-
Liczba zawartości
4 381 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
19
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez greatgonzo
-
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
greatgonzo odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
-
Sprzedam - 85 PLN. Wysyłka Inpost. Kupujący zamawia przesyłkę i podaje mi kod nadania do paczkomatu. Podam gabaryt i wagę paczki. Nowy. Pudełko otwierane, części w folii. Albo wymienię na: - F4U1 Tamiya 1/48 1A, 1D. - P-47 Bubbletop Tamiya 1/48 dowolna wersja. Zerknąłem do sieci i najtańsze oferty P-47 są porównywalne od tego Hurry'ego (nowe, sklepowe). Zatem dopłacę 15 PLN. Korsarz 1:1
-
Zadajemy pytania... Dostajemy odpowiedzi i pomoc...
greatgonzo odpowiedział krzychu-onisk → na temat → [L]Warsztat
Trochę trudno przeniknąć wzrokiem ten mętlik :). Błędne są mocowania pasów biodrowych i naramiennych. Pasy napinające są przeciągnięte, takie bardziej dla papierowego pilota. -
Zadajemy pytania... Dostajemy odpowiedzi i pomoc...
greatgonzo odpowiedział krzychu-onisk → na temat → [L]Warsztat
To jest w jakiejś skali? Wygląda faktycznie kozacko, ale coś nie poszło z Suttonem. Fotel masz amerykański, ale może eksportowy był tylko na pokazowym. -
Zadajemy pytania... Dostajemy odpowiedzi i pomoc...
greatgonzo odpowiedział krzychu-onisk → na temat → [L]Warsztat
Nie wiem czy dobrze/źle to w ogóle jest odpowiednia kategoria. Przy takiem historycznym zacięciu rośnie ciekawość do modelu. Szkoda, że go tu nie widzimy. Nie wiem, czy dogrzebałeś się do tego jak działa PS. To był prymitywny IFF. Za nic innego nie robił. Timer coś tam, to nazwa zawierająca sposób działania, nie przeznaczenie. Kompletne samoloty odbierane były przez RAF z amerykańskim wyposażeniem radiowym, które wymieniano na własne. Dlaczego dublowano urządzenia IFF w brytyjskich myśliwcach, nie wiem. Ale są na to przykłady. Mnie to wygląda jak dmuchanie na zimne. Stary PS to pizdryk, w przeciwieństwie do regularnego IFF, jawiącego się jako kawał grzmota. Ale nie wiem. Amerykanom raczej się nie zdarzało, prędzej rezygnowali z IFF w ogóle. -
Zadajemy pytania... Dostajemy odpowiedzi i pomoc...
greatgonzo odpowiedział krzychu-onisk → na temat → [L]Warsztat
Nie wiem jak. Jeszcze raz, Peep Squeek i IFF są zupełnie niezależne. Pustynny wrak miał brytyjski PS i po amerykańskim pozostał ino uchwyt, jak sznur po rogu. Może na jakiś limeyski szpej, a może na colę z Maca. O braku IFF świadczy brak IFF i śladu po nim w kabinie. W operacyjnym samolocie nie zgadniesz. Formalnie powinien być. Jeżeli był to Mk II. Zaczyna mnie intrygować ten Twój model. -
W tych 99% jakiekolwiek dywagowanie nad malowaniem spodu mija się z celem. Modulacja wiąże się z ryzykiem w każdym oświetleniu. Efekt skali jest wg mnie wyolbrzymiany. Realistyczny zostaje.
-
To jest problem, który towarzyszy wszystkim działaniom zwanym w modelarstwie modulacją koloru. Wprowadzanie na model namalowanego światłocienia wiąże się z ryzykiem, że gdy to namalowane światło stanie w kontrze do rzeczywistego oświetlenia, model będzie wyglądał wręcz groteskowo. Dlatego warto przemyśleć mapę malowanego światła. Raczej ograniczyć się do stref pewnych, gdzie konfliktu się nie spodziewamy i raczej minimalizować efekt, niż drzeć się kontrastami. I w ogóle zastanowić się, czy to malowane chiaroscuro jest rzeczywiście potrzebne. Wachmistrz opisuje popularny w przypadku płatów krytych niemalowanym płótnem schemat, który należy do tych pewnych. Trzeba jednak pamiętać, że szczególnie na dolnych powierzchniach, jest to klasyczna konwencja modelarska, gdzie modelarze umówili się, że to jest realistyczny efekt. W praktyce realistyczne namalowanie efektu prześwitującej konstrukcji jest możliwe, choć jest to rzeczywiście trudne zadanie. Problem polega na tym, że ten realizm dotyczyć będzie jedynie jednej osi oglądania. W rezultacie mierzymy się z efektem groteski i modelarz musi wybalansować efekt tak, by umowność efektu flirtowała z realizmem. Zasada trochę jak w przypadku linii podziałowych. Uznajemy, że podnoszą wrażenie realizmu miniatury, mimo oczywistego przeskalowania. Ale tylko wtedy, gdy nie będą zbyt szerokie i nierówne.
