wuwumaster
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 061 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez wuwumaster
-
Lordzie Disneylandzie - nie bluźnijcie !! Swą postawą narażacie się na gniew wielu jednostek tego społeczeństwa !! BI jest maszyną pionierską, nieprzeciętną, a co najważniejsze - niegdyś latającą !! Takimi wypowiedziami podpadacie w niełaski elementu sympatyzującego z historią wojenno wozdusznych sił, zwłaszcza odrzutowych pionierskich maszyn !! pozdrawiam!
-
Aerografy - podstawy, modele, konserwacja
wuwumaster odpowiedział reggy → na temat → Tajniki modelarstwa
obydwa wynalazki to małe ciche sprężareczki dające raczej niskie ciśnienie, takie minimum do aerografu, wymaga to przyzwyczajenie i rzadszej farby, prędzej poleciłbym ten minikompresorek z Twojego poprzedniego postu, troche ludzi tu takim maluje i generalnie jest ok (niektórzy między kompresor a aerograf wpinają butle np PET 2l po wodzie mineralnej czy podobnym jako magazyn sprężonego powietrza a zarazem stabilizacje ciśnienia, wierz mi - ten kompresorek takiej butelki nie rozerwie), a jak sprzedający daje 10 dni na próbe i jak coś to zwrot to można potestować, posprawdzać czy ok pracuje, czy się bardzo grzeje itd. no i 12mcy gwarancji. Ja maluje z kompresora samoróbki czyli agregat lodówkowy+butla campingowa+manometr wężyki itd., zestaw tani, BARDZO cichy (tak głośny jak lodówka...) i praktycznie niezniszczalny ale takie konstrukcje to jedynie jeśli masz dryg do majsterkowania i podstawową wiedzę o elektryce. Moja rada na koniec - poprzęglądaj warsztaty ludzi co malują aerografami, popytaj czym zasilają, na dzień dobry znajdziesz kilku malujących minikompresorkami MAR czy takimi jak pokazałeś w poprzednim poście, na pewno wymienią ci zauważone plusy dodatnie i ujemne pozdrawiam! p.s. jak nie jesteś jeszcze zorientowany w aerografach to odradzam TG180, to jest taka mutacja popularnego EW770, przy licznych zaletach tego aerografu (precyzja, funkcjonalności, cena w stosunku do oryginału z którego został odgapiony) jest to jeden z trudniejszych w budowie i czyszczeniu aerografów, łatwo go uszkodzić, wymaga doświadczenia przy konserwacji (maluje EW770 ok 3 lat). pozdrawiam! p.s.2 nikt sie tu nie gniewa o zadawanie pytań wal śmiało, każdy z nas kiedyś zaczynał, pozdr! -
Aerografy - podstawy, modele, konserwacja
wuwumaster odpowiedział reggy → na temat → Tajniki modelarstwa
widze że większość osób na tym forum, zwłaszcza początkujących, bardzo łatwo zjeżdża po brzytwie te proste urządzonka która można już nazwać aerografem myśląc że jak kupią jakiś wypas to już sam bedzie malował a tym "sie nie da" bo przecież "czytali, słyszeli", a ja właśnie takim aerografikiem nauczyłem się malować z całkiem niezłymi efektami, a nawet bawić się w pewne triki płynące z korzystania z aerografu, i do dziś go posiadam bo jest to bardzo wdzięczne urządzonko (banalne w obsłudze, banalne w czyszczeniu, tanie i można nim uzyskać efekty niegorsze niż przy średnim double-action w rękach początkującego, btw po nim miałem pare lat Paasche H - identyczna zasada działania i bardzo podobna budowa tyle że firmowy, ciężki i bardzo drogi... efekt taki że chętniej wracam do pierwszego malucha niż do Paasche, łatwo narzekać na taniucha, czemu nikt nie narzeka na Paasche?). ja nie kwestionuje że przyzwoity chiński double action może więcej, sam sie na takiego przerzuciłem i nie bez powodu, reasumując - ludzie pamiętajcie że nasz Kubica nauczył się ścigać nie w bolidzie F1 tylko w gokarcie!! A poszedł dalej jak już wiedział o co chodzi pozdrawiam wszystkich serdecznie! -
luk bombowy wyszedł super cała naprzód ! czekamy pozdrawiam!
