Jako teoretyk, a nie praktyk, to sądzę, że tu trzeba po prostu wyjść z prawa Bernoulliego. Powietrze wewnątrz lotki jest opływane przez powietrze w jakim się porusza. Wg prawa Bernoulliego ciśnienia zmniejsza się ze wzrostem prędkości cieczy, czy gazu. Rośnie gradient ciśnienia. Wewnątrz lotki jest więc wyższe ciśnienie, wobec tego na zewnątrz i wypycha płótno lotki na zewnątrz. Im szybciej samolot leci, tym mocniej. Na tej samej zasadzie są zrywane dachy domów przy silnym wietrze. To samo zjawisko powodowało trudności z ewakuacją ze wczesnych Spitfire. Różnica ciśnień uniemożliwiała odrzucenie osłony kabiny i montowano po lewej stronie okienko, które pilot musiał wybić i wyrównać ciśnienie w kabinie z tym zewnętrznym.