-
Liczba zawartości
922 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez GEM
-
Tak jak pisałem wcześniej powycinałem, co się dało ze skrzydeł, i statecznika pionowego. Nie było innego wyjścia skoro chcę zrobić, co, nie, co, powychylane. Wycinałem oczywiście przed sklejeniem połówek. Krawędzie pozaklejałem polistyrenem, z dużym naddatkiem tak, aby potem nie zabrakło materiału na dalszą obróbkę. Poprawiam również kształt zagłębienia w kadłubie, które będą częścią wnęk podwozia głównego. Na początek wstępnie wykleiłem istniejące wnęki patyczkami z polistyrenu Zalałem to klejem CA. A kiedy klej był suchy wypełniłem to szpachlą. Teraz wszystko schnie. CDN
-
Proszę, proszę. Chwilę nie było mnie na forum, a tu taka dyskusja. Zdjęcia P-11, i Karasia faktycznie poszły. Musiałem zrobić trochę miejsca na koncie. Przepraszam. Jarku bardzo mi się podoba to określenie. Obiecuję, że nie są to ostatnie moje modele z biało czerwoną szachownicą. Panowie idę ciąć dalej, bo mi się pacjentka budzi. Tym razem tnę skrzydła.
-
Była mała przerwa w relacji, ale już to nadganiam. Prace toczyły się bardzo dorywczo, ale coś tam podłubałem. Tak jak pisałem wcześniej, miałem zamiar skorygować kształt tyłu kadłuba pod statecznikiem pionowym. W tym celu ponacinałem w kilku miejscach połówki kadłuba w miejscu gdzie chciałem powiększyć wybrzuszenie. Następnie w te nacięcia wcisnąłem skrawki polistyrenu. Zalałem to klejem CA, i wstępnie oszlifowałem, i sprawdziłem, jaki to przyniosło efekt. Wymagało to jeszcze małych korekt, ale to robiłem już szpachlą. Efekt końcowy chyba jest pozytywny Ponieważ dostarczona w zestawie dysza to tylko prowizoryczna rurka, postanowiłem, że zrobię nową dyszę od podstaw. Zmieniłem całkowicie sposób wklejenia gotowej dyszy w kadłub, do dalszego montażu wkleiłem w kadłub rurkę zwiniętą a foli aluminiowej. W tą rurkę na końcu będzie wsunięta dysza. Jak widać częściowo odtworzyłem wzmocnienia wewnętrznej strony kadłuba. Może nie wygląda to za bardzo profesjonalnie, ale założyłem z góry, że elementy, których po sklejeniu nie będzie widać, lub będzie widać bardzo mało odtwarzam w uproszczeniu. Przyszedł czas na rozpoczęcie sklejania w całość kadłuba. Nie ukrywam, że miałem z tym trochę problemów. Największym wyzwaniem było utrzymanie prawidłowej "osi" kadłuba. A to przy sklejaniu połówek z kilku elementów, jednoczesnym korygowaniu kształtu, potem sklejenie tego w całość było dla mnie małym wyzwaniem. Niestety nie obyło się bez kilkakrotnego rozcinania kadłuba i ponownego korygowania. Aby sobie ułatwić to dopasowywanie, najpierw wstępnie punktowo sklejałem elementy, i dopiero jak byłem pewien, że jest ok. to dopiero zalewałem klejem na gotowo. Na fotkach widać białe wstawki, to polistyren używany do korygowania kształtu i długości kadłuba. A w kilku miejscach to niestety efekt mojego niezbyt dokładnego cięcia kadłuba. Ale jak to mówią, - Przyjdzie farba, przyjdzie kit i będzie git. Zaczynam prace nad dyszą. Dalej przyjdzie czas na skorygowanie tego koszmarka na boku kadłuba, który będzie we wnęce komory podwozia. Nie przejmujcie się porysowanym od papieru ściernego kadłubem. To wszystko będzie dopracowane. Większość linii podziału jest do zrobienia od nowa. Korci mnie jeszcze zdobienie nitowania. Ale to jeszcze nad tym pomyślę. Jeśli macie jakieś uwagi i sugestie to walcie śmiało. Lepiej teraz jak w galerii
-
Wiesz, że na temat kolorów, i odcieni można długo dyskutować. Tutaj na fotkach jest to trochę rozjaśnione. Wyczytałem, że wg. FS. To powinno być FS 36 373. Ja malowałem farbą Gunze 308 z dodaniem kilku kropel jasno niebieskiej. Czy trafiłem dobrze?
