Skocz do zawartości

Piter

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    822
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Piter

  1. Jasne, tutaj przy zachowaniu czystości można sobie spokojnie radzić, problem gdy nie tylko jedna osoba korzysta z kolekcji farbek. Czasem samemu pożyczam gdy jakiś kolor się skończy, a potrzebne są tylko 2 kropelki. Różnie to bywa i prawdę mówiąc ciężko jest zapanować nad tym wszystkim jak w pudełkach leży kilkaset farb. Ja po prostu raz na czas robię ogólny przegląd - to co da się naprawić naprawiam to co już stało się pigmentem w proszku odkładam na bok. Farby Tamiya są faktycznie czasem nie do odkręcenia bez pomocy osoby trzeciej ale jakoś mają taki poręczny kształt . Zresztą co my tu sobie gadamy jak sposób odkręcania farb i wściekanie się na ten proces nic nie da - niema idealnego zbiorniczka . Co kto woli
  2. Panowie - przyznam się, że zaskoczyliście mnie z tą gradacją pigmentu. Właściwie to nie zauważyłem jakiejś szczególnej różnicy w powierzchniach Revell vs Humbrol. Często malowałem modele stosując farby obu producentów - ba nawet je mieszałem ze sobą i jakoś wszystko wyglądało tak samo. Od pewnego czasu stosuje oryginalne rozcieńczalniki więc może dlatego wszystko jest ok. Do aero właściwie można lać co się komu podoba (kiedyś malowałem nawet zwykłą farbą do płotu ). Kolega kiedyś nawet usiłował spożywać z niego jeden z mocniejszych trunków co wiadomo jak się skończyło dlatego NIE WOLNO TEGO ROBIĆ! Morał z tego jest taki, że malować można właściwie każdym rodzajem farbek (modelarskich), a już producent i rodzaj jest indywidualnym upodobaniem modelarza. Pozdrawiam Piotrek EDIT - karambolis8 - no to racja ale w sumie jakoś jak patrzę na te zakrętki po pewnym czasie użytkowania kuje mnie w sercu W niektórych przypadkach (głównie rzadko używane Pactry) mają przewiercone nakrętki... ale o tym to już chyba nawet powstał tu wątek
  3. Nie no nie posklejałem jeszcze tego do kupy . Tylko jeden segment jest sklejony i walczę z nim . Co do wyjazdu do Twierdzy dam oczywiście wcześniej znać W poprzednim poście zapomniałem się usprawiedliwić dlaczego troszkę zwolniłem (no oczywiście poza "normalną" pracą) - to wszystko zawaliło mi pracownie: Musiałem zrobić całe nagłośnienie (5.1) od podstaw do kina domowego w salonie bo kończy się remont i trzeba to jakoś "wtopić" w wystrój. Miałem to już dawno temu dokończyć ale brak czasu sprawił, że w 2 dni musiałem pociąć dechy, polutować całą wzmacniarke i zwrotnice oraz poskładać to do kupy (pomijając już fakt naprawiania tego co przy okazji spaliłem ). Na razie działa i efekt jest ok ale jeszcze trzeba to jakoś wykończyć wizualnie . Przepraszam za offtop ale w sumie to takie modelarstwo z innej beczki Pozdrawiam Piotrek
  4. a próbowałeś kiedyś odkręcić zakrętkę gdy przyschła do flakonika ? Pozdrawiam Piotrek
  5. No dobra obiecałem to jest : Otrzymałem również od przyjaciela takie coś: więc jest co robić Generalnie bawię się tym modelem bo sporo można się nauczyć. Ryszard się pewnie wkurzy bo windę zrobiłem po swojemu ale narazie przykrywa to tasiemka więc ciiiii .... ;). Nadbudówki sobie szlifuje więc może coś z tego będzie. Forest - ja też jeszcze nie wiem ale dowiesz się jak tylko coś wykombinuje P.S. użyłem troszkę blaszek z Bismarcka 1:200 więc wariaci tego tematu też mają tu swój udział
