Skocz do zawartości

wuwumaster

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 107
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez wuwumaster

  1. Piotrze, wybierając modelarstwo plastikowe a nie kartonowe już poszedłeś na łatwizne A tak serio to znów polemika modelarsko-filozoficzna... na zawodach liczy się efekt, poziom wykonania, a nie ilość roboczogodzin czasem lepiej robić samemu, czasem lepiej wstawić blaszke, wszystko zależy od posiadanych umiejętności, funduszy, i a może przede wszystkim - czasu pozdrawiam!
  2. wuwumaster

    Aerograf

    Piter z tym pędzlem Leonarda to się z tobą 100% zgadzam, ale z droższymi sprzętami chodzi chyba gł o jakość wykonania, materiały. Oczywiście że trwałość sprzętu w dużej mierze zależy od staranności przy myciu itd ale tu pojawia się kwestia ile czasu schodzi na umycie takiego EW770 (moim zdaniem super malującego ale b. kiepsko pomyślanego pod względem konserwacji) a ile na aerograf bardziej przemyślany i droższy (posiadający np teflonowe a nie gumowe uszczelnienia, wygładzone wszystkie łączenia kanalików wewnątrz itd)? I tu się pojawia przewaga droższego sprzętu, poza tym jest bardziej prawdopodobne że dzięki lepszemu spasowaniu/ustawieniu części (choćby położenie końcówki dyszy) będzie malował lepiej niż p-iwatka (małe3 prawdopodobieństwo że będzie malował gorzej). Za dużo droższych aerografów nie miałem w rękach, ze swojego EW770 jestem b zadowolony, ale dobrze wiem ile sie przy nim trzeba napocić żeby w dobrej formie go utrzymać. I mimo że go lubię to odkładam kasę i wzdycham do H&S.... Generalnie wszystko zależy do czego jest nam aero potrzebny, jednym do dużych powierzchni, innym do detali, jeszcze innym - a po części i poprzednim - radocha z ciekawego precyzyjnego urządzenia taka zama jak posiadane w szafie modele z górnej półki z nieokreślonym trerminem wykonania - ale są super i mam je u siebie i moge wziąść w łapki kiedy chce ot taka frajda z porządnej rzeczy pozdrawiam!
  3. wuwumaster

    Aerograf

    ja akuratnie mam podłączoną butlę campingową (leżała nieużywana to why not? ) natomiast w butelce osadzał bym węża klejem termicznym - takim w prętach co się go pistoletem-wyciskaczem na gorąco daje (alo kleje w tubie jak z Castoramy, można też na koniec uszczelniać silikonem w miare twardym), poza tym można w nakrętkę wmontować rurkę (jak ktoś nie ma to kawałek pancerza z linki rowerowej) odpowiednio go przykleić itd i na wystający króciec założyć wężyk z objemką, pomysłów jest tyle na ile bogata wyobraźnia pozdrawiam!
  4. wuwumaster

    Aerograf

    wehh chodzą przypadki po ludziach (poza oczywistą zasadą że każde malowanie natryskowe powinno odbywać się w wentylowanym pomieszczeniu) pozdrawiam!
  5. pięknie idzie robota - aż miło podglądać Robercie - tą drobiznę to masz rację- lepiej z przyklejeniem zaczekać na końcówkę, co by po drodze nie poodłamywać. p.s. Piotrze, z OCP dumny może być Robert bo to on zrobił my możemy by być dumni z Roberta - że podołał pozdrawiam !
  6. wuwumaster

