Dzień dobry,
Jakoś się tak stało, że przeglądając tutejsze warsztaty wsiąkłem ponownie w tematykę marynistyczną.
Dawno dawno temu kleiłem na potęgę modele okrętów tyle, że w skali nieco większej i z innego materiału. Pamiętam, że jednym z pięrwszyszch był Rodney z Małego modelarza, potem Piorun, Grom, Warspit, a do dziś w szafie leżakują modele Prince of Wales i Roma z GMP, Scharnchorst kartonowy arsenał i U-boot typ VIIC Fly model. Może kiedyś jeszcze do nich wrócę, zobaczymy.
Niniejszym odpalam pierwszy warsztat w dziale szkutniczym. Bohaterem będzie tytułowy Cesarewicz lub Carewicz. (Tsesarevich - cały czas mam wątpliwości jak tę nazwę tłumaczyć na nasze).
Poza kompletem toczonych luf zanabyłem drewniany pokład, firmy, ArtwoxModel. Czekam na przesyłkę niestety najtaniej wyszło zamówienie z Australii z BNA Model World więc zapewne trochę się zejdzie.
Tymczasem zabrałem się za wycinanie co większych części. I tak polepiłem wieże artylerii głównej 305mm oraz wieże artylerii średniej 152 mm. Całość jak widać zlepiona na taśmę.
Na dziś to tyle.
Bardzo liczę na pomoc znawców tematu.
Pozdrawim
Marcin