letalin
Użytkownicy-
Liczba zawartości
3 632 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
6
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez letalin
-
Łaty precz, czyli Kolekcja Spitfire'ów W Kolorach Od Czapy (1:72)
letalin odpowiedział Helmut → na temat → [L]Galerie
Jakikolwiek szary będzi tu mniej dyskusyjny, niż surowe drewno, o równie nieokreślonym gatunku:) -
Łaty precz, czyli Kolekcja Spitfire'ów W Kolorach Od Czapy (1:72)
letalin odpowiedział Helmut → na temat → [L]Galerie
Nie wiem. Nie badałem głębiej tematu. Rzuciłem analogię do śmigieł tego producenta na innych samolotach. Producent śmigieł nie musiał używać odcieni zgodnych z regulacją RAF. Tylna część kołpaka mogła się zmieniać. Musiałbym porównać na foto. Piszę z głowy, czyli z niczego:) Badaj dalej, możliwości jest sporo, ale jasne drewniane jest wątpliwe. Już w czasie PWS bejcowali swoje śmigła dość mocno na ciemny bordowy. Nie pamiętam jasnego drewna na brytyjskich śmigłach. Rzuć okiem na Britmodellera, oni wiedzą najlepiej o swoich wynalazkach. -
Łaty precz, czyli Kolekcja Spitfire'ów W Kolorach Od Czapy (1:72)
letalin odpowiedział Helmut → na temat → [L]Galerie
Zdjęcie jakie pokazałeś pokazuje maszynę bez uzbrojenia. Czarne kropki w miejscach otworów na lufy są namalowane:) Śmigło Watta na Gladiatorach, czy Fury było szare. Prawdopodobnie to dostarczone dla Spitfire też takie było. Z ciemnoszarym malowaniem piasty i metalowego okucia na krawędzi natarcia. -
Ja bym zaryzykował twierdzenie, że boxart to coś, obok dobrego spasowania i prostoty montażu, co przetrwało próbę czasu w tym zestawie. Z czysto artystycznego punktu widzenie, bo merytorycznie już nie. Po pierwsze BD867 był sfotografowany i we wrześniu 1941 nosił literę kodową "Y". Nie wiem skąd wzięła się litera "W", nie widziałem nigdy tej maszyny z tym kodem. Oznakowania się zmieniały, samolot latał w 3 Sqn przez prawie rok. Możliwe, że Matchbox miał jakieś fotografie, ale na pewno jest rzeczą niemożliwą, żeby żółte krawędzie natarcia współistniały z kamuflażem w tych kolorach. Twój modelik jest fajny, czysto nostalgiczny. W zasadzie taki wyjęty z przeszłości. W tamtych czasach tak się właśnie "konwertowało" Matchboxy. Ja przerobiłem ich Spitfire Mk.IX na V i byłem z niego strasznie dumny:)))) Straszny pokrak jako Mk.IX wyglądał dużo lepiej z starszej wersji. Moim zdaniem:) Jakbym miał dzisiaj sobie na szybko skleić vintagowego Mk.IIc, to wezmę Matchboxa, a nie Froga, czy Hellera, a masa kalkomanii dostarczanej przez AH w ich zestawach otwiera możliwość na zrobienie, mimo wszelkich wad tego staruszka, nostalgicznego półkownika upiększonego lekko zgodnymi z historią oznaczeniami.
-
Śledzie w modelarskiej zalewie
letalin odpowiedział Staryfajter1954 → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Warto tu zaznaczyć: Taktyczne uderzenie jądrowe nie było brane pod uwagę w chwili projektowania tego samolotu. To był w zamyśle myśliwiec przechwytujący, na dodatek wysokościowy, a nie maszyna mająca latać z ogromną prędkością na wysokości parunastu metrów z dodatkowym obciążeniem bronią jądrową. Stąd problemy i przydomek "Witwenmacher" w RFN i podobne problemy w kanadyjskim lotnictwie. Hiszpanie nie stracili żadnego samolotu, bo używali go zgodnie z ideą projektu.- 204 odpowiedzi
-
- f-104
- starfighter
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Efekty związane z lotami naddźwiękowymi trzęsły szybami. Na szczęście nocą raczej nie latali tak prędko, chociaż starty na dopalaczu było słychać w całym mieście.
