Skocz do zawartości

pmroczko

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 848
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    11

Zawartość dodana przez pmroczko

  1. Nic tu się nie dzieje, pora napisać następny update! Ostatnio poszlifowałem sleeper i przygotowałem go do malowania. Wyciąłem też linie podziału blach i rozwierciłem kilka nitów: Postanowiłem też skrócić "kołnierz" łączący kabinę ze sleeperem, w modelu on był taki długi tylko dlatego, żeby kominy się zmieściły pomiędzy kabinę i sleeper bez wycięć pod kominy. Po obcięciu piłą do metalu (ostrożnym!) i przeszlifowaniu tył kabiny teraz wygląda tak: No i ruszyłem następny temat - silnik. Po rozbiórce stary silnik wyglądał tak: Mamy tu do czynienia z silnikiem marki Cummins, najprzypuszczalniej typu NTC-400, znanym też jako Big Cam II, o mocy 294kW (400KM) . Udało mi się nawet znaleźć instrukcję do niego, tutaj: http://www.tpub.com/content/automotiveenginemechanics/TM-9-2815-226-34-1/TM-9-2815-226-34-10011.htm Model tego silnika z firmy Italeri ma kilka problemów, oprócz wielu okrągłych części wykonanych przez Italeri razem z blokiem silnika jako półokrągłe najgorsze jest to, że trzy głowice tego silnika w modelu są wykonane jako jedna. Wziąłem się za poprawianie tego, zdjąłem z silnika wszystko co chciało zejść i rozciąłem głowice na trzy części. Poobcinałem też kilka rzeczy do których było łatwe dojście, najbrzydszy był filtr paliwa przy pompie wtryskowej, powstała po nim dziura, którą musiałem wypełnić, ale ten filtr już był wybitnie wredny. Oto rezultaty mojego rzeźnictwa: Chociaż w samochodach ciężarowych często spotyka się aftercoolery (chłodnice powietrza doładowującego) typu powietrze-powietrze, to akurat w tym silniku występuje charakterystyczny aftercooler powietrze-woda, to ta śmieszna skrzyneczka po lewej stronie silnika. Italeri wykonała go jako jedną część, otwartą z jednej strony. żeby nie było widać dziury, postanowiłem dobudować brakującą ściankę z cienkiej płyty polistyrenowej: I na tyle mam na razie fotek, równolegle pracuję nad zagruntowaniem sleepera, przednią osią i poprzeczkami do ramy. Jak dociągnę którąś z tych prac do jakiegoś porządnego etapu, zamieszczę następny update. A na razie dziękuję serdecznie za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  2. pmroczko

