-
Liczba zawartości
260 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Slaw_21
-
Może komuś się to przyda. Kilka słów o wybranych materiałach i narzędziach do tego co w temacie. Poniżej czeskiej produkcji materiały do płotów 1/35 cięte laserem. Dwie wersje kształtu sztachet. W pudełku 3 arkusiki sztachet w komplecie z belkami i deskami mocującymi sztachety. Czytelna faktura drewna. Producent Foxmodel. Zakup na którejś z giełd modelarskich. Mieszadełka bambusowe, 100 sztuk w opakowaniu, cena kilka złotych, sklep z różnościami do gospodarstwa domowego itp. Widoczna faktura przypominająca drewno, mimo że to bambus (duża trawa ). Do płotu 1/35 lub na różne deski może być w sam raz. Narzędzie do kształtowania blachy falistej. Kupione jakiś czas temu w sklepie Agtom pod nazwą tekturnica. Producent - Green Stuff World, nazwa oryginalna - Corrugator. Można bardzo wygodnie trwale pofalować HIPS albo folię metalową/blachę. Próbowałem z powodzeniem z arkuszem HIPS grubości 0,25 mm (taki jest włożony w narzędzie na zdjęciu) i z folią metalową (opis nad zdjęciem niżej). Folia metalowa (stop cyny z ołowiem) z Green Stuff World grubości 0,2 mm. Arkusz formatu 45 na 10 cm. Da się ją też kształtować palcami z trwałym skutkiem. Można ciąć nożykiem albo dużymi nożyczkami. Poniżej surowy poskładany arkusz folii i blacha ukształtowana palcami na której bawiłem się rdzą. Na zdjęciu poniżej z lewej dwie „blachy” z HIPS, z prawej dwie z opisanej wyżej folii, kształtowane tekturnicą, użyte do testów rdzy. Wyrazistość pofalowania materiału zależy od siły ściskania w ręce tekturnicy.
-
- 1
-
-
Chyba ciężko byłoby pomalować ten model lepiej. Wyrazy najwyższego uznania. To się ogląda naprawdę z przyjemnością, tak jak i drugiego Stara, w kolejnej Galerii.
-
Problem ze zrobieniem własnego Washa ...
Slaw_21 odpowiedział Brachu1984 → na temat → Weathering i efekty specjalne
Przy sporządzaniu własnych washy z farb olejnych dla plastyków warto wziąć pod uwagę jeszcze kilka rzeczy. Farby olejne z niektórych linii mają warianty różniące się transparentnością (na tubach oznaczane napisem i np. czarnymi i białymi kwadracikami - takie np. u Talens). Dostępne mogą być warianty: - kryjący, - półkryjący, - półtransparentny, - transparentny - takie mogą ale nie muszą być pomocne przy uzyskaniu efektu "filtrowania". Farby olejne dla plastyków mają często bardzo wysoką zawartość pigmentu co pozwala uzyskać wyraziste kolory i jednocześnie daje możliwość dobrego mieszania z większymi ilościami farby białej. Niekoniecznie przełoży się to na to co chcemy uzyskać w modelarstwie. Oleje dedykowane do modelarstwa np. z Abteilung 502 czy MIG mogą dać lepsze rezultaty (np. sprawdzał mi się dobrze Oilbrusher z MIG mieszany z Odorless Thinner - MIG albo Abteilung). Cena oczywiście wysoka, choć farby dla plastyków też nie zawsze są tańsze. Inna sprawa to jednorodność pigmentu, niekiedy tworzy on w farbach dla plastyków małe grudki. Nie wszystkie farby dla plastyków są na bazie oleju lnianego, np. Maimeri Restauro są na bazie żywic ale i mała tubka kosztuje tu ponad 50 złotych. Na naszym rynku są dostępne farby olejne dla plastyków reprezentujące przynajmniej ponad 15 marek z różnymi ich liniami, więc jest co próbować. Środki typu white spirit dla plastyków mogą mieć inny skład niż dedykowane dla modelarstwa (zawartość i proporcje poszczególnych frakcji węglowodorów, obecność innych substancji) co może istotnie wpływać na efekt przy sporządzaniu washa, jeszcze co innego wszelkie terpentyny itp., a jeszcze co innego benzyny do zapalniczek i odczynniki ze sklepu budowlanego. -
T-55, Narodowa Rada Tymczasowa, Libia 2011 - Miniart 1:35
Slaw_21 odpowiedział halset → na temat → [M]Galerie
Dobrze dobrane dodatki zawsze istotnie wpływają na odbiór modelu, niezależnie od skali i tematyki. To jeden z lepszych przykładów. Dodatków jest tu pod dostatkiem i to świetnie dobranych, rozmieszczonych i pomalowanych, zarówno na modelu jak i na podstawce. Brawo. -
Woda w dioramach morskich i lądowych - techniki i materiały
Slaw_21 odpowiedział Slaw_21 → na temat → Tajniki modelarstwa
Poniżej link do szczegółowego, ilustrowanego opisu schematu postępowania przy tworzeniu wody w dioramie morskiej na bazie masy plastycznej (plasteliny), folii aluminiowej i modelarskiej chemii akrylowej. http://modelarstwo.koszalin.pl/index.php/porady/496-jak-zrobic-wode- 15 odpowiedzi
-
- woda
- woda na dioramie
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
FVA 10B "Rheinland" (SP-051) - Kovozávody Prostějov - 1/72
Slaw_21 odpowiedział Kon_Bar → na temat → [L]Galerie
Bardzo dobrze się prezentują. Gratulacje za wytrwałość w temacie. -
Co do samego modelu wypowiedzieli się już Koledzy lepiej znający się na tym ode mnie, ja dodam tylko, że podoba mi się sposób prezentacji czyli sposób wykonania zdjęć.
