Skocz do zawartości

letalin

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 617
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez letalin

  1. letalin

    MiG-19 ZTS PLastyk 1:72

    Poczekaj na porządną miniaturę. Szkoda czasu na kąpiele i kolejny kiepski zestaw. Tu już poćwiczyłeś. Skończ go i tyle. Na olimpiadę z nim nie jedziesz.
  2. Nie ma co przesadzać z zakupami, bo z tego co widać na wypraskach, to możemy się spodziewać niedługo edycji z kalkomaniami do wersji z trójłopatowym śmigłem. Może z Francji z 1940?
  3. Co jakiś czas pojawiają się też zlecenia na forach. Zwykle chodzi o wykonanie jakiegoś jednostkowego modelu, gdzie nie ma raczej mowy o dalszej współpracy. Jedno mi utkwiło w pamięci: Niejaki Krakus57 chciał modelu Liberatora, który miał służyć do przeprowadzania doświadczenia odtwarzających katastrofę samolotu gen. Sikorskiego. I to nie za kasę, ale dla idei, albo za jakieś inne dobra duchowe, czy materialne. http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=86&t=28190 Chyba nie znalazł chętnego. Jednak przykład, choć skrajnie odjechany, może dobrze opisywać nieprzewidywalne realia modelarstwa usługowego.
  4. Niemcy malowali śmigła czarnozieloną farbą. Zasadniczo. Linka anteny wychodziła z mniej więcej środka owiewki, a nie z przedniej jej krawędzi. Zanim zaczniesz jakiś model warto pogapić się na kilka zdjęć oryginalnej maszyny. Potem mądry Polak po szkodzie.
  5. Malowanie na tyle przyzwoite w niektórych seriach die castów 1/72 Dragona (pojazdy i czołgi, bo samoloty trochę słabiej) , że...gotowiec wygląda lepiej niż niejeden składany przez modelarzy forumowych.
  6. Dwa dni na jeden model? Tysiąc dziennie może być mało. Chińczykom się opłaca sprzedawać kiepskie gotowce z gazetkami za kilkanaście złotych. Legalnie. Kwestia, że myślą raczej przemysłowo, a nie hobbystycznie. Znajdziesz w internecie relacje 24 i 48 godzinne. Ze szpachlowaniem, łoszem i drobnymi poprawkami zestawu fabrycznego. Nie wiem jak to robią, ale nie podejrzewam oszustwa.
  7. Nie znasz jak sądzę SAABa, więc nie powinieneś sporowadzać dyskusji do argumentów osobistych. Gdybyś znał, to nie sądzę, żeby modelarskie forum było miejscem na takie rozgrywki. Zauważ, że próbujesz ogólne jego opinie i oceny użyć do czegoś innego niż dyskusji na temat o zarabianiu pieniędzy na modelarstwie. Jeśli się nie zgadzasz z tym co napisał, to wytłumacz dlaczego? Ośmiesz jego argumenty jeśli potrafisz, a nie wal po pysku.
