Skocz do zawartości

greatgonzo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    4 381
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    19

Zawartość dodana przez greatgonzo

  1. Bo to faktycznie jest bardziej stan umysłu. Nie ma wcale gwarancji, że po przekroczeniu czterdziestu lat życia będzie się z sentymentem patrzyło na modele z dzieciństwa. Także fryzury, jedzenie, samochody, rowery... . To właśnie jest kwestia stanu umysłu. Zasady modelarskiego wintydżu mogą być zupełnie różne od jakiegokolwiek innego wintydżu (wintydż w sensie ogólnym w ogóle nie ma nic wspólnego z sentymentami, ale tu już wchodzimy bardziej w problemy semantyczne). I jeszcze dużo wody w Wiśle upłynie, zanim te modelarskie zostaną wpisane do konstytucji. Wintydż nie jest do rozumienia. Jest do wymyślenia sobie. A jeżeli na jakimś konkursie znajdziesz taką kategorię, to lepiej sprawdzić zapis regulaminu niż zakładać jakąś definicję z góry.
  2. Dystanse pod blachy - tak, przegrzanie od rur - owszem, ale u podstaw jednak GG . Moim zdaniem widać pośpiech i stąd zwichrowania geometrii modelu. Wprawdzie wrażenie zmultiplikowane jest przez znaczne powiększenia, ale i niedoskonałości raczej nietypowe dla autora.
  3. Łoże silnika było malowane Grey Green i takie u Ciebie jest. To co nazywasz ramką do mocowania silnika, to konstrukcja trzymająca okapotowanie tegoż i też powinna być Grey Green. 'Mosiądz', który wypatrzyłeś na zdjęciach to są przewody osprzętu silnika.
  4. Masz nadmiernie wychylone lotki i źle wychylone klapy (były dwupozycyjne, albo wciągnięte, albo prawie 90 stopni). O wnętrzu kadłuba nie ma co już gadać, ale wnętrze klap - srebrne.
  5. Tego zupełnie nie wiem, ale postawię kamienie przeciw perłom, że Dragon, podobnie jak inni producenci zestawów, ma wątłe pojęcie o szczegółach malowania oryginałów. Może 'nie pisanie' nie jest gorsze niż zmyślanie?
  6. E34, 35, 9 - aluminium.
  7. Tak, choć trzeba dodać, że są też zdjęcia całego kija w kolorze Grey Green ze srebrna końcówką. No i nie jest to żadna pompa, pomyliło mi się z innym samolotem.
  8. Zwróć uwagę na orczyk. Materiał i kolor. Widać też kawałek dźwigni pompy.
  9. Oby nie 'skórzane' pasy. Spust broni jest do skrzydła A.
  10. greatgonzo

    P- 40 E Hasegawa 1/32

    E tam, wystarczy dobre słówko o P-40 i już mi żyłka puchnie ;).
  11. greatgonzo

    P- 40 E Hasegawa 1/32

    Nie znam oddzielnego, poświęconego temu opracowania. Ale uwagi na ten temat pojawiają się przy okazji innych tematów. Rzecz np. przewija się przez karty znakomitej opowieści o P-47 Warrena Bodie. Jeżeli złapać ideę i prześledzić działania Curtissa od połowy lat 30tych do końca wojny pojawi się kilka interesujących pytań. Np: dlaczego wyprodukowano 15 tys myśliwców, które uznano za przestarzałe prawie dwa lata przed przystąpieniem USA do wojny, dlaczego konkurs na myśliwiec Armii wygrała propozycja niespełniająca wymogów tego konkursu i pozbawiona widoków na poprawę niedoskonałości (w przeciwieństwie do konkurenta), czy też dlaczego Republic był w stanie w kilka miesięcy otworzyć nową fabrykę w polu i tłuc P-47 jeden za drugim, a Mighty Curtiss nie mógł podołać zadaniu wyprodukowania choćby jednego licencyjnego Thunderbolta zdolnego do operacji bojowych? Podlej to działaniami komisji senackiej pewnego ambitnego pana, który na tej właśnie komisji wywiózł się na fotel prezydenta, nie zostawiając przy tym suchej nitki na działaniach Curtissa. No i akurat raporty Komisji Trumana to konkretne dokumenty do poczytania.
  12. greatgonzo