-
Woda w dioramach morskich i lądowych - techniki i materiały
Slaw_21 odpowiedział Slaw_21 → na temat → Tajniki modelarstwa
Jeżeli zaczynasz pracę nad swoją pierwszą dioramą z wodą to najpierw przetestuj chemię, którą zakupisz. Zwróć uwagę na to: - jak taki żel szybko schnie, - jak w trakcie schnięcia może zmieniać się jego barwa, aż osiągnie docelową, bo tak dzieje się przynajmniej z niektórymi żelami kolorowymi, - jak unikać powstawania banieczek powietrza przy wylewaniu rzadkiego żelu (jak już są to można np. spróbować rozbić je igiełką), - jak grube warstwy można nakładać (zwykle parę milimetrów i dopiero po wyschnięciu następną), - jak zmienia się barwa po dodaniu różnych farb czy pigmentów, - po jakim czasie gdy żel jest już gęstszy można go już/jeszcze modelować np. w fale itp. To wszystko można przetestować na arkusiku polistyrenu z naniesionym podkładem lub odpowiednio pomalowanym gdy będziesz nakładał żel transparentny. Powodzenia. Jeszcze jedna uwaga. Jeżeli chcemy coś dokleić klejem CA na dioramie z niestwardniałym do końca żelem, to lepiej zaczekać z tym do jego pełnego wyschnięcia. Z Vallejo Still Water miałem taką sytuację, że pod wpływem oparów z żelu klej CA twardniał już na nakładaczu, a wręcz „pienił się”. Nie wiem jak przy innych żelach.- 15 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- woda
- woda na dioramie
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Woda w dioramach morskich i lądowych - techniki i materiały
Slaw_21 odpowiedział Slaw_21 → na temat → Tajniki modelarstwa
Dzięki, na to właśnie liczyłem zakładając wątek, że Koledzy podzielą się tu własnymi doświadczeniami. Jeszcze raz gorąco zachęcam do tego.- 15 odpowiedzi
-
- woda
- woda na dioramie
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Realistyczne przedstawienie wody w dioramach jest często jednym z decydujących czynników w ich odbiorze. Szczególnie istotne jest to w dioramach morskich. Gdy chcemy przedstawić model okrętu lub statku dostępny w wersji do linii wodnej to aż prosi się żeby jednak był pokazany w swoim "naturalnym środowisku". W Internecie można znaleźć sporą liczbę różnej jakości poradników o tworzeniu takich scenerii. Jest też dostępnych wspomnianych niżej kilka pozycji książkowych lub numerów czasopism poświęconych tej tematyce. Celem tego wątku jest krótkie zestawienie różnych technik tworzenia wodnych scenerii oraz dostępnych do tego środków. Jednak co istotne podobnie jak w wątku o olinowaniu proponuję żebyśmy podzielili się własnymi doświadczeniami, zbierając to co dotyczy tej tematyki w jednym miejscu. Tu liczę na odpowiedzi od znacznie bardziej ode mnie doświadczonych w tej dziedzinie Kolegów. Mam nadzieję, że przedstawione tu treści pomogą przede wszystkim osobom zaczynającym wodną twórczość stąd przedstawiam też najprostsze możliwości. Ciąg dalszy to już szereg własnych eksperymentów i nabieranego z czasem doświadczenia. Osobna kwestia to wszystko to co związane jest z wodą czyli mokre plamy błoto itd. do czego też istnieje szereg technik i dedykowanych środków ale to już rzeczy zwykle bardziej znane modelarzom od pancerki. Tutaj ich nie poruszam. Na początek trochę o dostępnej obecnie chemii modelarskiej i całych zestawach dedykowanych do tworzenia wody oraz o używanych do tego narzędziach. Chemia dedykowana do tworzenia wody w dioramach Specyfiki te można podzielić na następujące główne grupy: żele akrylowe o różnej gęstości, od rzadkich które można wylewać bezpośrednio z pojemników i które układają się w równą powierzchnię do gęstych, które można nakładać różnymi narzędziami i od razu w pewnym zakresie modelować, niektóre dedykowane są do uzyskiwania pewnych efektów np. piany. Żele takie mogą być bezbarwne lub w różnych odcieniach barwy niebieskiej i zielonej. Można je mieszać z farbami akrylowymi lub dodawać do nich pigmenty. Zwykle trzeba nakładać je wielokrotnie cienkimi warstwami. Przy stosowaniu pigmentów trzeba pamiętać, że będą nam zagęszczać żel i czynić go mniej transparentnym co może być utrudnieniem w pracy lub posłużyć celowo do uzyskania danego efektu. dwuskładnikowe żywice epoksydowe, dzięki którym można uzyskać sporej wielkości „bloki” wody pozostałe środki takie jak granulaty, masy dwuskładnikowe i żywice światłoutwardzalne Poniżej podaję zestawienie chyba większości dostępnych obecnie w handlu specyfików tego typu dedykowanych do celów modelarskich żele akrylowe i środki do ich barwienia AK-Interactive, AK8002, Water Gel Transparent AK-Interactive, AK8003, Water Gel Atlantic Blue AK-Interactive, AK8004, Water Gel Pacific Blue AK-Interactive, AK8006, Water Gel Swamp Green AK-Interactive, AK8007, Water Gel Effects AK-Interactive, AK8008, Still Water AK-Interactive, AK8036, Water Foam Diorama Series Acrylic AK-Interactive, AK8010, Snow Microballoons - do efektu piany AMMO MIG, A.MIG 2201, Pacific Water AMMO MIG, A.MIG 2202, Lake Water AMMO MIG, A.MIG 2203, Wild River Water AMMO MIG, A.MIG 2204, Slow River Water AMMO MIG, A.MIG 2205, Clear Water Vallejo, 26230, Still Water - ten specyfik można wylewać bezpośrednio z pojemnika, daje on gładką