letalin
Użytkownicy-
Liczba zawartości
3 632 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
6
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez letalin
-
https://www.armahobby.pl/70054-hurricane-mk-ii-a-b-c-dieppe-deluxe-set.html?utm_source=armahobbynews&utm_medium=post&utm_campaign=H2B&utm_term=70054-87sq-armastory&utm_content=pl Za kilka dni pojawi się zestaw jubileuszowy, upamiętniający 80 rocznicę Operacji "Jubilee". Dwa kompletne zestawy Mk.IIb/c. Plastik znany, inbox jest raczej zbędny, chociaż w zestawie będą nowe części wyprodukowane technologią druku 3D: Bomby 500lbs, działka, rury wydechowe, lusterka wsteczne i drobiazgi do kabiny ( pasy z dźwignią regulacji fotela). Dla mnie zestaw wyjątkowy, bo wszystkie malowania powstały na bazie moich wielomiesięcznych badań. Nie bez pomocy paru przyjaciół, ale czuję się ich głównym twórcą. Większość z nich do tej pory zupełnie nieznana. Dla mnie jest b.ważne, żeby oznakowanie i malowanie było zgodne z materiałem fotograficznym i tutaj udało się to zrobić w sposób bardzo dobry. Ciekawi mnie czy zdaniem innych taka dokładność opracowania malowań jest rzeczą oczekiwaną od producentów "zabawek politechnicznych", czy jest to już raczej sztuka, dla sztuki? Zainteresowanych odsyłam do bloga AH gdzie opisałem historię i sposób malowania maszyn 87 Dywizjonu, które powstało specjalnie z okazji "Jubilee" . http://armahobbynews.pl/blog/2022/08/13/nocne-hurricany-w-sloncu-dieppe/ Uprzedzając: Nie jestem pracownikiem Arma Hobby. Opracowuję malowania dla siebie, a AH z nich korzysta i powiela:)
-
Zobacz, że tam jest sporo różnych dość interesujących dla nas wintadżystów kalkomanii. Nie wszystkie są OK, w większości są to proste kopie tego co oferował producent, ale jeśli kupisz więcej, to ci się cena przesyłki trochę rozłoży na kilka:))) Płatność jest internetowa prze PayPal , a cła z Czech nie ma. Nie pamietam ceny wysyłki, ale było dość normalnie.
-
Jest coś w zastępstwie. https://www.hobbyshop.cz/shop/cs/1-72-obtisky-letadla/17083-apc72129-skoda-d1-clh-1-72-obtisk.html?search_query=skoda&results=4
-
może szybciej będzie zdobyć tego https://www.scalemates.com/kits/xtrakit-xk72006-supermarine-spitfire-mkxii--137920
-
Nowych FW 56, Manchestera, MiG-19 czy Dewoitine D.500 też nie ma:) Nawet Corsaira F4U-5 brak. Lista niszowych jest dużo dłuższa. Nic tylko inwestować w takie modele. Tylko doradzę: Najlepiej nie swoje pieniądze.
-
Fajny. W ogóle gada nie znałem. Jednak raczej odpuszczę. Chyba, że ma bomkę A w komorze. To wtedy mnie będzie kręcił.
-
Takich trop z 2 działkami jest parę dobrze obfotografowanych, ale nie przesadzaj z tą "kupą". Zdjęć pozwalających odtworzyć w miarę dokładnie wygląd samolotu jest straszliwie mało. Jak już jest coś ciekawego, to nie sposób ustalić serial, albo literę kodową, albo jakość techniczna beznadziejna. Mam wrażenie, że nadzieja jest jeszcze tylko w prywatnych kolekcjach, żeby zobaczyć coś nowego. O biedzie może świadczyć, że nie ma żadnego zdjęcia Mk.IIc w barwach sowieckich z jednostki frontowej (takiego możliwego do przerobienia na sylwetkę do instrukcji). W Jubilee latało osiem dywizjonów na Hurri. Z czterech nie ma praktycznie żadnej fotografii. W sumie ponad rok zbierałem materiały, pisałem do ludzi na całym świecie i nic. A tak przy okazji, to ten BD867 Matchboxa został zestrzelony właśnie nad Dieppe. I nikt nie wie jak wtedy wyglądał.
-
Takie b.jasnoszare są:)
-
Pierwsza edycja Hurricane z Matchboxa nie miała rzeczywiście opisanych kolorów na odwrociu pudełka. Musiałbym zobaczyć jak to było w instrukcji. W każdym razie był tam jeszcze jeden schemat malowania, BE500/LK-A i co ciekawe w bardzo jasnej szarości w miejscu Ocean Grey. I to akurat świetnie się zgadza z fotografiami. Potem już ten kolor sciemniał. Natomiast BD867 był wg mnie jednak na tyle pudełka w typowym TLS od początku. Nie był to jakiś problem z drukiem. Litery kodowe były jasnoszare na kalkomaniach. Tak znam i zamierzam je "sprzedać" Arma Hobby. Długie poszukiwania dały efekty. W zapowiadanym nowym 1/48 będzie jeden w TLS z maja/czerwca 1941. W sumie są mi znane tylko dwa dość dobrze udokumentowane na fotografiach wczesne Mk.IIc z drugiego kwartału 1941. Trzeciego można odtworzyć ze zdjęcia już po przemalowaniu. Na razie nie chcę się jednak tym dzielić. Cierpliwości. Nie badałem tematu Beaufighterów, ale obiło mi się o uszy, że bombowce też dostały tak pomalowane kolektory.
