Skocz do zawartości

letalin

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 631
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez letalin

  1. Jak rozumiem myślisz o wykonawcach modeli na zamówienie, takich w miarę sprawnych składaczy zestawów fabrycznych. Na pewno można w ten sposób zarobić na fajki. Jest jednak spora grupa ludzi budujących zawodowo modele, wreszcie wiele firm projektujących i produkujących zestawy, zarówno żywice, jak i wtryski, kalkomanie i dodatki. To też modelarstwo. Nikt tego nie robi hobbystycznie jak sądzę, może poza Peterem Jacksonem. Rynek obejmuje Zdzicha robiącego model na wystawę do małego sklepu modelarskiego, po produkty Tamiyi i Wingnut Wings. Wszyscy coś tam zarabiają, lub tracą.
  2. letalin

    PZL 104 WILGA 35 A 1:32

    Lubię takie modele. Gratulacje!
  3. Spity są fajne, chociaż ja wolę takie, które mają maszt anteny tak jak w fabryce przymocowali, bez modyfikacji Ten drut anteny wytnij i zrób z czegoś delikatniejszego niż ze zwykłej nici, albo zostaw całkiem bez. Lakiery na Spitach były w istocie satynowe, głęboki matt tylko na czarnym kołpaku powinien być. Rozkład plam następnym razem dobrze jest skopiować z instrukcji, albo ze zdjęć. Trochę Cię poniosła fantazja. Z tym "poważnym" łoszem to trzeba ostrożnie. Ten zestaw ma takie rowy, że nie trzeba było nic łoszować Lepiej by wyglądał i bardziej naturalnie. Znajdziesz na tym forum model z tego zestawu w wykonaniu Banny i sam zobaczysz, że nie zawsze to się opłaca.
  4. Dlatego zdanie autora wątku: "Gdyby miałoby byc realistyczne w 100% to powinien to byc jednolity kolor, a wtedy wyglądałoby to smutno jak du.pa węża " też mnie nie przekonuje. Taśmy na żebrach są widoczne, chociaż niezwykle delikatnie i widać raczej cienie po dratwie, która wiązała płótno do żebra i na której był ten pasek przyklejony. Samego paska o grubości płótna byśmy pewnie nie zauważyli.
  5. Ja rozumiem Twoje podejście, moje rozważania są tylko zainspirowane Twoim Albatrosem, trochę OT Ci zrobiłem. Dzięki, robi wrażenie, chociaż Mikołaj malowania tam jeszcze nie uskutecznił.
  6. Ja też u kogoś już to widziałem i po rozważeniu problemu mam po prostu wątpliwości, czy ta koncepcja jest choćby trochę słuszna. Było tak: Pasek był przybijany, czy przyszywany przed malowaniem i cellonowaniem. Czyli nie różnił się sam w sobie kolorem od tła. Farba pokrywająca płótno czyniła je w zasadzie nieprzenikalnym dla promieni świetlnych, więc w przypadku malowanych samolotów farbą z pigmentem, a nie samym cellonem, konstrukcja wewnętrzna nie była widoczna. Sama grubość paska na żebrze była na tyle znikoma, że był widoczny z "przyłożenia". O ile takie cieniowanie ma moim zdaniem sens w pozostawionych bez kamuflażu skrzydłach, to już jest to bardzo wątpliwe w przypadku takiego malowania jak miał ten Albatros , jeśli się weźmie realny wygląd pod uwagę. Znalazłem dobre zdjęcie (nie ten samolot, ale konstrukcja analogiczna) źródło http://www.idflieg.com/krakow-albatros-bii.htm Coś widać, ale to nie jest takie dramatyczne jak na Twoim modelu.
  7. Świetnie wyszło Ci to malowanie skrzydła. Może tylko o 20% zbyt regularne jak na ręczną robotę. Jedyne co bym uznał za odstające od ogólnego poziomu i dobrego wrażenia, to znikające podziały lotek, ale może to problem fotografii? Czy to starsza wersja modelu Eduarda?
  8. Jedyny niemiecki samochód, który mi się podoba No może poza MB 300 SL i wartburgiem coupe. Pojęcie modelu z pudła znaczy wg mnie, że model jest złożony według instrukcji. Twój model niestety wygląda na niedokończony. Brak pomalowania chromów wokół szyb, brak pomarańczowych migaczy... Jeśli budujesz modele aut, to zainwestowanie w farbki transparentne do lamp tylnych i migaczy ( pactra je robi i dają radę) nie wydaje się rozrzutnością. Tak jak i w pastę polerską co karoserii. Brzydko wygląda też pozostawienie śladów łączenia formy karoserii, między reflektorami i pokrywą bagażnika. Jest parę elementów, które mogłyby jeszcze poprawić wygląd. Na granicy między błotnikami i resztą kasty były czarne uszczelki. Masz w instrukcji wskazówkę. Łatwo też pogłębić otwory w rurach wydechowych i je uplastycznić w ten sposób.
  9. zdjęcia z http://forum.keypublishing.com/showthread.php?25803-Quick-question-SM832 Dość egzotyczny ten kamuflaż na Spitfire. Coś innego w każdym razie. Z kształtem zielonych plam trochę jednak nie trafiłeś...Producent kalek pokpił trochę schemat malowania, widać niestety duże różnice, zarówno na kadłubie jak i lewym skrzydle.
  10. Jak należy rozumieć te silne cienie wokół dużo jaśniejszych pasków na skrzydłach? Ma to symulować zabrudzenie, prześwitywanie przez płótno, czy coś jeszcze innego? Pytam, bo żadna z tych koncepcji mi nie pasuje: Przy założeniu, że przez pomalowane farbą kamuflażową płótno prześwituje konstrukcja płata, należałoby również wycieniować prostopadłe do żeber dźwigary płatów, a przy zabrudzeniach nie potrafię zrozumieć mechanizmu ich powstania. Sam się zastanawiam jak należałoby do tematu realistycznego pomalowania szmatopłata podejść, więc liczę na twórczą dyskusję. Ja raczej bym paski nad grzbietami żeber malował ciemniej niż resztę powierzchni skrzydeł.
  11. letalin