powierzchnię Vallejo, 26202, Mediterranean Blue Water Texture Vallejo, 26203, Pacific Blue Water Texture Vallejo, 26204, Atlantic Blue Water Texture Green Stuff World, 2185, Splash Gel - Water Effect Woodland Scenics, SP4195, Blue Realistic Water Woodland Scenics, CW4516, Water Waves Surface Water Woodland Scenics, CW4519, Navy Blue Water Tint - środek do barwienia Woodland Scenics, CW4520, Turquoise Water Tint Woodland Scenics, CW4525, Murky Water Tint Woodland Scenics, CW4523, Olive Drab Water Tint i inne z tej linii Woodland Scenics, CW4531, Navy Blue Water Undercoat i inne z tej linii Poniżej film z zestawieniem efektów jakie daje zastosowanie różnych żeli dwuskładnikowe żywice epoksydowe AK-Interactive, AK8043, Resin Water 2 components Epoxy Resin 375 ml - dostępne też w mniejszym opakowaniu - 180 ml poza tym szereg dostępnych np. w sklepach dla plastyków granulaty Woodland Scenics, C1206, E-Z Water masy dwuskładnikowe Woodland Scenics, CW4511, Murky Deep Pour Water - szczegółowy opis sposobu użycia można znaleźć tutaj (tam też linki do filmów): https://www.mojehobby.pl/products/CW4511-Murky-Deep-Pour-Water.html Szereg filmów o innych produktach do imitacji wody z Woodland Scenics znajduje się na kanale You Tube producenta. żywica światłoutwardzalna Green Stuff World, 2045, UV Resin - Water Effect Zestawy do tworzenia scenerii z wodą Dostępne są zestawy dające możliwość tworzenia scenerii z wodą zawierające niezbędną chemię i inne materiały. Przykłady poniżej: Woodland Scenics, RG5153, Readygrass Water Kit Woodland Scenics, SP4113, Water Diorama Kit Gotowe podłoża do tworzenia morskich scenerii Przykładem chyba najprostszego gotowego podłoża oferowanego w zestawach modelarskich to podstawki z konturami basenów portowych takie jak np.: Fujimi, 401317, Kure Naval Port 1/3000 Fujimi, 401294, Yokosuka Naval Port 1/3000 Fujimi, 401300, Sasebo Naval Port 1/3000 Fujimi, 401485, United States Fleet Activities Yokosuka 1/3000 Bardziej zaawansowanym zestawem (ale i skala inna) jest zawierający teksturowane podłoże Mirage-Hobby, 401002, Clyde 1940, Szkocja, ujście rzeki Clyde 1/400 Niektórzy producenci oferują niemalże gotowe scenerie dedykowane do konkretnych modeli okrętów, co ciekawe takie rozwiązania pojawiły się też w modelarstwie kartonowym, czego przykładem są np. scenerie 3D: ShipYard, WM002, Base for Water Diorama - Wutender Hund ShipYard, WM004, Base for water diorama Kogge von Kampen ShipYard, WM006, Base for water diorama Hanse Kogge von Bremen Inna możliwość to zastosowanie teksturowanych niebieskich płytek imitujących wodę używanych w dioramach kolejowych (np. do skali H0 produkcji Kibri). Mogą one stać się bazą do dalszej pracy nawet w skali 1/700 szczególnie gdy ktoś robi taką scenerię po raz pierwszy. Pozostałe materiały Wszystko co pozwala kształtować nieregularne powierzchnie oraz pianę itp. lub stanowi mniej lub bardziej płaski podkład do pracy z farbami i żelami czyli na przykład: jednoskładnikowe masy plastyczne dwuskładnikowe szpachlówki chusteczki, ręcznik papierowy itp. w połączeniu np. z klejami wikolowymi wata, waciki bawełniane, z których można odrywać postrzępione fragmenty folia aluminiowa w różnym stopniu pognieciona papier akwarelowy styropian, arkusze różnej grubości pianki izolacyjnej otręby owsiane z klejem CA Narzędzia do modelowania wody W zasadzie nie ma do tego specjalnych narzędzi. Sprawdzą się wszelkiego rodzaju nakładacze, pędzle i wszystko co może posłużyć do kształtowania powierzchni. Do modelowania pianki potrzebne będą nożyki i noże. Do modelowania mas przydadzą się narzędzia rzeźbiarskie, patyczki itp. Poradniki książkowe Z dostępnych u nas w ostatnim czasie poradników, w których woda jest jednym z pierwszoplanowych tematów można wymienić: Abteilung 502, 803; Master Modeler Series, vol.2, Jean-Bernard André. Water, Light & The Works AK-Interactive, 8050; F.A.Q. Dioramas 1.2 Extension; Water, ice, snow The Weathering Magazine, MIG Jimenez. Woda (dostępna wersja polskojęzyczna) Ponadto temat wody pojawia się w innych poradnikach np.: The Weathering Magazine, MIG Jimenez. Plaża Aircraft Modelling Magazine, Aces High, AK-Interactive. Hydro (numer poświęcony hydroplanom) Techniki czyli to co w temacie najistotniejsze Jeżeli przyjrzeć się dostępnym relacjom z budowy dioram to trudno w jednoznaczny sposób usystematyzować całość technik. Zwykle mamy do czynienia z kombinacjami różnie modyfikowanych podstawowych technik. Takie właśnie, a przynajmniej ich część przedstawiam poniżej. Szczegółowe procedury można zobaczyć na filmach do których załączam linki. Uzyskany efekt będzie, podobnie jak we wszystkich pracach modelarskich, zależał od nabytego doświadczenia i posiadania pewnego zmysłu artystycznego i zawsz będzie przedmiotem dyskusji na ile jest realistyczny. Stąd niezastąpione będą własne obserwacje np. tego jak układają się fale wokół kadłuba płynącej z różną prędkością jednostki danego typu, co dzieje się przy jej dziobie, wokół kadłuba, za rufą, jak te fale rozchodzą się na boki. Niezastąpione będą tu fotografie z książek, czasopism i Internetu i