Skocz do zawartości

letalin

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 617
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez letalin

  1. Fajne zdjęcia, ale ja żadnego koloru na nich nie widzę, tylko różne odcienie szarości. Jednak jeśli pytasz co o nich myślę, to spróbuję: Film jest prawdopodobnie ortochromatyczny (białe niebo, b.ciemna czerwień szachownicy) , czyli kolor czerwony i żółty, oraz brązy, będą na nim b.ciemne. Można więc z dużym marginesem błędu założyć (brak pewnej informacji o rodzaju filmu, brak informacji o użytych filtrach) , że gdyby na samolocie był kolor piaskowy, to byłby jednym z ciemniejszych na obrazku. Znasz serię zdjęć z PKL t.IV?
  2. EN526 nie miał zagłówka, nie miał też zewnętrznych karabinów maszynowych. Górna pokrywa silnika nie miała linii podziału na wysokości pierwszej rury wydechowej.
  3. Zajrzałem do publikacji "Polski samolot i barwa" Pana Królikiewicza bo myślałem że już coś przeoczyłem. Strona 83 i 84 cytat: "...Samoloty seryjne w eskadrach w lini malowano w sposób deformujący, w segmenty w trzech kolorach:ciemnozielonym,brunatnooliwkowym oraz piaskowym..." Jest jeszcze tablica barwna nr XXV na której widać kolor piaskowy. Przeoczyłeś nowe opracowanie z roku 2009. http://ksiegarnia.pwn.pl/produkt/100726/polski-samolot-i-barwa-19181939.html Jest tam zdjęcie modelu Lublina, wykonanego przed wojną przez lotnika 1 Pułku i pomalowanego we wspomniane przeze mnie kolory. I są to najprawdopodobniej oryginalne farby użyte do malowania samolotów. Królikiewicz podpiera się również dokumentami firmy. Są więc dwa świadectwa przeczące tradycyjnemu podejściu do malowania Lublina, znanego nam od dziecka z ochrą, czy piaskowym jako jednym z trzech kolorów. Zwykle dość trudno zmieniam poglądy, jestem odporny na nowinki wyciągane z kapelusza, ale to jest b.dobrze udokumentowane i wiarygodne.
  4. Jeśli jest jakieś przypuszczenie, że użyto farb od Lublina RXIII, to należy to połączyć z tym co opublikował pan Królikiewicz w "Polski samolot i barwa" w roku 2009. Według tych ustaleń Lubliny miały kamuflaż złożony z khaki, ciemnej oliwki i jasnej oliwki. Nie ma tam koloru brązowego, ochrowego itp.
  5. letalin

    Citroen 2CV - 1:24 Revell

    Drugie zdjęcie najlepsze.
  6. Taki bezkompromisowy Karaś, a raczej Karasie, powstawały w latach 70-tych. Nigdy nie widziałem, ale do legendy przeszły modele wykonywane w warszawskim klubie "Śmigiełko". Może ktoś jeszcze ma takowy, albo chociaż zdjęcie? Model Bannego jest tylko lekko poprawiony, a tamte ze "Śmigiełka" były na full wypasie U mnie w szafie jest tych modeli kilka. I z Kobyłki i Siedlec. Jeden nawet w fazie wczesnego kiełkowania. W stylu ortodoksyjnym, bo żal coś zepsuc w tej oryginalnej sylwetce...
  7. W sumie to chyba dobrze że formy przetrwały upadek komunizmu? Przy równie badziewnej serii Mikro 144 załamuje się ręce że formy złomowano, a tu żale że ktos zdecydował się wydać tego prehistoryka. Kto zechce ten kupi, może nawet sklei? Nie podoba mi się tylko polityka producenta, który dodając znaczek "NEW" na pudełku próbuje bezczelnie nabijać klientów w butelkę. Plakietka "VINTAGE" byłaby bardziej na miejscu. Pomijając już fakt, że kalkomanie nie są zgodne z instrukcją montażu... Niska cena nie uzasadnia nieuczciwości i towaru niezgodnego z opisem. Ale trudno mieć pretensje do naszego rodzimego producenta, kiedy podobne "szachrajstwa" zdarzają się takim potentatom jak Revell, Airfix czy Hasegawa. Trafnie podsumowujesz, nie jest problemem wydanie tego modelu, problemem jest sposób. No przesadzam, to nie jest problem, ot problemik.
  8. Nie nie przeżyje, jest już martwy. to zombi rynku modelarskiego. To takie negatywne skutki mody na vintage. Dla tych co chcą ten model budować było dość tych zestawów na aukcjach. Wyciąganie z grobu tego nieboszczyka było działaniem niezbyt chyba trafionym, może ktoś jednak liczy na następną falę vintage za jakieś 40 lat.
  9. letalin

