Skocz do zawartości

Halsey

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    627
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Halsey

  1. Tu niestety ekspertem nie jestem, to musiałby wypowiedzieć się ktoś doświadczony z innymi farbkami. Dotąd i ja chełpiłem humbrolki w aero. A wiem, że zarówno biały jak i żółty, to są najbardziej oporne badziewia. A otwarta owiewka tak lekko zmatowiała po lakierze bezbarwnym? Mam takie wrażenie, że jest lekko mleczna. Ale przede wszystkim mile widziane kolejne "gwiazdowce" i pokładowce amerykańskie ;) co w planach masz już w kolejce?
  2. Dzięki za odpowiedź. Jeśli chodzi o okopcenia, to przy malowaniu na granat faktycznie na korsarzach nie widzę takiego charakterystycznego "okopcenia" jak np w Hellcatach (gdzie pracował P&W R-2800). W instrukcji co do koloru płatowca podają Sea Glossy Blue (FS 15042)? Nie wiem jak to było ze stacjonującymi na lądzie samolotami w kolorze granatu, ale marynarka stosowała do 1955 roku powyższy kolor. A czemu chcesz mieszać kolory, nie lepiej od razu kupić jakiś dobry żółty? Lub może dawać go na jakiś jasny (biały?) podkład? No i to moje wredne przyczepienie się do rozcieńczania ;) chodziło mi o to, że wydaje mi się jakby czasami było albo zbyt wysokie ciśnienie, lub farba zbyt gęsta - przez te granulki (piasek, chropowatość) miejscami.
  3. No i dobry debiut, mam tylko pytania: czemu okopcenia nie zrobiłeś jaśniejszymi farbami (tudzież innymi środkami pastelowo podobnymi)? Drugie pytanie: jaką farbą malowałeś samolot - chodzi o nr? Trzecie: czy dobrze opanowałeś rozcieńczanie farbki? Wydaje mi się półmatowa, lub z nalotem "piasku". Pozdrawiam
  4. Tylko właśnie z powodu tego tylko tak on tam bunkruje się w zamknięciu Ale to kwestia niedługiego czasu, bo nigdy nie sklejam jednego modelu, zawsze mam kilka na linii produkcyjnej. Do challengera wrócę niebawem, bo materiały do jego wykończenia mam.
  5. Popieram artoor_k, Klondike po prostu jest pewnie znawcą i fascynatem tego typu maszyn i propagatorem innego stylu modelarskiego. Ja bym się tym nie przejmował i pokazywał modele nadal, bo są też tacy, którzy czekają na twoje nowości.
  6. Historia ciekawa, od tego jest forum, by takie informacje dopisywać do cudzych warsztatów/galerii, po to są fora. Teraz sam już też wiem, co się działo faktycznie z tą maszyną. Każdy interesuje się pewną dziedziną z gatunku militariów, modelarstwa itp. Ale nikt nie jest alfą i omegą we wszystkim. Dlatego i ja coś wartościowego zawsze znajduję na forum w takich komentarzach. I przepraszam, ale się tak wetnę bezczelnie z pewnymi refleksjami. Ze zdjęciami się zgodzę, ale myślę, że zbliżenia pokazałyby nieciekawe detale, które również gołym okiem nie są dostrzegalne. Dlatego czasem lepszym i bardziej bezpiecznym zabiegiem jest robienie ogółu, miast szczegółu. Aparaty w opcji makro wyolbrzymiają conieco. Natomiast co do błędów technicznych - w tym wypadku w modelarstwie bardziej pasuje określenie - merytorycznych, dlatego, że techniczne są przypisane bardziej do warsztatu i technik wykonania modelu. Moim zdaniem RH podchodzi do modelarstwa z własnej najbardziej pasującej jemu strony. To ma sprawiać przyjemność. Jeden buduje model samolotu w skali 1/48 3 lata, bo robi ożebrowanie wnętrza, które potem skryje pod kadłubem i to lubi. Ma wtedy satysfakcję z poprawnie merytorycznego wykonania modelu. Jest też inna strona - mniej babrać się z tym czy klamka była pod kątem 15 czy 18 stopni i czy miała kolor złota czy platyny, a skupiają się na budowaniu modeli, które dostarczają nam producenci. Wtedy budujemy szybciej, mamy większą kolekcję i to sprawa ogromną satysfakcję. Ja osobiście podziwiam właśnie RH za ten styl, wiem, że często merytorycznie można w modele coś pododawać, ale jego modele są estetycznie, efektownie wykonane. Mnie się ten styl bardzo podoba. Ale w tej sprawie niech wypowie się nasz twórca - RH. Pozdrawiam
  7. Gniota w 1/72 to ja odłożyłem na inne czasy - a w zasadzie tylko do skończenia mam weathering i doklejenie pancerza z kurtynami przy kołach (Challenger II) i tam to jest mix gniotstwa z eksperymentyzmem abstrakcjonalno laboratoryjnym. Tyle, że nie mam doświadczenia w pancerce.
  8. Dziękuję za wersję pink ;) Ogólnie to podziwiam twoje dokonania na polu 1/72, gdzie modele przypominają skalę 1/35
  9. Tak mi naleciało skojarzenie, czemu on nie jest różowy, scenak pasuje do niegdyś popełnionego Shermana, tu mogłoby być Pink Panther, a że dwóch facetów? Bądźmy tolerancyjni wobec inności
  10. Jak zawsze model z wielką klasą i wielkim stylem Panie modelarski Matejko, świetnie! No i masz rację z tym przybrudzaniem i ufajdaniem, ale to nie tylko tak można się odnieść do owego modelu. Wiele było samolotów które były schludne, czyste i nie miały 1,5 tony błota z mazutem na skrzydłach, a farba tak odchodząca jak ściany w Prypeci Fundujesz bardzo nietypowe i atrakcyjne kontrucje w galerii, czekam więc na następny
  11. Halsey