-
Prace ruszyły od wnętrza kabiny. Po pomalowaniu całości kolorem bazowym, przyszedł czas na pomalowanie wszystkich przewodów, dźwigni, prowadnic, itp. Nie przyklejałem jeszcze wszystkich drobnych części, na to przyjdzie czas później. Teraz na pewno by się pogubiły. Wygląda to na razie tak. Po zrobieniu fotek okazało się, że w kilku miejscach trzeba jeszcze trochę poprawić podretuszować. Nie zawsze wszystko wychodzi dobrze od pierwszego razu. W kadłubie powycinałem otwory pod hamulce aerodynamiczne. A następnie wkleiłem przygotowane wnęki wykonane z blach Parta. Tutaj trzeba zwrócić uwagę na rozstaw pomiędzy wnękami. Jeśli nie zrobimy tego dokładnie to potem spotka nas niespodzianka przy nakładaniu kalkomanii. Tutaj będzie szachownica, która powinna zmieścić się pomiędzy wnęki. Rozstaw pomiędzy hamulcami w modelu powinien wynosić ok. 10 mm. Zacząłem robić przymiarki do połączenia kadłuba w rejonie kabiny. Tutaj przed sklejeniem należy dopasować i przygotować wnękę przedniej goleni. Niestety jest tutaj również trochę wymiarowych niezgodności pomiędzy zestawem Eduarda a żywicami Ciro. Trzeba bardzo dokładnie to dopasować, a w efekcie chyba nie do końca wyjdzie to tak jak powinno być. Trzeba iść na pewien kompromis. Górną część zestawowej wnęki należy bardzo mocno zeszlifować, tak, aby zmieścić to pod podłogą kabiny. Mnie po przymiarkach wychodzi to tak. Jak widać, za co by tu się nie zabrać to same niespodzianki. Jeszcze przykład na porównanie, jakości żywic. Po prawej stronie fotel oferowany przez Eduarda a po lewej ten z Ciro. Wnioski wyciągnijcie sami.
-
Poszperaj na tej stronie http://www.fokkerdr1.com/Profiles/Profile_MIKHAIL%20BYKOV.htm
-
Cinekf1 Tak linia cięcia garbu jest w tym miejscu. Trudno mówić o cięciu zgodnie z instrukcją. Tam są tylko podane mniej więcej miejsca, w które mają wchodzić nowe elementy. Jak widzisz bazuję na rysunkach. Podstawą dla mnie było umiejscowienie kabiny. Linie cięcia wyznaczają krawędzie żywic. Do planów przyłożyłem żywicę z bokami kabiny, wypozycjonowałem i na planie zaznaczyłem sobie kreski na krawędziach żywicy. Potem przyłożyłem kadłub, wypozycjonowałem i według znaczków na planie przykleiłem taśmą miejsce cięcia. Tniemy po stronie odpadu. Jeśli chodzi o konfigurację to nie zamierzam otwierać żadnych paneli. Tak jak pisałem, plus jakaś podstawka na niej słupki, biało czerwone tasiemki. Dzień otwartych koszar. Grzegorz, opanuj się. Jeszcze dobrze nie zacząłeś, a już gości prosisz
-