oczywiście to co uda się w miarę możliwości zaobserwować samemu. To samo dotyczy kolorystyki morza. Już sama obserwacja z brzegu kolorów Bałtyku a nawet szerokiej rzeki przy różnej pogodzie i położeniu słońca da dużo do myślenia. Zanim zacznie się budowę modelu należy nie zapomnieć odrysować obrys kadłuba na linii wodnej. Można zrobić szablon który wykorzysta się potem przy kształtowaniu lub malowaniu podłoża. Model z pełnym kadłubem też oczywiście można umieścić w scenerii morskiej chowając część podwodną np. we wgłębieniu wyrzeźbionym w arkuszu pianki. Poniżej zestawienie głównych typów wodnych scenerii i związanych z nimi technik Scenerie w których bazą jest płaska powierzchnia. Może nią być papier akwarelowy lub arkusz HIPS pokryty podkładem, na które nanosi się aerografem lub/i pędzlem kolory wody wykorzystując paletę szarości lub odcieni niebieskiego i zielonego. Następnie używa się zwykle przezroczystych żelów akrylowych do uzyskania efektu wody i modelowania fal, piany itp. Można wykorzystać też błyszczące lakiery. Scenerie w których bazą jest w różnym stopniu pomięta folia aluminiowa. Dalsze postępowanie jak wyżej. Zwykle nie ma problemu z położeniem aerografem podkładu. Dobre do pierwszych zabaw z wodą. Scenerie w których bazą są fale uzyskane w wyniku zastosowania mas plastycznych, styropianu, chusteczek papierowych i podobnych do nich materiałów wraz z klejem, otrębów z klejem CA i innych materiałów, na które nanosi się żele itd. Te zwykle dają najbardziej realistyczne efekty. Poniżej przegląd kilku ciekawszych wariantów. - Sceneria w której bazą jest papier toaletowy z klejem. - Sceneria w tworzeniu której wykorzystuje się w kolejnych etapach: fragmenty arkuszy pianki, masę plastyczną, papier toaletowy z klejem, następnie maluje, stosuje żele akrylowy, uzyskuje efekt piany. - Sceneria z bazą w postaci grubego arkusza pianki, w której rzeźbi się nożykiem, następnie nakłada masę plastyczną i potem żele akrylowe w połączeniu z malowaniem aerografem. Do tego pokazano jak uzyskać efekt wody wyrzuconej w górę przy wybuchy pocisku. Jako bazy użyto ponacinanych z boku wąskich pasków przezroczystej foli, które posklejano i na które nałożono żel akrylowy. - Poniżej dobry przykład uzyskiwania efektu fal wokół kadłuba (pędzelkiem) i cieniowania powierzchni morza aerografem. - Technikę z użyciem otrębów owsianych i kleju CA pozwalających ukształtować wodę z falami opisał w numerze The Weathering Magazine poświęconym wodzie jako swoją autorską Chris Flodberg. Scenerie z głęboką wodą uzyskiwaną z dwuskładnikowych żywic epoksydowych pozwalające np. pokazać zanurzony okręt podwodny. Głęboka woda z takiej żywicy może stanowić też płaską bazę do dalszej pracy np. poprzez nakładanie żelów akrylowych. Żywice epoksydowe można barwić różnymi środkami. Jean-Bernard André podaje w The Weathering Magazine, że używa do tego celu np. transparentnych farb olejnych i farb do szkła, nie wiem jednak czy nadają się do wszystkich żywic. Należy pamiętać, że żywice epoksydowe nie są obojętne dla zdrowia i praca z nimi wymaga zastosowania odpowiednich środków i procedur bhp. Przykład z efektem wybuchów przy kadłubie okrętu podwodnego i z założeniem oświetlenia do nich. Przykład uzyskania efektu refleksów świetlnych w wodzie. Cieki wodne, jeziorka itp. w dioramach lądowych to po części osobny temat ponieważ są one ściśle powiązane z lądowym otoczeniem - skałami, glebą, roślinnością, wrakami itp. Podstawowe techniki pozostają jednak takie same a przynajmniej bardzo podobne. Poniżej przykład dioramy przedstawiającej rzekę i jej otoczenie. Całość na bazie grubego arkusza pianki w której rzeźbiono koryto rzeki i otaczające je skały. Poniżej jeszcze kilka odnośników do wątków z Forum z działu "Jak to zrobić i jak pokazać", które mogą być pomocne. Za jakiś czas postaram się je uzupełnić o wątki z warsztatów i galerii. Jeszcze raz gorąco zachęcam do uzupełniania podanych tu treści i podzielenia się własnymi doświadczeniami, tak aby ten wątek miał nie tylko charakter przeglądowy ale też wniósł do tematu przydatne nowości.
- 15 odpowiedzi
-
- 18
-
-
-
- woda
- woda na dioramie
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
W modelarstwie, jak w każdej dziedzinie sztuki, funkcjonują różne konwencje przedstawiania rzeczywistości. W modelarstwie okrętowym od konwencji „Navigowej” gdzie na modelu będzie się maksymalnie wiernie odtwarzać detale ale będzie on przy tym pozbawiony weteringu (zasady obowiązujące w konkursach są dokładnie skodyfikowane przez World Organisation for Modelshipbuilding and Modelshipsport), aż po właśnie taką konwencję jaką prezentuje ta praca. I jednym będzie się to od strony estetycznej podobać a innym nie. Będzie to tylko sprawą gustu. Tak samo modele utrzymane w konwencji Naviga będą dla jednych „zabawkowe” itp. a dla innych w swój sposób wartościowe. Z mojej strony duży plus za konsekwencję w realizacji jednolitej stylistyki, wymagającej dużego nakładu pracy, a przede wszystkim wysokich umiejętności. Udało się utrzymać w niej cały model co był na pewno niełatwe i to świadczy o klasie Autora.