    Volvo VN/NH

    Cześć! Tak włąśnie sobie rozmawialiśmy i nadal tak uważam, że to niszowe modelarstwo. Popatrzmy chociaż na ilość NOWYCH zestawów które wychodzą w tym temacie. Wystarczy, że Hans w '44 przyspawał działo p-panc do podwozia od T-34 i w przyszłym roku pewnie to wyjdzie jako model w 1:35. A ilu ciężarówek które widzimy na ulicach nie ma w plastiku i pewnie nigdy nie będzie... Modelarstwo niszowe! Drodzy koledzy - faktem jest, za niektóre niedoróbki to bym Dzacka kopnął w pupcię, ale z drugiej strony on naprawdę nie wie niektórych rzeczy. I nie mówcie rzeczy typu najpierw masz obowiązek skleić określoną ustawą ilość modeli firmy Plastyk Pruszków a potem szanowna komisja da Ci zezwolenie na sklejenie jakiejś ciężarówki, ale prosto z pudełka! Trochę wolności koledzy! Jak kogoś stać na robienie modeli, chyba potrafimy powstrzymać się od zazdrości. I może rzeczywiście było by lepiej zrobić kilka rzeczy inaczej niż Dzacek to robi, i oczywiście trzeba o tym pisać, po to jest forum, tylko proszę, uważajcie żeby to nie było w tonie "zrobisz tak a tak albo ja się obrażam". To tyle mojego nudzenia, jedziesz z robotą Dzacek i postaraj się! Życzę powodzenia, pozdrawiam i do następnego razu Paweł
  3. Cześć! Ambitny projekt, będę się przyglądał z ciekawością. Proszę zwróć uwagę na czyszczenie części, np. ta przy wylotach luf strasznie chropowata wyszła. Powodzenia w budowie, pozdrawiam Paweł
  4. Ot i jestem z powrotem w Polsce, powoli rozkręcam robotę i może dam rade zamieścić jakiś update w przyszłym tygodniu. Dzacek - dzięki za info, ale dla mnie to już za późno - po pierwsze zacząłem już przeróbkę, po drugie nie za bardzo mam dojście do części od Actrosa. Ale może komuś ta informacja się przyda, musiałbym jeszcze je porównać, żeby zobaczyć, czy przednie osie Macka i Mercedesa są podobne. Pozdrawiam i do usłyszenia Paweł
  5. Cześć! Fotele wyglądają naprawdę dobrze. A ja jestem jednym z tych kolesi urodzonych pod koniec lat siedemdziesiątych, dla których w drugiej połowie lat osiemdziesiątych ten model Aero MB-200 to był największywypas jaki mógł być! Powodzenia w budowie i do usłyszenia Paweł
  6. Panowie, popularność tego wątku mnie zaskakuje. Serdecznie dziękuję Wam za wasze uwagi, uwagę i zaangażowanie. Wojtek - zgadzam się z Tobą, że Pan Andrzej to przykład dosyć ekstremalny. I taki miał być, żeby zdefiniować przestrzeń w której się poruszamy - mamy wybór od radosnego młodego modelarza klejącego prosto z pudełka, do człowieka który wieloletnią pracą podnosi modelarstwo redukcyjne do poziomu bardzo poważnego sportu i mistrzowstwa świata. Ja bym siebie umieścił gdzieś pośrodku i w wypadku tak słabo udokumentowanego i zmiennego tematu (każdy truck jest inny) godzę się na dość daleko posunięty what-if. Z tego co piszesz można wywnioskować, że dla Ciebie silnik, zawieszenie i drzwi do sleepera są równie ważnymi elementami modelu. Dla mnie, i to tylko moje zdanie, "ważność" rozkłada