Stało się. Wczoraj po południu zabrałem się z zapałem do pracy. Nie tak całkowicie bezmyślnie. Jeszcze przed rozpoczęciem pracy oglądałem relacje do których linki podał smialus . Oglądałem dokładnie te gnioty które kupiłem , i zastanawiałem się jak to ugryźć Miałem zamiar wycieniować zewnętrzne ścianki żywicy, i wewnętrzne ścianki kadłuba. Tak, aby wpasować jedno w drugie. Obawiałem się jednak, że może dojść do zbyt cienkich ścianek, zwłaszcza na bokach kadłuba, i że mogą być niespodzianki po sklejeniu. Obawiałem się, że klej może mi zrobić jakieś pofałdowania, i tego typu podobne niespodzianki. Zgadza się Twoja opinia o tym zestawie. Jakością to to nie grzeszy. Ale musiałem od czegoś zacząć. Zacząłem wstępnie obrabiać żywice i dopasowywać je ze sobą. Po oszlifowaniu i wstępnym połączeniu, nie wyglądało to tragicznie. Z pewnym przymrużeniem oka oczywiście. Pomyślałem, raz kozie śmierć. Pozaznaczałem na kadłubie miejsca cięcia i zabrałem się za sekcję. Po wklejeniu elementów żywicy w kadłub nie wyglądało to źle. Widać poprawiony garb, o tym pisałem wczoraj. I po tych operacjach wskoczyłem na komputer i przeczytałem Twój post. Ale było już za późno. Teraz niestety, ale będzie to relacja z gatunku tych - TAK NIE ROBIĆ ! Ale skoro już się wkopałem to muszę z tego jakoś wybrnąć. Nie jest to sprawa nie do wyjścia, ale na pewno będzie więcej zabawy. A to chyba o to na chodzi Prawda? A teraz jeszcze jedno pytanie. Jak widać na moim zdjęciu przedział kabiny pokrywa się z planami. O jakiej różnicy kilku milimetrów pisałeś? I teraz jeszcze wyjaśnienie dla niewtajemniczonych, o czym pisał arek. Tutaj można porównać kształt góry dyszy. Jak to jest w odlewie i jak to powinno wyglądać wg. planów. Ta końcówka jest do poprawki. Przy okazji wygląda na to, że dwa ostatnie pierścienie trzeba będzie odciąć i zrobić wstawkę ok. 2 mm, bo jest w tym miejscu za krótka. Zastanawiam się jeszcze, w jakiej konfiguracji zrobić model. Chyba zrobię go w wersji pokazowej. Rozłożone skrzydła, wychylone klapy, otwarte hamulce. Co wy na to? Smialus, jeśli nie będzie to wielki problem to poprosiłbym o te skany artykułu o 707
-
Myślę, że wystarczyłoby ten element z garbem włożyć na chwilę do gorącej wody i potem delikatnie odpowiednio go wygiąć aby przybrał prawidłowy kształt i będzie pasować bez szlifowania. Właśnie walczyłem z dopasowaniem tego garbu. Wygląda na to, że mają złą formę, bo u mnie był ten sam problem. Ten garb jest po prostu wygięty po łuku, a ten węższy fragment powinien górną krawędź mieć w poziomie. Początkowo zacząłem z jednej strony szlifować. Ale potem mnie olśniło, że to nie może tak być. Przyłożyłem jeszcze raz do planów, i już byłem w domu. Ja wybrałem inne rozwiązanie. Ja to na przejściu w węższy fragment przeciąłem. I wtedy obie połówki można prawidłowo ustawić. Jak to jakoś "zetknę" To puszczę fotkę.
-
No to teraz wpadłem. Przed taką publiką będę miał tremę. Mam pierwszą prośbę. Czy ma ktoś może schemat malowania plam. Mam kilkadziesiąt fotek, ale wszystkie z boku. Chodzi mi głównie i widok na górę skrzydła.
-
Malowanie ma być takie.