-
Modele i części z żywicy. Jakie mają cechy i jak z nimi pracować?
Slaw_21 odpowiedział Slaw_21 → na temat → Tajniki modelarstwa
Jeszcze krótko o tym jakie modele żywiczne dostępne są na naszym krajowym rynku. Sporo z nich pochodzi od polskich producentów i są dostępne bez problemu wysyłkowo. Są to (w kolejności alfabetycznej): AJM Models - okręty 1/700 i 1/350, wśród dodatków samoloty 1/700 Choroszy Modelbud - głównie samoloty 1/72 (w tym liczne z IWW i wcześniejsze konstrukcje, niektóre z kalkami do polskich malowań, też 1/48), okręty 1/72 i 1/48 (w tym kutry torpedowe i broń podwodna) oraz 1/700, pojazdy (w tym motocykle) 1/35 i 1/72 Jadar-Model - okręty 1/700 (w tym sporo z okresu żelaza i pary) oraz broń pancerna Karaya - samoloty 1/72 i 1/48 (w tym łodzie latające, też polskie malowania) LukGraph - samoloty, głównie 1/32 (w tym polskie malowania) Modelkrak - okręty 1/700 (w tym okres pary i żelaza) Niko Model - okręty 1/700 z różnych okresów, pojazdy w tej skali i w 1/350 Ponadto w krajowych sklepach dostępne są modele innych producentów np.: Alexminiatures - pojazdy Armada Hobby - pojazdy Black Dog - figurki Brassica - liczne pojazdy cywilne Brengun - śmigłowce CMK - pojazdy, artyleria, kolejowe FPW Model - pojazdy, w tym współczesne samochody Hauler - pojazdy, artyleria Hunor - pojazdy, kolejowe Kombrig - okręty, też samoloty K.u.K. Miniatures - figurki Model Miniature - pojazdy PJ Production - pojazdy w tym współczesne samochody Planet Models - samoloty, artyleria, pojazdy Plus Model - figurki, pojazdy Zebrano - pojazdy Na pewno powyższą listę wraz z podaną tematyką można by jeszcze obszernie uzupełnić. Tu celem jest ogólne zapoznanie osób nie mających orientacji w temacie z możliwościami jakie niesie praca z żywicą. Wiele z tych modeli posiada niekiedy całkiem spore blaszki fototrawione co pozwala na zbudowanie dobrze zdetalizowanego modelu bez zaopatrywania się w ekstra dodatki, a przynajmniej w dużą ich liczbę. Poza wyżej wymienionymi dostępnych jest wysyłko dużo modeli innych producentów wymagających już jednak sprowadzenia od sprzedawców z innych krajów. Sporo modeli żywicznych to pozycje nie mające wersji plastikowej. Mnie żywica zainteresowała właśnie ze względu na dostępną tematykę. -
Części z żywicy syntetycznej (poliuretanowej) mogą być jedynym lub głównym materiałem do budowy modelu lub też dodatkiem do modelu plastikowego oferowanym przez producenta w komplecie z nim lub nabytym osobno. Są też dostępne liczne elementy żywiczne do dioram czy konwersji modeli. Wielu z nas spotkało się z tym materiałem i w jakimś zakresie mamy swoje doświadczenia w pracy z nim. Celem tego wątku jest przedstawienie głównych kwestii technicznych dotyczących pracy z częściami żywicznymi (dalej dla uproszczenia będę używał terminu żywica) jak i podzielenie się przez nas różnymi własnymi doświadczeniami. Czyli całość adresowana jest zarówno do osób nie mających żadnego doświadczenia jak i od dawna pracujących z tym materiałem w nadziei, że podzielą się swą wiedzą. Kwestie takie były poruszane już na Forum w różnych miejscach, jednak chyba brak czegoś obszerniejszego i bardziej całościowego. Na końcu zamieszczam odnośniki do kilku takich wątków. Przykładowe części z różnych zestawów pokazane na zdjęciach nie były przeze mnie obrabiane, są prosto z pudełka. Podobnie jak przy polistyrenie, istnieją różne odmiany żywicy, różniące się nie tylko barwą ale też twardością, kruchością, podatnością na odkształcenia przy produkcji części, obecnością na powierzchni różnych nierówności. Podstawowe różnice pomiędzy plastikiem i żywicą dotyczą: obecności kostek wlewowych lub błonek z żywicy zamiast ramek cech powierzchni niekiedy konieczności wyprostowania części żywicznych sposobu klejenia Obecność kostek wlewowych lub błonek zamiast ramek i z czym to się wiąże Części plastikowe łączą się z ramkami bardzo małymi powierzchniami, tutaj ta powierzchnia może być całkiem spora przy czym zamiast ramek z częściami mamy coś innego, mianowicie: części na kostkach wlewowych, może to być: - jedna duża część na dużej kostce, np. w przypadku kadłubów okrętów Kadłub bocznokołowca 1/700 z kostką wlewową, mimo że jest duża jej odcięcie nie będzie problemem - jedna mała część na małej kostce Pojedyncze drobne elementy 1/700 na kostkach wlewowych, można odciąć je cążkami zamiast piłką - wiele części na kostkach w postaci dość wąskich listewek Drobne elementy 1/700 na kostkach wlewowych w postaci listewek z wieloma częściami, można je odcinać cążkami lub nożykiem (najdłuższa listewka ma 6 cm) części spojone czymś w rodzaju płaskiej błony z żywicy Części okrętu 1/700 połączone błoną z żywicy, można je wyciąć nożykiem lub piłką Pojedyncze części 1/700 otoczone błoną z żywicy, można ją łatwo odciąć