-
Liczba zawartości
1 302 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
9
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Artek82
-
O mój ulubiony temat Zasiadam i obserwuję A jakie konkretnie malowanie armijne
-
[?] Kalkomanie do polskich samolotów?
Artek82 odpowiedział KayFranz → na temat → Giełda [S] Sprzedam
No dobrze, mimo że ja "istnieję" to na pejsfóku mi to info nie mignęło, ale ja też chętny Poproszę do 1/72: RWD-5 RWD-6 oba RWD-8 Junkers P-PALP I tak jeszcze zapytam czy przyszłościowo takie malowania są też brane pod uwagę -
No dokładnie u mnie jeszcze był zielony Jak-1 z garbem i Saab J-35 razem z Mi-1 i L-60, ale nie dotrwały już do dziś w całości i ich trupy leżą gdzieś w złomowisku. Ten sam scenariusz, latałem nimi gdy taty nie było w domu Gdy miałem 7 lat zaczynałem powoli samodzielnie lepić. Pierwsze były Hurricane z Mikro 144 i szybowiec Zefir z PZW. Potem chyba P.24 Super P z Mikro 144, RWD-5 ZTSu i Karaś z PZW. Coś po roku jakoś pamiętam że dostałem od wujka sklejone już dwa Jaki-1m, dwa Iły-2m3, Iskrę i P-11 z PZW to byłem mega zadowolony z powiększenia kolekcji
-
Jeden z tych pięciu DDR-owskich maluszków Pierwsze wydanie z 1962 roku było jeszcze pod nazwą KVZ z kolorem malowania niebiesko-białym DM-SID, które w sumie było bliższe oryginału. Pudełko wąskie w barwach żółto-czarnych. Części odlane z plastiku koloru melanżu malowane natryskowo srebrzanką nitro. Edycja ciężka do zdobycia, ale dwa razy spotkałem gotowe egzemplarze w tym jeden w Polsce. Niestety jeszcze nie zdobyłem. Kolejna edycja KVZ z 1965 roku także z malowaniem DM-SID, ale już z akcentami czerwonymi, a nie niebieskimi. Pudełko też wąskie w barwach żółto-niebieskich, części już odlane ze srebrnego tworzywa. Następna edycja już pod nazwą VEB Plasticart z 1970 roku z fajną grafiką lecącego DM-SID i z tej edycji jest opisany niżej model. Ostatnią edycją pod nazwą VEB była z 1975 roku już w malowaniu czechosłowackim OK-NNF i wojskowym DDR 242. Potem model ukazał się pod szyldem MasterModell w 1990 roku, ale to chyba na rynek zachodni tylko i w 1999 roku polska firma Wojar z Oleśnicy wypuściła krótką serię. Tutaj już było widać mocne zużycie formy ponieważ statecznik pionowy na jednej z połówek był nie odlany poprawnie i dużo innych przesunięć. Tworzywo w kolorze szarym, ładne pudełko i kalki dobrej jakości. Prawdopodobnie potem formy przejęła niemiecka firma Reifra i być może po regeneracji model znowu pojawi się w ofercie. L-60 to model który jest ze mną chyba całe życie. Od kiedy pamiętam był w pokoju za szybą taki mały srebrno-czerwony DM-SID razem z kilkoma innymi sklejanymi jeszcze przez ojca. W wieku bodaj lat czterech kiedy to moja świadomość pozwalała już rozróżniać samolot od szybowca itd. itp. zacząłem latać tym L-60 po pokoju, który udawał Wilgę z sąsiedniego Aeroklubu, a czasami nawet Jaka-12 Oczywiście po wielu latach intensywnej eksploatacji co rusz w nim odpadało, a to zastrzał, a to jedno kółko, a to drugie kółko, czasami też cała goleń, albo i nawet śmigło. Wszelkie naprawy były wykonywane Hermolem przy pomocy mamy, także wiadomo jak zmieniała się jego sylwetka z biegiem lat. Gdy miałem lat z dziesięć to dziadek wyczarował mi farbki. Nie wiem jakie (olejne, nitro), ale ważne że można było paćkać po modelach. Wtedy też rzeczony DM-SID stał się żółto-czerwonym Jakiem-12 o znakach SP-AAH kombinowanych z kalkomanii od RWD-6 i kalkotekstu. Teraz częściej latał jako wyrzutnik spadochroniarzy I tak sobie latał, aż sam zaczął się rozlatywać od przetrawionego Hermolem plastiku i warstw farb. Pamiętam że później udało się z zapasowej podłogi od Ju-52 dorobić "nowe" stateczniki poziome, śmigło od jakiegoś RWD, koła też od czegoś podpasowały, a zastrzały sam strugałem z ramek od modeli. Po takim "remoncie" dostał nową warstwę żółto-czerwonej farby i już na stałe zagościł w "hangarze" kolekcjonerskim jako nielot, dotrwawszy do dnia dzisiejszego. W miedzy czasie będąc już w zawodówce jeden z kolegów miał na zbyciu nadwyżki po ojcu czy dziadku. Zaprosił mnie do siebie i pokazał co tam ma, a tam Tu-154, Jak-24P, Mi-10k, L-60 i kilkadziesiąt numerów Żołnierza Polskiego. Oczywiście kupiłem wszystko, a najbardziej ucieszył mnie "nowy" L-60 do kolekcji Skleiłem go tak jak fabryka dała, ale już jako czeskiego OK-NNF bo nalepek DM-SID już nie dawali do pudełeczka. Po dość długim czasie gdy nastały już czasy komputerów i internetów, pojawiło się alledrogo i z biegiem czasu nazbierałem kilka L-60 z różnych edycji. Kiedyś powstanie kolekcja fajnych maluszków
-
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
Artek82 odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Odchodząc od kwestii nowoczesnych technik w starociach i wywodów o wyższości vintage nad retro i odwrotnie pokażę takie cuś. Kiedyś od dziadka dostałem takiego cudaka. To chyba ZIS-151 i przeciwlotniczy zestaw rakietowy SA-75 Dwina Pamiątka z manewrów "Braterstwo Broni 1970". Oryginalny wyrób z NRD w skali chyba 1:87. Miałem jeszcze chyba z tej serii BTR'a lub SKOT'a bo kojarzę oznaczenie DDR na wieży. Ktoś się spotkał z czym takim kiedyś -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
Artek82 odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
A to nie był czasem Jantar Std taki większy coś koło 1/50 jakiejś spółdzielni rzemieślniczej On to na pewno miał naklejki samoprzylepne. Chociaż może zdarzył sie jakiś dziwoląg z PZW Siedlce bo ja miałem Sępa w kolorze marchewkowego różu -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
Artek82 odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Tak, to są moje i Łosie też mam. Muszę fotki na nowo powrzucać bo poznikały. -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
Artek82 odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
-
No ekranoplan
-
Nie znajdą się bo je zezłomowano. Łoś z drugiej MIKRO edycji też już nie wyglądał ciekawie bo na końcu klepał to Mastercraft jeszcze pod nazwą "ABC coś tam" i na kadłubie były już wciągi i zniekształcenia, silniki z niedolanym tworzywem z jednej strony i brakowało szkiełka od tylnego strzelca. Jedyna opcja to zdobyć takiego z początków produkcji i ewentualnie skopiować w żywicy dla chętnych.
