-
Liczba zawartości
2 060 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Tap-chan
-
Mi też się to od razu w oczy rzuciło.
-
Może i trąci. Ale taki Microsoft w Windowsach zostawiał backdoory dla trzyliterowych agencji. Nie wierzę więc, że jakiś "backdoor" pod jakąkolwiek postacią nie jest przewidziany dla takiego sprzętu jak f-35. Ja na miejscu USA chciałbym mieć pewność, że gdyby doszło do konfliktu z krajem posiadającym mój sprzęt to nie okaże się on zagrożeniem, albo będzie sposób na obniżenie jego wartości bojowej przed walką. Czysty pragmatyzm.
-
Generalnie amerykanie sami nie uważają F-35 za najlepszy pomysł. W zasadzie to zdrowo przepłacony. Chyba jedynym powodem, dla którego nie został zamknięty jest genialny pomysł rozbicia produkcji samolotu na wszystkie stany. To ogromny problem logistyczny i... jakościowy (jeżeli części mają jakieś problemy z pasowalnością/działaniem to trzeba je czasem wysyłać po przekątnej USA z powrotem w miejsce produkcji), ale sprawia to, że każdy gubernator ma u siebie jakieś zakłady zatrudniające wielu ludzi, których nie chce zamknąć. I to właśnie dlatego, pomimo wątpliwej przydatności i niebotycznych kosztów, pchano ten program do przodu. Czy Polsce się przydadzą? To zależy, jaki konflikt nas czeka. Przy naszych warunkach i wsparciu ze strony innych typów maszyn to moim zdaniem raczej pusta wydmuszka i przerost formy nad treścią. Lobby LM jest jednak potężne w Europie, ostatnio w Belgii jeden z F-16 podczas obsługi naziemnej zniszczył inny myśliwiec ogniem z działka pokładowego. Komentowałem to wtedy, że nagle okaże się iż jest pilna potrzeba wydawania miliardów euro na nowe F-35 i voi'la - tydzień później Belgia ogłosiła konieczność wymiany floty 50 F-16 na F-35. Biznes panowie jest biznes, o ile wiem to armie USA nie zakupiły pierwotnie planowanej ilości F-35 i teraz LM opycha to na prawo i lewo. A że państwowe pieniądze są wspólne, czyli niczyje, to przekupni politycy wielu krajów chętnie kupują za nie drogi i niepotrzebny sprzęt. Dodam tylko, że największą bolączką chyba wszystkich armii świata jest to, że o zakupach decydują nie specjaliści z wojska tylko politycy.
-
Ile tylko rynek z niewyszukanym gustem wchłonie
-
No a przy rozłożonych skrzydłach poduszki są podniesione. Kompletna modelarska klapa! A mi się bardzo podoba
-
Potwierdzam. Mi również radzono, że na klejenie słabych modeli szkoda życia i od tych kiepskich można się zniechęcić, ale gdybym wszystkie błędy, które popełniłem na modelu za 90pln popełnił na modelu za 300, to trochę bym żałował. Trzeba od początku sobie powiedzieć - pierwszy model nie będzie wyglądał. Będzie poligonem, na którym popełnisz wiele błędów. I oby jak najwięcej, bo im więcej spierdzielisz przy pierwszym, tym więcej unikniesz tego w drugim.
-
Tak jak koledzy, i ja odradzałbym model 1:48. Nie wyobrażam sobie malowania tego pędzlami. Jeżeli już koniecznie chcesz F-16, to kupując model Hasegawy w 1:72 (nie wiem jak ze spasowaniem, ale szpachlę widzę już masz) oszczędziłbyś jakieś 120pln, które można włożyć w wartościową chemię: podkład + lakiery. Taśmę. Papier ścierny/pilniki/gąbkę. Cążki. Porządny szeroki pędzel. Płyn do kalek. Resztę zostawić, jakieś potrzeby po drodze jeszcze wyskoczą. Druga rzecz - polecałbym złożenie koszyka w kilku sklepach modelarskich, czasem bywa, że gdzieś wychodzi taniej, co chyba nie jest bez znaczenia przy ograniczonym budżecie. Cążki polecam te na początek: https://www.plastmodel.pl/p/27/30476/u-star-ua-91340-side-cutter-plier-cazki-modelarskie--nozyki-pilki-pincety-szczypce-itp-narzedzia-modelarskie.html
-
Fotografie smartfonem modeli na warsztacie
Tap-chan odpowiedział sebastain → na temat → Fotografowanie modeli i wstawianie zdjęć na forum
Chodziło mi o to, że cały czas który zyskasz na nie-rozstawianiu studia fotograficznego stracisz na robieniu 5x więcej zdjęć i składaniu ich potem do kupy w programie. -
Fotografie smartfonem modeli na warsztacie
Tap-chan odpowiedział sebastain → na temat → Fotografowanie modeli i wstawianie zdjęć na forum
Kwestia jest taka, że koledze nie chce się rozstawiać foto-bardachy dla kilku szybkich zdjęć z postępów prac. Tym bardziej szkoda mu będzie na precyzję w robieniu zdjęć i składaniu do kupy. -
Faktycznie się opłaca. Tu w Belgii byle butelczyna Tool Cleanera to €7 za 250ml. Za 2l "roztworu" wychodzi €13.