    P- 40 E Hasegawa 1/32

    Chciałoby się powiedzieć: niestety! Cóż, korupcja i takie tam nie są wymysłem dzisiejszych czasów. Model elegancki!
  13. Warto też zerknąć na szczelinę lotka/skrzydło. Podwozie, oprócz tych ośmiu stopni, było też zbieżne w rzucie z góry - niewielki, ale charakterystyczny 'toe in'.
  14. Nie trzeba aż fachowca. To skrzydło powinno wyglądać jak tej piątki na zdjęciu z IWM, które pokazałeś. Pokrywy w skrzydłach z modelu Mk.V są błędne, a zdjęcie żywicznych odlewów nie dość dobre by to na pewno określić.
  15. Obecność pip-squeaka może sugerować wcześniejszy samolot. Pip był bardzo uciążliwy w użytkowaniu, a po wprowadzeniu IFF przestarzały. Jednak mógł współpracować z radiem VHF i nic pewnego nie da się tu powiedzieć.
  16. Szansa na magazynek do pistoletu sygnałowego jest tu niewielka. Ale jeśli już musi byś to powinien iść z nim parze mocowany po prawej stronie fotela Very pistol. Albo przynajmniej olstro nań. Na oko kolor kabiny wyszedł Ci taki bardziej amerykański.
  17. A które to są te znane zdjęcia z okresu dostawy i wczesnej eksploatacji? Bo wszystkie powyższe pokazują samolot z czasów jego występów na pokazach lotniczych w latach 70/80. Przy tym pierwszym powstało nieco zamieszania, bo ktoś przedstawia je jako zdjęcie z wojennego albumu taty i na tej podstawie kombinuje z interpretacją, nie mając szczególnej wiedzy o samolocie. W tym czasie AB910 to był w zasadzie MkIX z zabudowanym silnikiem z dwustopniową sprężarką. Stąd śmigło, wydechy, współczesne radio, nowe podwozie itp... . W czasie wojny nie byłoby mowy o zasadzie, a po prostu oznaczono by go jako MkIX. Do standardu MKV samolot przywrócono w latach 2000, chyba przy okazji przemalowania na RF-D właśnie. Dla Ciebie wartość źródłowa - zero. Na rogowe wyważenia steru wysokości to u Schiele ze dwa lata za wcześnie. Po prawdzie na wzmocnienia nad wnękami podwozia też jest za wcześnie i niemal na pewno ich nie było. Moje informacje pochodzą z lat interesowania się tematem. Kupka różnych książek, szperanie w internecie i przede wszystkim kontakt z Edgarem Brooksem, przez całe życie związanym z lotnictwem i jego okolicami, pasjonatem Spitfire, który ostatnie lata spędził w archiwach w Kew przekopując się przez sterty różnych dokumentów i docierając często do nieznanych dotąd świadectw. Wieloletnia korespondencja z Edgarem pozwoliła mi zapoznać się z częścią z nich, o innych Edgar po prostu mi mówił. Niestety, Edgar już nie żyje, a że robił to wszystko z pasji, nie planując żadnych publikacji; pewnie nie dowiemy się jak szerokie były jego odkrycia. Sporo z nich przedstawiał na modelarskich forach internetowych, ale ta prezentacja z definicji jest mocno chaotyczna. Gdy mowa o jednym źródle można polecić książkę: "Spitfire - The history" E. Morgan i E.Shacklady. Trochę wydatek, bo starsze wydania można wyczaić za 20 funtów. Najnowsze to chyba ze 200Ł .
  18. No, 100% pewności w tych sprawach to zdarza się jak biały tygrys. 'Najbardziej prawdopodobne' tu już jest powód do konkretnej radości ;).
  19. Skracając temat do minimum- najbardziej prawdopodobna wydaje się być wersja: wszystkie farby z palety MAP, RAFowskie. Rzeczywiście jest kilka świetnych obserwacji. Także kilka wyraźnych przeoczeń. Możliwe, że w ogólnym mniemaniu bez znaczenia. W Spicie podobnie ;).
  20. Nie. Tak.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.