Skocz do zawartości

wuwumaster

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 061
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez wuwumaster

  1. twoje przeczucia/odczucia nie są tu zbyt mocnym argumentem- lepszym była by konkretna wiedza (chyba że kolega humanista i "wiara i czucie silniej mówią do mnie niż mędrca szkiełko i oko" ) foto znalezione na szybko: http://lotnictwo.net.pl/gallery_foto_view.php?id=1805 potwierdza poprawność przynajmniej część z plam kamuflażu, pozdrawiam!
  2. to świetnie! cała nasza wiedza i doświadczenie zebrane są w zakładce "Jak to zrobić i jak pokazać..." zwłaszcza w Tajnikach modelarstwa ale i w innych, serio długo nie będziesz musiał się przeszukiwać, póki co pytania są natury elementarnej więc tam powienieneś znaleść satysfakcjonujące i wyczerpujące odpowiedzi, nie ma co się tu powtarzać, pozdrawiam!
  3. kolego! chwała ci za podejmowanie rodzimego tematu ale muszę ci powiedzieć wprost - nie masz być z czego zadowolony. pierwsze malowania aerografem to jedna sprawa, ale: - cały model jest w jakichś paprochach, widać to zwłaszcza od spodu (czy nakładałeś ostatni bezbarwny pędzlem?) - czym malowałeś dysze? bo wyglądają na zwykły czarny jak w zabawce... zwykłe przetarcie czarnego matowego suchym pędzlem stalowym b. ożywiło by je - malowanie kół podwozia głównego - rzadsza farba, koło na wykałaczke i spokojnie - nie wiem jakiej jakości są kalki condora, może tragiczne - nie wiem, ale miejscami bardzo słabo siadły, dawałeś błyszczący pod nie? doskonale wiem że nie jest to takie hop siup gdy kalki oporne więc spoko - staranniej! o ile kwestia granicy kolorów spadła na aero o tyle te szare pasy od spodu (co to w ogóle jest? przecież tam goła stal jest a nie szary) to porażka... rozumiem że miały być proste linie - maluj takie rzeczy od taśmy! i delikatnie z farbą, będzie o niebo lepiej - osłona kokpitu, pękła - pisałeś, ale co to to jest te narośle w tylnej jej części? znów pośpiech i niestaranność... o wyszlifowaniu łączeń i szpachlowań też by można ileś napisać - no i na koniec foty... na mało której coś widać! też nie jestem fotografem i powiem szczerze wcale mnie fotografowanie nie interesuje ale jest to medium do pokazania owoców pracy, więc warto się przyłożyć powiem tak - nie spiesz się! mówię ci to wszystko prosto z mostu bo niestety powtarzasz błędy które w prosty sposób powinny być wyeliminowane, nie jest to twój pierwszy model więc warto wykorzystywać zdobyte już doświadczenie , sądzę że masz już umiejętności żeby zbudować zdecydowanie lepszy model ! gdybym nie miał takiej pewności nie siliłbym się na tego posta! widać że twoją mocniejszą stroną jest merytoryka a słabszą technika/umiejętności warsztatowe, normalna rzecz - nikt nie ma wprawy po 1szym modelu, załóż warsztat, wiele osób pomoże, powie dokładnie jak, zwróci uwagę na czas na niedoskonałości itd - szczerze zachęcam! licze że następne modele będą lepsze! pozdrawiam!
  4. witaj! przywitaj się oficjalnie w odpowiednim miejscu jeszcze ! ja używam takiego śmiesznego drucika do robienia kolczyków, można to dostać za grosze w pasmanteriach, empikach (dział z takimi różnościami) drucik jest posrebrzany, b. estetyczny a za razem miękki do doginania odpowiednich kształtów i w sam raz do tej skali (mam IS-3 z Trumpetera i tam uchwyty były dodane z niemal identycznego drucika, mi to b odpowiada). wariant optymistyczny: można napisać maila do producenta z prośbą o dosłanie drugiej wariant pesymistyczny: lipa... można próbować dekikatnie rozgiąć pęknięcie i zapuścić np bezbarwnym błyszczącym, potem wypolerować, ale obawiam się że znamię pęknięcia i tak będzie widoczne... pozdrawiam!
