś tak mi wychodzi, że te ślady są raczej delikatne. Podczas nanoszenia śladów eksploatacji zwykle mam przeświadczenie, że już przedobrzyłem, a potem wychodzi z tego nówka z salonu. Powód jest prozaiczny - dysponuję małą ilością miejsca "wystawowego" w związku z czym wybrałem tę skalę. Coś tam w 1:48 jest w magazynku, boję się zacząć bo jak zażre to będzie trzeba kupić większe mieszkanie...
  5. Masz racje, umknął mi przy nanoszeniu śladów eksploatacji. Taki dziwoląg wśród samolotów ta Airacobra. Nie przesadzaj:), to raczej ja mógłbym powiedzieć o Twoich modelach. Dziękuję, za tak pozytywy odbiór mojej pracy.
  6. Czołem modelarze! Z lekkim poślizgiem wrzucam zdjęcia ukończonego ostatnio modelu Airacobry. Na blogu zamieściłem artykuł opisujący budowę tego samolotu. Oraz zdjęcia gotowego modelu:
  7. Miło mi, że kogoś zainspirowałem moimi maziajami. Zawsze można wtedy wrócić do wcześniejszego etapu. Zdarzało mi się już robić coś takiego, np. przy Avii walczyłem z malowaniem dość długo bo nie byłem do końca zadowolony z efektu.
  8. Najlepiej znam swój model i jestem doskonale świadomy większości błędów i uchybień w nim zawartych, to z powodu braku wiedzy, to z powodu lenistwa i pośpiechu. Może mam zbyt wygórowane wymagania względem siebie, ale do tej pory trochę wstyd było mi zabierać swoje prace na konkursy.
  9. A ja się tak przyglądam się tej wymianie zdań i zaczynam zastanawiać, czy jest w ogóle sens dyskutować? Wszak osoba, której staramy się pomóc musi chcieć tę pomoc otrzymać. Możemy wnosić tu swoje oburzenie, ale nic to nie da, a tylko wyjdziemy na frustratów zmuszających innych do takiego samego poglądu na świat jaki my mamy. Moja rada odnośnie fotografii została zbyta milczeniem i mam coraz większą pewność, że zdjęcia nieprzypadkowo są robione tak a nie inaczej, po to by było widać cokolwiek, ale bez zbędnych detali. To jest chyba kwestia poczucia własnej wartości i wiary w swoją pracę, której szczerze zazdroszczę. Sam nie miałem do tej pory odwagi wystawić swoich prac na konkursie, gdyż uważam, że to co do tej pory zrobiłem nijak nie ma się do poziomu konkursowego. Dopisane po przeczytaniu wpisu Zaruka: Tylko przestrzeń w której prezentujemy prace już dawno nie jest taka jak kiedyś. Wypowiedzi merytorycznych ze świecą szukać, a liczą się zachwyty i poklepywanie po plecach. Może nie jest tak źle jak na grupach na facebooku gdzie trzeźwa i konstruktywna krytyka jest od razu zakrzyczana przez setki osób, a krytyk oznaczony łatką hejtera. Od dzisiaj proponuję żeby w galeriach modeli prezentowanych na forum używać wyłącznie zwrotu: "Dzień dobry, śliczności, pozdrawiam (tu wpisać imię piszącego".
  10. Jasność tak, kontrast nie. Robisz zdjęcia ciemnego samolotu na białym tle, aparat w telefonie mierzy światło (całe lub większość z centrum kadru), które wpada do obiektywu i dostosowuje ustawienia migawki do uśrednionej wartości. Dlatego ani kartka nie jest biała ani samolot nie jest dobrze widoczny bo cale zdjęcie jest niedoświetlone. Analogicznie, robiąc zdjęcia na czarnym tle aparat zwykle prześwietla zdjęcia. Dlatego zdjęcia trzeba potem poprawiać w programie graficznym, żeby było widoczne i przedstawione to tak jak chcemy. Pewnym wyjściem z tej sytuacji może być fotografowanie modelu na szarym tle.
  11. A ja nie zgadzam się z Twoim stwierdzeniem, bo to nie jest to samo. Idąc zgodnie z Twoją logiką Fiat 125p i Volvo S60 to jest to samo. Wklejam jako dowód na to, że wiem co mówię bo korzystam z jednego i drugiego aerografu. A frustrację i złość radzę wyładować gdzieś indziej niż w tym wątku.