    Aerograf

    aha... i żeby wszystko działało to trzeba mieć przy wylocie powietrza w aerografie elektryczny iskrownik co cały czas iskre podaje, wtedy sprzęt działa należycie domyślam się że to nie powietrze bo by za szybko schodziło (poza tym można by było dopompować z powrotem puszke, a z tego co wiem to nie można...) ale bez przesady ja osobiście podziwiam ludzi kupujących te puszki a nie wezmą agregatu ze złomu, metra wężyka, paru objemek, kleju i butelki po coli pozdrawiam wytrwałych z-puszki-malujących !
  7. nooo jak na Airfix i w 72 to jestem w szoku tyle w kokpicie, na burtach, we wnękach, może i grube ale "bogate" podziały i jeszcze ta kalka, firma chyba serio wrzuciła wyższy bieg co mnie bardzo cieszy bo też mam duży sentyment do niej a jeżeli kalki nie są poprzesuwane i mają odpowiednie nasycenie to po prostu biegnę szukać tego Spita (poza tymi wadami te z mojego starego-nowego Albatrosa DVa były po prostu genialne pod względem kładzenia sie itp). Ja wiem że miłośnikom Spitów i tak będzie potrzebna blaszka żywica itd, ale że jako ta tematyka nie jest moim konikiem to mi taki zestaw w zupełności wystarcza do szczęścia Dzięki za inbox! Pozdrawiam!
  8. ja mogę polecić bardziej sido do kamienia, jak dla mnie o niebo lepsze od drewna na którym się przejechałem gdy odłaził w postaci elastycznej błonki razem z taśmą maskującą (tak szczerze to do szybek jeszcze ujdzie, ale wole polerowanie pastą, a pod kalki wróciłem z powrotem do bezbarwnego błysku, z sido miałem za dużo hec i problemów, zwłaszcza z nabłyszczeniem mocno matowych humbroli) pozdrawiam!
  9. wystrugałbym przynajmniej skrzyneczkę i wstawił tam w miejsce zaślepionej wnęki, żeby jakaś dziura na przednie podwozie była dalej parę kabli i już, no chyba że wena nadejdzie to coś więcej z podwoziem głównym można by w to załamanie jakąś obłość dostrugać żeby coś niecoś przypominała oryginalną, i też kilka kabelków, bardzo to podniesie jakość modelu, bo to co jest zestawowo w KP/Kopro to aż szkoda zostawiać przy takim fajnym kokpicie, nitowaniach, a i zapewne malowanie będzie przyzwoite pozdrawiam! p.s. póki jeszcze nie malowane - usunął bym także anteny na stateczniku pionowym i zawiercił małe otworki, po malowaniu w sam raz na wklejenie pręcików, będzie o niebo lepiej niż plasticzane
  10. no i świetnie idzie! bryła wygląda całkiem do rzeczy, kokpit super! ale jak już tak się starasz to pasowało by coś zrobić z tymi fatalnymi wnękami podwozia, co by w jednym modelu nie było dwóch skrajności (od pięknych detali po mega uproszczenie), trzymam kciuki pozdrawiam!
  11. w każdej chwili, kadłub tu, skrzydła tam kiedy będzie można zobaczyć w jednym kawałku - ojj nie prędko, ma być doprowadzony do stanu "reprezenatywnego" Kutyny, a to oznacza b. duzo czasu i naszego czekania ... pozdrawiam!
  12. ja po kąpieli (choć ost preferuje polerowanie pastą polerską) kładę oszklenie na chusteczkę/ręcznik, oczywiście ramą tak jak ma leżeć na kadłubie - sido samoczynnie spływa i nadmiar włazi w chusteczkę, jak było dużo tego sido to dobrze po 2-3 min przełożyć w inne suche miejsce chustki (raz mi się zebrało sporo sido i sie przykleiła owiewka do chustki ale łatwo było to poprawić bo strupki sido były właśnie na ramie więc skalpel i po problemie). pozdrawiam!
  13. wuwumaster

    MiG-21 MF [1:72]

    w tych latach modele Plastyka były tłuczone wprost w formach po KP, nawet czeski znaczek był na wewnętrznych stronach połówek kadłuba czy skrzydeł (przerabiałem ichniejsze MiGi-17,19,21, mam jeszcze jedną19stke z tamtych lat w pudełku Plastyka a na częściach znaczki KP), i chyba były to lepsze modeliki niż toto dzisiejsze Plastyka z przerytymi liniami i jeszcze gorszą jakością wyprasek (wehh bajerne kiedyś połacie wypukłych nitów odeszły do przeszłości) pozdrawiam!
  14. takie strasznie kiepskie to też znowuż nie są, choć odstają od dzisiejszego standardu (może dla tego że większość to wciąż tłuczone modele z lat 70- i 80-tych) ich niewątpliwą zaletą bywała niekiedy bardzo dobra (czasem najlepsza) zgodność wymiarowa. pozdrawiam!
  15. wuwumaster

    Fw-190 D9 Tamyia 1:48

    dokładnie - i to praktycznie w każdej foce trzeba by rozbebeszyć zaślepione wnęki... bo z przodu silnik a z tyłu dźwigar skrzydła... i tu jest pies pogrzebany
  16. bo widzisz... są tacy modelarze co nie mędrkują i trollują na forum ale czasem coś sklejają-budują, czasem nawet z bardzo dobrym skutkiem... czasem nawet coś pokażą... i czasem niestety mimo ich wysiłku ktoś kto nic nie pokazuje tylko wiecznie gada pierdoły wpisze taki głupi post że czytających szlag trafia...
  17. wuwumaster