  5. vallejo air są za rzadkie pod pędzel, można by próbować kilka cieńszych warstw ale myśle że nie po to one są żeby sie ta cackać... czasem próbuje coś małego machnąć pędzlem z v-air ale zawsze trzeba przynajmniej raz poprawić, nie polecam. a ja zapytam o takie coś - co powiecie o akrylach MM czy Gunze bezbarwny połysk? bo z sidoluxu zrezygnowałem (humbrol jest zbyt porowaty, musiałem robić kilka malować a to trwało i trwało...) a z vallego mam wieczne problemy (wychodzi powierzchnia jak by skórka pomarańczowa, z innymi bezbarwnymi vallejo nie mam takich jaj) albo co innego polecacie? tylko raczej akryl żeby później dać to samo pod wash olejny i takie tam bajery? ciekaw jestem wasych opinii pozdrawiam!
  6. wehh jak by to ująć... potęga technologii i nowoczesności! technika wspomagająca i zwiększająca możliwości człowieka, przesuwanie granicy możliwości coraz dalej, rozwiązania które za 50 lat gdy się rozwiną będą uważane za pionierskie, tak jak my dziś uważamy metalowe konstrukcje z lat 20-30tych (wtedy zapewne też się tym nie zachwycano bo industrialnie obdarto lotnictwo z magii szmatopłatów), i mimo szczęśliwego braku konfliktów na skalę światową, których mało chwalebną zasługą było olbrzymie przyspieszenie technologiczne, jednak postęp odbywający się na naszych oczach, urzeczywistnienie kiedyś jedynie fantastycznych koncepcji, znak czasów i krok w przyszłość... takie tam pitu pitu oki już przestają na mnie działać opary zmywacza tamyi więc kończe mój wywód i spadam bo późno się zrobiło pozdrawiam!!
  7. model stary ale jary, dla mnie ta maszyna była o niebo ciekawsza niż YF-22, który zresztą Italeri wypuściło razem z tym modelem, oba były b. porządnie wykonane i nie ukrywam ciągle chodzą mi gdzieś tam po głowie... thx za inbox ! może mnie zmotywuje w końcu... pozdrawiam! p.s. artur jak byś chciał ciekawy film dokumentalny o YF-23 to wal na PW. pozdr!
  8. spróbuj wyprostować, szkoda kasy na taki drobiazg, a bez osłonki prędzej czy później skrzywisz iglicę - z przykrością ci to gwarantuje co do Pactr zainwestuj w rozcieńczalnik Gunze z seledynową etykietą (śmierdzi jak spirytus) sam zobaczysz że to już nie będzie ta Pactra, to będzie nowa lepsza Pactra sporo się z tym tematem swego czasu namęczyłem i doszedłem do wniosku że woda do pactry jest dobra pod pędzel, w aerografie jest dużym zagrożeniem bo wrednie zasycha na ściankach o igle i dyszy nie wspominając, jak do tego dodasz płyn Tamyi Aibrush Cleaner to masz zestaw bajka - świetne malowanie i b. skuteczne czyszczenie, bo zaschnięta pactre mało co rusza, a ja uważam że lepiej za każdym razem dokładnie umyć niż raz na miesiąc robić jakieś kąpiele i odbrudzanie z napakowanego syfu. ale to tylko moja opinia pozdrawiam!
  9. moje doświadczenia po 3 dniach moczeniach modelu w roztworze sugerują coś innego... (tak długo bo polskie emolaki i astery za nic nie chciały puścić gdy po revellach i humbrolach już śladu nie było) serio kret zaczął mi żreć plastik... więc uczciwie: nie polecam. czemu nie cleanlux? bezpieczniejszy, nie śmierdzi, krzywdy sobie nim nie zrobisz. pozdrawiam!
  10. wuwumaster

