-
Liczba zawartości
3 848 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
11
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez pmroczko
-
Cześć! Słodki sprzęt - z jednej strony klasyczna ciężarówka którą dziś już trudno zobaczyć, z drugiej strony model wygląda jakbyś znał ten samochód na pamięć... Chciałbym mojego Macka zrobić na podobnym poziomie. No cóż - dwa lata Ci to zajęło - ale wygląda na to że było warto! Gratulacje i czekam na więcej. Pozdrawiam Paweł
-
Właśnie tak, to żywica i to niezbyt dobra, ale zawsze lepsza niż nic. Jak się trochę nad nią popracuje, to myślę że będzie OK. Najgorsze są takie małe wżery, trzeba będzie to jakoś powypełniać, pewnie najlepiej SuperGlue się nada. Pozdrawiam Paweł
-
Seba - mamy tu pewien problem... Ja wiem, że części nie są numerowane i to daje pewne problemy - musimy jakoś znaleźć sposób żeby wiedzieć o co nam chodzi. Otóż żywiczne są jak na razie te dwie części, powiedzmy, "trójkątne", widoczne na trzech ostatnich zdjęciach. A o które konkretnie części Ci chodziło jak pisałeś "Na zadnym elemencie nie widac szpachli, za to widac pelno nierownosci i plastiku potopinego klejem"? Poprzeczki ramy na przykład są poszpachlowane, a miejsca po klejeniu zawsze wygładzam. Największy bajzel jest na razie na częściach żywicznych, ale to się zmieni, mam nadzieję... Piotr - dzięki za komentarz i miłe słowa. No cóż - mówią, że jak ktoś nic nie robi to najłatwiej nie popełnić błędu. Przy tym modelu jest masa roboty, to i popełniam masę błędów. Może nie za przyjemnie jest o tym czytać, ale z drugiej strony jeżeli już ktoś sobie zadał trud, żeby o tym napisać, to ja jestem wdzięczny. Nawet, jeżeli się czasem z tym nie zgadzam. Mam takie prawo i z niego korzystam. Staram się, żeby z tego wątku mogli skorzystać ludzie budujący coś podobnego, a jednocześnie mam nadzieję, że ktoś mi pomoże, jeżeli z czymś utknę. Tak więc jeszcze raz dziękuję wszystkim którzy dotychczas komentowali i zapraszam innych. A na razie pozdrawiam i do usłyszenia Paweł
-
Panowie, dziękuję bardzo za komentarze, bardzo mi miło że śledzicie moją budowę. A teraz odpowiedzi: Banshee - rzeczywiście poprzeczki są dość masywne, ale zdecydowałem się na takie z dwóch powodów - po pierwsze są tej samej grubości co podłużnice ramy, po drugie one muszą przenieść większość obciążeń podwozia i dlatego nie mogą być zbyt delikatne. Jeżeli chodzi o silnik, to doceniam Twoją dociekliwość. Za tymi osłonami rzeczywiście jest wałek rozrządu i właśnie te osłony przeważyły moją szalę na korzyść rozwiązania radykalnego. Właśnie wczoraj zaszpachlowałem zagłębienia i będę dorabiał wypukłe detale na wierzchu. Andrzej - to nie jarzmo, tylko żebro wzmacniające. Jest zaszpachlowane na "półokrągło" cyjanoakrylem, ale tego nie widać zbyt dobrze na zdjęciu, bo cyjanoakryl jest przezroczysty. Zrobiłem tak, bo poprzednie żeberko miało zbyt duże ubytki. Seba - wielkie dzięki za Twoją wytrwałość. Zwróć proszę uwagę, że te dwie części "trunniom mount'u" są wykonane z żywicy, a odlewy nie są niestety najlepszej jakości. Oczywiście nie jest to żadne usprawiedliwienie, gdyby po pomalowaniu miało się okazać, że wychodzą babole, ale już moja w tym głowa, żeby tak nie było. Także nie martw się proszę, większość z tych rzeczy będzie wygładzona. Co do Twojej uwagi o tym, że jeden element jest wyprofilowany a drugi płaski - jeżeli zajrzysz jeszcze raz do mojego poprzedniego postu, zauważysz, że lewy element jest po pewnym etapie prac, a prawy - tak jak go wyjąłem z opakowania. Co do szerokości poprzeczki itd. - muszę sobie to jeszcze raz obejrzeć. Dziękuję serdecznie za uwagę i czekam na dalsze komentarze. Życzę miłego dnia! Paweł
-
