Do mnie dotarła wersja Specjal Edition FFG-57 USS Reuben James jaka różni się od w/w zestawem blaszki trawionej zawierającej relingi , radary i taką sobie drobnicę oraz metalową lufę działa. Zestaw blaszki kolegi jest bardziej wypasiony. Pierwsze wrażenie wyprasek i blaszki robi pozytywne wrażenie i wydaje się iż nic więcej (oprócz śmigłowca) nie będzie potrzebne.. ale. I to "ale" jest już coraz większe w miarę jak zagłębiam się w plany OHP wydane kiedyś w Modelarzu , ostatnim numerze Okrętów (3) , zdjęciach OHP pod naszą banderą. Przymierzam się do ORP Pułaski i cóż kadłub wydany przez Academy to wersja późniejsza tzw. długa. Mamy w zestawie dodatkowo pokład hangarowy do wersji krótkiej , ale kadłub trzeba będzie ciąć na pawęzi , a z końcówki do wersji długiej wykorzystać tylko pawęź dopasowując ją pod mniejszym kątem pochylenia. Można by było skrócić pokład hangarowy za długi o 1 mm , ale trzeba by było dorobić samemu lub precyzyjnie przenieść 3 elementy z pawęzi. Brak choćby zaznaczenia pokryw dodatkowych pędników i inny , pewnie nowszy kształt obudowy sonaru . Wzmocnienia nadburcia dziobowego - symbolicznie odwzorowane - tu element z blaszki był by mile widziany. Polery z pokładu nadają się tylko pod nóż , do 700 -setki mogły by być ale w tej skali stożki - pod nóżżżż. Małe obawy budzi też konfiguracja masztów ale różnice wydają się łatwe do ogarnięcia. Czy warto zamawiać kalkomanie jakie znalazł Okonek - moim skromnym zdaniem nie warto. Z zestawu wykorzystamy tylko bandery . Czerwone pasy stref ochronnych są w zestawach , oznaczenia na pokładzie hangarowym można wymalować samemu maskując pokład taśmą. A numery boczne albo wykorzystać oferowane w zestawie po ścięciu czarnych cieni - albo "Adam Słodowy".