-
bardzo fajnie że wróciłeś do tematu to jeden z bardziej nietypowych samolotów jakie się tu pojawiają. BI zaczyna nabierać wyglądu Nie gniewaj się ale moim skromnym zdaniem ten preshading na dolnej stronie jest grubym przerostem formy nad treścią. Obserwuje na forum że dużo osób podchodzi do tej techniki jak by to był obowiązkowy punkt przed kolorem bazowym, tymczasem takie cieniowanie dedykowane jest głównie do większych modeli gdzie faktycznie wychodzi delikatna smuga wzdłuż podziału, w takim maleństwie nie ma to sensu (zamiast efektu wycieniowania-uwypuklenia powierzchni wyszły rozległe plamy). Może lepiej by wyszło na równomierny kolor dać wash olejny na white spirit z lekkim nadmiarem wokół linii, poczekać aż wyschnie i delikatnie rozetrzeć -wtedy też zostają delikatne cienie wokół linii. Pomyśl nad tym czy nie warto jeszcze raz przemalować spód żeby to stłumić oraz zwróć proszę uwagę na to przy dalszym malowaniu, bo zapowiada się duża ciekawostka na forum w postaci twojego BI i szkoda by było przesadzić z bajerami. Takie moje kilka małych uwag, powodzenia w dalszej budowie pozdrawiam!
-
Paranoid jak byś kupił 406tke z polskiego Intecha to też byś się zdziwił - także ten sam zestaw. Heller był/jest pakowany i przez Smer-a (ja np na mój Smerowski Me-262 narzekać nie mogę, bardzo ładnie wytłoczony) jak i przez Intecha (tu np Jak-3, też całkiem przyzwoity). Ktoś jeszcze pakował modele Hellera... ale teraz nie pamiętam... (może się zdarzyć że w pudełku Airfixa znajdziemy Hellera czy na odwrót, tak przynajmniej jest z czołgami w 72). pozdrawiam!
-
Malta 40-43; SM.79 Sparviero I, 18 Squadriglia, Italeri 1/72
wuwumaster odpowiedział dewertus → na temat → [L]Galerie
bardzo czyste i schludne wykonanie, gratuluję model prezentuje się wspaniale pozdrawiam! -
Dokładnie tak, S-37 to oznaczenie prototypu, takie fabryczne oznaczenie konstrukcji, która na zewnątrz została nazwana zgodnie z przyjętą przez producenta systematyką, czyli Su-47. pozdrawiam!
-
Aerografy - podstawy, modele, konserwacja
wuwumaster odpowiedział reggy → na temat → Tajniki modelarstwa
witaj, cięzko powiedzieć "NAJLEPSZE" - bo czołówka jest bardzo ścisła, ale powszechnie za najlepszą uchodzi IWATA (choć niektórzy narzekają że twardo chodzi, no i ceny kosmiczne), potem w mojej skromnej ocenie H&S (duża oferta bardzo precyzyjnych i dopracowanych aerografów, ceny dużo niższe niż Iwata) praktycznie na równi Badger (sporo ciekawych urządzonek, przystępne ceny), Paasche to takie dość pancerne aerografy, solidne ale przeważają duże dysze (co kto potrzebuje oczywiście, używam czasem mojego Paasche - solidny ale ciężki, mają swoją numeracje dysz - nie uświadczysz średnic... ale generalnie warte polecenia, trwałe - sam sprawdziłem ), Isumyia - pierwszy raz słysze, z co do MIG - od niedawna na rynku, ale coraz więcej głosów słyszę (co ciekawe nie tylko na polskich forach) że są to chińczyki opatrzone firmowym logo i sprzedawane za podwójną cene, i jak się im przyglądam to jakoś średnio mi się te sprzęty podobają... Ot taki mój subiektywny ranking polecam fora tych od bajerów samochodowych itd, oni w stosunku do nas to NA SERIO dociskają te aerografy bo po prostu tym zarabiają pozdrawiam! -
pan pilot wymiata modelik fajny przyjemny dla oka, choć moim skromnym zdaniem przesadziłeś brudzenie zwłaszcza spodu, wygląda jak popaćkany a nie wyeksploatowany, wash to fajna technika ale jak z większością bajerów należy uważać aby nie przedobrzyć. aa i coś mi się zdaje że przednia krawędź skrzydła jest coś niedoszlifowana... (widać linie łączącą połówki). pozdrawiam!