-
Nowe KP przepakowuje stare KP zregenerowane i wzbogacone o nowe części przez dawne KP Models Ciekawe jakie fajne malowanka będą i jaka cena To samo w edycji Smera można kupić za 55-65 zł.
-
Czy nr 6 ze Spadem 61 jeszcze dostępny?
-
Ten Blenheim z Plastyka to na pewno nie lata 80-te. Najwcześniej kiedy go spotkałem w tej edycji to 1994 lub 95, wcześniej to tylko "u ruskich na bazarze" w woreczkach. Chematic tez myślę ze około połowy lat 90-tych. Na tym scalemates to masa fantazji jest wypisywana
-
Lockheed TF/F-104G Starfighter, Heller 1/72, Nr kat.273
Artek82 odpowiedział Staryfajter1954 → na temat → Inbox-y
No fajny Takiego w wersji UTI bym przygarnął -
Zapewne chodzi o tego http://scalemodels.ru/articles/11938-VEB-Plasticart-1-100-Saab-J-35-Draken.html A na foto mój w opcji PZPR
-
-
Raczej niedocyckaną landrynką
-
Dziś "inbox" lub "inbag" bardziej, mikro modelu w skali 1/200 samolotu Jak-23. Spółdzielnia Pracy Estetyka z Warszawy poza fajnymi jak na tamte czasy modelami samochodów wypuściła kilka mikro modeli lotniczych takich jak: Su-7, Ił-28, Hellcat lub Wildcat i ten oto Jak-23. Su-7 nie był zbytnio estetyczny i nie posiadam go w swoich zbiorach, ale jeśli ktoś go ma z szanownego grona miłośników staroci to miło byłoby go zobaczyć. Iła-28 mam i też go zaprezentuję. Hellcato-Wildcata mam w formie złomu to tak kiedyś przy okazji też pokażę
-
Nie jest Kilka miesięcy temu bodaj w marcu były dwa AZ na alegro, w zeszłym roku Gavia była na allegro, a w 144 jeszcze też bywają.
-
-
Nooo to będzie się działo Zasiadam i obserwuję bo ARP już od dłuższego czasu za mną chodzi.
-
-
Tak To kolekcja od której także i ja zaczynałem nie licząc potworków z Mikro 144. Pierwszym jaki miałem to był Jantar Kulfon Standard i prawie codziennie holowałem go Vebowskim L-60 w malowaniu DM-SID. Jako 6-7 latek nie przejmowałem się absolutnie że skala nie ta czy malowanie, ważne że podobny do Wilgi i Jaka-12 i robiło się loty po ogrodzie naśladując to co się działo za płotem w aeroklubie Muchę spotkałem poza tymi które pokazał @Grzesi klasyczną białą jeszcze pomarańczową, różową i niebieską. Białe kalkomanie były dla mnie zaskoczeniem bo faktycznie mega ułatwiały sprawę malowania, ale zdarzały się rzadko. Zefir mój pierwszy sklejany pod nadzorem ojca z tego samego pudełka co pokazał @Grzesbył bordowy/brązowy z żółtym stojaczkiem. Mam Jantara Kulfona z pieczątką "Wyrób eksportowy" i w środku są napisy po germańsku włącznie z wszelkimi pieczątkami. @Indiatak naprawdę to szybowców da się więcej wystrugać: Bocian wczesny i późny, Gil po modyfikacji kadłuba i zamianie skrzydeł od Muchy daje Lisa, Jantar Standard da się przerobić na Jantara1 i 2b, J std2 i J std 3. Szkoda że seria nie została powiększona o takie konstrukcje jak Pirat, Cobra, Puchacz, Czapla, Kobuz, Ogar lub Mucha 100
-
Całkiem niedawno zanabyłem takiego w drugim pudełku i w tym własnie malowaniu planuję go wykonać
-
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
Artek82 odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
An-24 owszem był w skali 1:157 produkowany przez wytwórnie Krugozor, Horyzont czy Junnyj Tiechnik i też przepakowany przez ZTS Plastyk w tamtym czasie.