-
ZOMO ganiało od święta, testosteron od rana do nocy, codziennie:)
-
Nie wiem co robiłeś w tym czasie, ale zupełnie nie rozumiem jak mogłeś przegapić Matchboxy zalegające w CSH od wczesnego lata 1984? Modele były dość drogie jak na tamte czasy i te kilkaset tysięcy modeli sprzedawało się bardzo długo. Ja je zauważyłem na początku lipca 84 w bydgoskiej CSH. Spokojnie kupowałem w miarę zdobywania gotówki. Wakacje spędziłem podróżując po Polsce i w każdej CSH jaką odwiedziłem wtedy były Matchboxy. W marcu 1985 kupiłem np. Gladiatora. Na Boże Narodzenie 1985 udało mi się kupić jeszcze Lysandera, wtedy to były już resztki, bo Spitfire, Hurricane, czy MiG-21 zeszły najszybciej, w ciągu paru miesięcy. Mustanga z tej dostawy trafiłem w Iwoniczu Zdrój jeszcze w kwietniu 1986. Zapisywałem daty zakupu. Boeing P-12 leżał samotnie, widocznie nie był zbyt ciekawy dla polskich modelarzy, do września 1988. Wtedy dopiero go kupiłem. Zdałem egzamin i sobie zrobiłem nagrodę:) To chyba ostatni model, który skleiłem natychmiast po zakupie. Dwa dni później stał na półce. Podejrzewam, że coś ciekawszego od modeli musiało zająć Twoją uwagę w tym czasie. Stawiam, że miało to coś wspólnego z testosteronem:)
-
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
letalin odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Pamiętam ten artykuł. Człowiek mieszkał za oceanem. Twierdził, że wspiera dokumentacją tych, którzy w ogłoszeniach Klubu Iskra poszukują materiałów do samodzielnego budowania modeli. Wysłałem więc ogłoszenie do Iskry tak napisane, że zamierzam zbudować Fokkera D.VII od podstaw i poszukuję dokumentacji, ale nie doczekałem się odpowiedzi:) Chyba ten sam człowiek był autorem niektórych planów samolotów z PWŚ drukowanych w "Modelarzu". -
Bardzo dobra inicjatywa. Klejenie modeli to dla wielu tylko element szerszych zainteresowań. Historia i technika są u mnie równie ważne jak doskonałość plastikowych częsci. Jeśli ktoś kiedyś pisał o pracy nad odbiorem naszego hobby w powszechnej świadomości, to jest to jedna z dróg dla zwiększenia prestiżu.
-
Odważne. Robić nowego Drakena, kiedy stara Hasegawa jest ciągle b.dobrym zestawem.
-
PZL W-3 Sokół od Mirage Hobby w 1/72 i Answer Plastic Kits w 1/48, 1/72
letalin odpowiedział Botan → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
tu nie chodzi o jakość, bo produkcjom z Ukrainy nic nie brakuje ( ICM np.), ale też problem z terminami, bo sytuacja jest jaka jest. Oby się udało, bo przecież im więcej dobrych modeli, tym lepiej. -
PZL W-3 Sokół od Mirage Hobby w 1/72 i Answer Plastic Kits w 1/48, 1/72
letalin odpowiedział Botan → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Chyba nie tylko zalatuje. Wg moich informacji Answer robi formy na Ukrainie. -
dla jeszcze większej jasności powtorzę: Zestaw pozwala na zbudowanie modelu Mk.IIa z fabrycznymi 8 kaemami. Wymaga to zaszpachlowania kilku linii i wyrzutników łusek, co jest pokazane w instrukcji. Kalkomanie do oznaczenia Mk.IIa Z2643/LK-J są w zestawie. Jeśli masz jeszcze jakieś pytania, to z przyjemnością na nie odpowiem.
-
Precyzuję, bo zinterpretowaleś mój tekst w nieoczekiwany sposób: Model Mk.IIa samolotu Malarowskiego Z2643 odwzorowuje samolot z fabrycznym uzbrojeniem. Ten samolot zachował 8 kaemów.
-
nie będzie nowego płata z 8 kaemami. Trzeba samodzielnie zaszpachlować kilka linii i 4 wyrzutniki łusek. Dość banalna operacja. Model odwzorowuje samolot z fabrycznym uzbrojeniem.
