Halsey
Użytkownicy-
Liczba zawartości
627 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Halsey
-
Fotografia modeli, ustawienia aparatu.
Halsey odpowiedział michal.s → na temat → Tajniki modelarstwa
Bardzo chętnie, będę mieć temat na oku i wspomogę Ciebie Pozdrawiam -
Fotografia modeli, ustawienia aparatu.
Halsey odpowiedział michal.s → na temat → Tajniki modelarstwa
pazazu - ja wiem dodałem tylko punkt dość istotny, opisujący koszt takiej zabawy. Mniemam że wiele osób z modelarstwa, ma dostęp do takiego sprzętu, warto by skorzystali, jednak do osiągnięcia rewelacyjnych efektów nie trzeba aż takiego nakładu środków - tutaj wystarczy tylko obeznanie ze sprzętem i uzyskamy ten sam efekt. Tworzenie swoistego studia na tak wysokim poziomie li tylko do fotografowania modeli mija się z celem. No, chyba że jesteśmy już milionerami, inaczej trzeba prowadzić jakąś działalność zarobkową na takim sprzęcie fotograficznym, bo kto ma w domu Nikona D3s ze szkłem stałoogniskowym (pewnie jasnym z uwagi na cenę samego body), park techniczny w postaci softboksów, teł oraz całego sprzętu do postprocesingu. Z drugiej strony posiadacz takowego zaplecza ma już doskonałe (ale nadal jest bardzo dużo osób o znikomej wiedzy i potencjale drzemiącej w sprzęcie) pojęcie o takiej fotografii. Dobrze że opisałeś jak to wygląda w wersji profesjonalnej, bo to dobra ciekawostka. Warto by było też opisać wersję pośrednią - doskonała jakość przy mniejszym nakładzie finansowym. -
Fotografia modeli, ustawienia aparatu.
Halsey odpowiedział michal.s → na temat → Tajniki modelarstwa
A teraz pazazu podaj koszt takiej zabawy, jestem fotografem, grafikiem itd itp i wiem ile takie rady kosztują inwestując w sprzęt. To droższa zabawa niż wieloletnie modelarstwo. Wiem ile srodków pochłonęły mi te rzeczy kiedys. Odnosnie sprzętu - wnioskuję, że uderzamy chociażby w canona 40D lub nikona D90 (ceny do sprawdzenia) Obiektyw - stałoogniskowe są drogie, ale można tutaj zrobic skok w stronę konwertera na M42 i kupic jakiegos industara 50mm (tylko 400-500 zł). Lampy, najlepiej softboxy, miernik swiatła (1000 zł i w górę) - ten miernik jest zupełnie zbędny, to nie sesja modelingowa w systemie analogowym. Rozsądne studio fotograficzne modelarza: Lustrzanka: nawet canon 1000D, nikon D40, zamożniejsi - 40D, nikon 90D, najzamożniejsi - canon 5D, 5D mk II, 7D, nikon D3 (i jego rodzina) Oswietlenie: namiot bezcieniowy i nawet 2 żarówki błyskowe z parasolkami - tanie a wydajne, ale może byc też i lampa systemowa np EX 430, EX 580 (ale to znów drogie ustrojstwa). Co i tak daje bilans kilku tys zł, a dobrze posługując się kompaktem z nastawami manualnymi, a jeszcze lepiej jak robi w RAWie uzyskamy - mówię o wykorzystaniu w internecie zdjęc - doskonałe efekty - warunek: posiadanie odpowiedniej wiedzy w operowaniu aparatem. -
Czyli zastosowanie Navy Blue Gray było prawidłowe Corsair miał pewne wady, które wyeliminowały go z wprowadzenia na pierwszą linię na lotniskowce i ogólnie do walki - 1/3 droższy od Hellcata (to sporo) i nisko osadzona kabina, co powodowało niebezpieczne lądowania na lotniskowcach. Stąd poszły do walki na lotniskach naziemnych z początku, wyjęli z magazynu, odkurzyli i leć synu, walcz ;) Mówię tu o pierwszym wariancie seryjnym, jak w tym modelu
-
Mnie teraz to zastanowiło, jeśli przyjęli od 1943 trikolor to tutaj http://www.markstyling.com/F4U.htm mamy w 1943 roku jeszcze dwukolorowce, mniemam że na starej farbie jeszcze
-
por. George'a Defabio na tym samolocie i w tym malowaniu latał w walkach o Guadalcanal w lipcu 1943 roku ;) zatem w takim wypadku mógł być to właśnie Navy Blue Gray, na pokładach lotniskowców stacjonowały wtedy Wildcaty w takim malowaniu.