    S.E.5 Revell 1:72

    tylko nie z Revella !! Amen. pozdrawiam!
  11. hehe fajne jeździdełko tylko... opony odwrotnie przykurzyłeś popatrz na ulicy na auta - bieżnik jest czarny bo przy każdym przyspieszaniu/hamowaniu pracuje, kurz zostaje w rowkach i na bokach opony, bo jak tam osiądzie to go nic już nie rusza może się tyć czepiam ale tak to zaobserwowałem w prawdziwych autach/pojazdach nie mniej jednak fajny pomysł z tym szkrabem pozdrawiam!
  12. wuwumaster

    S.E.5 Revell 1:72

    najlepsze to Eduard, full zestawy mają blachy, obszerne kalki, maski, czasem jakieś żywice, można też kupić model bez dodatków - wypraski + kalki, wtedy się to WeekendEdition zwie. Roden - powiem tak, spasowanie najlepsze nie jest ale ilość szczegółów za tą kase (średnio 18-22zł) czasem rozwala, tak ostatnio miałem z Albatrosem D.III - nie dość że takie maleństwo zostało posiekane na niesamowicie dużą ilość części, posiada całkiem do rzeczy cały silnik (2gi w prezencie, bo do innej wersji w innym pudełku ) bardzo porządnie zminiaturyzowany kokpit, w ogóle ma mnóstwo detali, i co najciekawsze - mega kalkomania, którą spokojnie można by obdarzyć kilka modeli (kilka zestawów krzyży - słyszałem opinie że te kalki nie zawsze są 100% poprawne merytorycznie ale mi w zupełności póki co wystarczają) i przypomne że mówimy tu o modelu droższym o niecałe 5zł od revella który jest tak uproszczony że bardziej się nie da chyba... (też mam, będzie jako manekin pod jakąś ciekawą malowanke ). Są też b. fajnie zrobione modele Smer-a, niektóre to podobno przepaki Eduarda Tyle mogę na chwilę obecną pomóc, sam niedawno wszedłem do tej rzeki pozdrawiam! p.s. gratulacje i najlepsze życzenia dla pociech! p.s.2 ajj zagalopowałem się z tymi najlepszymi... są oczywiście jeszcze żywiczne cuda typu Choroszy, SilverWings, ale na to chyba jeszcze za wcześnie
  13. kolejny produkt mIstercraft ->> czyt. mAstercraft - czyli tłumaczenie z polskiego na nasze , widać jak im podejdzie tak drukują ale fajnie że przynajmniej coś robią. pozdrawiam!
  14. wuwumaster