    PZL P.11g "Kobuz"

    Tak, ale zamontowanie 4 sztuk broni w płacie czyniło uzbrojenie w kadłubie niepotrzebnym. Czysto teoretycznie, bo nie ma chyba żadnych na ten temat pewnych danych.
  12. A próbowałeś z bezbarwnym błyszczącym lakierem, zabarwionym lekko farbą. Dla jednej małej szybki może nie musisz wydawać pieniędzy na "clear"?
  13. Academy twórczo podeszła do wielu modeli Hellera: Stroch, Me 163, Airacobra, Tempest... Froga: Spitfire XIV, czy Hasegawy: Corsair. Thunderbolt, Hellcat. HobbyBoss jest w tym po prostu mistrzem i niedawno nawet skopiował stareńkiego Matchboxa. Moim zdaniem ich Gladiator jest skanem 3D tego modelu Matchboxa znanego od 40 lat. Kopie stanowią większość ich produkcji w serii easy kit, czasem przeskalowują na 1/72 większe modele, dzięki czemu mamy fajne modele MiG-3 w tej skali. AZModel właściwie bazuje od zawsze na "konwersjach" żywic i wtrysków innych firm. Ich SPAD51 jest kopią żywicy TopGun. Sword niedawno puścił poprawionego Gladiatora z Hellera. Jego pierwsza produkcja jaką pamietam, czyli Bf 109D to był skonwertowany i skopiowany przeryty Heller. MPM najpewniej wspomagał się żywicą S-Model w swoim wtryskowym P.24 A grzebienie na górze płata są po to, żeby zamaskować podobieństwo do pierwowzoru. Z kolei w Polsce skopiowano kilka modeli Airfixa już o połowie lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku i dano w ten sposób początek krajowej produkcji. W Moskwie za to skopiowano niemieckie Plasticarty i też w ten sposób zaczęto produkcje modeli w Krugozor, albo Junyj technik. Przykładów na "kopiowanie" jest cała masa. Nie przypominam sobie jednak żadnego procesu między wytwórcami modeli...
  14. Nie zauważyłem. Tak jakoś mam automatycznie chyba połączone, że "duże białe czopki" są w skali 1/144.
  15. AModel pakuje Eastern Express?
  16. Tyle, że takie procesy w Czechach nie miały miejsca przeciw panu M. który korzystał wielokrotnie z pracy innych , to niby dlaczego miałyby mieć miejsce w sprawie Kobuza z YB? Bo prawo nie wymaga takiej autoryzacji, cokolwiek by to znaczyło. Zupełnie bezzasadna zresztą. Dodajmy jeszcze AZModel, Sword, HobbyBoss, Academy i wiele innych, które korzystały ze starszych modeli przy opracowaniu swoich własnych. Może zabawmy się w śledczych i wskażmy modele inspirowane starszymi zestawami? Zacznę od klasyki: Rok 1955 Airfix wypuszcza Spitfire Mk.Ia w skali 1/72, będący pantografową kopią zestawu Aurora w skali 1/48. Kto następny?
  17. Wychylenie tego steru wydaje się za mocne. 20-25 stopni to max. Nie mam teraz niczego pod ręką na temat P.7, ale na pewno te 45 stopni to przesada. Dlaczego zaszpachlowane są wnęki po bokach kadłuba, te gdzie wychodziły lufy kaemów?
  18. Nie zniknęła, tylko została przeniesiona na inny adres: http://www.airhistory.org.uk/ . I całe szczęście. Dzięki za informację.
  19. Przy okazji zastanawiania się nad tym modelem odkryłem, że zniknęła z sieci bardzo pożyteczna strona : http://www.spitfires.ukf.net/home.htm Mimo to z największym prawdopodobieństwem Twój model przestawia raczej EP481, a nie EP689, który nosił kody UF-X i jest przypisywany Skalskiemu, chociaż w trochę późniejszym czasie. Znalazłem zdjęcie tego EP481 ROYAL AIR FORCE OPERATIONS IN THE MIDDLE EAST AND NORTH AFRICA, 1939-1943.. © IWM (CNA 821)IWM Non Commercial Licence O kolorach już Ci pisano. Zdecydowanie