-
jak robisz model DOKŁADNIE TEGO, a DOKŁADNIE TEN ma osłony niebieskie, to wypada zrobić niebieskie, żeby było zgodnie o oryginałem (no chyba że robisz go z czasów służby xx lat temu) pozdrawiam!
-
Mig 21 UM Kopro 1:72 plus kokpit Pavla
wuwumaster odpowiedział Robert Ostrowski → na temat → [L]Warsztat
pomysł z tygrysim malowaniem bardzo OK powiedz jak malowałeś w żywicznych panelach zegary - po prostu na czarno? Słyszałem że są zestawy kalek tylko z miniaturowymi zegrami - można wtedy pojedynczo powklejać, może ktoś by się podzielił doświadczeniami jak sobie z tym radzi? bo przyznam szczerze taki mocno 3D panel jest bardzo kuszącą alternatywą de facto płaskiej blaszki (gdzie znowu zegary są oczywistością... wehh zawsze pod górke) pozdrawiam! -
witam, widze nikt jeszcze nie pisze to tak na szybko co pamiętam: - lotki kryte płótnem - złamanie skrzydła w połowie było raczej niemożliwe bo skrzydło w 109 nie były tak jak w FW190 jednym elementem dołączanym do kadłuba, były 2 skrzydła dokręcane do kadłuba (chodziło o przeniesienie obciążenia od podwozia na kadłub a nie na skrzydła, w FW190 zastosowano płat z potężnym dźwigarem, ot inne podejście) także trudno mówić o środku skrzydła. skrzydło może być posiekane pociskami albo może być naruszone jego łączenie z kadłubem (tzn - skutki twardego lądowania mogą być oczywiście przeróżne więc rzecz jasna nie tylko te uszkodzenia mogły mieć miejsce ) - mogły rdzewieć golenie podwozia, rury wydechowe, generalnie kadłub i skrzydła jak pamiętam był duralowy więc ciężko o zacieki (prędzej jakieś paprochy typu pozaciekany kurz po deszczu). Zdradź może koncepcje projektu, ułatwi to znalezienie odpowiednich fotek. pozdrawiam!
-
MiG-21Bis Fujimi 1/72, 34 PLM Babie Doły 1994
wuwumaster odpowiedział Leszek.Sz. → na temat → [L]Galerie
witam, 21 wyszła całkiem ładnie, choć jak wspomniano skąpo z detalami, co do eRa - wiem że robi go CONDOR (z wszystkomówiącym pudełkowym "Micojan", za to cena bardzo przyjazna dla środowiska) przyglądał się ktoś kiedyś temu zestawowi? na pierwszy rzut oka wygląda jak lekko zapgrejdowany do R zestaw KP, może ktoś będzie miał więcej do powiedzenia na temat tego zestawu? pozdrawiam! -
hehe co do upadłości MAsterCrafi to nie wiem bo pokazałeś modele produkcji MIsterCraft pewnie sam bym nie zwrócił na to uwagi ale gościłem ostatnio znajomego modelarza z Finlandii który to zauważył bo lubi te modeliki pozdrawiam!
-
co do ogona i tej plamy - RAV ile patrze na ten ogon tym bardziej się przekonuję do twojej tezy że jest to padający cień statecznika, zarys wydaje się zgadzać, wspomniane Luftwaffe im Fokus podaje jednak iż malowanie steru Sztukasów miało na celu optyczne skrócenie samolotu, podobne plamy na sterze kierunku widnieją też na innych zdjęciach samolotów z tej jednostki z tego okresu, zatem co do wykonania modelu - rzecz do przemyślenia ale dzięki za słuszne spostrzeżenie z tym oświetleniem Archelaos - spróbuj zgrać do siebie tą fotke i zaznaczyć choćby w Paincie o co Ci dokładnie chodzi, bo trochę nie łapie... i wrzuć zaznaczone Banny - słuszna uwaga z tą płytą pancerną, przewertowałem jeszcze raz pare co bardziej konkretnych monografii szukając fotki Stuki B z zagłówkiem i znalazłem tylko coś co nie daje jednopznacznej interpretacji, Squardon Signal podaje u siebie zagłówek jako cecha wersji D, także wygląda że masz rację jednakże u mnie na fotelu nie dość że z przodu to jeszcze z tyłu są blaszki, i cóż - tak już zostanie, kolejny element po orczyku zaczerpnięty z wersji D - kto wie, skoro namalowali węża to może zrobili mały lifting z B do D ? Dziękuję bardzo za cenne uwagi i spostrzeżenia! Komora działka skończona, psiknięta podkładem, dość pisania trza coś podłubać pozdrawiam!
