Skocz do zawartości

bożo wpożo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 055
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    23

Zawartość dodana przez bożo wpożo

  1. Hej Krzysiu , to znaczy jakie efekty? Generalnie mieszałem wszelkie siuwaksy z AK i obrzucałem nieszczęsnego czarka . Czołk skończony . Jak znajdę chwilę to mu zrobię galerię.
  2. bożo wpożo

    Sewastopol - 1/350

    http://www.modelemax.pl/product_info.php?cPath=10_406&products_id=606 masz też tam inne
  3. Hej Krystek , nie żebym mędrkował i doradzał , bo za cienki jestem jeszcze , ale opiszę swoje doświadczenia . Więc tak : I moim zdaniem lista zalet na tym się kończy . Cały dyskomfort ( dla mnie) polega na zatykaniu się i konieczności przedmuchiwania aerografu. Tym samym farbki te nie chcą ( albo ja nie umiem ) dać się malować na niskim ciśnieniu a to właśnie daje pełną kontrolę przy malowaniu . Otóż to . Powiem więcej , rzeczona "chmura" zwana również "odkurzem" praktycznie nie występuje.Malujesz dokładnie tam gdzie chcesz. Zerknij proszę do mojego warsztatu z francuskim Charem 1 - kamuflaż na nim wymalowałem najzwyczajniej w świecie z ręki absolutnie bez żadnego maskowania . Oczywiście nie jest to coś co urywa tyłek , ale moje doświadczenie w malowaniu to raptem dopiero kilka modeli . Więc skoro "z takim doświadczeniem" namalowałem z ręki plamy kamuflażu do czarnych kresek i nie wchodząc i nie pyląc na sąsiednie kolory to tym bardziej nie ma opcji napylenia sobie na sąsiednie kolory malując od ciastoliny , której to wałek sobie przylepiasz i która jest dużo , dużo szersza niż moja czarna kreska . Odpada Ci wtedy lepienie tej taśmy klejącej bo nie ma absolutnie takiej potrzeby . Nie zatyka się aerograf , nic fuka , nic nie pluje , nic nie bulgocze . Po prostu wlewasz farbę i ciągle malujesz. Ciśnienie na kompresorze mam rzędu 0,3 bara , plus minus. Niejednokrotnie delikatnie powyżej granicy plucia aerografu . Dwie krople farby i piętnaście ,dwadzieścia rozcieńczalnika Co jeszcze zyskujesz ? A no to , że już na etapie samego malowania kolorów bazowych takimi transparentnymi warstwami możesz uzyskać efekt zróżnicowania - czyli jakiś tam przebarwień , wypłowień itp Namalujesz tak cienką kreskę na jaką pozwoli Ci aerograf , i z centymetra i z pół centymetra na niskim ciśnieniu . Rozcieńczalnik leveling siada na modelu , nie odbija się od niego tak jak ma to niestety miejsce w przypadku rozcieńczalników dedykowanych do valejjo czy podobnych "wodorozcieńczalnych" akryli . Fuknięcie z bliskiej odległości w przypadku tych drugich często powoduje pojawienie się kropelek na powierzchni malowanej . Co dalej - Tamija na pewno też działa z łornefektem - także można sobie spokojnie odzierać farbę potem , gunziaki próbowałem ale te akurat nie bardzo się chciały mi się odzierać . Jednym słowem - jest pełna kontrola i precyzja przy malowaniu . Malujesz to co chcesz , a nie wszystko dookoła przy okazji Mój wywód nie ma na celu tego , byś zmieniał swoje przyzwyczajenia, czy tego , że nie podoba mi się że Krystian maluje vallejami , tylko żeby Cię zachęcić , do spróbowania takiej techniki malowania , do kolejnego doświadczenia bo uważam że jest w tym bardzo duży potencjał . Zwłaszcza przy wielokolorowych plamistych kamuflażach Więc ja będę trenował dalej Jedyna wada to taka , że może nie odpowiadać zapach . Mi akurat to nie stanowi .
  4. Hejka ! Dyliżans fajny i jego kamuflaSZ również . Zastanawia mnie jednak, dlaczego utrudniasz sobie wszystko , malując niekoniecznie komfortowymi farbami jakimi są vellejo . Gdybyś zechciał pobawić się tamiją lub gunzami rozcieńczanymi bardzo , ale to bardzo mocno leveling thinerem , to Twoje maskowanie skończyłoby się tylko i wyłącznie na przylepianiu na chwilkę wałków z ciastoliny . Mając taki kompresor ja Ty , który daje nieograniczone możliwości malowania na niskim ciśnieniu..... a niskie ciśnienie plus rozcieńczona tamka/gunze = bajka .... Szkoda niepotrzebnej nikomu roboty Spróbuj następną razą !
  5. bożo wpożo

