Skocz do zawartości

letalin

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 617
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez letalin

  1. Nie jest to wiedza tajemna. Każdy ma dostęp i może do niej dotrzeć. Niech się uczą być samodzielnymi. Wygląda, że p.Walczak ma naśladowców, bo chyba też nie wykazują zbytniej ochoty na wprowadzanie poprawek?
  2. Lekko absurdalne to nitowanie. Tak jak i linie podziału. Karaś miał blachy na zakładkę i rowy zupełnie zbędne.
  3. Ile części tworzy kadłub tej zabawki?
  4. Nocne myśliwce nie miały uzbrojenia w kopułce operatora radaru. A nocniki z AI VIII nie miały anten na krawędzi natarcia skrzydeł. To tylko taki rander ze wszystkimi częściami z zestawu. Przynajmniej taką mam nadzieję.
  5. Czy to co opisujesz jako "szyny" jest podłużnymi wzmocnieniemi nad komorą koła? Jeśli tak, to raczej powinno być nie dla roku 1944, a 1942. Modyfikacja 455 wyszła jesienią 1941.
  6. Zmiana konstrukcji. P.24 miał taką jak P.7. W P.11 wprowadzono zmianę w przedniej części.
  7. A ja drapałem paznokciem:), na Airfixach też działało. Taka walorka:)
  8. Projekt to jedno, a to co wyprodukuje narzędziownia, to drugie. Oczywiście zdjęcie ziemniakiem, ale zwrócę uwagę na te felgi przy odpakowaniu mojego Spitfire, jak tylko go będę miał.
  9. Wiesz, ja też nie przepadam za obfitym nitowaniem, ale...czy widziałeś kiedykolwiek stary model Polistila sfotografowany i pokazany tak jak ten nowy IBG? Na ekranie masz powiększony model wielokrotnie i dużo ważniejsze będzie zobaczenie tego gołym okiem. Ciekawi mnie jak uformuje się z czasem moda na urozmaicenie powierzchni modeli w 1/72? Jesteśmy w momencie, gdy możliwości technologiczne są wypróbowywane, gdzie różne podejścia są weryfikowane. Jednak porównanie do Polistila, czy Airfixa sprzed 60 lat jest mocno przesadzone, nawet w oczach krytyka takiego nitowania jak ja:) Mnie bardziej martwi np. wygląd felgi koła. Wyraźnie za duże otwory wyszły.
  10. A jeśli chodzi o nowe KP, to w ogóle mnie nie interesuje, chyba tylko tyle, że nie wiem teraz co zrobić z ich kilkoma Spitfire, które u mnie gniazdują.
  11. To jeszcze tylko czekać na AH. Boh trojcu ljubit!
  12. MB-200, Skoda D-1, Letov S-231, Mi-8, Aero A-100. To wszystko, co mnie z ich oferty jeszcze interesuje, z czasów gdy "komunismus nasz cil" obowiązywał.
  13. Nie widzę takiej potrzeby, współpraca z jakąkolwiek firmą nie powinna dyskryminować. Każdy może, jeśli ma coś do zaoferowania taką współpracę nawiązać. Kłopotem jest dla samych współpracowników, że są postrzegani jako przedstawiciele prezentujący oficjalne poglądy firmy. Jak pisałem, w moim przypadku tak nie jest. Byłem na tym forum zanim powstała AH i firma nie odpowiada za bzdury wypisywane tu czasem przeze mnie. I nie czuję też potrzeby "panowania" na forum.
  14. Nie czuję, aby mnie ktoś kopał. Poza tym wyrażam tylko swoje prywatne opinie. Nigdy nic nie pisałem tu, czy gdziekolwiek indziej w imieniu innych osób, czy przedsiębiorstw. Niewątpliwie mogę wyrażać się w sposób, który świadczy o mojej sympatii do ludzi z AH. Ludzi z IBG nie znam, ale pewnie gdybym poznał, to też bym tak samo traktował. Z Michałem Skawińskim, który nie jest formalnie pracownikiem IBG, a tak jak ja wolontariuszem i amatorem, miałem kontakt via PW i b.szanuję jego pracę. Jest genialna. IBG ma szczęście, że wykonuje dla nich pracę dającą światową jakość ich produktom. Jeśli będzie też opracowywał oznakowanie do Spitfire, to jestem pewny, że nie będzie się do czegokolwiek przyczepić.
  15. A boczne panele silnika razem z brodą, czy górną pokrywą?
  16. Tak, zawsze są dwie szkoły. Natolińczycy i Puławianie, Wołomin i Pruszków, AH i IBG Proste, najlepiej jednoramkowe i dość złożone wieloramkowe. Mecz się rozgrywa na naszych oczach. Chociaż zawodnicy pewnie pozostaną przy swoich pryncypiach.