się inaczej. Zafascynowała mnie legenda Macków i zamierzam położyć nacisk na ramę, zawieszenie i kabinę. Silnik zostawiam Cumminsa i skrzynię biegów Fullera - z tego co czytałem bardzo możliwa kombinacja. Sleeper jest dla mnie stosunkowo mało ważny a z drugiej strony ciężki do zdobycia - niestety na razie wygoda triumfuje. A jeszcze te zdjęcia... Copycat - jeszcze raz wielkie dzięki za zdjęcia. Zdjęć nigdy dosyć! Pierwsze przedstawia typowy przykład wczesnego Superlinera (zderzak, reflektory) z 36 calowym sleeperem Able Body. Ma on wycięcia pod kominy i prostokątne drzwi. Drugie zdjęcie przedstawia maszynę najprawdopodobniej australijską (patrzcie gdzie siedzi kierowca) ze sleeperem typu Aerodyne, typowo montowanym na ciężarówkach marki Kenworth Trzecie zdjęcie to znowu wczesny Superliner (reflektory). Ten sleeper (z zaklejonymi szybami) też skądś mi się kojarzy i to chyba też od innej marki trucka. Może ktoś wie coś więcej? Tak jak Dzacek zauważył, dwa z tych trzech zdjęć pokazują drzwi z zaokrąglonymi narożnikami. Stąd błąd który popełniłem na początku przy planowaniu. Same drzwi nie stanowią problemu, dopiero w połączeniu z wycięciami pod kominy. Seba - nie gaś mnie w ten sposób - stoję twardo na ziemi, ale spoglądam ku gwiazdom! Jeszcze raz dzięki za komentarze, pozdrawiam i życzę miłego weekendu! Paweł
  7. Właśnie tak - na podwórku albo gdzieś blisko za rogiem... Ale masz rację Łukasz, trzeba sobie inaczej radzić. I mieć świadomość, że np. korzystając z prospektów producenta i fotek z internetu możemy gdzieś popełnić błąd i zgodzić się, że nasz model nie będzie "100%". Mój model na pewno nie będzie "100%", ale mam nadzieję, że będzie dostatecznie dobry że będę z niego zadowolony. I to się w efekcie liczy. Dziękuję za komentarze i proszę o więcej, do usłyszenia Paweł
  8. Cześć Seba! Dzięki za komentarz, widzę że dokładnie oglądasz moje foty. Jeżeli chodzi o poprzeczki, to jest to dopiero półprodukt, one będą jeszcze szlifowane, docinane na wymiar, będą w nich wiercone otwory no i dorobię jeszcze do nich "końcówki" które wchodzą w środek podłużnic. Jeżeli chodzi o dokumentację to modelarscy hardcore'owcy jak na przykłąd jedyny i niepowtarzalny Andrzej baczność Ziober spocznij uważają, że nie ma co się zabierać za model czegoś, do czego nie możesz podejść i zajrzeć temu czemuś w ... Rozumiem ten punkt widzenia, ale osobiście nie idę aż tak daleko. Trzeba też pamiętać, że nawet średni model już wykonany jest lepszy niż opowiadanie o tym idealnym. Dlatego przychodzi moment kiedy człowiek po prostu chce zacząć budować. Jeżeli ktoś dokładnie przemyślał sprawę, to chyba to jest OK. Przy okazji chciałęm napisać, że firma wysyła mnie na delegację w przyszłym tygodniu, dlatego następny update może się trochę opóźnić. Przez weekend postaram się jeszcze odpowiadać na komentarze, jeżeli ktoś by miał, o co bardzo proszę. Dziękuję za uwagę i pozdrawiam Paweł
  9. pmroczko