    S.E.5 Revell 1:72

    kolego przyjrzyj się dokładnie zastrzałom w twoim modelu, zwłaszcza tym zewnętrznym, tańsze modele jak Revelki czy Academy aby uprościć budowe mają zastrzały połączone poprzeczkami które wkłada się w podłużną dziure w skrzydle, oczywiście nie ma to żadnego pokrycia w rzeczywistości bo w prawdziwym samolocie zastrzał to kijek/pręt/rurka (pręt/rurka w kijku etc.) montowany okuciem do gładkiego z zewnątrz skrzydła i koniec, ale ponieważ montaż takich pojedynczych pręcików i zachowanie właściwych kątów pochylenia byłby b.trudny dla początkującego daje się te poprzeczki (przerabiam to właśnie na Camelu z aca w którym powycinałem te poprzeczki a dziury poszpachlowałem, 2 wieczory ustawiania 8 pojedynczych pręcików zanim się jako tako zeszło dając równo ułożony górny płat) , cała sztuka w tym żeby te poprzeczki zakamuflować - żeby na koniec było w miarę gładkie skrzydło z wystającymi w górę zastrzałami. Widać że w model włożyłeś dużo pracy i chwali ci się to, bo w ogóle jest to cieniutki zestaw, nie mniej jednak tej sprawy nie dopilnowałeś i poprzeczki są bykiem widoczne, mało tego wygląda że nie są umieszczone symetrycznie w obu skrzydłach, wystają nierównomiernie, o dziwo płaty wyszły mimo to nawet równolegle, ale faktem jest że górny jest przesunięty w prawo (patrząc od ogona), myślę że z grubsza o to chodziło corsairowi. z mojej strony moge powiedzieć że fajnie że się ambitnie zabrałeś za szmatopłaty, sam niedawno uległem ich urokowi ale tak jak koledzy napisali - dokumentacja przede wszystkim, jak nie foty oryginału to prościej - instrukcje do modeli Eduarda w 48! świetnie pokazane naciągi, detale itd, na stronie edka albo mojehobby, chyba każdy wie o co chodzi ja tym się wspieram bo foty nie zawsze są wystarczająco czytelne, i po co wyważać otwarte drzwi jak ktoś już opracował schemat i jeszcze go udostępnił na dokładke Tak to jest z tańszymi modelami że wymagają zwykle znacznie więcej pracy niż te droższe, jeżeli masz coś konkretnego na oku to zanim kupisz też pisz i pytaj - zagląda tu tyle ludzi że na pewno uzyskasz odpowiedź czy warto na danym modelu oszczędzić pare-parenaście zł czy lepiej dopłacić i nie pchać się w szajs. odłóż model na półke, kiedyś będziesz miał do niego duży sentyment, a teraz bierz się na nowy, zakładaj warsztat i trzymam kciuki za ciebie pozdrawiam!
  15. zapomniałeś dodać niezwykle cienkie ściany kadłuba gł. w przedziale widoczym czyli kokpit i wręcz niesamowicie cienkie osłony kół - chyba przeskalowali grubość blachy tychże osłon pozdrawiam!
  16. super że zestaw w końcu trafił na łamy forum jest to jeden z najlepszych zestawów żywiczych (i w ogóle modelarskich) z jakimi miałem styczność, a fakt że nie powstał w firmie zajmującej się tym seriami na co dzień tym bardziej powiększa mój podziw. Powodzenia życzę!! Można z tego zestawu uzyskać doskonały model któremu praktycznie nic nie brakuje. pozdrawiam!
  17. kapitalne wykonanie ! nic tylko pozazdrościć Wonderful model! congratulations! pozdrawiam!
  18. Miałeś Smer pakuje model Eduarda. o kurcze... a to ciekawe a np. z Albatrosem V też tak jest? noooo troche by się zaoszczędziło przy większej ilości modeli
  19. super fotki! że ja tego wcześniej nie zauważyłem... powiem tak: jak chcesz durnostojke na biurko to Revell jak nie chcesz za dużo zapłacić a chce ci sie dłubać to Roden, a jak jesteś purystą albo chcesz b. dobry produkt to Eduard Smera niestety nie miałem w łapach...
  20. wuwumaster

    S-37/Su-47 1:144 Revell

    kapitalne maleństwo ! gratuluje pozdrawiam! p.s. mi się też prawie każdy ale samolot Suchoja podoba z modelami to już różnie... ten np. mi się b. podoba
  21. wuwumaster

    Mi-24 - kolor kokpitu

    Zvezda panie kolego, HB został zdetronizowany w ostatnim czasie...
  22. fajnie że jest, ale czy ja wiem czy to takie cudo? efektownie choć nie do końca starannie malowany, ale z detalem b ubogo, faktura prosta podziały i tyle, ja tam licze na RV Resinke pozdrawiam!
  23. wuwumaster

    Mi-24 - kolor kokpitu

    ot ciekawostka ta fota, na mój rozumek jest to albo Mi-24 po modernizacji albo Mi-35 albo jeszcze inne cudo typu kabina szkoleniowa itp... tak czy siak jest to jakiś wyjątek od reguły, ja osobiście radze doszukać się do fotki oryginał i i jak nie wprost kokpit to przez szybę coś powinno być widać, jutro przejże co tam mam u siebie, może koledzy obczaskani w lotnictwie.pl itp pomogą pozdrawiam! p.s. http://lotnictwo.net.pl/gallery_foto_view.php?id=2944 - tego chcesz zrobić? tak na szybko znalazłem, kurcze faktycznie czarno u niego w kabinie choć z przodu coś zieleniej, koła też całe czarne... no nic, czekam na mądrzejszych ode mnie
  24. o żesz, no ładnie się zapowiada, nitowania na miarę Su-15TM z Gran-a thx za cynk czekam z niecierpliwością (skoro firma sięangielsko-żywicznie zwie t ochyba i jakaś żywica będzie w pudełku? mam nadzieje że cena będzie strawna... ) pozdrawiam!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.