  6. Panowie lecę z robotą tylko akurat mnie dopadły pewne sprawy rodzinne i nie było kiedy zrobić fotek... pomalowałem wszystko i walczę ze składaniem tych części nadbudówek :/ Dam zdjęcia może jeszcze dzisiaj. Ale teraz zaczną się najciekawsze części czyli drobnica Dzięki Ryszardowi któremu już dziękowałem w jego wątku, ale podziękuję też tutaj, mam wszystko co było mi potrzebne (właściwie to aż nadto ). Forest - Ty to szykuj siły na ten Wrocław ja Wam nie daruje Pozdrawiam Piotrek
  7. Ja żółte kalki wrzucam do wody z płynem do mycia naczyń - sposób brutalny i pozbywam się kleju, ale na "mokry" sidoluks przylegają idealnie. Po nałożeniu można jeszcze potraktować je delikatnym pędzelkiem zamoczonym w wodzie z mydłem. Gdzieś tu na forum jest relacja z budowy dioramkli B-17 - walnąłem na nim kalki z przed 30 lat które były żółte jak ... tutaj można sobie wpisać coś żółtego... i jakoś wszystko nagle stało się jak nowe . Kalek niema co się obawiać - to cieniutka folia z którą można robić co się chce Pozdrawiam Piotrek P.S. Forest - ja się tam muszę do was, z wiadomo z kim, odezwać ale jak jakieś medium znajdę to możemy też pogadać co da się zrobić z tymi nalepkami
  8. fajna perełka chyba się kiedyś skusze Masaccio - żaglowce to dosyć długi temat i prawdę mówiąc wymaga sporego doświadczenia i wiedzy. Genialnym wzorem do wykonania przepięknych żaglowców jest wspomniany przez Pawła Shipyard - te wycinanki są wręcz idealne jako podstawa do wykonania pięknego żaglowca. Pierwszą rzeczą nad jaką musisz się zastanowić czy to ma być zestaw (plastikowy model do sklejenia i pomalowania jak to mawiają ), wycinanka kartonowa (którą możesz sobie urozmaicić drewnianymi czy też plastikowymi elementami) czy może potrzebujesz planów i na podstawie nich będziesz robił wszystko od podstaw. Poczytaj sobie (również wspomniane wcześniej) forum koga.net.pl oraz nasze relacje - musisz wyrobić sobie jakiś pogląd na całą sprawę. Ja bym proponował na początek jakiś żagiel z wielu dostępnych zestawów plastikowych. To chyba najprostsza metoda zrobienia czegoś co będzie cieszyć oko. Nauczysz się podstaw szkutnictwa i już można myśleć dalej Pozdrawiam Piotrek
  9. a mój Kuznetsov ? W 1:700 ma 43 cm długości co jest więcej niż niejeden stateczek w 350 . No dobra dopiero zacząłem ... ale jest Pozdrawiam Piotrek
  10. hmm zrozumiał bym jak byś chciał pozostawić nieruszone wnętrze, a "zmyć" tylko zewnętrzne malowanie jednak w tym momencie to chyba szkoda zachodu - ba - nawet lepiej jak pomalujesz wszystko jednolitym odcieniem farby. Jak już koniecznie chce Ci się w to bawić możesz nakładać kreta pędzlem i potem zdrapywać paznokciem do jakiejś konkretnej lokalizacji. Robota moim zdanie w tym przypadku całkowicie bez sensu . Pozdrawiam Piotrek P.S. Fajna kapela