-
No to jest kawał dobrego modelu.
-
Polski F-16C Block 52+ Tiger Meet 2015 // 1:72 // Revell
Tap-chan odpowiedział Solo → na temat → [L]Galerie
Nie no, postshading to chyba zaciemnianie krawędzi paneli/rozjaśnianie paneli na gotowe już malowanie. Ten tu kładł kolor bazowy, na to marmurek i na niego znowu kolor, nic post tu raczej nie ma. -
Polski F-16C Block 52+ Tiger Meet 2015 // 1:72 // Revell
Tap-chan odpowiedział Solo → na temat → [L]Galerie
Podoba się, dysza fajnie wyszła -
Mr.Color GX100 (Gunze Sangyo) Super Clear III oraz MrPaint 2
Tap-chan odpowiedział Moses → na temat → Lakierowanie i zabezpieczenie powierzchni
Dorzucę swoje dwa grosze - dużą robotę robi podkład. Zauważyłem u siebie na obecnym modelu, tu gdzie położyłem podkład AK P&M miałem powierzchnię właśnie lekko chropowatą, obok, pod Alclady kładziony był podkład Alcladu i tu powierzchnia wyszła idealnie gładziutka. Podkład AK szlifowałem P2500, bez szlifowania na poprzednim modelu wyszła chropowato-porowata katastrofa. Oczywiście zapomniałem też o położeniu podkładu na klapach podwozia w tym samym czasie co na reszcie modelu, toteż postanowiłem wypróbować Mr. Surfacera 1500 i ten dał piękną, gładziutką powierzchnię bez szlifowania, po położeniu lakieru (Hataka Gloss) wygląda podobnie do powierzchni na Alcladach. A jeżeli chodzi o schnięcie to chciałem poprawić malowanie ramy kabiny i w jednym miejscu z taśmą zeszła część kalki i lakier na niej, czas schnięcia to około 4,5 dnia. Chyba jednak lepiej poczekać te 2 tygodnie -
Czy oni nie są jakoś "spokrewnieni" z AMK?
-
O, to ciekawe. MLT rozpuszczał to, czego Tamiya Airbrush Thinner nie dawał rady... Można się pogubić.
-
W moim odczuciu najlepiej sprawdza się Tamiya Lacquer Thinner Retarder Type. Tam, gdzie MLT i Thinner Hataki wychodzą czyste, tam po bąbelkowaniu TLT bywa jeszcze lekko mętny. Mr. Tool Cleaner jest chyba nawet silniejszy.
-
Tak to u mnie wygląda (kalki do modelu Revell): Kalka dobrze wlazła w linie podziału dopiero po trzecim smarowaniu MarkFit. Inna sprawa, że nie zostawiam pełnej kropli na powierzchni kalki, tylko staram się patyczkiem do uszu lekko dotknąć kropli, żeby na powierzchni zostało mniej płynu. Strong jest agresywny i gdzieś ktoś kiedyś mówił, że jak zostawisz za dużo na powierzchni kalki to potrafi ją uszkodzić.
-
Czasem położenie kalki wymaga 2-3 "namoczeń". Jak znowu rozmięknie to możesz spróbować ją wygładzić. Jeżeli bąbli powietrza nie będziesz mógł usunąć to można je delikatnie naciąć świeżym ostrzem. Generalnie, to najpierw powinno się używać wersji zwykłej, dopiero jak ta sobie słabo radzi to sięgać po Strong - tak przynajmniej gdzieś wyczytałem.
-
Malowanie - kolejność?
Tap-chan odpowiedział luqasz85 → na temat → Lakierowanie i zabezpieczenie powierzchni
Witaj. Polecam kanał Agtom na youtube, szczególnie seria z klejeniem Bf-109. -
A ten prawdziwy Mark Setter też zostawia białe plamy, tak jak Neo? Szukałem specyfiku, ale chyba trzeba bezpośrednio z Azji sprowadzać. Generalnie to tutaj fajny wpis na jakimśtam blogu o różnych płynach do kalek: https://nasosmodelingcorner.blogspot.com/2018/01/decal-softer-review.html
-
https://www.tamiya.com/english/products/87102mark_fit/index.htm Poczytaj tam o sposobie używania, żadna mistrzowska tajemna wiedza, wystarczy przeczytać instrukcję obsługi.
-
Wygląda, że się da.
-
Jakie ramy czasowe masz na myśli? Bo jeżeli kilka minut to znowu nakładam płyn do zmiękczania i zostawiam na chwilę, po czym wykałaczką z miękką, rozciapaną końcówką staram się poderwać brzeg kalki. Jak płyn wejdzie pod to kalka da się przesunąć. Bo jak kalka już osiądzie, to raczej nie zdejmę (chociaż KH udało mi się zdjąć w całości po 24h, ale ona siedziała tylko na Mark Setterze Neo, to tak jakby na pobożnym życzeniu, tylko słabiej).
-
Nie wiem jak Strong, sam mam zwykłą wersję. Kalki Revella, których Mark Softer Neo nie dawał rady ugryźć siadły pięknie. Jeżeli Strong jest lepszy, to sądzę, że da radę.
