Skocz do zawartości

letalin

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 632
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez letalin

  1. To drugie dwukolorowe jest z brytyjskich dostaw. Jak to wyglądało można obejrzeć na zdjęciach P-39 z 601 Sqn.
  2. Pisałem o tej 01 i jej kolorowym ogonie.
  3. Airacobry przechodziły różne modyfikacje. Zwiększano sztywność tylniej części kadłuba i usterzenia. Nie mam wiedzy, ale przypuszczenie, że wymagało to zdemontowania stateczników i nitowania aluminiowych wytłoczek wewnątrz i na zewnątrz konstrukcji. Pomalowanie tych części podkładem, albo inną farbą i pozostawienie tego w taki sposób nie wydaje się zupełnie niemożliwe. Mogło to być już po tym, kiedy w maju 1947 Połynin pożegnał się ze swoją Kobrą. Taka mnie myśl tu naszła, bo dyskutujemy od paru stron o tym malowaniu i pojawiają się różne pomysły, interpretacje i gdyby było tak, że w AH zdecydowano by się na to bardziej kolorowe malowanie, to musieliby wybrać tylko jedną z tych licznych możliwych wersji. Którą? Pewnie byłoby tak, że 2/3 uznałoby ją za błędną. Dlatego wybór jednolitego malowania ma tu sens. Jest zdjęcie, jest dokument, że na początku była jednolita, a o tym drugim malowaniu nikt nic na pewno nie wie. Jaki kolor? Jak przebiega podział koloru?
  4. Nie wiadomo nawet dlaczego ktoś tam coś malował. Jeśli to była sprawa jakiejś naprawy, to takie krzywe malowanie wydaje się możliwe. Większość schematów malowania opiera się na jednym zdjęciu, z jednej strony, albo nawet na kiepskiej jakości zdjęciu jakiegoś fragmentu samolotu:)
  5. weź jednak lepsze zdjęcie do takiego rozjaśniania. Na takich zdjęciach widać to, co chce się zobaczyć:) Ja podział kolorów widzę wg zielonych kresek.
  6. Weź raczej wzór z PFC t.II. Chodzi głównie o granicę kolorów pod statecznikiem. Nie szło to tak równo jak na tej grafice. Na zdjęciu w książce to widać. Ta "20" ma jeszcze wystające spod szachownicy stare oznaczenia. Sporo więcej niż tylko numer.
  7. Przyjąć do wiadomości fakt, że stery były czerwone i nie szukać koniecznie wytłumaczenia, może samo się kiedyś znajdzie? Pewnie jednak będziemu musieli po prostu żyć z tym, bez wiedzy skąd to przyszło i czemu służyło. Kto chce poświęcić życie na rozwikłanie zagadki, bez gwarancji, że do czegoś nowego dojdziemy? Jeśli ktoś ma dostęp do CAW, to mogę podać sygnatury dokumentów dotyczących jednostki gdzie służyła ta Kobra i niech się przedziera.
  8. Cieszy mnie, że ktoś widzi to tak jak ja:)
  9. 30 lat temu nie miałem auta:) Ale od 1998: Beżowy, potem od 2004 papirusowy, 2007 niebieski, 2010 czarny, 2017 misano blue. Kolory samochodów ojca od 1962: Koralowo-biały (miałem chyba -1lat gdy go sprzedał), 1977 szary potem błękitny, 1982 pomarańczowy, 1984 zielony, 1988 biały, 1989 srebrny, 1994 czarny, 2000 biały, 2015 niebieski, 2018 brązowy. Sądzę, że znalazłbym bez problemu numery katalogowe większości tych lakierów, gdyby to było istotne. Tak, masz rację. Jednak czerwony trudno pomylić z innym kolorem. Jeśli gość widział czerwony, to możemy drążyć temat i zastanawiać się nad odcieniem, typem farby, ale podstawowy kolor jest nie do pomylenia z czymś innym. Problem powstaje, gdy np. w oryginalnym zapisie byłoby "cz." i potem ktoś to uznał za czarny, a kto inny za czerwony. W historii tej Kobry prawdopodobnie zdarzył się taki przypadek przy opisie metryczki, która u Morgały stała się czerwona, ale zapisana jako "cz." była po prostu zwyczajnie czarna.
