Skocz do zawartości

letalin

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 631
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez letalin

  1. A boczne panele silnika razem z brodą, czy górną pokrywą?
  2. Tak, zawsze są dwie szkoły. Natolińczycy i Puławianie, Wołomin i Pruszków, AH i IBG Proste, najlepiej jednoramkowe i dość złożone wieloramkowe. Mecz się rozgrywa na naszych oczach. Chociaż zawodnicy pewnie pozostaną przy swoich pryncypiach.
  3. Ja też nie wiem, wrzuciłem to jako informację, ewentualnie do sprawdzenia. Z doświadczenia mojej współpracy przy projektowaniu Hurricane wiem, że zweryfikowanie takich niepewności potrafi zająć wieeeele godzin żmudnych poszukiwań, korespondencji z Olimpem znawców tematu i czasem po tym wszystkim jest się w punkcie wyjścia. Czasem jednak ktoś przypadkiem wie, albo zna kogoś, kto wie
  4. W miejscach zakreślonych na żółto były nity wypukłe. Reszta płaskie, tak jak na osłonie silnika. Chociaż raczej bez szpachlowania i dość wyraźnie widoczne, chociaż wyraźniej te wypukłe. Zasadniczo. Obiło mi się o uszy, że produkowane przez fabrykę Westlanda, czyli m.in Seafire i ok.1500 Mk.I-V były nitowane wypukłymi na całym kadłubie za kabiną, czyli ten rysunek nie dotyczy sporej części maszyn tych wersji. Niestety nie pamiętam źródła tej informacji, (gdzieś przy opisach Seafire to znalazłem) i czy zmienili technologię w czasie produkcji na taką jak w reszcie fabryk. Piszemy o modelu 1/72 i przy projektowaniu takiej miniatury muszą zajść uproszczenia, a ich zakres jest związany z technologią produkcji form i podejściem projektanta. Zdjęcia oryginału są fajne, żeby porównać efekt tego procesu z produktem w postaci wypraski, gdy już będziemy je mieli w rękach, ale z tego co widać na dotychczas opublikowanych zdjęciach, to jest całkiem OK. Jak dla mnie.
  5. Nity w drażliwym miejscu były płaskie, zrywane, o średnicy łba 4.76mm , 3/32". Ok. 0.066mm w skali 1/72. Z małym otworkiem, który był szpachlowany. Coś tam widać na niektórych zdjęciach, ale dla mnie mogło by ich nie być na modelu w tej skali, chociaż ich obecność mnie mocno nie wzrusza. Na zdjęciu muzealna Mk.IX. Na bojowych maszynach mogło być brudno, drobiny smarów mogły przeciekać przez mikroszczeliny, szczególnie przy wypracowanych połączeniach. Na drugim zdjęciu artefakt z Mk.V. Widoczne miejscami dziurki w nitach, wykruszona szpachlówka.
  6. Do maja niedaleko i wtedy sobie pokomentuję, gdy to zobaczę gołym okiem. Jedyny możliwy, ale b.ogólny komentarz to: Na dziś to najlepsze wczesne Spitfire w tej skali.
  7. Dolna część tyłu kadłuba jest osobno, więc Seafire wchodzi bez komplikacji. Odetchnąłem:) Widać tu więcej, niż na poprzednich fotkach.
  8. Mimo, że nieskromnie uważam się za dość dobrze oczytanego w historii Spitfire, to też nie znam niestety zdjęć tej pominiętej wersji z czasu BoB. Ten brak, wskazany też przez Michała jest oczywistym i wystarczającym powodem pominięcia tej odmiany. I jakoś zupełnie nie rozumiem tej inby. Są ograniczenia i poza brakiem zdjęć jest zdrowy rozsądek. Moim zdaniem IBG nawet przesadziło z liczbą tych wszystkich wariacji, chociaż od nadmiaru głowa nie powinna rozboleć. Ja mam tylko pytanie: Wzmocnienia na poszyciu nad komorą podwozia, te dwa, wzdłużnie nitowane kształtowniki widoczne na górze skrzydeł. Jak to będzie rozwiązane? Na obrazkach tego nie zauważyłem.
  9. Między Macchi i Hs 129 są dwa, jeszcze nieujawnione numery katalogowe 72588 i 72589. Te Macchi z zapowiedzi są wczesnych wersji, więc na pewno IBG wyeksploatuje temat kilkoma odmianami i pudełkami. To samo z HS 126, gdzie małym nakładem mogą pozmieniać tylko uzbrojenie i zasypać nas kolejnymi edycjami. Tak więc do kilkudziesięciu pudełek Spitfire musimy doliczyć kilkanaście z pozostałymi nowościami. Nie pamiętam, żeby jakaś firma w ostatnich latach tak wręcz przytłoczyła mnie swoimi nowościami.