  11. Tak właśnie myślałem - też pogrzebałem co nieco w dokumentacji Zmyliło mnie zdjęcie gotowych do transportu 17-tek gdzie znajdują się tylko oznaczenia przynależności państwowej i wymalowane prefiksy MA... (jeszcze bez oznaczeń kodowych WP-F). Na zdjęciu z 8 lipca 41 (bombardowanie Wilhelmshaven) jest już wymalowana forteca z pełnymi oznaczeniami kodowymi i poprawnym prefiksem AN523 (w tym przypadku). Osobiście jak bym dorwał ten model raczej przerabiał bym go na jedną z tych 18-tu maszyn dla USAAC - angielskie fortece jakoś do mnie nie przemawiają (no może poza Coastal Command w wersji "E" którą nabyłem z Academy). Pozdrawiam kolegę z sąsiedztwa (innych oczywiście też) - widzę , że mamy podobne zainteresowania Piotrek
  12. A nie czasem AM530 (pewnie literówka )? Ta seria puszczonych dla RAFU 17-tek była w ilości sztuk 20 - w końcu doczytałem. Bardzo ładna foteczka części transportu do GB jest w monografii BGW. Ogólnie w tej wersji powstało tylko 38 samolotów(18 USAAC i 20 RAF). I właśnie się dołączam do pytania kolegi gdyż ten zestawik może posłużyć za wykonanie naprawdę ciekawego modelu.Na razie to wygląda jak model "widmo" ale może jednak gdzieś się znajdą jakieś informacje. Pozdrawiam Piotrek EDIT: te czeskie kalki to żadna rewelacja bo właściwie to samo można wykonać przy pomocy ścinków z innych modeli no ale przynajmniej wszystko jest w jednym miejscu
  13. Pierwszy raz widzę ten model na oczy ale dokładniej mówiąc jest to wersja "C" w malowaniu Rafu który zamówił tego kilkanaście egzemplarzy (dokładnie nie pamiętam). Ciekawa sprawa bo w tej wersji to raczej coś kompletnie nowego - tutaj widać tylko box-arta więc niewiele można o tym powiedzieć. Może ktoś wie co nieco więcej... Pozdrawiam Piotrek
  14. Świetna nagroda i budzi zazdrość no ale co tu dużo mówić - zasłużyłeś bez dyskusji ! Wspomniałeś o samolotach - to akurat normalne w przypadku lotniskowców "trąbki". Świetnie wykonane i jak na tą skalę odwzorowane ciekawie, jednak traktowane nieco jako reklama produktu. W przypadku 'desek do prasowania' z okresu II Wojny niestety, ale dosyć dziwnie wygląda taki okręt z dwoma czy też czterema samolotami (no chyba, że konkretna scenka sytuacyjna) - trzeba dokupić. Niema niby z tym problemu bo dokładnie (jak zresztą napisałeś) są dostępne identyczne ramki ale jednak przy "zapakowaniu" takiego Hornet'a dodatkowymi zestawami można zbankrutować. Jasne - to tylko moje narzekanie ale musiałem się światu wypłakać . Pozdrawiam, gratuluje i chętnie pooglądam składany modelik. Piotr
  15. Piter

    Dokumentacja - Grumman F-14 Tomcat

    DACO to jest instrukcja jak złożyć samolot w 1:1 . Seria BGW to tradycyjnie ciekawa historia i niezły przekrój samolotu (nie pamiętam dokładnie ale chyba w wersji A). Reszta to fajne, barwne zdjęcia, schematy malowań etc. Jakoś reguły tutaj niema lecz jak wspomnieli koledzy DACO to biblia. Czyś ty oszalał ? . Nawet nie zdajesz sobie sprawy jaka jest tu zakamuflowana opcja amerykańskiego lotnictwa pokładowego z fanami F-14 na czele . Ja bym był ostrożny z takimi ocenami sytuacji . Pozdrawiam Piotrek
  16. Piter

    Mayflower Heller 1:150

    No i tym co tu wykonujesz kuuuusisz niesamowicie Kurde - nie ukrywam, że gdyby nie te Twoje "sztańskie" metody raczej nie wyciągnął bym tyle z Pourquoi i Occidenta. A tu mi się jeszcze uśmiecha z półki Wasa . Tylko ostrzegam - jak z nim ruszę to się od Ciebie nie odczepię . Pozdrawiam i działaj P.S. Dzięki za wszystkie wyjaśnienia przy Hawaiian Pilot - dodałeś mi zdrowo roboty . Ruszam powoli z tematem dalej. Hej!