nożykiem lub nawet odłamać części luzem z ewentualnymi niewielkimi pozostałościami po wykonaniu odlewu Elementy pokładów 1/700 wymagające drobnych zabiegów szlifowania i oczyszczenia krawędzi Do odcinania części nie wystarczą nam cążki i nożyki. Do większych powierzchni na kostkach wlewowych potrzebna będzie piłka lub tzw. czeska żyletka posiadająca po obu stronach piłki o różnej wielkości ząbków. Można używać jej osadzonej na trzonku. Niekiedy, przy dużych częściach, konieczne jest trzymanie jej bezpośrednio w ręce. Tak zwana czeska żyletka, po obu stronach piłki różniące się wielkością ząbków Można użyć też elektronarzędzi z małymi tarczami do cięcia. Przy odcinaniu trzeba zwrócić uwagę by nie zacząć nacinać bryły danej części. Zwykle praca ta nie jest kłopotliwa. Niektórzy producenci oferują duże części, np. kadłuby okrętów już odcięte z kostki wlewowej. Kadłuby okrętów 1/700 prosto z zestawu, oferowane już odcięte od kostek wlewowych i oszlifowane Przy długich płaskich częściach połączonych na długim odcinku z cienką kostką wlewową można nacinać wielokrotnie linię łączenia nożykiem i potem odłamać kostkę. Skrzydło samolotu 1/72 z kostką wlewową, przy odcinaniu trzeba będzie zachować dużą precyzję, można spróbować wyżej opisanej metody Drobne części można odciąć cążkami, tymi których używamy do plastiku, lub zaokrąglonym nożykiem. Wokół części zdarzają się cienkie błonki z żywicy, które dobrze odcina się mało używanym ostrzem nożyka. W przypadku części połączonych błoną z żywicy można użyć w zależności od jej grubości czeskiej żyletki lub nożyka. Może też wystarczyć ręczne odginanie błonki w przeciwne strony aż do jej pęknięcia. Części okrętu 1/700 z kostkami wlewowymi i błonkami z żywicy, trzeba popracować czeską żyletką, nożykiem, pilniczkiem itp. Fragment zestawu w którym otrzymujemy kadłub okrętu 1/700 i sporo elementów już poodcinanych od kostek wlewowych i oczyszczonych z nadlewów Do szlifowania można z powodzeniem użyć tych samych narzędzi jak przy polistyrenie. Niektóre dodatki, takie jak żywiczny Zimmerit, wymagają specjalnego sposobu traktowania. Spotkałem się z opisem odcinania kostki wlewowej nożem po ogrzaniu żywicy. Wydaje się jednak, że łatwo wtedy zdeformować taką część. Zaletą części z żywicy jest z reguły brak linii podziału form co wynika z używania przy produkcji jednoczęściowych form. Cechy powierzchni Podobnie jak na polistyrenie, na żywicy mogą pojawiać się w trakcie produkcji części zbędne wgłębienia (jamki skurczowe), które trzeba zaszpachlować. Niekiedy powierzchnia żywicy jest chropowata i trzeba ją przeszlifować albo obecne są drobne banieczki powietrza. Należy to wszystko dobrze oglądnąć np. przez lupę nagłowną. Przy wąskich głębokich banieczkach powietrza przed zaszpachlowaniem można je wypełnić kawałkiem drutu, pręta polistyrenowego itp., ewentualnie powiększyć je delikatnie tak by szpachla mogła lepiej złapać. Konieczności wyprostowania niektórych części Zdarza się, że szczególnie długie, masywne części, jak kadłub okrętu czy skrzydło lub kadłub samolotu mogą być wygięte. Sytuacja taka może być np. konsekwencją używania elastycznych form do wykonania odlewów. Takie części trzeba wyprostować po kąpieli w bardzo gorącej wodzie lub po ogrzaniu np. pod żarówką. Po ogrzaniu elementu trzeba go przytrzymać we właściwej pozycji aż żywica się ochłodzi (zwykle koło 1 minuty). Na kilka zrobionych przeze mnie żywicznych okrętów musiałem taki zabieg wykonać tylko jeden raz. Klejenie Żywicy nie da się kleić klejami do polistyrenu. Trzeba użyć klejów cyjanoakrylowych lub dwuskładnikowych epoksydowych. Dobrze jest zaopatrzyć się w kleje o różnej gęstości. Używam trzech klejów cyjanoakrylowych AmazingArt: thick, medium thick, thin. Z powodzeniem można używać wielu innych. Niektórzy zalecają kleje w postaci żelu, nie mam z nimi żadnych doświadczeń. W razie konieczności można użyć rozklejacza („debondera”) do CA. Kleje do polistyrenu upłynniają go łącząc elementy. Tu nie ma tego zjawiska. Przed klejeniem trzeba bardzo dobrze dopasować powierzchnie. Nie można też przesadzić z ilością kleju. Tak samo za pomocą CA łączy się z żywicą części fototrawione, toczone, olinowanie itp. Do nakładania kleju można użyć np. różnej grubości drucików mosiężnych osadzonych w kostkach np. ze spienionego PCV (takie mi się dobrze sprawdziły) lub czegoś podobnego albo użyć specjalnych nakładaczy (np. fototrawionych RB Productions), w których można doginać końcówki regulując wielkość kropelki kleju. Są też nakładacze w postaci długich wąskich rureczek nakręcanych na pojemnik z klejem. Fototrawione nakładcze do kleju CA z firmy RB Productions Nakładacze do kleju CA ze spienionego PCV i drucików mosiężnych o różnej grubości, zużyte końce można przycinać, kosteczki