-
Jest czasami problem, bo producenci kalkomanii ( np.Print Scale) napisał, że Z2585 miał 12 kaemów, ale to nie jest firma, która przykłada się do swoich opracowań. Taki Muzikant na rynku aftermarketowych kalkomanii. Nieporozumienia mogą powstać, bo część Mk.IIa dostała potem skrzydła z 12 kaemami. A niektóre Mk.IIa i b dostały skrzydła od c. W końcu niektóre Mk.IIb miały demontowane zewnętrzne kaemy i wyglądały prawie jak a. Zachowały oczywiście pokrywy uzbrojenia typowe dla b. Rozstrzygające są zdjęcia. Arma Hobby robi zawsze (prawie zawsze) malowania na podstawie zdjęć, a nie malowanek z książek, czy gazetek.
-
A tego nie wiem, czy są gotowe i zapakowane. Na pewno są opracowane malowania. W piątek 25 lutego miała być zapowiedź zestawu Mk.IIa/b/c z gwiazdami, a dzień wcześniej wszystko poszło do zamrażarki. Nie był to najlepszy moment na premierę takiego sowieckiego zestawu.
-
Nie do końca. Na zapowiedź nowego zestawu trzeba czekać do połowy sierpnia. To co dziś pokazane nie jest oczywiście niczym nowym, ale po prostu jubileuszową edycją z okazji 80 rocznicy Rajdu na Dieppe. 2 lata temu była edycja Mk.Ia z okazji rocznicy BoB i myślę, że za dwa lata będzie uczczona rocznica D-Day i na pewno z Mustangiem, a może i jeszcze innym zestawem pasującym do takiego pudełka. Czasu jeszcze trochę jest, żeby powstał np. fajny P-38, czy jakiś niemiecki.
-
Za to po raz pierwszy Mk.IIa I to z plusem za polskiego pilota. Na tym Mk.IIa poleciał nad Dieppe P/O Andrzej Malarowski. Jeśli chodzi o Mk.IId, to tylko napiszę: AH zapowiedziała "otwieracz do konserw" i na pewno dotrzyma słowa. Też czekam:)
-
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
letalin odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
W Airfixie po prostu mieliśmy swoich ludzi. Polacy, wojenna emigracja. To był grunt tych kontaktów. Airfix część form wypożyczył i np. Rotodyne wróciło do Anglii, ale kilka form było dubletami. Przy sprzedaży zestawów liczonej w setkach tysięcy Airfix miał zdublowane niektóre formy, które czasem się od siebie trochę różniły. Spitfire Mk.IX miał nawet 4 różne formy. Ten SR-53 to trochę inny zestaw, niż ten Airfix, który został w Anglii i uległ uszkodzeniu. Ma inny rozkład części na ramce. Jednak zakładam, że to też oryginalna forma Airfixa, ale właśnie dublet. Nie jestem tego w stanie stwierdzić z całą pewnością, ale podejrzewam, że P.11c, Karaś i Iskra, to też formy wykonane w Anglii. -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
letalin odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Coś w tym jest. Mój żaglowiec w butelce budził zachwyt odwiedzających moją kanciapę, a modele samolotów z plastiku kilkusekundowe zainteresowanie. -
Sklejka i płótno pod chmurką przez 77 lat? Chyba nawet roku nie postał w tym muzeum.
-
Hawker Hurricane Mk.IIB Trop (Arma Hobby 1:72)
letalin odpowiedział moralezz → na temat → [L]Galerie
Mówić o 1/32, gdy nie ma jeszcze 1/48 Szkoda by było, gdyby Eduard wziął się za to i skopał temat -
Hawker Hurricane Mk.IIB Trop (Arma Hobby 1:72)
letalin odpowiedział moralezz → na temat → [L]Galerie
Mam swój udział w opracowywaniu malowań dla ostatnich edycji Hurricane i z przyjemnością zobaczę efekty na modelach. Nie tylko Tobie, ale każdemu chętnie pomogę rozkminić detale, mam sporo zdjęć na podstawie których były opracowywane malowania, więc jeśli ktoś zechce, to się będę dzielił. AH opracowuje malowania samodzielnie, nie korzysta się z cudzych opracowań, bo one zwykle są pełne błędów i wypaczeń, których moje oko nie toleruje. Model w 1/48 będzie wybitny jeśli chodzi o wierność oryginałowi. Nie sądzę, że ktokolwiek zdobędzie się po AH na lepsze zrozumienie tej konstrukcji. Setki godzin pracy będzie widać na wypraskach. To nie będzie powiększony 1/72, a zupełnie nowe opracowanie, zdecydowanie bogatsze w detale. Raczej 1/32 pomniejszony do 1/48. Tyle mogę napisać dzisiaj