  8. Utlenione aluminium ? Duraluminium. Jeśli się jednak nie mylę, to zdjęcie pochodzi z lat 90 tych i wtedy już nie było "gołych" migów, a wszystkie nosiły malowania naniesione podczas remontów. Mało prawdopodobne, że pozwolono na taki brak zabezpieczenia antykorozyjnego. Raczej podmalówki jak widzi to przedpiśca.
  9. No bo jak ktoś pisze, że się nie da, a są tu obecni, którym się udaje, to chyba warto słuchać tych, którzy sprawdzili to na własnej skórze. Tylko zauważ, że w wykonaniu SAABa nie znajdziesz modeli z gotowych fabrycznych zestawów, więc to jakby inna liga niż to od czego jak rozumiem chcesz zaczynać.
  10. A składki na ZUS?
  11. Leopard 2 z ESCI w skali 1/35 Zajęło mi to parę długich dni... Model potem stał na wystawie w sklepie modelarskim przez jakieś 15 lat.
  12. Czy mnie oczy nie mylą, czy to "czeski błąd" ????? No wiesz, farbki i klej były moje, więc to nie było dokładnie siedemdziesiąt pięć tysięcy złotych. Tylko trochę mniej
  13. Najfajniej jest, jak człowiek robi w życiu to co lubi i jeszcze mu za to płacą. Kwestia podstawowa, to jak sobie człowiek zdefiniuje "przyzwoity poziom" i jak wiele chce się zaryzykować, bo nie radziłbym nikomu rzucać pracy i kupować w gazecie ogłoszenia typu :"Przyjmę zlecenie na budowę modelu plastikowego". Wracając do pytania dzidasa71 o "wyżycie": Ja jakoś nie wierzę w duży rynek na modele z fabrycznych zestawów. Jednak obok zleceń od kolekcjonerów możesz również szukać zleceń od gazetek modelarskich, chociaż przebić się będzie tam raczej trudno. Jedno jest jednak pewne: Jeśli jesteś wybitnym modelarzem, to dasz radę, czego Ci życzę. Ja za ostatni model budowany za pieniądze zarobiłem na czysto 75000 złotych, ale za pierwszy dostałem tylko 5 złotych.
  14. Ja bym się najpierw zastanowił skąd na oryginale wzięły się te wszystkie efekty. Czy to farba, szachla, ślady po polerce?
  15. Jak rozumiem myślisz o wykonawcach modeli na zamówienie, takich w miarę sprawnych składaczy zestawów fabrycznych. Na pewno można w ten sposób zarobić na fajki. Jest jednak spora grupa ludzi budujących zawodowo modele, wreszcie wiele firm projektujących i produkujących zestawy, zarówno żywice, jak i wtryski, kalkomanie i dodatki. To też modelarstwo. Nikt tego nie robi hobbystycznie jak sądzę, może poza Peterem Jacksonem. Rynek obejmuje Zdzicha robiącego model na wystawę do małego sklepu modelarskiego, po produkty Tamiyi i Wingnut Wings. Wszyscy coś tam zarabiają, lub tracą.
  16. letalin

