-
Liczba zawartości
4 491 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
19
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez greatgonzo
-
OK, teraz jest jaśniej . Z mojego punktu widzenia nowy, niedoświadczony i takie tam ma zupełnie drugorzędne znaczenie. Np tutaj dyskutuję o kolorze SB, a nie o malowaniu modelu. Model jest z założenia żaden, gdy idzie o zgodność z oryginałem, taki jest wybór autora i nie ma tu pola do dyskusji. Chyba, że o autorze, a tego staram się unikać. A o tajemniczej rzeczy, której jesteś pewien nie sposób gadać dopóki jest tak tajemnicza. Swoją drogą, skoro śledzisz forum od 3 lat, to skąd u diabła to zdziwienie jak wygląda? ;)
-
Piszesz doceniam Waszą wiedzę, robicie świetne modele, powinniście pracować nad osobowością. A kto to są ci Wy? Podobnie jest (często to się zdarza) gdy ktoś z forum pisze, my ci doradzamy, my się staramy, a ty nie słuchasz. Jacy my? My - forum? A w wątku piszą dwie osoby na krzyż. Nie po drodze mi z takim rozmydlaniem przekazu. Kiedy coś piszę, to chcę zjadać frukta swoich wypowiedzi, te słodkie i te zgniłe. Nie domyślać się, czy interlokutor ma za głupka mnie, czy innego forumowicza. To jest jego prawo mieć mnie za głupka, ale ja wolę o tym wiedzieć. Zanim spasuję pozwolę sobie tylko na jeszcze jedną uwagę. Przynajmniej po części walczysz z wrogiem, którego sam wnosisz na plecach. Uwagi o kupowaniu gotowych dodatków, czy ustawienie osi podziału między modelem malowanym pędzlem i z samodzielną waloryzacją, a malowanym aerografem z 'kilogramami blach i żywicy' to jest Twój twór i kompletnie absurdalny. Rozumiem, że takie twory nie są rzadkością wśród dzisiejszych modelarzy, ale tu nikt, poza Tobą ich nie przyniósł. Może nie zdążył, ale chyba lepiej byłoby poczekać. Przepraszam, jeśli któraś z moich wypowiedzi uraziła Cię. Pas
-
Myślałem, że jeszcze zaczepię się o to i owo w dyskusji. Pozostaje popracować nad osobowością i wrócić, gdy ewentualnie uda się osiągnąć odpowiednią jakość. Czego i sobie życzę, jak Tobie sukcesów i radości w modelarstwie.
-
Tu widać wystarczająco, by stwierdzić, że koło SB to średnio stało. https://www.google.com/search?q=Revell+Lufthansa+Blue&client=firefox-b&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=0ahUKEwiy7Z7ou4PcAhUNL1AKHeuVBRkQsAQIJw&biw=1366&bih=657
-
Ja Cię od Twoich celów nie odwodzę, ale gwoli ścisłości - cytowane poniżej zdanie jest samo w sobie błędne: Fajnie jest szybko psiknąć cały model, ale wolę spędzać godziny na skupieniu się nad ręcznym malowaniem. Jeśli ktoś tak podejdzie do malowania aerografem, to nie wróży to dobrze jego modelom. Mnóstwo pokazuje się modeli, które po aerografie mają powłokę malarską porównywalną do tego Korsarza. Malowanie to kupa czasu 'na skupieniu się', niezależnie od narzędzia, o ile celem jest dobry model.
-
Zinc chromate green to przynajmniej dwa kolory, więc narzuca się pytanie o jaki kolor chodzi? Ale to tylko z ciekawości, bo jakakolwiek jego wersja jest tu w najwyższym stopniu nieprawdopodobna. Podobnie jak SB we wnęce koła ogonowego, bo jak rozumiem, tak właśnie się skończyło w modelu. Sam SB na tych zdjęciach też wygląda zupełnie źle. W sumie to chyba i tak bez znaczenia, skoro model z założenia merytorycznie leży, ale skoro się już zgadało... . Uważaj, bo o ile nie masz silnych inklinacji narcystycznych to taka sytuacja nigdy nie nastąpi ;). Myślę, że jednak powinieneś rozważyć ten aerograf. O ile dobre położenie farby pędzlem jest w sumie możliwe, to jednak również niezwykle upierdliwe i po prostu trudne. Nauczyć się aerografu jest dużo łatwiej. Ale już powłoki metalowe, przejścia kolorystyczne i różnego rodzaju ślady eksploatacji wymagają prawdziwego mistrzostwa w operowaniu pędzlem. To jest sztuka sama w sobie i bez poświęcenia się jej wygląd modeli będzie cierpiał. Oczywiście można trzymać się punktu widzenia zawartego w przytoczonym wyżej cytacie, albo po prostu doskonalić się w tej sztuce. Wiadomo, że wola wolna.