-
Cała prawda o modelach KP(starych i nowych)
greatgonzo odpowiedział jmx62 → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Wiem co dobre, robię co złe... . PS Urazić możesz mnie prezentując postawy amoralne jak homofobia, rasizm itd. Albo zakładając, że kłamię, lub ignorując mnie. Poza tym - nie spodziewam się. Na ile Cię znam, nie masz powodu by się tym w ogóle zajmować. -
Cała prawda o modelach KP(starych i nowych)
greatgonzo odpowiedział jmx62 → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Ale młodzi ludzie mają szacunek dla samych siebie. Może inaczej to definiują, ale w pewnym wieku wypadałoby mieć jakieś minimum zrozumienia dla odmiennego pojmowania świata. -
Nowy. Pudełko otwierane, części w folii. Wymienię na: - F4U1 Tamiya 1/48 preferowane wersje 1A, 1D, ale może być Birdcage. - P-47 Bubbletop Tamiya 1/48 dowolna wersja. Zerknąłem do sieci i najtańsze oferty P-47 są dychę droższe od tego Hurry'ego. Zatem dopłacę 15 PLN. Korsarze są 45 PLN tańsze, więc te trzy dyszki trzeba by mi dorzucić. Albo sprzedam za 90 PLN. Wysyłka Inpost. Kupujący zamawia przesyłke i podaje mi kod nadania do paczkomatu. Podam gabaryt i wagę paczki.
-
[W} waloryzacje i dodatki 1/48
greatgonzo odpowiedział greatgonzo → na temat → Giełda [WOP] Wymienię Oddam Przyjmę
Opcja Olsztyn odpadła. Dorzuciłem opcję sprzedaży do pierwszego postu wraz z małym szpejem. Ewentualna wysyłka gratów paczkomatem Inpost. Nadanie zamawia kupujący, mnie przesyła kod nadania. Ja dostarczam gabaryt i wagę paczki. -
Ponieważ festiwal w Olsztynie przeminął dodaję opcję wysyłki: Paczkomat Inpost. Nabywca zamawia przesyłkę i podsyła kod nadania do mnie. Ja wcześniej podaję gabaryt i wagę.
-
Warsztat zbiorczy Spitfire różne skalę I różni producenci
greatgonzo odpowiedział kzugaj → na temat → [L]Warsztat
Nie, w zasadzie obok kokardy. Stencil pod kokardą nie ma sensu. Wakway line, która na spodzie nie występuje, jest wyjątkiem. Jeżeli mówimy o remoncie, to o ile nanoszono stencile (teoretycznie nanoszono), to był to normalny etap malowania. Sporo z nich malowano ręcznie, co mimo zdefiniowanej wielkości liter, dawało jakieś pole manewru. Napisy na kokardach można czasem spotkać na zdjęciach, właśnie w miejscach, gdzie nie da się inaczej jak to radio, czy kozły. Jeśli mowa o korektach w jednostkach to w grę wchodzą podmalówki, korekty oznaczeń, takie tam. Pełny remont lakierniczy to będzie wyjątek. który trzeba by potwierdzić. A to nie musi być łatwe. -
Iiiiii..., gdybym wiedział wcześniej, to poczekałbym z aktualizacją jeszcze z miesiąc. Czad i hats off! Z innej beczki - w pierwszej chwili pomyślałem, no, dawać linki do tych narzędzi! Ale po chwili trochę się opanowałem :). To nie jest w żadnym razie w kategoriach oceny, raczej osobistego podejścia. U mnie jest takie pojęcie jak przenarzędziowanie. Jest granica posiłkowania się narządzeniami, która sprawia, że kończy się fan z hobby. Druk 3d to dobry przykład technologii poza tą granica. Oczywiście, ktoś kto zaprojektował sobie element spokojnie może twierdzić, że dorobił go sam. Istnieje kwestia trudności zadania, ale tu nie o tym. Dla mnie stosowanie takich elementów do modelu byłoby już poza zabawą w modelarstwo. Tu wyrezanie elementu samemu jest niezbędnym elementem zabawy. Zbyt zaawansowane narzędzia sprawiają, że pojawia się odczucie, że element jest częściowo gotowy. Że w pewnym sensie nie jest wyzwaniem. Oczywiście za tym kryje się wiele zmiennych i ja sam nawet nie wiem, czy pokazane tu narzędzia także w moim przypadku przekraczają wspomnianą granicę. Ale naszła mnie refleksja, że w ogóle jest coś takiego. I że modelarstwo wciąż może bazować na prostych narzędziach trzymanych w ręku. Nie musi.