    PZL 104 WILGA 35 A 1:32

    Lubię takie modele. Gratulacje!
  17. Spity są fajne, chociaż ja wolę takie, które mają maszt anteny tak jak w fabryce przymocowali, bez modyfikacji Ten drut anteny wytnij i zrób z czegoś delikatniejszego niż ze zwykłej nici, albo zostaw całkiem bez. Lakiery na Spitach były w istocie satynowe, głęboki matt tylko na czarnym kołpaku powinien być. Rozkład plam następnym razem dobrze jest skopiować z instrukcji, albo ze zdjęć. Trochę Cię poniosła fantazja. Z tym "poważnym" łoszem to trzeba ostrożnie. Ten zestaw ma takie rowy, że nie trzeba było nic łoszować Lepiej by wyglądał i bardziej naturalnie. Znajdziesz na tym forum model z tego zestawu w wykonaniu Banny i sam zobaczysz, że nie zawsze to się opłaca.
  18. Dlatego zdanie autora wątku: "Gdyby miałoby byc realistyczne w 100% to powinien to byc jednolity kolor, a wtedy wyglądałoby to smutno jak du.pa węża " też mnie nie przekonuje. Taśmy na żebrach są widoczne, chociaż niezwykle delikatnie i widać raczej cienie po dratwie, która wiązała płótno do żebra i na której był ten pasek przyklejony. Samego paska o grubości płótna byśmy pewnie nie zauważyli.
  19. Ja rozumiem Twoje podejście, moje rozważania są tylko zainspirowane Twoim Albatrosem, trochę OT Ci zrobiłem. Dzięki, robi wrażenie, chociaż Mikołaj malowania tam jeszcze nie uskutecznił.
  20. Ja też u kogoś już to widziałem i po rozważeniu problemu mam po prostu wątpliwości, czy ta koncepcja jest choćby trochę słuszna. Było tak: Pasek był przybijany, czy przyszywany przed malowaniem i cellonowaniem. Czyli nie różnił się sam w sobie kolorem od tła. Farba pokrywająca płótno czyniła je w zasadzie nieprzenikalnym dla promieni świetlnych, więc w przypadku malowanych samolotów farbą z pigmentem, a nie samym cellonem, konstrukcja wewnętrzna nie była widoczna. Sama grubość paska na żebrze była na tyle znikoma, że był widoczny z "przyłożenia". O ile takie cieniowanie ma moim zdaniem sens w pozostawionych bez kamuflażu skrzydłach, to już jest to bardzo wątpliwe w przypadku takiego malowania jak miał ten Albatros , jeśli się weźmie realny wygląd pod uwagę. Znalazłem dobre zdjęcie (nie ten samolot, ale konstrukcja analogiczna) źródło http://www.idflieg.com/krakow-albatros-bii.htm Coś widać, ale to nie jest takie dramatyczne jak na Twoim modelu.
  21. Świetnie wyszło Ci to malowanie skrzydła. Może tylko o 20% zbyt regularne jak na ręczną robotę. Jedyne co bym uznał za odstające od ogólnego poziomu i dobrego wrażenia, to znikające podziały lotek, ale może to problem fotografii? Czy to starsza wersja modelu Eduarda?
  22. Jedyny niemiecki samochód, który mi się podoba No może poza MB 300 SL i wartburgiem coupe. Pojęcie modelu z pudła znaczy wg mnie, że model jest złożony według instrukcji. Twój model niestety wygląda na niedokończony. Brak pomalowania chromów wokół szyb, brak pomarańczowych migaczy... Jeśli budujesz modele aut, to zainwestowanie w farbki transparentne do lamp tylnych i migaczy ( pactra je robi i dają radę) nie wydaje się rozrzutnością. Tak jak i w pastę polerską co karoserii. Brzydko wygląda też pozostawienie śladów łączenia formy karoserii, między reflektorami i pokrywą bagażnika. Jest parę elementów, które mogłyby jeszcze poprawić wygląd. Na granicy między błotnikami i resztą kasty były czarne uszczelki. Masz w instrukcji wskazówkę. Łatwo też pogłębić otwory w rurach wydechowych i je uplastycznić w ten sposób.
  23. zdjęcia z http://forum.keypublishing.com/showthread.php?25803-Quick-question-SM832 Dość egzotyczny ten kamuflaż na Spitfire. Coś innego w każdym razie. Z kształtem zielonych plam trochę jednak nie trafiłeś...Producent kalek pokpił trochę schemat malowania, widać niestety duże różnice, zarówno na kadłubie jak i lewym skrzydle.
  24. Jak należy rozumieć te silne cienie wokół dużo jaśniejszych pasków na skrzydłach? Ma to symulować zabrudzenie, prześwitywanie przez płótno, czy coś jeszcze innego? Pytam, bo żadna z tych koncepcji mi nie pasuje: Przy założeniu, że przez pomalowane farbą kamuflażową płótno prześwituje konstrukcja płata, należałoby również wycieniować prostopadłe do żeber dźwigary płatów, a przy zabrudzeniach nie potrafię zrozumieć mechanizmu ich powstania. Sam się zastanawiam jak należałoby do tematu realistycznego pomalowania szmatopłata podejść, więc liczę na twórczą dyskusję. Ja raczej bym paski nad grzbietami żeber malował ciemniej niż resztę powierzchni skrzydeł.
  25. letalin

    PZL P.11g "Kobuz"

    Tak, ale zamontowanie 4 sztuk broni w płacie czyniło uzbrojenie w kadłubie niepotrzebnym. Czysto teoretycznie, bo nie ma chyba żadnych na ten temat pewnych danych.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.