-
Rozmowy nie pamiętam. Ale to i tak bez znaczenia. Każdy czegoś nie wiedział. A jak już się dowiedział, to nie wie czegoś innego. Bez wyjątku .
-
Nie wypowiem się w tym temacie. Mogę ewentualnie komentować modele, ale komentowanie wykonawców jest w moim pojęciu nieeleganckie. Moja wcześniejszą uwagę spowodował niejednoznaczny wpis eldiabllo.
-
Abstra:bip:ąc od powstającego tu modelu: Na Spitfire z PFT, podobnie jak na innych przemalowywanych Spitach z MTO nie odtwarzano napisów i oznaczeń eksploatacyjnych.
-
Tak uważam. Ale nie jestem pewien, czy uwaga była do mnie, czy do autora modelu.
-
Czyli nie naklejać?
-
Masz swoją wizję kolorystyczną, OK, niech tak będzie, ale odwrotnie umieszczone wydechy warto by chyba jednak poprawić.
-
Hawker Hurricane Mk I /Airfix 1:48/ RF*F
greatgonzo odpowiedział Krzysiek B → na temat → [L]Warsztat
Żadna satysfakcja. Siebie też. -
Hawker Hurricane Mk I /Airfix 1:48/ RF*F
greatgonzo odpowiedział Krzysiek B → na temat → [L]Warsztat
A symetryczne rozumiesz? -
Nie znam modelarza, który starałby się inaczej. Z jednym tylko nie mogę się zgodzić, a rzecz powtarza się niezwykle często. To kwestia winy producentów zestawu. Owszem, to ich wina do momentu zakupu produktu przez modelarza. Potem, gdy zacznie się budowa to już wyłącznie jego wina. Sam uważam, że słowo wina jest tu zupełnie nie na miejscu, ale używam go, bo Ty i inni modelarze tak właśnie to definiują. Myślę, że to akurat jest drobiazg semantyczny. Jednak zrzucanie odpowiedzialności za swoje decyzje i czyny na kogoś innego jest po prostu irracjonalne. Jest kilka takich postaw w modelarstwie, które moim zdaniem rzutują na jakość powstających modeli w dużo większym stopniu niż złe aerografy, zła chemia itd. Ale ta ostatnia uwaga to już zupełnie inny temat.
-
Wygląd jest pewnie dużo lepszy. Ale cały zapłon (umiejscowiony przed pierwszą gwiazdą na osłonie reduktora śmigła) jest błędny dla każdego P-47 z R-2800 serii B, a dla tego konkretnie szczególnie. Dodatkowo brakuje kolektora przewodów zapłonowych, połowy przewodów i sterownika śmigła stałoprędkościowego. To wszystko akurat widać za śmigłem. Revell chyba też ma problem z przejściem kadłub/okapotowanie, ale ja się słabo znam na zestawach do sklejania. Masz też niewłaściwy kolor w kabinie. Pewnie też zrobisz jeszcze jakieś błędy, które wszyscy robią. Pokazuję tylko, że zgra się z jeepem, też się nie sprzeczam ;).
-
P-47 Revella i z tym silnikiem (osprzęt niekompletny i zupełnie obcy dla Thunderbolta) też mistrzem odwzorowania rzeczywistości nie będzie, więc może i nie ma się czym stresować. Wart Pac pałaca... .
-
Raczej reparaturka po uszkodzeniach, jak sądzę. Warto zwrócić uwagę na s/n na oryginalnym kamuflażu i wziąć to też pod uwagę przy ewentualnych przetarciach.