    Maus 1:72 Dragon

    Karol, ładny kamuflaż, zwłąszcza jak na pierwszy raz. Tak trzymać i nie popuszczać Pozdrawiam i do usłyszenia Paweł
  10. pmroczko

    Volvo VN/NH

    Dzieje się, dzieje Dzacek! Tylko się nie spiesz za bardzo, pamiętaj, że dobry model potrzebuje czasu! Pozdrawiam i do usłyszenia Paweł
  11. Panowie, panowie - jest wolność słowa. Każdemu wolno pisać co się chce. I też nie na każdą zaczepkę trzeba odpowiadać... Dzacek - dzięki za komentarz. Jak może zwróciłeś uwagę, z jednej strony sleepera znajduje się dwoje drzwi (górne to wyjście awaryjne, dolne to drzwi do skrzyni pod wyrkiem), z drugiej strony są tylko drzwi do skrzyni. No i poduszka leży właśnie od tej strony. Po stronie bez poduszki jest odwzorowana wewnętrzna strona wyjścia awaryjnego. Faktem jest, że i tak nie będzie tego widać, nawet jak bym nie zrobił firanek. Pozdrawiam i do usłyszenia Paweł
  12. Przemek, Wojtek, Seba - wielkie dzięki za komentarze. To przyjemność nie tylko trochę sobie pobudować, ale jeszcze o tym porozmawiać. Może na początek zdjęcia mojego nieszczęsnego sleepera, który wywołał taki zamęt w moim sercu: I po zamknięciu dachu: No więc tyle jest zrobione. Teraz moje odpowiedzi: Wojtek - prawie mnie przekonałeś. Gdybym miał alternatywę to bym ten sleeper wywalił i zrobił nowy, ale już taki konkretnie według fotografii. Ale jak się tak zastanowię, to nie za bardzo mam skąd wziąć inny sleeper. Widzisz, same drzwi w mojej ocenie nie załatwiają sprawy - zostaje jeszcze dach. Mogę powiedzieć tak - ten sleeper jest prowizoryczny. Jak kiedyś znajdę coś pasującego to go wtedy wymienię. Dodatkowa uwaga dla ludzi, którzy próbują coś podobnego u siebie w domu - do kabiny Macka typu R i pochodnych (czyli też Superlinera) niezbyt pasują sleepery bez wycięć na kominy (bo kominy są zamontowane tak trochę z tyłu kabiny), chyba, że kominy zamontuje się z tyłu sleepera - też tak się zdarza czasami. Wojtek - rzeczywiście szkoda, że już nie mieszkasz w Poznaniu, pogadało by się. Jeszcze raz dzięki za Twoje uwagi i mam nadzieję na Twój dalszy udział w tej budowie! Przemek - dzięki za link, jest fajny. W sumie nawet już korzystałem z tej stronki, ale tylko z podstron. Zestawienie zbiorcze wszystkich ciężarówek typu Mack na sprzedaż robi wrażenie. Co ciekawe wszystkie starsze Macki są sprzedawane bez Sleeperów - podobno to zwiększa ich wartość. Seba - zgadzam się z Tobą, ja też lubię dobrą dokumentację. Gorzej jak jej nie ma, prawda? W sumie powinno się odłożyć model na półkę i poczekać aż ona będzie. Nie chciałem jednak dłużej czekać z moją rozwaloną maszyną i pomyślałem sobie, co bym nie zrobił i tak będzie lepsza niż jest. Oczywiście wolałbym zrobić bardziej realistyczny sleeper niż teraz mam, tyle, że nie za bardzo mam teraz taką możliwość. Na koniec jeszcze trochę pracy przy ramie - zdjęcia drop-frontów które dorobiłem, a obok cztery typowe dla Macka poprzeczki ramy. Wszystko jeszcze oczywiście przed szlifowaniem. Teraz pracuję nad poprzeczką która "siedzi" pomiędzy tylnymi osiami i drugą, na której wisi silnik - ta jest wredna. Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia Paweł
  13. Łukasz, dziękuję bardzo za miłe słowa. W efekcie ja też przystąpiłem do budowy, a właściwie odbudowy, bez kompletnej dokumentacji, bo tak naprawdę kompletna dokumentacja w wypadku ciężarówki robionej na zamówienie to by musiała być seria zdjęć konkretnego pojazdu i może jeszcze kilka pomiarów. Ale w dziale pojazdy cywilne takie rzeczy się rzadko zdarzają. Jak ktoś chce być naprawdę dokładny, buduje europejską ciężarówkę! Jak napisałem, ja się zadowolę pewną dozą realizmu. Jeszcze raz dzięki za komentarz, pozdrawiam i do usłyszenia Paweł