  17. Ja też nie wiem, wrzuciłem to jako informację, ewentualnie do sprawdzenia. Z doświadczenia mojej współpracy przy projektowaniu Hurricane wiem, że zweryfikowanie takich niepewności potrafi zająć wieeeele godzin żmudnych poszukiwań, korespondencji z Olimpem znawców tematu i czasem po tym wszystkim jest się w punkcie wyjścia. Czasem jednak ktoś przypadkiem wie, albo zna kogoś, kto wie
  18. W miejscach zakreślonych na żółto były nity wypukłe. Reszta płaskie, tak jak na osłonie silnika. Chociaż raczej bez szpachlowania i dość wyraźnie widoczne, chociaż wyraźniej te wypukłe. Zasadniczo. Obiło mi się o uszy, że produkowane przez fabrykę Westlanda, czyli m.in Seafire i ok.1500 Mk.I-V były nitowane wypukłymi na całym kadłubie za kabiną, czyli ten rysunek nie dotyczy sporej części maszyn tych wersji. Niestety nie pamiętam źródła tej informacji, (gdzieś przy opisach Seafire to znalazłem) i czy zmienili technologię w czasie produkcji na taką jak w reszcie fabryk. Piszemy o modelu 1/72 i przy projektowaniu takiej miniatury muszą zajść uproszczenia, a ich zakres jest związany z technologią produkcji form i podejściem projektanta. Zdjęcia oryginału są fajne, żeby porównać efekt tego procesu z produktem w postaci wypraski, gdy już będziemy je mieli w rękach, ale z tego co widać na dotychczas opublikowanych zdjęciach, to jest całkiem OK. Jak dla mnie.
  19. Nity w drażliwym miejscu były płaskie, zrywane, o średnicy łba 4.76mm , 3/32". Ok. 0.066mm w skali 1/72. Z małym otworkiem, który był szpachlowany. Coś tam widać na niektórych zdjęciach, ale dla mnie mogło by ich nie być na modelu w tej skali, chociaż ich obecność mnie mocno nie wzrusza. Na zdjęciu muzealna Mk.IX. Na bojowych maszynach mogło być brudno, drobiny smarów mogły przeciekać przez mikroszczeliny, szczególnie przy wypracowanych połączeniach. Na drugim zdjęciu artefakt z Mk.V. Widoczne miejscami dziurki w nitach, wykruszona szpachlówka.
  20. Do maja niedaleko i wtedy sobie pokomentuję, gdy to zobaczę gołym okiem. Jedyny możliwy, ale b.ogólny komentarz to: Na dziś to najlepsze wczesne Spitfire w tej skali.
  21. Dolna część tyłu kadłuba jest osobno, więc Seafire wchodzi bez komplikacji. Odetchnąłem:) Widać tu więcej, niż na poprzednich fotkach.
  22. Mimo, że nieskromnie uważam się za dość dobrze oczytanego w historii Spitfire, to też nie znam niestety zdjęć tej pominiętej wersji z czasu BoB. Ten brak, wskazany też przez Michała jest oczywistym i wystarczającym powodem pominięcia tej odmiany. I jakoś zupełnie nie rozumiem tej inby. Są ograniczenia i poza brakiem zdjęć jest zdrowy rozsądek. Moim zdaniem IBG nawet przesadziło z liczbą tych wszystkich wariacji, chociaż od nadmiaru głowa nie powinna rozboleć. Ja mam tylko pytanie: Wzmocnienia na poszyciu nad komorą podwozia, te dwa, wzdłużnie nitowane kształtowniki widoczne na górze skrzydeł. Jak to będzie rozwiązane? Na obrazkach tego nie zauważyłem.
  23. Między Macchi i Hs 129 są dwa, jeszcze nieujawnione numery katalogowe 72588 i 72589. Te Macchi z zapowiedzi są wczesnych wersji, więc na pewno IBG wyeksploatuje temat kilkoma odmianami i pudełkami. To samo z HS 126, gdzie małym nakładem mogą pozmieniać tylko uzbrojenie i zasypać nas kolejnymi edycjami. Tak więc do kilkudziesięciu pudełek Spitfire musimy doliczyć kilkanaście z pozostałymi nowościami. Nie pamiętam, żeby jakaś firma w ostatnich latach tak wręcz przytłoczyła mnie swoimi nowościami.
  24. Sarkazm to złośliwa ironia, czy szydera. Nie chcę nazywać tego w ten sposób, bo nie ma we mnie cienia złośliwości, a raczej wesoły rausz po zbyt dużej dla mnie dawce nowości. Saetta z IBG ucieszyła mnie najbardziej.
  25. To nie ma sensu, Planeta płonie, konsumpcjonizm eksploduje, a szafy, strychy, piwnice, u mnie nawet sypialnia, pękają w szwach. Niech może pomyślą o takich patologicznych zbieraczach jak ja i zaczną pakować swoje produkty w jak najmniejsze pudełeczka, których więcej można zmieścić pod łóżkiem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.