-
o kurcze... faktycznie... przewertowałem moje nr-y i faktycznie znalazłem... wehh zgromadziłem ponad 15 monografii o Sztukasie i byłem pewien że one już wyczerpują temat, zapomniałem żeby jeszcze tam szukać... jeszcze raz wielkie dzięki! pozdrawiam! p.s. dla zainteresowanych - Luftwaffe im Fokus 07/2005 str.26-29
-
no proszę - nie spodziewałem się tak szybkiego odzewu - dzięki wielkie RAV !! przyznam że sporo czasu poświęciłem na szukanie ale na te foty nie trafiłem... mógłbyś podać źródło? pierwszy (bokorys) mam znaleziony w necie, drugi - wiadomo, ale pozostałe 2 fotki widzę po raz pierwszy Tak jak słusznie zauważyłeś ciągle nie wiadomo co było na prawej burcie, do tej pory spotykałem się w literaturze z różnymi wersjami kolorów "cętek" węża - czy piaskowe? czy biały był tylko szablon a w centkach jak podeszło ?(raz zielony raz piaskowy) czy też czerwone... ? Litery kodowe też bywają w literaturze różnie podawane T6+ AP, +CP, +DP... ale te fotki wyjaśniają sprawę, za co jeszcze raz wielkie dzięki pozdrawiam!
-
też miałem rozkmine, zakładając że Ju-87 w wersji B to maszyna raczej z początku wojny postawiłem na 02, 66 z tego ci się orientuje była tak od połowy wojny, poza tym większość zdjęć/schematów czy relacji z budowy jakichś wypasionych sztukasów B pokazuje 02 w kokpicie, dzięki za uwagę pozdrawiam!
-
Witam wszystkich w moim pierwszym wątku warsztatowym od jakiegoś czasu oglądam sobie co się dzieje na forum, czasem gdzieś dodam 3 gr od siebie, po długim namyśle postanowiłem poddać pod Waszą ocenę moje skromne udłubywania Postać główna tego wątku to jak w tytule Sztukas z Italeri, model nie nowy ale wydany jako nowość z 4 malowaniami, jakość wyprasek niezła, tworzywo przyjemne, do zestawu dodaję blaszkę Edka (ponieważ nie znalazłem w ofercie blaszki Zoom do wersji B posłużyłem się jedynym dostępnym do Sztukasa zoomem czyli do D, parę różnic jest, ale o nich później, dość droga blacha parta była by przerostem formy nad treścią w przypadku tego projektu...). Model ten jest prezentem od mojej ukochanej, więc wszelkie porównywania z planami, mogące nie daj Boże wykazać złą wymiarowość, złe podziały itd - nie wchodzą w rachubę ze względów oczywistych Planuję wykonać go w pudełkowym malowaniu ze sławnym wężem na burtach (i tu jest sedno sprawy - dokopałem się do 2 zdjęć fragmentów tegoż samolotu oraz do licznych interpretacji jego przynależności, barw itd, czyli tak na serio to nie ma żadnego pewnika jak toto wyglądało, jakie miało na 100% barwy nawet jakie miało litery kodowe czy w jakim okresie latało - znalazłem że od '41 po '43 tyle pewnik że w Libii, i tu właśnie leży źródło bezstresowego podejścia pozwalające m.in. na zastosowanie wspomnianej blachy do wersji D a nie B... ) Zdjęcia pudełeczka : Zwarty i gotowy do budowy : Wspomniane fotki oryginału (jak widać nie jeden wąż latał nad Afryką) : Troszkę już udłubałem, zacząłem standardowo od kabiny: dość upierdliwym elementem był orczyk... trochę samoróbki na burtach (wzorowałem się trochę na rysunkach blachy parta) : Następnie wszystko zostało potraktowane podkładem - Revell 9 (antracyt) i następnie docelowym kolorem RLM02 Pactry, czyli jasnym szaro zielonym, co fotki całkowicie zakłamują (więc pisze, żeby nie było ), potem malowanie drobnicy, suchy pędzel, silolux (kamień),wash