  17. Wallace no to jak będę coś wiedział się odezwę Generalnie przeglądając ostatnio sklepy zauważyłem, że zvezda jednak pokusiła się też o reedycję tego modelu : http://www.mojehobby.pl/zvezda-9013-sirius-p-1-114939.html Nazywa się co prawda Sirius ale to bliźniak Occidenta. Wypraski identyczne, dodane sznurki i kalka (albo coś w tym stylu). Malowanie inne i szkoda, że przegapiłem ten model bo może pokusił bym się o zrobienie właśnie Siriusa (przynajmniej nie było by problemu z tym cukierkowym zielonym ). Zastanawiam się też dlaczego na stronie mojehobby data dodania do katalogu tego zestawu to 2004 rok a rok temu go tam nie było (naprawdę ciężko żebym go przeoczył). Zvezda ogólnie zrobiła reedycję wysztkich trzech modeli z tej serii czyli Pourquoi Pas?, Occident (Sirius) no i ostatni zaginiony którego nie miałem : http://www.martola.com.pl/pl1401/produkty11259/English_Brigantine . Wszystkie sprytnie zrobione na tym samym kadłubie jednak w taki sposób by były całkowicie odmienne. Bardzo przyjemna seria żaglowców w sporych rozmiarach i za rozsądną cenę . Pozdrawiam Piotrek
  18. ha (nie będę tutaj cytował) właśnie pod wieloma względami jest to bardzo nietypowe zjawisko. Jednocześnie miałem na myśli konstrukcję jak i sam fakt istnienia lotniskowca III Rzeszy. Wallace - reasumując miałem na myśli wszystko co jest związane z tym okrętem
  19. Heh wyczaiłem was na forum . Ale to już chyba tradycja przy Waszej parze, że coś ciekawego przeczytam . Model jest trochę ubabrany natomiast tego za bardzo nie widać na zdjęciach. Modele są dosyć spore, a co za tym idzie trzeba by było robić fotki każdego najmniejszego detalu. Wallace możliwe, że będziesz miał okazję obejrzeć modele na żywo w Twierdzy Breslau za jakiś czas i wtedy spokojnie możemy porozmawiać o śladach ropy na pokładzie gdzie kiedyś zalegał węgiel . Forest - daleko też nie masz więc to będzie zdrowa zadyma jak byśmy się spotkali Pozdrawiam Piotrek
  20. Amen Ja chce sobie tego postrzałka przeskalowac z pewnej wycinanki ale cichutko liczę na jakąś gotową dokumentacje . Bardzo nietypowy wynalazek który zresztą jest dosyć bliski naszym włościom. działajta jak to mawiają \ Piotrek
  21. u4an istnieje coś takiego jak prawa fizyki i niestety miniaturyzacja jest podporządkowana tym prawą. Głośnik w dosłownym słowa znaczeniu nie mogą istnieć jako miniatura tych w normalnych wielkościach. Telefoniczne brzęczyki to nic innego jak przetworniki piezo w obudowie. Możesz rozebrać taki głośniczek i coś kombinować ale pytanie PO CO ? Koledzy tu zadali już to pytanie jednak odpowiedź raczej niczego nie wyjaśnia. Wpakujesz takie coś do modelu i jedynym efektem będzie tandetny pisk który często można usłyszeć w autobusie gdy ktoś nie wie jak podłączyć słuchawki do telefonu. Skup się lepiej na sprawach modelarskich - jak chcesz mieć model tak dokładnie zdetalizowany, że będzie widać głośniki w drzwiach to lepiej przestań myśleć, że to będzie grało tylko lupa, skalpel i papierek ścierny. Widziałem już modele które piszczały, gwizdały i świeciły jak choinka lecz były tylko repliką tandetnej zabawki rodem z Chin. Nie wiem jakie modele jesteś w stanie tworzyć ale na razie chyba lepiej jak byś się skupił na precyzji i wykonaniu samego modelu, a elektronikę pozostawił na przyszłość. pozdrawiam Piotrek
  22. generalnie dosyć specyficzny pomysł oraz mało sprecyzowany - nawet nie wiadomo jakich rozmiarów miało by to być. Jak chcesz mały głośniczek to zastosuj z jakiegoś telefonu komórkowego + jakiś przedwzmacniacz. Będziesz miał to na pewno taniej niż kupno tych piszczków. Możesz też zastosować jakieś membrany piezo ale tu niema mowy o jakiejkolwiek jakości. Poza samym głośniczkiem jeszcze musisz zrobić wzmacniacz do niego. Jeśli chcesz na tym słuchać muzyki możesz zastosować Tweetery samochodowe jednak ich rozmiar to gabaryty bagażnika w 1:24 (przeciętny samochód). Nie zrobisz też domowymi sposobami radia z modelu samochodu. Głośniczki maja swoją grubość i tego nie zmienisz tak więc wpakowanie tego do drzwi w modelu odpada. Coś można myśleć ale niestety nie nie takie proste jak mogło by się wydawać. Pozdrawiam Piotrek