  12. Tym jednym zdaniem sprawiłeś, że nie chce mi się w ogóle tego komentować. To masz Procona, malowałeś nim, czy może kolega Ci opowiadał? Jakoś tak wszyscy inni użytkownicy tego forum, którzy malują proconami są jednego zdania. Warto wydać na ten aerograf pieniądze. Dlatego zaczynam w ogóle wątpić w to, że korzystałeś z tego aerografu. To tak jakbym doradzał komuś w sprawie kupna samochodu, którym kolega pozwolił mi zaparkować w garażu. Przedstawiłem swoje przemyślenia wynikające z pracy zarówno tanim chinczykiem jak i Proconem. Nie było to 5 minut u kolegi, a czas potrzebny na pomalowanie całego jednego modelu i dokończenie drugiego. Poza tym chyba nie czytasz dokładnie tego co piszę. Nie twierdzę, że nie da się osiągnąć porównywalnych efektów chinczykiem i proconem. Da się, ale w mojej opinii bardziej cenny jest mój czas i brak nerwów niż te kilka stów zainwestowane w aerograf na lata. Jak już odnosisz się do mojej wypowiedzi to jej nie przeinaczaj. Napisałem, że ma o wiele bardziej skupioną plamkę i że jest ona mniej więcej tego samego rozmiaru. Stożek jest, ale o mniejszej podstawie. Czy to jest 1cm czy 0.5 cm od końca igły do powierzchni modelu plamka jest w miarę taka sama, przy chińczyku była to różnica 2-3 krotna. Taaa, tylko, że marmurek to chaotyczne i w sumie dowolne maziaje na zadanej powierzchni. Precyzji w tym jest mniej niż zero. Argument o zerowej wartości jak dla mnie. No chyba, że wspomniany modelarz malując chińczykiem z ułamaną igłą planował każdą pojedyncza plamkę tego marmurka łącznie z jej położeniem, rozmiarem i nasyceniem koloru? Jeśli tak było to zwracam honor. Niech tym samym chińczykiem ze złamaną igłą zrobi coś takiego: Odnośnie komentarzy ad personam nie zamierzam się wypowiadać.
  13. @Luljanjak malujesz model? Nie zrozum mnie źle ale po tych wypowiedziach wydaje mi się. że po całości lecisz jednym kolorem i to mniej więcej tyle. Może gdzieniegdzie z grubsza mniejsza lub większa modulacja. I owszem do takiego malowania wystarczy nawet aerograf jednofunkcyjny, a chińczykiem można zrobić całkiem ładne rzeczy przy włożeniu niewielkiego wysiłku, jako pierwszy Aero w zupełności wystarczy. Ba, na forum czy facebookowych grupach często polecam Fineart FA-180X jako pierwszy aero. Jeśli jednak ktoś chce osiągnąć dokładnie to co sobie założył to dobrze mieć lepszy aerograf. Długo zastanawiałem się nad kupnem Procona, ponad pół roku mi zeszło bo nie jestem fanem markowego sprzętu droższego tylko z powodu super znaczka (np sygnowane marką AK itp). Teraz po zakupie nie żałuje ani jednej złotówki wydanej na ten sprzęt. Nie dlatego, ze mam sprzęt super firmy, którym mogę się pochwalić tylko dlatego, że oszczędzam sobie czas, nerwy i wysiłek za każdym razem gdy używam aerografu. Adlerem dało się zrobić mniej więcej to samo, oczywiście po przepolerowaniu iglicy i kilkunastu minutach spędzonych na doborze odpowiedniego rozcieńczenia farby i ciśnienia tak żeby uzyskać pożądany efekt. Malując proconem wlewam przygotowaną mieszankę i już. Wszystko działa jak powinno. Do tego aerograf ten daje o wiele bardziej skupiona plamkę, tzn czy aero jest dalej czy bliżej modelu plamka pozostaje mniej więcej tego samego rozmiaru. W przypadku Adlera gdy chciałem osiągnąć na prawdę cienką linie to musiałem niemal dotykać igłą powierzchni modelu (Przy zdjętej osłonie), proconem to samo osiągam bez ściągania osłony przy zachowaniu bezpiecznej