-
Warsztat zbiorczy Spitfire różne skalę I różni producenci
greatgonzo odpowiedział kzugaj → na temat → [L]Warsztat
Walkway lines pod. Reszta obok. Z zasady nic nie mogło być pisane na kokardach. Ale zasada zasadą... . W przypadku przedziału radiowego jeśli coś miało być napisane to musiało być na znaku, choć częściowo. Poza tym najpierw przyjęto zasadę, a potem znakami zaczęto żąglować, zmieniać ich formę położenie i rozmiary. Np w miejscu gdzie lokowano napisy o podparciu skrzydła od spodu kozłami pojawił się problem, gdy kokardy nie udało się namalować dokładnie tam gdzie miała być, albo gdy z różnych przyczyn dochodziła do niej obwódka. OK, może obwódka to nie znak, ale i tak stensila przesunąć nie było można, bo zawierał linię wyznaczającą oś podparcia. Gdyby uparcie realizować zasadę oznaczania, podparty samolot by się złamał. Czyli w zasadzie napisy obok, chyba że akurat nie. -
Nalałbym se z kranu. Ale dojścia nie było, bo ciągle zajęte. A prezesowi, co prezesowe, nie poradzisz :). Pracujcie nad tym Zarukiem. Sam chętnie bym zobaczył. To nie kolekcja zawojowała festiwal, tylko Tomek. I kolekcją i opowieścią, którą nawet prezes się podparł, by uatrakcyjnić ceremonię końcową. To mój pierwszy taki wykład, także wody nieznane. Stąd proszenie się o feedback. Jak na razie nie jest najgorzej. Szczególnie mnie cieszy, że nie nudno. Mnie sie podobało, więc pewnie poszukam okazji by powtórzyć. Za rok w Olsztynie, jak rozumiem, będzie można posłuchać o maczkowej dywizji. Ale to szmat czasu. Może pomyślimy o czymś innym.
-
Szlifowanie powierzchni oznacza potrzebę kontroli. Zatem trzeba prysnąć jakąś farbą co jakiś czas i czekać aż wyschnie. W tym czasie warto się czymś zająć. Można na przykład zrobić fragment wręgi widocznej w miejscu, gdzie dopiero co wycięło się kawałek wypraski. Wycinanie i wypiłowywanie takich elementów idzie zawsze lepiej, gdy jest za co wygodnie chwycić. Przynajmniej tak długo jak się da. Obok leży odcięty kawałek wypraski. Nada się: Teraz trzeba określić relief, który na tym szpejku ma się znaleźć: Wzór trzeba będzie wycisnąć. Kropeczki to wiadomo, narzędzi do tego nie brakuje, ale podłużne kształty, to już gorzej. Trzeba zrobić narzędzie. I jest. Nie najgorzej. Rysunek nieco uproszczony, ale co tam, kto to zobaczy? Uszczerbek na dole to jest plama od pisaka, nie uszczerbek. Dupa, teraz to każdy zobaczy. Trzeba jeszcze raz. Kurde, ciężko jest w ogóle trafić w to miejsce gdzie ma być odcisk. I jeszcze jest problem taki, że wyciskanie blisko krawędzi deformuje kształt części. Trzeba jeszcze raz. Ale zmienimy kolejność. Najpierw odciśniemy relief na hipsowej płytce, a dopiero potem wypiłujemy. Na zdjęciu powyżej widać już odciski do kolejnej wersji. Potrzeba kilka podejść. No to już zostanie, Można dalej szlifować kadłub:
-
