Skocz do zawartości

Tukidyndas

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    168
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Tukidyndas

  1. Czołem. Wczoraj zacząłem dłubać ten zestaw celem szybkiego sprawienia sobie modelu ołówka, bez jakiś większych ingerencji w zawartość zestawu. I muszę powiedzieć, że już samo spasowanie połówek kadłuba to wyczyn. Przynajmniej w moim zestawie dziób jest rozjechany, jedna burta w górę, druga w dół. Swojego planuję wykonać jako wietnamca. Mam nadzieje, że ostatecznie skusisz się na malowanie NRD. Rozumiem, że szachownica kusi, ale nie oszukujmy się, nic szczególnego nie ma w tym naszym malowaniu. Pozdro i liczę, że wyjdzie co najmniej dobrze jak PFM.
  2. Też lubię ten model. Pierwszy raz dostałem go w podstawówce na mikołajki. Zimowy kamuflaż możesz oczywiście wykonać metodą z wykorzystaniem lakieru do włosów. Dla mnie jednak w tym przypadku technika ta daje pewien niedosyt. Bowiem uzyskany efekt jest można by rzecz 0-1. Albo biało albo zielono. Farba używana do zimowego maskowania jak i wapno były łatwo zmywalne. Krycie raczej też było różnorodne. Farba mogła odpryskiwać, mogła się ścierać, zmywać w skutek kontaktu z wodą z opadów itd. Do tego raczej nie nanoszono jej pistoletem w warsztacie. Moim zdaniem zimowy kamuflaż powinien nosić bardzo różnorodne znamiona zużycia.
  3. Mnie, jako miłośnika tego samolotu nowy model Revella zawiódł i to bardzo. Nie dość, że powierzchnia modelu ni jak nie przypomina oryginału, ale na to nawet bym nie liczył, bo odtworzyć to co jest na prawdziwym B-17 w jakiejkolwiek skali byłoby ciężko, to linie podziału szerokie prawie jak w starych matchbox. Oczywiście model i tak jest atrakcyjny, bo jest z nowych forma, dobrze się skleja, a w podziało rowach każdy będzie w stanie położyć wash'a. Do tego otwarta komora bombowa, full bajer. Trochę szkoda, że takie minimalistyczne podejście charakteryzowało producenta przy pracy nad modelem. Po ich Migu-21 F-13 spodziewałem się czegoś więcej.
  4. Witajcie. Spytam przy okazji metalizerów. Używał ktoś może Sealer'a od Model Mastera? Jak właściwie należy to stosować? Jak rezultaty? Prace nad migiem póki co wielce owocne. Życzę, aby tak zostało
  5. Tukidyndas

    KV-1 Hobby Boss 1/48

    Przepraszam za obsceniczną treść posta, ale to błoto przypomina mi połowę zeszłej nocy. Tę "Przehartowaną" połowę. Koniecznie musisz coś z tym zrobić.
  6. Tak jakby nie w tym tkwi problem. Krój chyba jest ten sam, ewentualne różnice znikome. Za to inny kolor, pancerne czarne z różowymi "obwódkami", artyleria, czy szturmowa artyleria zielone z czerwonymi. Goście z fotki chyba jednak za jasne mają wdzianka, aby jednoznacznie stwierdzić, że ich kolor to czarny? Sam model bardzo dobry, figurki z resztą też. Tak mi się te mundury w oko rzuciły, sam kiedyś zrobiłem StuG'a IV z gościem ubranym na czarno w włazie
  7. Ja bym się przyczepił do mundurów. Są typowo pancerne, a raczej powinny być artyleryjskie.
  8. Tukidyndas

    BT-7 Tamiya 1:35

    Tak tylko spytałem, przepraszam. I odważę się zasugerować jedno. Lepsze zdjęcia, bo na chwilę obecną nie widać tego o czym piszesz. W zasadzie mógłbyś równie dobrze stwierdzić, że biały kładłeś na gołym plastiku + czarne bandaże na kołach.
  9. Tukidyndas

    BT-7 Tamiya 1:35

    A co zaprojektowałeś ?
  10. Szczerze? Moim zdaniem podstawka nie pasuje do modelu... pomysłem i poziomem wykonania. Lekko go uwstecznia w ogólnym odbiorze wartości modelarskich
  11. Tukidyndas

