Których śladów eksploatacji nie widać na zdjęciach z WWII?
Ja wiem: Nie widać np. srebrnych obić na drewnianych śmigłach Rotola A jest to bardzo często widoczne okiem aparatu cyfrowego i potem w galeriach na forach modelarskich.
Nie widać też niczego w miejscach, które czasem modelarze sobie ulubili. Wystarczy jakaś dziurka, otworek i od razu niejeden modelarz tam pakuje wycieki, lub rdzawe smugi bez sprawdzania, czy cokolwiek mogło stamtąd wyciekać, a lekceważąc leżące obok ujścia rzeczywistych instalacji.
Dyskusja nie powinna zmierzać do ustalenia jakiegoś kanonu, jazdy obowiązkowej, której wykonanie ma zapewnić przychylność forumowej społeczności. Raczej bym wskazywał na związki między realiami technicznymi, a tym co prezentowane jest na modelach.
Pewna dowolność w manifestacji takich śladów musi istnieć. Jeden sobie wymaluję smugę do ogona, drugi długą na kilka milimetrów, ale dużo ważniejsze jest, żeby to miało po prostu sens:)