-
Świetnie zrobiony model, świetnego samolotu, widać walki na pacyfiku jeszcze nie sponiewierały jego kadłuba. Nawet nie wykryłem niuansu między Navy Blue Gray a Intermediate Blue z uwagi na wręcz minimalną różnicę
-
Beaufighter Mk.VI, Tamiya 1/48. Konwersja w Mk.IIF.
Halsey odpowiedział SlawiekD → na temat → [L]Warsztat
I ty mówisz, że idzie nie szybko? Dla mnie to ogromne tempo, u mnie to dopiero są wolne prace przy modelach A takie pytanie - ten klej "Super Moment - PROFI - uniwersalnyj sekundnyj klej" - to klej cyjano-akrylowy? -
A to prawda, bo jest OK, przypomina mi typowe rysunki z czasów PRL-u, gdzie tego typu sztuka była na porządku dziennym. To miało swoisty klimat, a dziś jest niejako perełką i wspominajką tamtych czasów. Przykładem też mogą być nie tylko malowidła, rysunki, ale też miejskie rzeźby (kilka pałąków z kulkami - bydgoszczanie z Kapuścisk wiedzą o co chodzi). Master Craftowi pomaga w sprzedaży gniotów chyba tylko ilustrowanie pudełek przez pana Wróbla i czasami taka ilustracja może być jedynym powodem kupna modelu, czy raczej pudełka z drugorzędnym potraktowaniem jego zawartości - a nawiązuję, bo i Mast.Craft robi Mi-2. Niemniej zawartość tego pudełka wydaje mi się bardziej wartościowsza, niż nasz rodzimy modelarski wyrób (tudzież zwany podrobem... jak w sklepie mięsnym).
-
Mam nadzieję, że większy brat italeri będzie lepiej spasowany niż mój w 1/72 i tego ci życzę. Również jestem ciekaw malowania jakie wybrałeś
-
Beautiful!!!
-
Aaaa no czekałem na relację Zajmuję pierwszy rząd, lubię pod ekranem (krótkowidz) ;)
-
No i kolejne piękne maszynki z fabryczki "choinkowej". I tak poza tym, prócz nazewnictwa "ostatniej szansy", były to też "myśliwce" jedynej szansy, bo za wiele po starcie nie można było zrobić, poza wykonaniem jednego podejścia do ataku.
-
Smakowity kąsek, fajny i ciekawy model się zapowiada
-
[PBG] Projekt Grupowy - Niszczyciele typów Benson i Gleaves
Halsey odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Warsztat
A ja muszę wymienic linki do wszystkich zdjęc z relacji, bo mam inny serwer i stare zniknęły, jednak postęp w pracach nad Buchananem mam spory i pora to opublikowac, jednak do końca brakuje jeszcze troszkę. -
Co tu dużo mówic: Znakomicie!!! Kolejny rewelacyjny model w Twojej kolekcji! Tylko podziwiac!
-
Kruchy maluszek i on miał służyc na lotniskowach? Zrobiłes najciekawszą dla mnie wersję Me-109 i dobrze ona wyszła jak na tą skalę.
-
Podpisuje się pod powyższym. Napiszę jeszcze tylko, że akurat Razorback to była moja ulubiona wersja P-47, właśnie z tym garbem zamiast kroplowej kabiny z wersji D Dodam jeszcze, że zbiorniki paliwa w alianckich samolotach nie zawsze były odrzucane. Ten akurat wnioskuję, że tak. Natomiast liczne filmy archiwalne pokazują, że np. Hellcat'y często lądowały ze zbiornikami po powrocie z patrolu. Nie wiem tylko, czy było to z powodu niemożności odczepienia (awarii), czy to normalna procedura w wypadku patroli morskich, wszak lotniskowce nie miały nieskończonych zasobów magazynowych, a takie zbiorniki jakieś tam pewne cenne miejsce zajmowały.