odległości od modelu. Ostatnia niemniej ważna sprawa to lekkość pracy spustu. Maluję metoda laserunkową, to sprawia, że w przypadku modelu w 1:72 sesje z aerografem potrafią trwać nawet ponad 2h. Opornie chodzący spust potrafi być mega męczący, doszło nawet do sytuacji, że nabawiłem się odcisków (ahh te delikatne dłonie inteligenta) na palcu gdy miałem dłuższe posiedzenia z aerografem. Maluję oboma aerografami i teraz gdy przesiadam się z Procona na Adlera to w pierwszej chwili mam wrażenie, że iglica zapiekła się w korpusie, po chwili przypominam sobie, że ten aerograf już tak ma. PS-270 wymaga minimalnej siły do pracy co dla mnie jest największa chyba zaletą w tej chwili. Nie mówię, że nie da się malować dobrze, a nawet bardzo dobrze chińskim aerografem. Wymaga to jednak o wiele więcej wysiłku i dużo większej kontroli właściwości mieszanki, którą malujemy i ciśnienia powietrza. Niewielkie odchylenia tych parametrów i katastrofa gotowa. Poniżej wrzucam pokaz tego co byłem w stanie zrobić Adlerem AD 7790. Mój wniosek jest taki, prawdopodobnie nie wykorzystujesz całego potencjału Procona, który masz i wystarczy Ci to co oferuje tańszy aerograf. Zresztą 9/10 użytkowników aerografów od Mr.Hobby twierdzi, że jest to świetne narzędzie warte swojej ceny. Zwłaszcza, że teraz można taki wyrwać za 400zł czyli nawet nie 2x drożej niż niektóre chińczyki.
  14. No właśnie, pytanie jak te napisy wyglądały na rzeczywistej maszynie? Na modelu bardzo mocno rzucają się w oczy i z ciekawości przejrzałem kilka zdjęć F-4 i nie zauważyłem niczego podobnego. Może źle szukałem?
  15. Sugerując się zdjęciami replik można wpakować się w niezłą kabałę. Jeśli chcesz poprawić swoja wiedzę na ten temat do polecam zapytać @greatgonzo.
  16. Widzę jeden problem - różne nasłonecznienie samolotów. Na zdjęciu ze Skalskim burta jest w cieniu, na drugiej fotce w słońcu.
  17. Jeszcze brutalniej odpowiem, skoro AH wydaje kolejny model w takiej cenie (Airacobra, Sea Hurricane, zestaw Deluxe) to znaczy, że za tyle się sprzedają. Tak mi się wydaje, że gdyby spadła im sprzedaż to i pojawiłyby się obniżki. Poza tym, wciąż mnie dziwi, że część z osób tutaj dyskutujących uznaje Polskę za pępek świata. Nie jest tak i nigdy nie było. Jak sprzedajecie samochód czy cokolwiek innego to kierując się "lokalnym patriotyzmem" odmówicie komuś kto oferuje wam 100 tyś tylko dlatego, że wasz sąsiad chce kupić za 50 tyś? Polski rynek modelarski nie znaczy wiele w zestawieniu z resztą świata.
  18. Na blogu zamieściłem recenzję zestawu "Cactus Air Force" czyli najnowszego dwupaku od AH. https://zap-modelarstworedukcyjne.blogspot.com/2023/01/cactus-air-force-deluxe-set-172-arma.html
  19. Nie, przy czym płaciłem kartą Revolut, a tam na koncie miałem 400zł
  20. Masz rację:) , nie zwracam dużej uwagi na zapowiedzi dla skali 1:48. Co do Mk. IID to była informacja puszczona gdzieś w odpowiedzi na czyjś komentarz na fb w stylu "może tak, może nie, nic nie wykluczamy" co jak dla mnie nie liczy się jako oficjalna zapowiedź. Dopisane: Tak się jeszcze zastanawiam czy Hurricane w 1:48 to nie był już zapowiedziany w 2021 roku po wydaniu PZL P.11c?
  21. Na 2022 rok nie było żadnych zapowiedzi, z tego co pamiętam. Lepiej zapowiedzieć mniej i wydać więcej, niż na odwrót.
  22. Nie lubię blaszek w tej roli, a wydruk w Airacobrze jest bardzo dobrej jakości.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.