-
Liczba zawartości
337 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
24
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez kelly9mm
-
Czołem, Po nieco koszmarnym ostatnim doświadczeniu z Blochem postanowiłem zmierzyć się tym razem z czymś bardziej relaksującym. Wybór padł oczywiście na zestaw Tamiya, trudno o coś przyjemniejszego do budowy . Oto zatem legendarny Mitsubishi Zero (a konkretnie A6M3 Model 32). Przedstawiany tu samolot należał do Tainan Kokutai (II), który we wrześniu 1944 stacjonował na Taiwanie. Latał na nim Takeo Tanimizu. Do standardowego zestawu dorzuciłem: - wyposażenie kokpitu od Quinta Studio - nity od HGW - kalkomanie od Techmod - rurka pitot od Aber Miłego oglądania i krytykowania. Zero to zawsze wdzięczny temat do krytyki Pozdrawiam, Marcin
-
Tygrysi Starfighter F-104G Revell Monogram 1/48
kelly9mm odpowiedział Staryfajter1954 → na temat → [L]Galerie
No Panie, super Tiger Pozdrawiam, Marcin- 12 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- starfighter
- f-104g
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Piękne cacko
-
Dorzucam do kolekcji Blocha plutonowego Szaposznikowa. Więcej fotek tutaj
-
Nie wiem, nie dotykałem. Na zdjęciach widać, że rozwiązania są nieco inne niż w 1/72 (np. łączenie skrzydeł). Coś tam na pewno da się wypracować, widziałem fajne cacuszka wyprowadzone z tego modelu w skali 1/48.
-
Dzięki. Nitowałem. Nie znam innych modeli tej firmy, bez przymusu raczej po nie nie sięgnę .
-
Dzięki. Podstawowe farbki to: szary (góra) - Hataka 82 zielony - Mr.Color 361/Tamiya XF-58 brązowy - Hataka 79 szary (dół) - Hataka 83
-
Czołem, Dzisiaj wylądował mi wreszcie Bloch 152 od Dora Wings. Sam zestaw nie przypadł mi szczególnie do gustu, trochę wersja dla masochistów. Rozpuściły mnie najwyraźniej produkcje polskich producentów . Żeby nie było, coś tam się jednak dało z niego wystrugać . Prezentuję zatem dobrze znaną maszynę plut. Szaposznikowa, czyli MB.152-C1 "Iraś" Miłego oglądania i krytykowania! Pozdrawiam, Marcin
-
Caproni Ca 314C , Italaerei/Special Hobby , 1:72
kelly9mm odpowiedział zloty → na temat → [L]Galerie
Matko, jaki brzydal . Fajna robota! Pozdrawiam, Marcin -
Piękne cacko
-
Super pomysł i wykonanie! Pozdrawiam, Marcin
-
Smakowity, zacna robota
-
Niestety, widać też gołym okiem. W gadżetach, które wpadły mi tu w ręce najgorzej było na elementach kokpitu, pokrywach kół oraz zbiornikach paliwa. Liczę, że poprawią proces w przyszłości, bo nie lubię takich niespodzianek. Chociaż koła akurat były w porządku
-
Bardzo ładny garbusek, gratuluję Pozdrawiam, Marcin
-
Super, takiego właśnie zbudowałem, wszystko się zatem zgadza @greatgonzo: dzięki wielkie za wyjaśnienie.
-
Niestety, muszę cofnąć wypowiedziane słowa. Zdjęcie wersji z płetwą i pasami inwazyjnym, które znalazłem, jest niestety reprezentacją współczesnej rekonstrukcji tej maszyny, zresztą prawdopodobnie z przedsięwzięcia, które wskazał Marek. Nabrałem się na czarno-białą fotkę w stylu vintage . Nie dokonałem tu odpowiedniej krytyki źródła, choć na usprawiedliwienie wskażę, że budowałem wersję właśnie bez płetwy, więc ten materiał nie był dla mnie szczególnie wiążący. Tak czy siak, pewne zaniedbanie z mojej strony. Dysponuję(*) zatem jedynie zdjęciem bez płetwy i bez bocznych pasów inwazyjnych, zapewne dobrze Wam znanym. Nie przesądza ono jednak o wyglądzie pasów na skrzydłach. (*) Przez dysponowanie rozumiem, że wiem gdzie jest ono umieszczone w sieci . Czyli tutaj.