    Hetzer - Dragon 1:35

    A czym rozcieńczałeś? Wamodem? Ten rozcieńczalnik szybko paruje i bywa, że farba dolatuje lekko zaschnięta. Dodatkowo ten nieciekawy efekt potęgowany jest poprzez nakładanie zbyt dużej ilości farby w jednym miejscu (tak wygląda to u Ciebie). Można dobrze malować i humbrolem i wamodem na raz, po prostu kolejnym czynnikiem do którego trzeba się dopasować to pogoda, a właściwie temperatura Dziś malowałem pisakowym humbrolem rozcieńczanym wamodem.. i jakoś mi nic takiego nie wyszło. Poza lekkim kurzo-syfem z okolicy, który się poprzyklejał miejscami. Z MM (olejnymi) też można czasem mieć podobne problemy. W każdym razie... życzę owocnych prac dalszych.
  12. To nie "unikat", a zabytek. Nie klej go, za pare lat na ebay powinno Ci się zwrócić z nawiązką to 7 ojro. A cena.. jak to cena w stacjonarnych sklepach na zachodzie.
  13. Tylko, że ciężko się szlifuje i często bywa, że nim wypiłujemy nadmiar CA, nadpiłujemy "zdrowy" obszar na modelu.
  14. Piszecie jakby ten niemiecki akcent oznaczał jakieś skrzywienie na umyśle. Moim zdnaiem najlepiej będzie jeśli mały będzie się uczyć od początku zdrowego rozsądku i obce mu będą skłonności do takiego przesadyzmu. Gratulacje dla młodego adepta, ale i dla taty też trochę
  15. Działa, ale nie jest to jakiś cud eliksir. Po potraktowaniu nim spoina CA mięknie, zamienia się w galaretę. Ale nie jednokrotnie trzeba podlewać tym debonderem kilka razy. Później można usuwać spoinę CA. Wielu ludzi spodziewa się, że po potraktowaniu debonderem CA wręcz zniknie/wyparuje. No niestety, nie ma tak dobrze. Jednak w chwilach, gdy okazuje się, że blaszka nam się źle przykleiła, lub klej kapnął na ubranie debonder zyskuje w naszych oczach.
  16. Tamiya jest fajna do wypełniania typowych ubytków. Małe szparki i temu podobne można łatwo uzupełnić szpachlą w płynie Gunze, bądź Surfecerem (gradacja 5oo) tego samego producenta. Wszystkie te produkty, a pewnie i szpachlę Humbrola, można po lekkim przeschnięciu usuwać wacikiem nasączonym w zmywaczu do farb akrylowych firmy Wamod. Jest to bardzo wygodne, gdy np. mamy do usunięcia nadmiar szpachli w miejscach trudno dostępnych dla większych powierzchni pilników czy papierów ściernych.
  17. Bardzo miło jest to oglądać
  18. Po wielokroć lepiej. Tylko praktyczniej będzie nakładać, lekko cieńszą warstewkę
  19. Wybacz, ale chyba jednak źle to wygląda. Przy czym zastrzegam, że nie jestem specjalistą W ogóle obawiam się, że będzie problem z uniknięciem dość karykaturalnego wyglądu tego modelu. Po prostu tak jest zrobiony i detale z drutu chyba tego nie naprawią
  20. Raczej na pewno gdzieś z tyłu ten ka-fał-kloc miał jakiegoś krojca. Zawsze było ich dużo na zdobycznym sprzęcie, bo jakby nie patrzeć w tej epoce rozpoznanie swój-obcy odbywa się głównie po sylwetce. A ze Stukasa to dobrze jest, jak widać czy coś tam jest w ogóle na dole A tak poza tym to bardzo zacny ulepek panie.
  21. Tukidyndas

    Yak-3 , EDUARD 1/48

    Bardzo ładnie poobijałeś drewniane elementy samolotu
  22. W zasadzie to chyba nawet dość nie realny. Ale nawet trudno o tym pomyśleć z początku patrząc na niego. W Twoim wykonaniu podobają mi się nawet alianckie szmatopłąty ! Szkoda, że tak skromnie opisujesz stosowane techniki. I pokaż kiedyś zbiorową fotkę modeli
  23. Moje zapytanie było podyktowane doświadczeniami jakich nabrałem oklejając całego Tornado kalkami z tygrysimi paskami Bywało, że świeży płyn nadgryzał i kalkę już położoną. Ale rzecz się dawno działa, dziś może zdecydowałbym się co kilka kalek pokrywać je sidoluxem.
  24. Ciekaw jestem, czy stosujesz na tak dużych powierzchniach płyny zmiękczające ?
  25. Z tego co wiem, to przed końcem imprezy niemcy pozwolili sobie jedynie na budowę jednego podwozia do E-100. Także nie wiadomo co by zrobili za wieżę jakby mieli więcej czasu na zabawę spawarkami. Swoją drogą ciekawe jak do takiego modelu malowanie może być inne, aniżeli SF ? Mam pomysł. Pójdź na maksa. Zrób zdobycznego E-100. Zdobytego przez Polaków. Powstańców albo LWP. Tego jeszcze na pewno nie było.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.