-
Może kogoś zaskoczyć ten warsztat, ale obiecałem sobie już dawno, że zmierzę się z tym tematem. Nie wiem czy coś z tego wyjdzie. Mam obawy, bo jednym z warunków przystąpienia do tego tematu jest malowanie. Zamarzyłem sobie, że to będzie tygrysek 707. Zestaw wyjściowy to wypust Eduarda. Zestaw znany, ale dla formalności przedstawię, co tam będzie do ewentualnego wykorzystania. Do spełnienia mojego zamiaru potrzebowałem jeszcze zestaw do przerobienia tego na wersję szkolną. Zamówiłem zestaw z Ciro. Oto co po pewnych przygodach do mnie dotarło. Muszę przyznać że za tą cenę spodziewałem się czegoś lepszego. Jakość detali zaproponowanych przez Ciro nie jest najlepsza. Moim zdaniem poszczególne elementy są słabo odlane, jest wiele zagłębień po pęcherzykach powietrza. Nawet po zgrubnej analizie wynika że za bardzo to, to do siebie nie będzie pasowało. Ale przynajmniej zestaw do waloryzacji nie odbiega od zestawu podstawowego. Muszę dokładnie się zastanowić jak do tego się zabrać. Jeśli ktoś z was miał już tym do czynienia to wszelkie sugestie mile widziane.
-
Widziałem model na żywo w Świdnicy. Zwraca na siebie uwagę. Jak widać po tych fotkach było co oglądać. I chyba nikogo nie dziwi, że model zgarnął większość głównych wyróżnień. Brawo Darku. Warto jechać na konkurs, choćby po to, aby zobaczyć na żywo taki model. A nie była to jedyna perełka Świdnickiego festiwalu.
-
Przemek, a zrób kiedyś takiego styranego jak te na Twoich fotkach.
-
Dziękuję za dobre przyjęcie modelu. Darku Ciebie przeraża te parę linek? przy Twoich zdolnościach.
-
Witam ponownie po długiej przerwie. Postanowiłem popróbować nowych wyzwań. Skierowałem swoje zainteresowanie na popularne szmato płaty. Zawsze mnie pobudzał widok naciągów, drewna, malowania śmigieł. Postanowiłem iść na głęboką wodę. Wybór padł na model - DH 2 z firmy Roden. Model budowany z pudła, z wykorzystaniem blaszek Eduarda do tego zestawu. Wykonanie naciągów podpatrywałem w relacjach na forach. W malowaniu drewna raczkowałem, jak wyszło tak wyszło, na tą chwilę lepiej nie potrafię. A i pomyślałem, że jak iść w nieznane, to jeszcze wyplotłem z drutu fotel pilota. Popatrzcie i oceńcie jak te moje pierwsze kroki wyglądają. Kilka ujęć na podstawce, i parę zbliżeń I fotelik przed wklejeniem Wszelkie uwagi i podpowiedzi bardziej doświadczonych w tym temacie kolegów, bardzo mile widziane.
-
Uwielbiam oglądać te Twoje czary.
-
White Spirit kupisz tutaj http://www.hobby.szeroka5.pl/
-
Bardzo ładna kolekcja. Nie będę oryginalny i powiem że dla mnie P-40 to jest Twój numer jeden. Tak patrzę i zastanawiam się, jak możesz powiedzieć, że nie masz czego wystawić na konkursie?
-
Przemku ciekawy wybór tematu. Mało spotykany model. Jak zwykle w Twoim wykonaniu na dobrym ugruntowanym poziomie. Ustawienie skrzydeł przy pokładowcach to kwestia wyboru koncepcji przez modelarza. Ja bym zostawił złożone, ale z drugiej strony, to on tym skrzydełkiem tak sympatycznie wszystkich pozdrawia. Do zobaczenia u Marka?
-
Gratuluję ukończenia ciekawego modelu. Sceneria do zdjęć trochę nie dopracowana, ale model widać. Gratuluję wytrwałości.
-
Dobrze że zwróciłeś na to uwagę. Przy następnym Su muszę to poprawić.
-
Trudno coś sensownego napisać, aby wyrazić podziw. Kawał doskonałej modelarskiej roboty. Gratuluję. Czy model będzie można zobaczyć w Koszalinie?
-
Artur popatrz jak Wojtek robił to w Albatrosie.
-
Robercie nie pękaj. Właśnie takie malowanie daje samą radość. Tak jak pisze greatgonzo poprawki raczej będą konieczne. Najważniejsze to dobrze przygotować farbę, i poćwiczyć na kawałku papieru. Dobrać najbardziej odpowiednią odległość dyszy od modelu. A tak na marginesie to mnie zaskoczyłeś z wyborem modelu.