    BT-7 Tamiya 1:35

    Podoba się
  6. Dzięki chłopy za doping , kolejny kroczek przy bokach kadłuba :
  7. ee tam , wystarczy ołówek , nawet łatwiej się go aplikuje
  8. Plan jest taki , że chce go zrobić jako pierwszowojennego ( liczę tu na Twoje współporady , bo pewnikiem masz jakieś kwitki i wiesz jakie kolorki co i jak ) więc zapewne główki jakieś trupie zostaną i są Twoje .
  9. Taki cudak teraz będzie w międzyczas się robił :
  10. Zestaw jest kasztaniarski , ale zdaję się że można jednak z niego zrobić urywający dupę modelik: viewtopic.php?f=90&t=42879 Powodzenia !
  11. Dzięki chłopy . Zacząłem babrać boki kadłuba :
  12. Mi, skromny jesteś chłopina ,ale przy takiej pracy nie potrzebnie się krygujesz , "makietka" urywa dupę i nie ma co gadać ! Cytując klasyka - "moje zdanie znasz " . "Makietka " wisi już w internetach od dawna , a za każdym razem paCZę w nioM i wytrzeszczam oczyska . Jest genialna !
  13. No pewka - jakoś sobie z tym poradzę i nie będzie zielona , wszak model jeszcze nie jest gotów . Dzięki za dobre słowo. Krzychu -żółty to mieszanka XF59 i XF60 , zielony XF58 , a brązowy to C029 W jakich barwach będziesz swojego pokraka robił ? Tak jak pisałeś chyba wcześniej , te pudełkowe malowanie ?
  14. Dokładnie tak jak w cytacie . Nic nie maskowałem , najpierw kreski ołówkiem , potem pędzelkiem , wypełnienie plam kolorami i jeszcze raz kreski pędzelkiem. Maluje albo gunze C , albo Tamką bardzo mocno rozcieńczoną levelingiem ( kropla farby na dwadzieścia rozcieńczalnika albo i więcej) na minimalnym ciśnieniu i skręconej iglicy , praktycznie na granicy " plucia" . Bardzo sie cieszę , że Wam się podoba :-) Teraz zacieki , kurze , błoto i pogmenty bede babrał czołKowi .
  15. Heloł ewrybadym Mało czasu ostatnio na modelowanie ... Złoszowałem czołKa
  16. Bardzo ładnie Kondziu. Dajesz z następnym
  17. Joł ! CzołK w sidoluksie , teraz bedę kreski poprawiał i zaczynam świniaczenie
  18. Nie wiem o jakich resorach mówisz , bo nie zauważyłem takowych , nie ma ich wcale i ani nic i ani żadnej rzeczy która jego jest .Chyba , że kupiłem model bez jakiejś ramki ...
  19. Dzięki . Cieszę się , że mam tylu kibiców CzołK prawie poklejony , zostało kilka detali i .... zabawa w kolorowanki :
  20. bożo wpożo

    StuH 42 Tamiya 1/35

    Siema szwagier CzołK rewelacyjny
  21. Możesz rozwinąć bardziej temat "odlewana" i co w związku z tym miałbym zrobić? Śrubki już wyczaiłem , że trzeba dorobić z "dodatku własnego "
  22. Brawo ! Fajnie pomalowany i zbajerowany czołg . Podpatruje Twojego BTRa.
  23. I co Panowie , żadnych braw dla młodego modelarza ??? Bardzo fajny pojazd . Zabieraj się za następny model . Bardzo dobrze , że sięgasz po chemię i eksperymentujesz. Pomalutku zbieraj sobie różne siuwaksy i pigmenty . No i popracuj następnym razem nad zdjęciami , żeby nie były takie ciemne.
  24. A jeszcze się zastanowię , albo łaciaty pudełkowy zielono-piaskowy kamuflaSZ , albo ten ciapkowaty z boku pudełka - się zobaczy .
  25. Dwie jawki z grosikiem w plastmodelu plus kilkanaście zybli za lufki , nie ma tragedii ... Za to jak się składa ten obrzydliwiec , warto było Nie rób scen , tylko jedziesz ze swoim czołKiem . Czekać nie trzeba , bo składa się w mgnieniu oka , nim człek zdąży powiedzieć "placek z jagodami " , wiec zaraz będziemy na tym samym etapie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.