  10. Interpretacja wtórna do tej znanej z Królikowskiego, albo TBiU. Wątpliwe, czy autor przyglądał się zdjęciu jeśli się popatrzy na krój numeru na sterze, czy antenę. Na pewno też nie czytał zbyt uważnie Morgały:) To "Polish Air Force (Free)" jest za to na swój sposób zabawne.
  11. Zdjęć Jaka -11 jest masa. Pokaż konkretne. Jeszcze raz: Jeśli tu miałoby grać rolę oświetlenie, to wychylenie musiałoby być maksymalne, jako że Słońce stoi ok. 30 stopni na lewo od ogona. Nie sądzę, że ster wychylał się tak mocno. Poza tym jak już wielokrotnie pisałem jest świadectwo świadka, zebrane i opublikowane przez Morgałę. Ster był czerwony w tym okresie służby i w czasie pobytu samolotu w TSL. To naprawdę bardzo ważne jest, żeby takie szczątki informacji zbierać i składać w całość. Często tylko dzięki takim informacjom można odczytać czarnobiałe zdjęcie prawidłowo. Jest jeszcze też zdjęcie drugiej Kobry z kolorowym, najpewniej też czerwonym sterem i numerem 20. Dawno temu też sądziłem, że to cień, ale wtedy jeszcze nie znałem artykułu napisanego przez Morgałę. Po nim raczej trudno dyskutować na ten temat. Zapomnij o tym cieniu:)
  12. Uznajmy jednak, że promienie słoneczne są w zasadzie równoległe. Nie widzę powodu, żeby analizować cień lewego statecznika poziomego, co jest do zrobienia, szczególnie jak ma się model w ręku i światło słoneczne. Cień od lewej goleniu pokazuje jednoznacznie położenie Słońca. Ster nawet odchylony o kilka stopni będzie podobnie oświetlony, jak statecznik. Jak już chcesz myśleć o tym cieniu od statecznika poziomego, to jest on na całej widocznej części kadłuba, również tej dolnej, która byłaby zacieniona, gdyby Słońce było blisko godziny szóstej. Cień na kadłubie zaczynałby się w najszerszym miejscu kadłuba i obejmował cały dół od tej linii. Słońce jest wystarczająco mocno z boku, żeby takie tłumaczenie o jakimś cieniu na sterze nie było spójne z obserwowaną sytuacją. Drugie zdjęcie jest w tej kwestii jeszcze wyraźniejsze, chociaż gorszej jakości. Ja w każdym razie planuję zbudować swoją Kobrę z żółtym numerem na czerwonym sterze i żółtym ogonem.
  13. Popatrz na cień na ziemi idący od lewego podwozia. Słońce jest mniej więcej na godzinie siódmej. Ster musiałby być wychylony ponad 30 stopni, żeby być zacienionym. Nie widać tam takiego wychylenia, o ile widać jakiekolwiek. Gdyby tam był cień, to wcinający się w ster zawias i tylna część statecznika byłyby też ciemniejsze, a są tak samo jasne jak reszta statecznika i końcówki kadłuba. No i jest świadectwo Morgały, że w czasie gdy samolot był w TSL, to ster był czerwony. Kiedy zmieniono malowanie nie wiadomo. Królikowski jednak też wspomina, że samolot miał dwa różne malowania w czasie swojej dość długiej służby.
  14. Wg mnie samolot został przemalowany w tym fragmencie, a zaraz po wojnie był cały OD/NG i miał biały numer. Z racji, że nikt nie jest w stanie określić jakim dokładnie kolorem pomalowano ogon, kiedy i dlaczego, to została wybrana pierwsza wersja, po lipcu 1945 roku. Wcześniej były gwiazdy. Wersja późniejsza, opisana przez Morgałę miała żółty/żółtawy statecznik, czerwony ster kierunku i żółty numer. Kalkomanie zawierają obie wersje numeru i można wykonać malowanie z późniejszego okresu, którego całkiem prawdopodobna interpretacja jest w drugim tomie PFC Stratusa. Na ten żółty kolor ogona jest ustna relacja świadka, który widział ten samolot w TSL w Boernerowie. Szukaj Lotnictwo z Szachownicą nr 22 i stare prace Morgały. Jasnoniebieski ogon z TBiU, to raczej zniekształcona interpretacja Królikowskiego, który tam na ogonie widział NG. Mniej wiarygodna moim zdaniem od tej żółtej. Nie mam powodu kręcić. Zdjęcie znam od dawna. Było gdzieś publikowane, nie pamiętam dokładnie gdzie. To, że można je znaleźć w UM Warszawy wiem od niedawna. Plan jest taki, żeby pojawił się artykuł na blogu AH opisujący polską Kobrę. Oparty na wszystkich dostępnych materiałach. Dlatego nie chcę "palić" tematu. Cierpliwości. Nie wszystko da się zrobić szybko i dobrze.