olejny, mat Vallejo, pare poprawek typu srebrne klamry pasów (nie obyło się jeszcze bez paru poprawek żeby wszystko razem pasowało): teraz małe sprostowanie: znawcom tematu na pewno rzuca sie w oczy orczyk nowszego typu a nie płaskie pady, na usprawiedliwienie mogę powiedzieć że Waffen Arsenal nr 57 "Ju-87 von Sturzkampfbomber zum Panzerjager" na tylnej okładce z rysunkiem kokpitu pokazuje taki właśnie orczyk (wehh tak sobie myśle - czy nie jest możliwe aby -zakładając że mój Stukas pochodzi z 43r - w ostatnich seriach używano już elementów wersji D? podobnie z wyposażeniem kokpitu - skoro można było malować węże na całym samolocie to może można było coś przemeblować względem fabryki? hehe takie moje dywagacje... ) aaa i jeszcze fotki z pasowania kokpitu w kadłubie: toto w miejscu celownika pójdzie out i tam trafi coś co bardziej będzie przypominało celownik, i pare detali jeszcze wokół, ale to po sklejeniu i oszlifowaniu, tuż przed oszkleniem, żeby nie uszkodzić. Na dziś wymyśliłem sobie że wywalę dziure w skrzydle i spróbuje odtworzyć działko skrzydłowe, fotki w swoim czasie Zapraszam do oglądania, komentowania, krytykowania itd Pozdrawiam!
-
heh no trudno się z tobą nie zgodzić... cóż poradzić - firma żeby istnieć musi zarabiać taka polityka, kilka badziewi zarabia na opracowanie jednego porządnego modelu... ale po to mamy fora żeby unikać kupowania knota pozdrawiam!
-
widzisz firma adresuje pewne swoje modele do początkujących, którym dokładność nie robi takiej różnicy jak cena czy (co by nie mówić względnie dobra) sklejalność i jakość tworzywa, niektóre firmy obrały niemal tylko taki kierunek (polski zts - kiepskie w rozumieniu modelu redukcyjnego, ale bardzo tanie i w większości sklejalne) i jakoś z tego żyją, Revell jak od lat widać tłoczy i zabawki na ZPT i modele redukcyjne, a nasza w tym głowa żeby kupić to czego szukamy pozdrawiam!
-
nie nie , nie zrozumiałeś mnie, popatrz na gwiazdę na kadłubie na pierwszym zdjęciu, powinna być pionowo a Ty ją obróciłeś o jakieś 30 stopni zgodnie z ruchem wskazówek zegara... wiem że ta gwiazda jest duża i ciężko ją zmieścić ale na pewno nie powinna być obrócona... no i maszt anteny gdzieś wcięło, ale jak na pierwsze malowanie to OK (ja robiłem na początku straszne zacieki...) pozdrawiam!
-
hehe panowie co do malowania nie ma sięco spierać... ile książek tyle interpretacji, czy polskie, czy zachodnie, czy ze wschodu... i skrzydła góra, i dół, i silnik, i stateczniki poziome.... już tyle interpretacji znalazłem jak swojego dłubałem że sam się do siebie zacząłem śmiać pewne jest tylko to że skrzydła były innego koloru i że miał fabryczne białe malowanie. ale ale !! malowanie wyszło ci ok, wygląda że równomiernie farba siadła, ale co to się stało tej gwieździe na kadłubie?? fakt zestawowa jest troche ponadrozmiarowa ale takie spontaniczne rozwiązywanie problemu to nie uchodzi ! i chyba zapomniałeś o kaleczce na osłonie silnika... pozdrawiam! p.s. moje maleństwo http://i743.photobucket.com/albums/xx76/wuwumaster/MiG-3/mig29.jpg (model Revella to parodia MiGa-3 więc malowanie bardziej dla efektu niż dokładne...)
-
ładne okablowanie silnika ale jak byś żebrowanie przetarł suchym pędzlem srebrnym czy stalowym to by już wogóle było super (bez przecierki silnik zniknie w okaptowaniu), pozdrawiam!