    P-40 N Eduard 1/48

    Dałeś radę! A jeśli wygląda tak jak zaplanowałeś to jeszcze lepiej. Czepiłbym się tylko jednego małego szczegółu: Plamy za korkiem wlewu ciągnące się tak, jakby samolot tracił paliwo w czasie lotu. Nie twierdzę, że tak nie mogło być, ale to trochę dziwne... Wzorowałeś się na czymś, czy tak sobie zrobiłeś na wyczucie?
  10. Boston? Nie jest to czeska produkcja MPM?
  11. Ta nowa firma leży niecałe 30 km od Zchopau...Daleko tych form nie przenieśli. Fajnie, że wygrzebałeś, trzeba będzie sprawdzić jak z kalkomaniami w tych nowych wydaniach.
  12. Dzieckiem w kołysce będąc, urwałem łeb tej hydrze, więc nie piszcie, że hardcore, albo coś tam innego wstrząsającego. Kiepski model nawet w chwili swojego powstania i tyle. Ten napis "NEW" w prawym rogu trochę zastanawia. Ta nowość ma circa 50 lat...Może jednak chodzi o coś innego? Szkoda, że dali ciała z kalkomaniami, bo by sprzedali tego tonę, gdyby tam były dobre kalki do ośmiu wersji. Fallstart, pomysł na złożenie tego wspólnie z córką w jakieś jedno popołudnie wydaje się jedynym rozwiązaniem, żeby jakiś pożytek z niego był.
  13. Model prosto z pudełka, to i opony takie jak zaproponował producent. Nic nie dało się z tym zrobić, a jakieś szpachlowanie i bieżnikowanie na nowo było rozpatrywane, ale zarzucone ze względu na termin... Dzięki za zdjęcie pokazujące wycieraczki w tamiyowskiej pozycji. Od dzisiaj będę mógł spać spokojnie Znalazłem jeszcze jedno:
  14. 1/35 już mam, czekam na 1/24 revella, wtedy też na szybko złożę. Tego 1/16 raczej nie. Na pewno jednak nie zdobędę się na 1/1. To nie jest moje hobby już.
  15. Tak, ale wolała by prawdziwego, kobietom trudno dogodzić
  16. Nie ma niczego w samym montażu, co może zaskoczyć. Wszystko pasuje. Momentem krytycznym może być wklejenie szkieł reflektorów. Nie miałem ClearFixa, robiłem na CA i bałem się, że zaparuje, ale na szczęście nic do środka się nie dostało. Mało szczegółów wewnątrz. Wypadałoby dodać choćby lusterko wsteczne w kabinie. Lampy tylne są b.uproszczone, ramka i czerwone szkiełko , to moja produkcja z dwóch krążków plastiku. Jedyny zresztą element jaki poprawiłem w tym zestawie, poza nawierconą rurą wydechu.
  17. Nie mam Bburago, a tylko jakiś z serii Kultowe Auta PRL w skali 1/43 Ja tam widzę pewną różnicę...Zresztą zobacz sam:
  18. Prezent urodzinowy dla żony.
  19. Jaki model, jaka skala?
  20. Skala jaka? Może zetrzec na gładko i zrobic te przewody osobno?
  21. letalin

    Karaś

    Żartowałem I straszyłem. Nie będę go licytował, więc jeden konkurent Ci odpadnie. Znalazłeś go pierwszy, więc masz pierwszeństwo.
  22. letalin

    Karaś

    Wklejasz po to, żebyśmy się o niego pobili? Mam już Iskrę i Śmigłowiec z tej edycji.
  23. letalin

    Karaś

    Ił-18 i Tu-104 z Krugozora/Alangera to klony Plasticarta. Wejście na rynek tych modeli spowodowało zniknięcie ich z oferty firmy z Zschopau. Ciekawe, czy ten co widziałeś to jakaś kopia, czy może wyrób z oryginalnych, zachowanych jednak form Plasticarta.
  24. letalin

    Karaś

    I zarażasz innych Z tęsknoty za dalszym ciągiem serii Mikro144 kupiłem kartonówkę Wibaulta 70C i przeskalowałem z pomocą dostępnych dziś metod na 1/144. Po zobaczeniu wymiarów tego co uzyskałem, odłożyłem pomysł do czasów, gdy ktoś wymyśli jakieś lekarstwo na starczą nadwzroczność.
  25. letalin

    Karaś

    Najbardziej kultowe czyli Mikro144 nie przeżyły transformacji ustrojowej. Ostał się ino ten lepszy P.37B. Ubeckie syny dały radę, a te formy nie. Zostały niestety zezłomowane i to czyni te miniaturki jeszcze ciekawszymi. Nie należy też liczyc, że ktokolwiek wyda podobne mikromodele przedstawiające polskie, albo używane w Polsce samoloty.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.