W zasadzie pisałem do poprzednika. Posty się nałożyły.
I też w zasadzie zgadzam się z Twoim dwupakiem czynności. Jednak wiem też, że osoby o żadnym doświadczeniu w obsłudze urządzeń mechanicznych mają odruch dociskania i skręcania za mocno, na wszelki wypadek. Urywają gwinty i łby, zaokrąglają inbusy itp. To jeszcze nie czyni z nich idiotów, to jest normalne, nawet jeśli trafi się gdzieś typ urodzony z kluczem dynamometrycznym wszczepionym w dłonie. Dlatego myślę, że nie zaszkodzi, gdy początkujący użytkownicy aerografu dowiedzą się, że da się uszkodzić ten sprzęt nieprawidłowo go składając i/lub użytkując, zamiast śledzić spór o to kiedy kończy się wkładanie, a zaczyna wpychanie. Nawet jeśli uda się go rozstrzygnąć podając wartość w Newtonach, to i tak bardziej przyda się informacja jak składać aerograf. Bo akurat niezależnie od tego, czy ktoś wsuwa igłę od przodu, tyłu, czy z boku, to i tak na koniec będzie musiał dopchnąć (Hmm..., czy to oznacza że igłę się jednak wpycha, a nie wkłada? Bo jeśli na koniec przyjdzie nam ją 'dołożyć' to pewnie aerografu prawidłowo nie zmontujemy - ot, kilka węgielków do piecyka sporu semantycznego. ;)) ją do dyszy tak jak trzeba, a nie tak jak nie trzeba.