  10. Sarkazm to złośliwa ironia, czy szydera. Nie chcę nazywać tego w ten sposób, bo nie ma we mnie cienia złośliwości, a raczej wesoły rausz po zbyt dużej dla mnie dawce nowości. Saetta z IBG ucieszyła mnie najbardziej.
  11. To nie ma sensu, Planeta płonie, konsumpcjonizm eksploduje, a szafy, strychy, piwnice, u mnie nawet sypialnia, pękają w szwach. Niech może pomyślą o takich patologicznych zbieraczach jak ja i zaczną pakować swoje produkty w jak najmniejsze pudełeczka, których więcej można zmieścić pod łóżkiem.
  12. Tak bez quizu, bez zgadywania kolejnej nowości? Po prostu rzucają katalog z czterema zapowiedziami? No jak tak można?
  13. Moja uwaga o Seafire była tylko po to, żeby pokazać, że można zawsze znaleźć powód do narzekania. Sądziłem, że to jest dobrze widziane w tym towarzystwie i doceniane:) Nie sądzę, żeby ten temat ominęli, skoro tak dokładnie obrabiają PR, czy zauważyli zupełnie mało istotny LR.
  14. Kniaź V. nie widzi problemu. I słusznie. Co to zase melete, jaká odveta? My vydáme naše Spitfiry podle plánu, zákazníci si vyberou. IBG pro nás nejsou problém. Dowcipni sugerowali mu wydanie w odwecie Dory i IARa.
  15. No to termin majowy wydaje się jak najbardziej możliwy, skoro formy gotowe. I bardzo dobrze. Ja zdążę ledwo przepakować do najgłębszych kartonów czeskie szortrany i wydać dzieciom Airfixy. Jak patrzę na reakcję na forach, to jest to diametralnie różne od tych po zapowiedzi Gothy. Mainstream to jednak potęga. Chcesz sławy i powodzenia, to graj Pop, a nie Pendereckiego.
  16. Albo poklejone wydruki.
  17. Zgroza, że żadnego Seafire nie ma! Jestem zawiedziony!
  18. Spotkałem się już z "wypustem" w opisie produktów spoza rynku modelarskiego. Żywy język.
  19. Jeśli dyskusja zeszła na konkretny dylemat, czyli nity, to moim zdaniem są zasadniczo niepotrzebne w 1/72. Mnie zawsze irytowały dziurki mające symulować płaskie nitowanie i wgłębne linie sumulujące blachy na zakładkę ( rowek w miejscu podziału blach łączonych na styk jest OK). Jeśli widzę w zestawie, że producent wysilił się na nity, a wygląda to brutalnie i nierealistycznie ( przywołam tu w miarę świeży Fw 190D z IBG) to ocena spada, zamiast rosnąć. Na IAR 80 wygląda to delikatniej i lepiej, ale bez tak mocno urozmaiconej powierzchni byłoby dla mnie też dobrze. Mam nadzieję, że na nowym ich wypuście ( pewnie Spitfire) będą mniej obficie występować. Zawsze wspominam w takich dyskusjach porównanie do rzeczywistych samolotów i dla każdego, kto stał obok Spitfire, czy Fw 190 jest jasne, że faktura powierzchni jest na nich dość jednostajnie nudna, a niektóre nity widać dopiero z kilku metrów, czy wręcz "z przyłożenia". Sztuką jest uchwycenie tego, co warto w projekcie zaznaczyć, a co lepiej pominiąć, żeby nie skarykaturować oryginału. To moja osobista ocena i proszę mnie nie atakować za jej wyrażenie:)
  20. ABC (wrocławska firma) produkowało tego Łosia z Mikro144 w latach 90-tych. Formy skrajnie zużyte. Zresztą ten zestaw szybko miał wielkie nadlewki i przesunięcia. W ABC mieli też tragicznego Su-25 w tej skali.
  21. letalin

    Ił-18 Krugozor 1/100

    Zamówiłem kalkomanie Lotu z BSModelle. Aerofłot mnie jakoś odrzuca. Zabawa potrwa.
  22. To dobra cena. Taniej nie kupisz.
  23. https://www.olx.pl/d/oferta/polskie-samoloty-wojskowe-mikro-zts-plastyk-zestaw-z-1981-roku-CID4042-ID142cdC.html?reason=seller_profile
  24. Pół wieku zaraz będzie. Mnie ten obrazek zahipnotyzował. I trzyma mnie to dalej.
  25. Roy Huxley odszedł z tego Świata. RIP. Od tego obrazka jego autorstwa, zaczęła się moja najtrwalsza pasja.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.