W czasie kiedy podsuszały się z trudem wystrugane połówki kadłuba:
-tu kosz:
widziany pewnie ostatni raz przed tym jak zniknie w ciemym wnętrzu, postanowiłem dodać jeszcze trochę wyposażenia załogi pojazdu. Poczatkowo chciałem użyć zestawu firmy Verlinden 1977. Doszedłem jednak do wniosku, że skoro go nie mam, zamnim zamówię, zanim przyślą..., a i tak pewnie wykorzystam tylko kilka drobiazgów....zabrałem się, więc za samodzilene dłubanie:
Po pomalowanu ma to wszytsko przypominać, plecaki oraz śpiwory w pokrowcach ("strzelba" wyszła jakos tak przy okazji):
Podbnie jak kartony MRE i wody mineralnej niegazowanej w trzech gatunkach:
I to tyle na dziś.