  23. A nie prościej obciąć koło, dodać co nieco kawałków polistyrenu tam gdzie mają powstać zgrubienia, wyszlifować i powycinać rowki bieżnika wedle zdjęcia ? Można też (jak ktoś koniecznie chce użyć ognia) nadtopić taką oponę i też wyprofilować. Zabieram głos mimo, że czegoś takiego nigdy nie robiłem dlatego by wyjaśnić, że to jest tylko kawał plastiku (lub gumy) którą można obrabiać spokojnie przy pomocy ogólnie dostępnych narzędzi (oraz materiałów) jakie chyba każdy z nas posiada w naszych pracowniach. Do tego taki "flak" raczej nie posiada super regularnych kształtów więc spokojnie można się pobawić takim kółkiem i w razie draki coś nadstawić i znowu wyprofilować. Nie znam firmy która wyprodukowała gotowy zestaw kółek, akurat z flakami, bo to chyba mija się z celem. Moja rada - papierek ścierny, pilniki i kawałek polistyrenu oraz trochę wyobraźni. Ja najmocniej przepraszam, że tak "brutalnie" opisałem sposób na wykonania kapcia na kółku ale to chyba nie jest jakąś wielką tajemnicą, że plastik obrabia się dosyć prosto. Pozdrawiam Piotrek
  24. Robiąc ostatnio wraz z ojcem porządki w archiwach zdjęciowych odkopaliśmy całe sterty archiwalnych fotek z różnych wystaw, muzeów i tego typu miejsc gdzie można było oglądać dosyć ciekawy sprzęt. Szkoda by się to kurzyło w kartonach i postanowiliśmy się podzielić tymi zdjęciami z szerszym gronem modelarzy . Właściwie są to zdjęcia zdjęć więc jakość pozostawia naprawdę wiele do życzenia (same zdjęcia mają 20 - 30 lat). Wstawiam to raczej jako ciekawostkę chociaż może komuś przyda się to jako dokumentacja zdjęciowa. Jak wspomniałem jest tego ogromna ilość więc postaram się dodawać zdjęcia sukcesywnie tak by to wszystko miało ręce i nogi.Do tego część fotek jest w postaci klisz tak więc może uda się je kiedyś wywołać. Może się tak zdarzyć, że któreś zdjęcia nie pochodzą z reki mojego ojca lub mojej (ciężko to wszystko ustalić) tak więc w tym przypadku proszę o info na PW, a wtedy ustalimy co dalej zrobić z taką publikacją. Większość z tych zdjęć jest robiona z punktu widzenia modelarza czyli ma charakter walkaround'a ale mogą się też zdarzyć zdjęcia np. pitera w wieku kilku lat ledwo wystającego z kokpitu F-15 (takie akurat mam na pewno ). No nic... na początek kilka zdjęć Falcona i Apache z USS Interpid (to takie muzeum w NY w postaci lotniskowca ) : AH-64: To tak na chwile obecną wszystko. Gdyby ktoś miał jakieś konkretne pragnienia odnośnie danej maszyny to mogę przyśpieszyć wrzucenie zdjęć wedle upodobań. Jeśli chodzi o typowe walkaroud'y to na pewno mamy Tornado (+ ciekawa historyjka z przekupieniem ochrony by dało się zrobić fajne fotki ), AH-1 (rozbebeszony tak że widać wszystko co do każdej śrubki), F-15, F-4, F-117 (na razie znalezionych tylko kilka zdjęć). To tak na początek . Pozdrawiam Piotrek
  25. hej Stopnie były i są tylko akurat do fotek nie były przyklejone. Właściwie to robiłem je od nowa bo te z zestawu przez przypadek wyrzuciłem myśląc, że to nadlewki . Malowanie natomiast to mieszanina tego co znajduje się w instrukcji, na pudełku (głównie modelu Revella bo na moim jest prawie biały ), w internecie (gotowe modele) i własna inwencja twórcza . Właściwie to wedle instrukcji można by wnioskować, że burty powinny być jednocześnie całe czarne oraz całe zielone (nie wiem może w Rosji jest to możliwe )- poszedłem na kompromis i zrobiłem pół na pół . Pas burtowy akurat wszędzie był biały więc tu problemu nie było . Maszty też raz były białe, raz w kolorze drewna, a czasami nawet czarne (ewentualnie różne kompozycje tych kolorów). Postanowiłem więc pomalować je na biało gdyż pasują (jak na mój gust) do całości . Przyznam się, że też mnie mocno kręci świat Verne'a i te wszystkie wynalazki jakie można tam spotkać . Pozdrawiam Piotrek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.