mają około 1 cm długości Jedna uwaga dla używających w dioramach do imitacji wody specyfików takich jak Still Water z AK Interactive. Nie należy niczego doklejać przy użyciu klejów CA zanim taka woda nie stwardnieje zupełnie. Wcześniej jej opary reagują z klejem zamieniając go w rodzaj twardniejącej natychmiast piany. Przekonałem się o tym przy doklejaniu drobnych elementów na dioramkach morskich w 1/700 z żywicznymi okrętami. Szpachlowanie Na pewno sprawdzi się szpachla z kleju CA, ewentualnie z drobinkami żywicy. Można dodać odrobinę pigmentu jeśli nie chcemy mieć przezroczystej szpachli. Malowanie Z malowaniem jest w zasadzie wszystko tak jak z polistyrenem, najpierw podkład itd. (te same środki co do plastiku), nie widziałem tu różnic, też w sposobie wiązania się podkładu z powierzchnią. Ponieważ kleimy i tak klejem CA można niektóre bardzo drobne elementy pomalować po obrobieniu nawet jeszcze połączone z kostką wlewową. Spotykałem się z opiniami, że podkład z farbami trzyma do żywicy gorzej niż do polistyrenu. Nie miałem z tym przykrych doświadczeń. Może tu już Koledzy rozwiną ten temat. Nie spotkałem się też z podkładem czy farbami akrylowymi, z którymi byłoby coś nie tak na żywicy. Nie należy zapomnieć o odtłuszczeniu części. Do odtłuszczania żywicy tak jak i polistyrenu używam rozcieńczonego ciepłą wodą płynu do naczyń. Wystarczy kilkunastominutowa kąpiel. Drobne elementy można albo nawet trzeba płukać na sitku. Uwagi różne Dużym mankamentem zestawów żywicznych bywa brak numeracji części widocznej na odlewach. Jedynym przewodnikiem są wtedy rysunki z numerami w instrukcji budowy. Od początku dobrze jest zadbać o posegregowanie i ponumerowanie części pakując je do osobnych woreczków/pojemniczków itp. Bywa, że rysunkowe instrukcje są bardzo enigmatyczne, niekiedy brak w nich numerów części na rysunkach montażowych, co przy licznych drobnych i podobnych elementach może bardzo utrudniać pracę. Takich modeli nie polecałbym początkującym modelarzom. Zdarza się, że w zestawach są dołożone dodatkowe elementy gdy jakieś pojedyncze z danej kostki wlewowej są uszkodzone. Przy wierceniu i frezowaniu żywica zachowuje się podobnie jak polistyren stąd nie ma problemów z wywierceniem otworu pod maszt czy wyfrezowaniu śladu po pocisku. Na koniec jeszcze uwaga odnośnie kwestii bhp, co było już na Forum poruszane i dyskutowane. Na pewno wszelkie bardzo drobne ostre i twarde drobinki są szkodliwe dla naszych płuc poprzez to, że mechanicznie uszkadzają tkanki tak jak czyni to np. pył z azbestu czy ścieru drewna twardego, stąd lepiej unikać wdychania pyłu z ciętej żywicy. Co do toksyczności nie wypowiadam się. Gorąco zachęcam do podzielenia się własnymi doświadczeniami i wiedzą, do uzupełnienia brakujących zapewne licznych informacji i sprostowania moich ewentualnych błędów. Do celów ilustracyjnych wykorzystano zdjęcia części z zestawów AJM Models, Choroszy Modelbud, Kombrig, MarS i Niko Model, którymi akurat dysponowałem. Poniżej inne wątki na Forum dotyczące żywicy (proszę uzupełnić jak coś istotnego pominąłem). Warto też pozaglądać do warsztatów czy galerii modeli żywicznych. Z serdecznymi pozdrowieniami dla wszystkich Sławek
-
W internecie jest dostępnych sporo filmów na temat wykonywania olinowania, naciągów itd. Tu chciałbym zachęcić do zapoznania się z dwoma bardzo krótkimi ale stanowiącymi całość z pozostałą twórczością Autora kanału, a chodzi o kanał TOMs Modelling in Motion. Jest on zapewne znany wielu z nas, głównie zainteresowanych modelami starszych samolotów i okrętów. Zawiera artystycznie opracowane relacje z budowy modeli utrzymane w podobnej stylistyce. Kto nie zna to gorąco zachęcam do zapoznania się. A filmy odnośnie montażu naciągów to: https://www.youtube.com/watch?v=bUgLd0gU_rg https://www.youtube.com/watch?v=MdyjLUqfCS0
-
Kolekcja rośnie, fajnie to wygląda. Brawo za różnorodność tematyki.
-
Pięknie zrobiony, odsłonięcie szkieletu i ekstra zrobiona podstawka dodają swoje.
-
Nie znam się na motorach ale ten model z wszystkimi detalami i malowaniem po prostu bardzo mi się podoba.
-
Dokładnie tak jak napisał Kolega wyżej - coś pięknego.
-
Biorąc pod uwagę wykonanie tego modelu od podstaw jest to przykład modelarstwa na poziomie światowym. Jednocześnie jest to moim zdaniem jeden z ciekawszych modeli lotniczych zaprezentowanych na Forum.
-
Tak, masz rację z tym co napisałeś dalej. Ja patrzyłem na to kategoriami technologii sprzed lat. A jeszcze odnośnie mojego pytania do Kolegi @zaruko relację lakier - oleje to wiadomo, że na plastiku nie powinno być problemu, a ja pytam o żywicę, czyli pytanie właściwie do innych Kolegów.
-
Czy nie było problemów ze zmywaniem się przy tym farby? Wiadomo, że pod nią jest podkład ale czy mimo wszystko nie spotkałeś się z tym?