Dla konkursowych wyjadaczy pewnie zdarzenie jak zwykle. Ja na konkursach bywam rzadko i do tej pory zawsze było to związane z jakimś planem. A to sprawy organizacyjne wspólnego przedsięwzięcia, a to spotkanie z konkretnymi ludźmi. Tym razem jechałem w dziewiczy las z zamiarem wkroczenia weń i zobaczenia jak będzie. I było bardzo fajnie. Olsztyński festiwal zorganizowany był bardzo si. Nowe dla mnie miejsce stawia go na zupełnie innym poziomie niż starsze edycje. Działa nie tylko bardziej prestiżowa lokalizacja w muzeum, ale też położenie miejsca na mapie miasta. Tuż nad Łyną, jedynie parkiem oddzielonego od starego miasta. Olsztyńska starówka jest urokliwa, ale niewielka i nigdzie nie jest dalej niż raczej niecały kilometr. Samochód można zostawić przy festiwalowym obiekcie i wszędzie poruszać się per pedes. Szkoda tylko, że pogoda nie była lepsza, bo deszcz, grad i permanentne zimno sprawiły, iż ludzie, którzy nie widzieli tych miejsc skąpanych w ciepłym słońcu, mogli nie dostrzec wartości kryjących się za lokalizacją festiwalu. Organizatorzy pomocni, prezes aż zawstydzał mnie gotowością do rozwiązywania moich marnych problemów. Co prawda wkupiłem się w jego łaski propozycją wykładu, ale przecież każdy może coś od siebie dołożyć do organizacji festiwalu modelarskiego. Na wykład nawet przyszło sporo osób. Za wyrazy docenienia dziękuję. Mam tylko nadzieję, że nie były jedynie świadectwem dobrego wychowania słuchaczy i ani nie przynudziłem, ani nie gadałem o oczywistościach. A przynajmniej jedno z dwojga. A przy okazji: nie był za bardzo czasu wyjaśniać treść nagród quizowych. Jedna związana była bezpośrednio z treścią wykładu, ale druga kontynuowała leitmotiv: jak przemycić P-47 do prelekcji o malowaniu samolotów Navy. Plansza przedstawia ewolucję malowania samolotów Neela Kearby. Pozdrówka Artur, zawsze miło Cię widzieć. Emocje związane z odkrywaniem twarzy kryjących się za awatarami. Bardzo ciekawe spotkania z abtb, który zawojował festiwal nie tylko kolekcją śledzi (pięknie się te 104-ki prezentują na żywo), ale i nikomu nieznaną wcześniej opowieścią o Erdnaglu, Sorisem, Mikołajem (Dornier to niewątpliwie model, do którego warto wracać, by patrzeć na nowe rzeczy przeoczone poprzednim razem), Przemkiem (od tych etażerek też niełatwo oderwać wzrok), Gajowym. Laszlik chyba tu nie pisuje, ale warto spojrzeć na jego prace na Kartonworku. Tylko Zaruk objawił się na chwilę, powiedział, że jest nieśmiały i przepadł. Szkoda, bo można by parę słów zamienić. Wyjazd do Olsztyna postanowiłem traktować jako prezent urodzinowy i był to prezent który zdecydowanie sprawił mi radość. Festiwal w Olsztynie:
-
Mus to mus :).
-
Zapraszamy uprzejmię. Zwleknij tylko, aż abtb się oddali, gdyż wrażliw na niezręczność.
-
Zależy dokąd bilet. Szanowny w temacie buraka, rozumiem?
-
Niestety Minireplika poszła przez kontakt PW. Supermodel jest. Wysyłka może być przez paczkomat Inpost. Ty zamawiasz przesyłkę i wysyłasz mi kod do paczkomatu.
-
To już domowym sposobem po taniości byłoby ciężko. Zerknąłem z ciekawości i wychodzi, że taki 70cm da się poniżej stówki zamówić.
-
Obawiam się, że wprowadzając oprócz, zakłóciłbyś balans tego, co miałoby być jak jest :).