-
No ciekawy temat, AIM-9 pod skrzydłami i AIM-54 pod kadłubem? ;) Pierwsza opcja malowania mocno taka... Ki-84... za to szwedzka świetna z ciekawości, bo lubię tematy SF będę obserwował
-
prosto z monografii AJ-Press'u, jest to wczesna wersja produkcyjna Hellcat'a (widać to po osłonach na kaemach)
-
Beaufighter Mk.VI, Tamiya 1/48. Konwersja w Mk.IIF.
Halsey odpowiedział SlawiekD → na temat → [L]Warsztat
To życzę Tobie by był. A dziękować powinniśmy my, za takie warsztaty i galerie Pozdrawiam -
Beaufighter Mk.VI, Tamiya 1/48. Konwersja w Mk.IIF.
Halsey odpowiedział SlawiekD → na temat → [L]Warsztat
To jest przykład pięknego warsztatu, zarówno od strony modelarskiej, jak i od strony prezentacji! Wspaniała robota i do tego idealnie pokazana. Podziwiam i oglądam dalej. Pozdrawiam -
Natomiast niektóre linie na spodzie kadłuba na łączeniu są widoczne, więc nie szpachluje się ich - szczególnie dalej jak kończą się skrzydła aż do koła ogonowego. Można to łatwo znaleźć w monografiach i rysunkach technicznych F6F
-
Może to lekkie przekłamanie na zdjęciach z brudzeniem - spaliny - tutaj często spotyka się smugę od wylotu aż za koniec krawędzi spływu skrzydeł. Jest to nie tyle okopcenie, co też efekt nagrzania blachy z farbą, widocznie tak warunki termiczne i charakterystyka spalin to tworzyła. Co do kalek - może warto było je kłaść na model z podkładem sidoluxu (połysk lepiej chwyta kalki) i potem po brudzingu zmatowić lakierem. No i te niezaszpachlowane miejsca, no Panie no jak mogłeś A gdyby na maturze był wybór: modelarstwo? Załóż następnym razem że jest taka opcja.
-
Mogę być krytyczny? Jest to mój ulubiony samolot, tzw. nr 1 wśród wszelakich latających konstrukcji. Szczerze, to model wygląda na skalę 1:72, Eduard zrobił tak świetnie tę maszynę, że babole które zobaczyłem rażą z kilometra, olałeś zaszpachlowanie i wyszlifowanie pewnych detali: blacha pokrycia przed wiatrochronem, spodnia blacha osłony silnika, światła pozycyjne zniknęły i wszystkie inne uwagi kolegi powyżej. Sorki, wiem że to Weekend Edition, ale to nie oznacza, że robi się go w weekend na szybko. No mam sentyment do samolotu i tu wymagam jakości. Brudzing dołu słaby, okopcenia przy wylotach: popatrz na zdjęcia, zupełnie inaczej wyglądają. Kalkomanie kiepskie, fakt na Eduardowskich amerykańskich gwiazdach jest przesunięcie koloru białego, ale srebrzenie kalkomanii to nie wina producenta - popatrz na cyfrę 9 na trzecim zdjęciu od góry na stateczniku. Przejścia kolorów jesteś pewien, że są prawidłowe? Zdjęcia są słabe, a te na kocyku jeszcze słabsze, model tonie w miękkości podłoża, jakiego aparatu/aparatów używasz? I pytanie: z czego robiłeś anteny? Do Hellcata zawsze będę krytyczny, bo są tu pewne elementy niedbalstwa, przykro mi. Wszak też i sam sklejam tę maszynę z zestawu Dual Combo (wzbogacona o blaszki) i wiem że Eduard zrobił model, który sam się składa Mam nadzieję, że nie obrazisz się, że tak do tego podszedłem, napisałeś wszak: rzucasz go na pożarcie Popieram też pilexa7 - to mało zachęcająca forma, takie uwagi - jeśli Karpiu jest Twoim dobrym kumplem, to wypada na PM pisać. Pozdrawiam