-
Koledzy, dziękuję za wszystkie Wasze komentarze, uwagi i pytania. Cieszę się, że model spotkał się z pozytywnym odbiorem. Jest on chyba z gatunku tych, które bardziej przyciągają uwagę swoim kształtem i cechami konstrukcji niż szczegółami warsztatu modelarskiego. Gdy poprzyglądać się z bliska znajdzie się, tak jak już wyżej pisałem, szereg rzeczy, które mogłyby wyglądać dużo lepiej. O niektórych z nich też już wspomnieliście. Co do kokard, o których napisał @siankoto pełna racja. Całość modelu malowana była akrylami aerografem. Co do faktury drewna kadłuba, na co zwrócił uwagę @zaruki @socjo1, to wygląda to następująco. Kolorem bazowym kadłuba był Wood Grain AK 781 (z zestawu Old and Weathered Wood). Po położeniu lakieru delikatnie naniosłem oleje (Dark Brick Red - Abteilung 502 nr 220 i dodatkowo Brown Wash - Abteilung 502 nr 080, znacznie ciemniejszy i mający dość gęstą konsystencję). Po nałożeniu na to satynowego lakieru tak jak można było się spodziewać stały się mniej wyraziste. Wyciągnięcie tego na zdjęciach przy dużych kontrastach kadłuba ze skrzydłami jest trudne, zresztą na żywo zmienność tych barw słabo widać, powinna być zrobiona w sposób bardziej wyrazisty. Jest nauka na przyszłość, zresztą nie tylko z tym. Co do relacji żywica - plastik. Tak ogólnie gdybym miał do wyboru jakikolwiek model w tej samej jakości z obu materiałów na pewno wybrałbym plastik. Przede wszystkim ze względu na sposób klejenia. Klej CA nie „upłynnia” klejonej powierzchni, trzeba uważać by nie dać go za dużo. By klej trzymał powierzchnie klejonych elementów trzeba je bardzo dobrze spasować na styk co może wymagać szlifowania. Nie mamy do dyspozycji klejów typu Tamiya Super Thin wnikających w szczelinki dociśniętych elementów. Tu się tak nie da. Natomiast z żywicy jest dostępnych, tak jak napisał @M.A.V., sporo bardzo ciekawych modeli, które nie mają plastikowych odpowiedników. Szczególnie samoloty sprzed drugiej wojny światowej, w tym niektóre najwcześniejsze konstrukcje. Z czasem plastik klasy Flyhawk i druk 3D będą pewnie stopniowo wypierać żywicę (a może jednak nie?).
-
Supermarine Seagull III, 1/72, Karaya galerię można zobaczyć tutaj: https://modelwork.pl/topic/45844-supermarine-seagull-iii-172-karaya/
-
Dzięki za sympatyczne słowa, model z założenia miał być dość czysty ale oczywiście można by mu dodać zacieki, ślady soli, wytarcia od wchodzenia do kokpitu itd. Co do różnic i podobieństw w pracy z plastikiem i żywicą to wygląda to w podstawowych kwestiach tak: żywicę klei się klejami cyjanoakrylowymi, dobrze jest zaopatrzyć się w kleje o różnej gęstości. Używam trzech klejów AmazingArt: thick, medium thick, thin. Do nakładania można użyć np. różnej grubości drucików mosiężnych osadzonych w kostkach np. ze spienionego PCV (takie mi się dobrze sprawdziły) lub czegoś podobnego albo użyć specjalnych nakładaczy (używam fototrawionych RB Productions), w których można doginać końcówki regulując wielkość kropelki kleju. zamiast ramek z częściami mamy części na kostkach wlewowych, z których należy je odciąć. Można to zrobić np. tak zwaną „czeską żyletką” - bardzo dobrze się sprawdza, drobne części można odciąć cążkami. Wokół części zdarzają się błonki z żywicy, które dobrze odcina się mało używanym ostrzem nożyka. Odcinanie kadłuba okrętu od kostki może być mozolnym zajęciem, choć czasem producent daje już odcięte. zdarza się, że części, szczególnie długie, masywne jak kadłub okrętu czy skrzydło samolotu mogą być wygięte. Trzeba je prostować po kąpieli w gorącej wodzie. Na kilka zrobionych przeze mnie żywicznych okrętów spotkałem się z czymś takim tylko jeden raz. podobnie jak na polistyrenie mogą pojawiać się w trakcie produkcji zbędne wgłębienia, które trzeba wyszpachlować. Niekiedy powierzchnia żywicy jest chropowata i trzeba ją przeszlifować, trzeba to wszystko dobrze oglądnąć przez np. lupę nagłowną. z malowaniem jest w zasadzie wszystko jak z polistyrenem, najpierw podkład itd. (te same środki co do plastiku), nie widziałem tu różnic, też w sposobie wiązania się podkładu z powierzchnią. Ponieważ kleimy i tak klejem CA można niektóre drobne elementy pomalować po obrobieniu nawet jeszcze połączone z kostką wlewową. Co do samolotów z okresu sprzed II wojny światowej to jest spory wybór u naszych rodzimych producentów - Karaya i Choroszy, w tym maszyny w polskim malowaniu.
-
Do uzyskania tego typu efektów można użyć klejów typu wikol o konsystencji dobranej tak by zostawiał po nałożeniu kuleczkę (można nakładać cienkim drucikiem). Ja używam teraz kleju RED, jest to inny rodzaj niż wikol choć w wyglądzie i stosowaniu podobny. Sprawdził mi się też bardzo dobrze na modelach kartonowych. Używałem go też np. do wykonania izolatorów itp. w modelach okrętów 1/700. Gęstszym klejem można wymodelować pewne drobne elementy. Trzeba tylko pamiętać, że gdy schnie trochę się może skurczyć. Czekam na Kolegi kolejne modele, może właśnie Muromca i Felixtowe. Pewnie wiesz, że do tego ostatniego jest blaszka z Brenguna. Dobrze zrobiony z wszystkimi naciągami i cięgnami, a mają tam widowiskowy układ, a do tego pomalowany w pasy robiłby świetne wrażenie. Za mną chodzi Gotha w polskim malowaniu, do której to maszyny mam już dawno wszystko zgromadzone, a model Kolegi narobił mi smaku dodatkowo. Do wyboru masz jeszcze Zeppelin-Staaken z Rodena w 1/72 - rozpiętość skrzydeł około 60 cm i do tego cały może być w lozenge (a poza tym to trzeba mieć na to wszystko duże mieszkanie ).