  15. Znałem je od dawna i nie pamiętam skąd.
  16. zdjęcie jest w zasobach urzędu miasta Warszawy. Każdy może znaleźć, jeśli szuka. Chyba było też kiedyś już publikowane w "Lotnictwie z Szachownicą". Ludzie siedzący w temacie znają. Nie będę go tu wklejał, żeby nie spalić. Jeszcze może będą materiały z CAW, ale to trwa. Cierpliwości.
  17. mój podpis to wyjaśnia. Doskonały model mógłby wywołać gniew Najwyższego.
  18. Revell wysłał część form Matchboxa do Rosji i tam zostały utracone.
  19. Lightning to było coś. Pierwszy, którego kupiłem z tej dostawy w lipcu '84. Cena nie grała roli. Sprzedałem 10 marek, jakie miałem od paru lat w skarbonce. Pamiętam dyskusje w CSH o cenach tych Matchboxów, że to zdzierstwo jest. Temat cen pozostał stały, zmieniło się tylko medium, a Matchboxy ciągle drożeją.
  20. 1984 przeciętne wynagrodzenie 16838zł/miesiąc. 20 modeli Lightninga za 850zł. 2021 -5662złotych/m. 5662zł÷20=283zł. Obie wartości brutto. Nie wiem ile brali podatków w 1984. W każdym razie : Jeden Matchbox, to trzy modele 1/72 przodującej polskiej firmy, ale ledwo jeden Lightning z Tamiyi w 1/48.
  21. Dobra obserwacja. Jakoś ten element ma pecha. W Kobrze 1/32 Kitty Hawka, też to pominięto. Dociekliwość jest dobra. Też lubię szukać błędów w zestawach i przy okazji poznawać konstrukcję samolotu. Jakbyś relacjonował swoje dociekania bez niepotrzebnych personalnych wycieczek, to byłoby to zupełnie OK. Dla mnie. Mi nie wystarcza dociekliwości do rozgryzienia tematu opancerzenia kabiny w tym samolocie. Poza P-400 inne wersje miały wg tabeli też opancerzenia ze stali, dublujące szybę pancerną za pilotem, ale to trudno zobaczyć. Mam tylko jedno zdjęcie i wydaje się, że w większości to było demontowane?
  22. Nie pytaj mnie o takie rzeczy. Zadaj pytanie na blogu AH. Jeśli mogę jednak zapytać: Dlaczego interesujesz się tym gdzie przykleić te drukowane manetki? Kupiłeś sobie Kobrę w preorderze?
  23. Zdrapanie tych żeberek wydaje się najlepszym wyjściem i w granicach możliwości średnio rozgarniętego modelarza. Zdjęcia wraku i muzealnego egzemplarza. W żeberkach steru była rynienka, w którą wchodził profil "U" napinający płótno i na to naklejano pasek płótna. To jak widać minimalnie wystawało po naklejeniu płótna kryjącego rynienkę w żebrze, ale nie ma tam żadnych mocno wystających żeber. Łagodne uwypuklenie bez ostrych krawędzi. Stery Kobry nie były w konstrukcji inne, niż na większości samolotów tego okresu.
  24. Wiesz, jak masz 8-10 lat i jesteś mały, to model w 1/72 jest relatywnie większy:) Co do mojej fiksacji na 1/72 masz rację. Na dziś jednak nie widzę możliwości, żeby powstały nowe, proste zestawy w 1/48 w cenie przystępnej dla dzieciaków.
  25. http://www.dkdecals.cz/ Bracia Czesi imponują. Siedem zestawów kalkomanii na Kobrę w przygotowaniu. Każdy pewnie po 20 malowań.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.