-
Słyszałem o tych farbkach w Plasticartach, ale nigdy ich sam nie spotkałem. Na brzegu tuby był kod, 001 to był klej, a 002 srebrna farba. Może czerwona miała swój kod?
-
Dodam, że to malowanie wydechu było dość rozpowszechnione w 1942 i później na nocnych samolotach, ale też widać je np. na niektórych dziennych Spitfire. Jest na yt kolorowy film z Exeter z jesieni 42 z ewidentnie malowanymi wydechami. Było na tyle skuteczne, że w niektórych nocnych jednostkach demontowano ekrany.
-
To musiało być z 50 lat temu?
-
HTP 41 Trochę autoreklamy zrobię i odeślę po detale do mojego opracowania: http://armahobbynews.pl/blog/2020/10/13/najskuteczniejszy-nocny-pilot-hurricane-karel-kuttelwascher/
-
Są zdjęcia z tej serii pokazujące go od spodu i był w typowym DFS, szary od spodu. Ten ekran był montowany dość powszechnie, nie tylko na nocnych maszynach i to już w Mk.I. Co ciekawsze sporo nocnych było pozbawionych tego elementu, szczególnie później, gdy wymyślono inny sposób zapobiegania oślepianiu w nocy pilota rozżarzonym do czerwoności wydechem. Po prawdzie większość Hurricane od końcówki 1942 było w roli nocnych myśliwców i intruderów. BD867 nie brał udziału w dziennych operacjach, a to malowanie prawdopodobnie wkrótce mu zmieniono na typowe dla nocnych samolotów, czyli całe czarne. Niestety nie ma zdjęć tej maszyny w nocnym kamuflażu. Jest natomiast zdjęcie QO-W w czarnym kamuflażu z lutego, albo marca 1942, ale ma inny serial. Na drugim zdjęciu w tle.
-
Znane fotki w początku października zostały opublikowane w prasie. Historia tego boxratu mogła być trochę inna. To samo malowanie było w edycji z 1973. Huxley dostał już gotowy schemat do namalowania na nowe pudełko. Nie miał manewru.
-
Heller dla sowieckich oczywiście, którzy dostarczyli dokumentację. Heller zrobił formy i przez 5 lat miał wg umowy produkować te modele pod swoją marką. A "Yak" faktycznie był z poczatku 1975. Tak jak I-153, Bf 109 i Spitfire Vb. I-153 na pewno był już w kwietniu/maju w CSH.
-
Mam jakieś stare katalogi Hellera. Wygrzebię i zobaczę. Ten 1975 wydaje się zdecydowanie nie pasować, ale taki system na 4 ramkach, to faktycznie późniejsza forma, niż jedna ramka z dodatkami, jak to było we wcześniejszych jak MS.406 i D.520.
-
Miałem go ze Smera. Od kolegi z jeszcze Czechosłowacji. Nawet go poskładałem i dostał kalkomanie z początków Techmodu. Projekt miał jeden duży błąd, o którym pisała L+K. Za wąską osłonę silnika. Przeciąłem i wstawiłem cztery wstawki, które poprawiły proporcje. Stoi do dzisiaj.
-
Tak. Jeden z ówczesnych egzaminów na modelarza.
-
Numer katalogowy oryginału to był PK-8. Revell trochę dodał cyferek. Kalkomanie Revella z tego okresu, to porażka. Żółkną, odpadają, są brzydko matowe i mają mniej wyraźny rysunek. Oryginalne Matchboxa można nakładać bez problemu, mimo wieku.
-
Ten zestaw znalazłem pod choinką w 1974 roku. Pierwszy model jaki sklejałem. Sowieci robili absolutnie najgorsze kalkomanie na świecie. Kupiłem kilkanaście lat temu z sentymentu Alangera, ale tam z kolei są strasznie zużyte formy po nieudolnym remoncie. Kadłub się zwęził i nie ma już kołowego przekroju, a okna kabiny zostały zaślepione. Są za to dobrze wyglądające kalkomanie:)
-
Scalemates jest robione wspólnym wysiłkiem takich jak my. Błędy są powszechne. Ktoś coś pamięta, ktoś inny inaczej. Heller wydawał co roku katalogi. Czasopisma modelarskie anonsowały nowości. Można dotrzeć do takich danych, ale komu się chce:)
-
Dzielono się wiedzą, ale nie było internetu, więc kontakt osobisty, albo listowy zostawał. Opis jak malować srebrzanką do kaloryferów dostałem od kolegi poznanego przez Klub Iskra. Niestety zdobycie takiego rozpylacza było b.trudne. Właśnie wprowadzili plastikowe rozpylacze i tych szklanych już nie było w handlu. Fryzjer nie chciał mi oddać swojego:))) Przynajmniej trzy takie moje znajomości z tamtych czasów przetrwały.
-
Zanim ktoś pierwszy przerobił agregat z lodówki na sprężarkę, radzili sobie niektórzy pompując dużą dętkę samochodową i potem przyciskana do podłogi miała oddawać powietrze pod odpowiednim ciśnieniem. Ktoś próbował?
-
Srebrzanka nakładana mgiełķą z dużej odległości (ok.30cm) przesychała w powietrzu i nie żarła już plastiku. Modele malowane w ten sposób miały piękną metaliczną powłokę. Jak nie było aerografu, to używano np. fryzjerskiej pompki do lakierów. Taki szklany szpej na gumowej gruszce.