Seba - dzięki za poradę, mnie jeszcze przydają się grubości 1mm do nadwozia, dużych powierzchni lub dużych wytrzymałości i 0,25 i 0,33 do detali na powierzchni. A teraz czas na update, którego już dawno nie było. Czaiłem się nad silnikiem i jakoś nie mogłem ruszyć z robotą. Wnerwiały mnie te wszystkie drobne niezgodności z dokumentacją, więc zdecydowałem się na radykalny ruch obciąłem z silnika wszystkie wystające części i będę je uszczegółowiał: Dużym osiągnięciem dla mnie było dokończenie poprzeczek ramy, teraz muszę jeszcze skończyć przód: A teraz obiecane foty dokumentacji - tylne zawieszenia Mack. Te foty dedykuję koledze Copycatowi z najlepszymi życzeniami. Mam je z broszury którą przysłał mi za własne pieniądze pan Monne z Holandii, jestem mu za to bardzo wdzięczny: No i rozgrzebałem kolejny teatr działań, tylne zawieszenie. Mam zestaw żywiczny z firmy American Industrial Truck Models i na podstawie tego zestawu zamierzam wykonać klasyczne tylne zawieszenie, takie jak na przedostatnim obrazku z dokumentacji. Zestaw nie jest najlepszej jakości, ale za to nie był zbyt drogi. W poprzednim updacie pokazałem już poprzeczkę ramy na której opiera się zawieszenie, dziś przejdę do konstrukcji stojaka na którym zamontowana jest oś resorów. Stojak ten po angielsku nazywa się "trunnion mount". Na zdjęciach poniżej połówki stojaka, lewa po obróbce, prawa przed: I na koniec wszystkie części "trunnion mount'u" po wstępnym dopasowaniu: Pozdrawiam i do następnego razu Paweł
-
A to ci dramatyczna zmiana i nieoczekiwany rozwój wypadków! Nie jestem pewien czy to zadziała, ale może sam dasz radę zmienić tytuł, zmieniając tytuł pierwszego postu w wątku? Powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł
-
W oryginale są używane zawiasy typu "piano hinge", czyli takie jak się używa np. w pianinach. Mam takie wrażenie, że kiedyś takie zawiasy były do kupienia od któregoś z producentów części fototrawionych (Eduard? Part?). Dobrze by było poszukać czegoś takiego, bo ten zawias który teraz jest, rzeczywiście nie wygląda dobrze. Powodzenia w przeróbce i miłego dnia Paweł
-
Cześć! Ciekawa maszyna i rzadko się ją widzi w skali... Życzę powodzenia i czekam na postępy prac! Pozdrawiam i miłego dnia Paweł
-
Białe wyglądają zwykle bardzo dobrze, tyle, że malowanie na biało jest dość trudne, bo biały z reguły nędznie kryje. Najłatwiej jest pomalować coś na biało w ten sposób, że najpierw maluje się obiekt na jasno szaro albo na srebrno, a jak to dobrze wyschnie, wtedy na biało i mamy obiekt biały już w dwóch warstwach, inaczej może być ciężko. To powodzenia z cysterną i do następnego Paweł
-
OK, no to inny jasny kolor - bo osobiście czarne mi się nie podobają. Pozdrawiam Paweł
-
Cze Dzacek! Widzę, że robota wre... Mam dla Ciebie pomysła - gdybyś pomalował koła (felgi) na jakiś jasny kolor, najłatwiej pewnie będzie na srebrny, to od razu cała maszyna będzie wyglądać o wiele ładniej, co Ty na to? A ja życzę powodzenia w pracach i pozdrawiam Paweł
-
Nie ma to jak konkret - z tym nawet mógłbym się zgodzić. Myślę, że zrobie skosy odpowiednie i krawędź będzie cieńsza. Przy okazji Seba - skąd bierzesz płytę plastikową (różne grubości)? Może masz lepsze źródło od mojego. Pozdrawiam i do usłyszenia Paweł
-
Idzie dobrze! I wielkie dzięki za porównanie kół, to było ciekawe. Pozdrawiam i czekam na więcej Paweł
-
Taa, takie komentarze to skarb... Ładne bielenie, może napiszesz jak wykonane? Niezły bydlak z tego BT-7. Przy okazji widać jaką rewolucją był T-34. Pozdrawiam i do następnego Paweł
-
Cześć! Miły sprzęt, kamuflaż też fajny. Będę obserwował, a na razie życzę powodzenia i pozdrawiam Paweł
-
Sorki Copycat, znam ten ból... Tą fotę akurat wydłubałem dziś razno z netu, na następny raz znajdę może nawet lepszą, ostatnio wpadł mi w łapy folder Macka, także wiesz... Internet jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz co dostaniesz... Dzięki za komentarz, pozdrawiam Paweł
-