    Fw-190 D9 Tamyia 1:48

    aaa no chyba że tak pozdrawiam!
  18. wuwumaster

    Fw-190 D9 Tamyia 1:48

    to jest problem zdecydowanej większości zestawów FW190, cóż poradzić... widać że model ma prezentować sylwetkę i piękne malowanie, i prezentuje - w znakomity sposób sam dobrze wiesz ile trzeba wewnętrznych bebechów zrobić żeby te kawałeczki wnęk były poprawnie... gratuluję pięknie wykonanej foki pozdrawiam! p.s. po iglaku sądząc fotki robione tuż przed atakiem zimy?
  19. a mnie otrzeźwiło jak w końcu kupiłem i założyłem nową za 35 pln... bo po skrzywieniu - tak jak ludzie na forum radzą - naprostowałem, wyszlifowałem, wypolerowałem, i niby malował, tylko końcówka iglicy nie była już na tak długim odcinku cieniutka jak oryginalnie, mówiąc krótko - po dobrze umytym aerografie z dyszy może mi wystawał max 1mm iglicy, jak założyłem nową to wystaje minimum 3mm cieniuchnego metalowego "włoska", co tu dużo mówić - różnica w malowaniu detali kolosalna. nie sądzę abym przepłacił wydając te 35zł na nową iglicę... oczywiście że trzeba sobie radzić, ale czasem nie ma co kombinować na siłe. pozdrawiam!
  20. wuwumaster

    Aerograf

    witaj, dwa pierwsze to jest wyższa półka, ostatni - Paashe H, malowałem takim kilka lat, b prosty i niezawodny bo tam praktycznie nie ma się co zepsuć (uszczelnienie teflonowe, dysza i iglica pancerne, nie jak w 2-funkcyjnych b delikatne, ale to za sprawą innej zasady działania), ale i półka niżej od poprzedników, choć jak mówisz że tylko większe powierzchnie bez detali to w zupełności powinien wystarczyć. pozdrawiam! p.s. dawid xd http://www.ratajczyk.eu/Aerograph%20TG-180A.jpg - praktycznie to samo
  21. A kogo interesuje, jak będzie wyglądał seryjny i czy w ogóle powstanie? Jak się robi model prototypu, to on ma wyglądać jak prototyp. I z prototypem się go porównuje. ano niestety słuszne słowa... zvezda zrobiła model który jak podaje ma być miniaturą prototypu PAK FA, a geometrią bardzo od niego odbiega... zostaje traktować to na pół jako SF - model jakiejś innej PAK FA która skończyła na deskach kreślarskich albo dopiero się buduje i może kiedyś wzniesie... trudno powiedzieć że jest to model tego obecnie latającego samolotu, te błędy niestety dyskwalifikują toto jako model redukcyjny... ostatecznie zostaje poskładać jako ciekawostka na półke i już z żalem, rozgoryczeniem i rozczarowaniem pozdrawiam!
  22. tak w temacie Iskry II - 3 gr ode mnie wrącę się jeszcze ciut do dyskusji czy nasze oznacza tańsze... niestety uważam że wyprodukowalibyśmy na dzień dzisiejszy albo relikt albo jakąś fantazję inżynierską mającą jedną perełkę technologoczną i całą liste wad/archaizmów (rosyjski przykład - supermanewrowy Su-37, poszły miliony na fenomenalną maszynę tylko po co to komu jak dziś nie prowadzi się walki manewrowej a elektroniką odstaje na lata względem zachodniej konkurencji), koledzy bierzcie pod uwagę iż przemysł zachodni do obecnego poziomu technologicznego dochodził kilkadziesiąt lat, owszem ichniejsze rządy ładowały w nich kasę, dla tego uważam że i w nasz przemysł powinno się więcej inwestować, ale jego produkty spełniające aktualne normy to moim skromnym zdaniem perspektywa minimum kilku-kilkunastoletnia. Wynika z tego prosty wniosek iż jest to potężna wieloletnia inwestycja, oczywiście podpisuje się obiema rękami że warto w to iść, ale rodzą się 2 pytania - czy nas jako państwo na to stać i czy znajdzie się ekipa która zaryzykuje elektorat przy podejmowaniu takiej decyzji? ale to już są dywagacje poza obszarem tematycznym tego forum... pozdrawiam!
  23. hehe obrodziło tych Hurciów ostatnio, ale i dobrze - kolejny w świetnym wykonaniu! gratuluje pozdrawiam!
  24. jak dla mnie to bardzo ładnie wykonany Iszak a to oszklenie to nie przesadzaj - całkiem do rzeczy ci wyszło, co do wspomnianych szpachlowań - ja nie widzę żeby były jakieś niedoróbki, na pewno miłą niespodzianką jest że po kliknięciu w złowieszczą dość niewyraźną-rozmazaną miniaturkę otwiera się całkiem przyzwoite zdjęcie detalami się za bardzo nie pochwaliłeś ale rozumiem że tu głównie o malowanie chodzi (element kolekcji tematycznej? ) pozdrawiam!
  25. mi się twój Hurricane b. podoba podziały wyszły ci bardzo dobrze, ogólny efekt miły dla oka pozdrawiam!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.