-
Gdyby kogoś to interesowało, tak w kwestii formalnej, to ten samolot dysponuje tylko jednym płatem.
-
To zdanie powinna była wypowiedzieć Joanna Szczepkowska!
-
Na serio komuś udało się rozpierdzielić skrzynię biegów przez nieużywanie postojowego?
-
Po prostu zawsze wybieraj do roboty ten co trzeci.
-
Myślę, ze trochę naciągasz. Fakt, nie ma nic na tacy. Z drugiej strony, gdy ktoś już robił model znanego mi samolotu i coś tam mnie podpytywał, to nie zdarzyło się, by zawarty w modelu program choćby zbliżył się do dostępnego pakietu informacji. Oczywiście zawsze były białe plamy, bo np. jeśli będziesz chciał wiedzieć dokładnie jak malowane były wszystkie elementy kabiny w konkretnym samolocie to możesz poświęcić na to i dwa życia, a nadal będziesz wiedział najwyżej nieco więcej niż to, co możesz dowiedzieć się w tydzień. I wciąż z licznymi białymi plamami. Ja generalnie lubię pomagać przy budowie modeli, bo przy okazji często odkrywam nowe rzeczy, które wynikają przy okazji. Czasem w ogóle mało związane z tematem. A, również przy okazji, widzę, że autorzy często niechętnie 'kupują' informacje - te mogą psuć im koncepcje, do których się przyzwyczaili, albo obnażają niedoskonałości modelarskiego planu. Opisuję mechanizm, nie narzekam. W sumie i tak jesteśmy chyba o dwie wiorsty dalej, niż kwestie zdeklarowane w założeniach do budowy tego F4U.
-
Do ataku jeszcze daleko, ale nie ukrywam, że wolałbym unikać ataków z powodu ujmujących walorów mojej osobowości ;). Problem ze źródłami, cóż, masz rację. Ale to znów nie ma nic wspólnego z Korsarzem. Dla mnie ten samolot to pasja, ale na pewno bym nie potrafił weryfikować informacji na tym poziomie, gdybym przymierzał się do budowy jakiegoś innego modelu. Z czasem wiem coraz więcej o bodaj ze trzech samolotach i coraz mniej o wszystkich innych. Przy czym o tych trzech wiem głównie to, że coraz więcej nie wiem . Ale ogólna dostępność źródeł idzie w parze z rozrostem strefy dezinformacji. Dewizy modelarskie to tematy, o których bardzo lubię dyskutować, ale nie wiem, czy to czas i miejsce. W tym temacie, w skrócie, to moim zdaniem właściwą drogą jest dowiedzieć się jak najwięcej i dokonać świadomych wyborów. Wtedy nie ma mowy o jakimś udowadnianiu przez kogokolwiek. A to jak najwięcej - wyznacza sobie, naturalnie, sam modelarz.
-
Ja mówię dokładnie o takich planszach. Kiedy Urbanowicza historycy i pasjonaci pytali o szczegóły malowania i wyposażenia jego samolotu wzruszał ramionami i mówił, że barmankę z Orchard może jeszcze da radę sobie przypomnieć, ale malunki na jakichś samolotach...? Piloci w zdecydowanej większości, jeśli nie wszyscy, przywiązywali wagę do kompletnie innych rzeczy niż modelarze. Mylili swoje samoloty, łączyli ich cechy w jednym, albo zwyczajnie nie pamiętali. Ani to szaleństwo, ani sceptycyzm. Ot, życie. Ale 123; czemu nie, mnie nie przeszkadza. Nie ma co mirmiłować. Corsair nie różni się niczym od innych samolotów z okresu. Tak samo był modernizowany i zmieniany na liniach produkcyjnych, w centrach uzupełnień i na froncie jak wszystko. Jeżeli jakiś samolot nie budzi jakichś wątpliwości, to pewnie dlatego, że nikt nie wniknął szczególnie w temat. A o Korsarzu wiadomo akurat bardzo dużo. A że generuje to również wątpliwości w pojedynczych przypadkach to już jest tych wiadomości konsekwencja. I jaki to detal w modelu sprawi, że różnica między -8, a -8W rzuci się w oczy?