    Ła-7 Eduard 1/48

    bo klejenie ma radochę sprawiać! Tak! To najważniejszy punkt w modelarstwie. Ciekawa wariacja na FW-190
  12. Jeśli mogę to chętnie coś skleję Uruchomię tylko proces myślowy ;)
  13. aż korci by porobić fotomontaże przy takiej jakości modelu to wręcz wskazane
  14. Halsey

    Ła-7 Eduard 1/48

    Może być jeszcze zmywanie farby tym samym sposobem, tanim CleanLux'em. Ostatnio robiłem kąpiel 15-letniemu Hellcatowi, poszło pięknie, był na bazie emalii humbrola. Teraz poszpachlowany czeka na nową farbę. Metoda też dobra, bo Cleanlux nie śmierdzi, nie wpływa na spoiwa i plastik.
  15. Halsey

    I-370 [Hasegawa, 1:700]

    Jaki to zestaw figurmanów? Fakt, blaszanch w 1/700 zdołałem już zgromadzic ponad 600 szt.
  16. Gdyby był dostępny zestaw w Polsce to już bym po niego pewnie leciał. Niestety jednak nie mogę znaleźć.
  17. nadal jednak obstaję przy nitowarce np. Trumpka, bo to marne ok 20 zł, a ogromnie przyspiesza pracę. Tworzywo MasterCrafta jest jak ciepły asfalt, samo się praktycznie zrobi.
  18. Ja jakoś utrwaliłem się z pędzlem przy Vallejo, nie wiem, może przyzwyczajenie i to, że są fajne pod nim. Jednak używam je raczej do detali, bo ogólnie operuję aero. W górnych częściach masztów musisz zastosować biały kolor i to jest dla pędzla niefajne. Zawsze miałem kłopoty przy kryciu pędzlem białym kolorem. Jak zobaczyłem Hellcata z matchboxa z 1973 z białym pędzlowanym dołem (humbrolem) to się za głowę złapałem jak to mogłem kiedyś tak zostawić... ale mogłem, bo kiedyś nie miałem takiej wiedzy jak teraz. Wtedy było: jedna warstwa i do domu Teraz by było: wiele cienkich warstw... i do domu
  19. Halsey

    KW-1 Trumpeter 1:35

    Co tu pisac? Fajna odmiana od tych postrzelanych i podrapanych zaknuronych i pofajdanych, sponiewieranych i zabłoconych widoków Mnie się ta interpretacja podoba. Jakby co, to zawsze: "obiekt muzealny - pod chmurką"
  20. Mój faworyt w konkursie i co lepsze już skończony Znakomicie
  21. Z tego teraz będzie odlane koło razy dwa rozumiem. Oczywiście efekt mnożenia pokażesz?
  22. Halsey

    F-16 C bl. 52+

    Co to za forma gramatyczna? ortograficzny błąd, a nie forma gramatyczna... ale czy to takie tu istotne, może lepiej taką uwagę zwrócić na PM, miast publicznie zapychać temat?
  23. Fakt, dużo zgrabniejszy niż Buffalo. Porównałem obie konstrukcje i tutaj wielkość płatów jest większa niż amerykańskiego pokraki. Poza tym I-16 nie był takim latającym gniotem jak Buffi. Chociaż japończycy w kilkudniowym incydencie w mongolii, gdzie starli się w powietrzu z I-16, powiedzieli, że rosjanie na tych samolotach unikali walki i ich myśliwcami, z uwagi na to, że w walce kołowej nie mieli dużych szans.
  24. Twardy żwirek wyszedł. Broń panie przed ostrym hamowaniem na tej podstawce, bo zjedzie się nie tylko opony, ale i felgi szerszenia
  25. Świetnie idzie. Ten I-16 to taki odpowiednik amerykańskiego Buffalo
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.