ten ciemniejszy brąz nie jest dobrze dopasowany. Sprawdziłem, że pytałeś na forum i dostałeś odpowiedź, mam wrażenie, że jednak wybrałeś zestaw z ciemniejszym brązem. Ten kolor był dokładnie taki sam jak na samolotach z czasów BoB, po prostu Dark Earth. Szkoda, że brakuje lusterka wstecznego, przy tej skali powinno być. Co do malowania rur wydechowych, to odeślę Cię do czegoś do czego mnie niedawno odesłano: http://www.network54.com/Forum/149674/thread/1380240319/Exhaust+stacks+on+Spitfire+XIX-++did+they+get+rusty%2C+and+how+do+you+recreate+it- No i ten łom. To pułapka zastawiana przez instrukcje montażu, mająca za zadanie odróżnienie nowicjusza od tego kto już trochę temat liznął.
  20. W Czechach Petrowi Muzikantowi uchodziło i będzie uchodzić. Prawo jest po jego stronie, chociaż możemy się zżymać na takie praktyki i biadolić nad moralnością. Kobuz YB nie jest kopią żadnego zestawu wtryskowego. Tak samo nie będzie kopią P.11a.
  21. W tym sęk, że nie ma żadnych prawnych podstaw. Już sam fakt zmiany technologii sprawia, że sąd traktuje te dwa modele jako nie mające ze sobą związku. Po drugie model YB przedstawia inną wersję samolotu.
  22. Plagiat jest wtedy, jeśli podstawą Twojego modelu jest cudzy model, a jego autor się na to nie zgodził. I nie ma znaczenia, czy Twój jest lepszy, gorszy, przerobiony w 1% czy w 99%. Jeśli chcesz uniknąć plagiatu, po prostu nie zaczynaj od cudzego modelu. Problem był wielokrotnie już na forach dyskutowany i podawano liczne przykłady kopiowania, które chociaż ewidentne, to nie są sprzeczne z prawem , a co nie jest zabronione...dlatego trudno oskarżać kogoś o plagiat, jeżeli poprawił cudzy model. Według prawa stworzył już nową jakość. MPM nie ma podstaw do roszczeń.
  23. Był warsztat? Na tym forum?
  24. Nie ma linii, bo to tak naprawdę 30 letni Matchbox jest Stąd taka technologiczna przepaść między tym co znamy z bardziej współczesnych produkcji Revella. Przy okazji pochwalę, że tak ładnie ten stareńki modelik oporządzasz. Jeden z najzgrabniejszych śmigłowców jakie zbudowano w historii.
  25. Gratulacje, Spitfire jak żywy. Słuszna uwaga, poprawię to przed planowanym pokazaniem go za miesiac w Gdańsku. Rzeczywiście jakoś ten ogon niezbyt "zmęczony", muszę poprzeglądać dokładniej zdjęcia Daj spokój, czynności obsługowe mogące zostawić jakieś ślady na poszyciu tyłu kadłuba były żadne w porównaniu z tym co się działo wokół silnika i kabiny. Taki brak równomiernego zużycia jest bardziej autentyczny. Fajnie wyglądają miejsca po zamalowanych dużych kokardach na skrzydłach i pasie na kadłubie. Jak dla mnie te obicia na skrzydłach, szczególnie zewnętrznych częściach, gdzie nie było żadnego uzbrojenia, więc nikt tam nie grzebał, są lekko przesadzone. Srebrzące się lufy działek mi też nie pasują. I zatkane wyrzutniki łusek... Dodałbym też antenę radiową na grzbiecie kadłuba, IFF pod skrzydłem i zmienił kolor światła nawigacyjnego na spodzie kadłuba na bursztynowy/pomarańczowy. Błędy zestawu ICM związane z podwoziem (felga była z czterema otworami, inna osłona i dodatkowo nożyce na goleni) mógłbyś może poprawić z pomocą zestawu Eduarda, bo ten ma podwójne części podwozia, zarówno do wczesnej jak i późnej wersji. To jeden z najbardziej istotnych błędów merytorycznych jaki rzuca się w oczy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.