-
Mnie nie było znane, dowiedziałem się dzięki Tobie czegoś nowego. Merci! Pozdrawiam, Marcin
-
No dobra, zamieszałem, najpierw uwspólnijmy słownik pojęć . Nie zrozumiałem najwyraźniej Twojego pierwotnego odwołania do „klawiatury”. Myślałem, że chodzi Ci o pasy inwazyjne. Potem nieporozumienie się tylko pogłębiło, bo użyłem tego określenia poza nadanym przez Ciebie znaczeniem. Sorry. Pozdrawiam, Marcin
-
Bardzo dziękuję za Twoje uwagi. Pozwól, że się do nich odniosę: Na paski za kołpakiem i granice kamuflażu OD zwrócił już też uwagę @marek d. Mea culpa. Klawiatura jest w mojej ocenie kwestią dyskusyjną. Na przykładzie bocznej można znaleźć zdjęcia gdy jest ona obecna (wprawdzie w wersji z płetwą) i gdy nie ma jej wcale. Jak było na skrzydłach akurat w wersji bez płetwy - nie wiem. Co do "granicy koloru" pod wiatrochronem, to u mnie też tak jest, tylko słabo to widać. Widać za bardzo ufajdałem tę maszynę Przy okazji, poprawiłem nieco limuzynę. Idealnie nie jest, ale na tym etapie nie chcę już za wiele popsuć .
-
Taki los ludzi wnikliwych i dociekliwych . Dzięki wielkie za uwagi
-
Maski własne (boczne kokardy oraz litery) Limuzyna źle osadzona, Eduard nie pomaga , ale to oczywiście żadne tłumaczenie. Co do kokpitu, to kilka słabych fotek poniżej (nie jest to efekt końcowy, bo nie ściągnąłem tu jeszcze folii z kalkomanii). Zdjęcia tablicy przyrządów nie ma, bo wziąłem gotową z zestawu Look, więc to w sumie nie moja robota.
-
Thx. Szpachla na górze poszła „tradycyjnie”. Na dole to eksperyment. Użyłem „Liquid putty” od Mr Color, której nadmiar zebrałem rozcieńczalnikiem. Liczyłem na prawie kompletne wypełnienie szczeliny, z ledwo widocznym śladem blach po malowaniu.. Linie są zdecydowanie płytsze niż początkowo, ale nie o to mi chodziło. Zawsze jakieś doświadczenie. Z kalkomanii ściągałem film, robię to za pomocą terpentyny, działa bez pudła. Przy czym część oznaczeń jest namalowana.
-
Faktycznie biały pasek mógłby być nieco węższy. To nie jest czysty Olive Drab, bardziej RAF Dark Green w postaci Mr Color C361, z lekkimi domieszkami
-
Dzięki, miło mi Dzięki. Klawiatura pewnie się pojawiała i znikała. Znalazłem zdjęcie bez klawiatury z boku (wersja bez płetwy), nie mam pewności, jak wyglądały pasy na skrzydłach. Pojechałem zatem za instrukcją. Dawaj proszę co umknęło, przyda się na przyszły projekt
-
Czołem, Akurat na Święta udało mi się ukończyć małego konika od Eduarda. Kupiłem niedawno dual pack z intencją zrobienia pilotażowo czegoś na szybko i oto efekt. Dyskusji nt samego zestawu było tu już wiele. Mnie osobiście ta propozycja Eduarda umiarkowanie przypadła do gustu, ale to właśnie spraw gustu . Pewnym rozczarowaniem okazały się dodatkowe gadżety Eduarda drukowane 3D. Niestety, na niektórych widoczne są te nieszczęsne warstwy, a próby walki z nimi odbywają się kosztem drobnych detali, więc cała zabawa robi się nieco bez sensu. Wolałem chyba żywiczne odlewy. Cóż, bez dalszego biadolenia, oto P-51D-5, no. 44-13761, maszyna kpt. Jacka Ilfrey'a. Miłego oglądania, komentowania, a przede wszystkim Wesołych Świąt! Marcin