Cześć Copycat! Nie wiem dlaczego dopiero tak późno zauważyłem ten wątek, ale jest mocny, dlatego teraz już będę częściej tu zaglądał. Powodzenia w pracy, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Cześć mzmichal! Aerograf to bardzo cenne narzędzie, gratuluję nabytku! Inna sprawa to podkłady. Pierwsze pytanie jakie się nasuwa, to jakie farby maja przyjść na ten podkład? Ja osobiście w modelach samochodów do wielu części stosuję lakiery samochodowe, np. firmy Motip. W tym układzie dobrze jest też zastosować podkład tej samej firmy albo przynajmniej kompatybilny (który się nie "zgryzie" z tym co przyjdzie na wierzch), i jeszcze można do tego kupić lakier bezbarwny. Mr Surfacer powinien być rozcieńczany rozpuszczalnikiem który się nazywa Mr Colour Thinner firmy Gunze Sangyo. Aerograf można myć rozpuszczalnikiem Nitro, jeżeli jego uszczelki to wytrzymają (trzeba uważać, niektóre potrafią się rozpuścić). Co do Tamiyi nie jestem pewien, podkład lubię nakładać z puszki sprayu, mam nawet taką Tamiyę. Rama wygląda zachęcająco, uważaj na linie podziału formy/części, a ja życzę powodzenia z Twoim projektem i miłego dnia Paweł
-
Cześć! Ładne poprzeczki, ja akurat wczoraj bardzo podobną pracę miałem, ale strasznie wolno mi to szło. U mnie są cztery poprzeczki i same ich mocowania do ramy to 4x2x3 = 24 części... Życzę powodzenia i miłego dnia Paweł
-
Cześć Dzacek! W sumie mam wszystko ładnie rozgrzebane i na razie pracuję równolegle. To mój sposób na nabieranie mocy - jak buduję to nabieram mocy do malowania, a jak szlifuję, to nabieram mocy do budowania Seba - jak zwykle dociekliwy! Myślałem, że napiszesz mi coś miłego OK, co masz na myśli pisząc "dziwna"? Ale i tak chciałem trochę dokumentacji pokazać, na następny raz dam coś z firmowego katalogu, a na razie tylko fota którą na szybko wynalazłem w sieci: Proszę zwróćcie uwagę na obraz 6-13, belkę o którą pytał Seba widać pomiędzy "zębami", równolegle i ponad osią na której wiszą resory (mam nadzieję że wyrażam się zrozumiale...) Dziękuję za komentarze i proszę o więcej, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Witam, po przerwie dzisiaj znów mały update. Tak jak wspominałem pracowałem nad przeróbką przedniej osi. Oczywiście zacząłem od pocięcia starej: Potem dorobiłem środkową, "opuszczoną" część, pionowa płaszczyzna ma grubość 2mm, a poziome płaszczyzny poniżej 1mm i były wyginane częściowo na zimno, częściowo na gorąco: Zaczynam się też przygotowywać do tylnego zawieszenia, na początek poprzeczka ramy, która będzie umieszczona w miejscu zamocowania tylnego zawieszenia: Poza tym cały czas toczy się walka ze sleeperem. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Cześć! Lubie koty... Z mojego doświadczenia wynika, że matt, albo i półmat najlepiej jest kłaść aerografem, z pędzla dziwne rzeczy czasem wychodzą. Jedna rzecz to kwestia rozmieszania "matowych cząsteczek", czasem też włosie pędzla układa je tak, że jednak powstaje połysk, to jest efekt takiego jakby "gładzenia"... A ja obserwuję dalej i życzę powodzenia Paweł
-
Przemek, wielkie dzięki, ale chyba za szybko mnie pochwaliłeś, bo z tymi nitami, to nie widzę tego Zwłaszcza, że to cały czas ten nieszczęśliwy sleeper... Jestem coraz bliżej decyzji o odłożeniu go na bok i zbudowaniu innego sleepera... A ten filtr był już po prostu zbyt wredny. Inne półokrągłe części jeszcze można pokazać po odpowiednim pomalowaniu, ale tego - nie. Jeszcze raz dzięki za komentarz, pozdrawiam i do usłyszenia Paweł
-
Cześć! Zgadza się, mam pewne niewielkie zamieszanie na warsztacie - zresztą sam widziałeś Ale tym sposobem mogę z jednej strony dopasować wszystko do wszystkiego, nie przychodzi znużenie jednym rodzajem pracy a także jest się za co złapać zanim np. szpachlówka będzie NAPRAWDĘ utwardzona. Dlatego mam zamiar trzymać się tej metodyki. Delegacja przebiegła spokojnie i dała czysty zysk, także na plus, a samochód - cóż, blacharz się spóźnia, więc na razie nie wiadomo na kiedy będzie gotów, dzięki za zainteresowanie. Pozdrawiam i do następnego Paweł
-
Cześć! Cieszę się z tego update'u, już się zastanawiałem co z tą budową. Wszystko wygląda dobrze, czekam na dalsze postępy i życzę powodzenia Paweł