  14. Banshee, jesteś twardym zawodnikiem i to mi się podoba. I jeszcze chciałem Ci powiedzieć, że jestem Ci bardzo wdzięczny za Twoje uwagi, myślę że one w niesamowity sposób wzbogacają ten wątek. Na początek chciałem powiedzieć, że lubię pracować z dokumentacją, i tak jak do ciągnika udało mi się jej trochę zgromadzić, to ze sleeperem jest z dokumentacją stosunkowo najgorzej. Trick polega na tym, że każdy jest inny - to moja ulubiona wymówka. W tym momencie moja prośba - jeżeli ktoś ma zdjęcie sleepera długości około 60 cali z wycięciami pod kominy i płaskim dachem, proszę je zamieścić - to będzie dla mnie bardzo duża pomoc. Banshee, praca na razie się nie marnuje, dopóki nie położę lakieru jeszcze dużo można zmienić, zresztą, kto mnie powstrzyma, żeby wywalić cały sleeper i zrobić go jeszcze raz? Oczywiście nie mam ochoty tego robić. Aż żałuję, że nie mam foty, żeby wam pokazać co już mam. Faktem jest, że wywalenie drzwi z okrągłymi narożnikami nie jest dla mnie specjalnym problemem. Powstrzymują mnie dwie sprawy: 1) Te drzwi które tam są mi się podobają i zadałem sobie sporo trudu, żeby je zostawić. Gdybym od początku planował wywalić drzwi, to bym ścianki zrobił ze zwykłej płyty i miałbym mniej szpachlowania. 2) Załóżmy, że poprawię drzwi, zaraz sam zacznę dyskusję o tym, że linia dachu jest za niska, zbyt prosta itp. Z tej dyskusji wynika w mojej opinii "morał" dla modelarzy - praca musi być w szczegółach zaplanowana, zanim się tak naprawdę zacznie. Na moim przypadku widać błędy planowania, które polegają na tym, że wymyśliłem sobie co zbuduję, zanim dokładnie sprawdziłem dokumentację. Modelarze - nie róbmy tak, albo przyznajmy, że robimy coś fikcyjnego. Ja w tej chwili, jeżeli chodzi o sleeper, robię coś fikcyjnego. Z drugiej strony ciągnik też nie jest wzorowany na konkretnej ciężarówce numer seryjny tyle a tyle, według stanu z konkretnego dnia konkretnego roku. Moim celem jest model fikcyjnej maszyny, ale realistyczny. Cały czas mówimy tu bardziej - mniej realistyczny. Zwężona kabina jest bardziej realistyczna niż to co Italeri wyprodukowało, a przerobione podwozie ma pokazywać rozwiązania techniczne typowe dla samochodów marki Mack, zamiast rozwiązań typowych dla Freightlinera, tak jak w zestawie. Moją wymówkę dla sleepera, bo tak to trzeba nazwać, uzasadniam tym, że w Stanach na rynku sleeperów panuje wolna amerykanka. Firma Able Body Corp, która wyprodukowała około 3000 sleeperów podobnych do tego co ja buduję, zatrudnia 50 osób i szczyci się indywidualnym podejściem do potrzeb klienta. Dziesiątki innych firm budują, a raczej budowały kabiny sypialne na zamówienie, rozpoczynając od kabin długości 24 cali (to dopiero ciasnota!). W katalogach Macka z początku lat dziewięćdziesiątych wszystkie drzwi w kabinach sypialnych były prostokątne, w połowie lat dziewięćdziesiątych większość miała już zaokrąglona narożniki. Powyższe fakty pozwalają mi powiedzieć tak - moja kabina sypialna to fikcja, ale realistyczna. W tym momencie przepraszam wszystkich których zanudziłem moim postem. Jeszcze raz proszę o foty, jeżeli ktoś ma, a wszystkim którzy przeczytali, a w szczególności Banshee, dziękuję za uwagę. Jutro postaram się wstawić trochę tego co lubicie - foty! A na razie pozdrawiam i do usłyszenia Paweł
  15. copycat - dzięki za info, myślę, że nie będę robił Ci kłopotu i poradzę sobie z częściami które mam. Banshee - myślałem nad tym długo, patrzyłem na foty w sieci i nie ukrywam, że brałem też pod uwagę swoją wygodę i podjąłem decyzję, że jadę dalej ze sleeperem zgodnie z pierwotnym planem. Drzwi do sleeperów mogą mieć narożniki ostre i zaokrąglone, lokalizacja tych drzwi też się zmienia itd. Dziesiątki firm w całych Stanach budowały takie skrzynki na zamówienie. Zgadza się, nie mam porządnej dokumentacji akurat do takiego sleepera jak buduję, ale w sumie do innego też nie za bardzo. To jest ten minus, którego mamy tu prawie wszyscy - budujemy coś, czego w efekcie na oczy nie widzieliśmy, więc nigdy to nie będzie takie dokładne jak mogło by być, gdybyśmy dajmy na to zbudowani Renault Magnum albo jakieś skromne Volvo, które można obejrzeć codziennie. Dlatego jadę dalej z budową, co dam radę to się dowiem, a co nie - zaimprowizuję! Pozdrawiam i do usłyszenia Paweł
  16. Witam! Miło popatrzeć na pracę nad tym Pete'm. Elektryfikacja modelu to fajny pomysł, ale wszystko trzeba przemyśleć jeszcze kilka dodatkowych razy, żeby to działało nie tylko zaraz po zbudowaniu, ale jeszcze długo potem też. Nawet akumulator też ma jakąś skończoną i wcale nie aż tak długą przydatność do użycia, także powinien być w części przynajmniej łatwej do odklejenia, jeżeli nie otwieranej. A przewody wychodzące ze zbiorników to w mojej ocenie dobry pomysł, w końcu paliwowe zasilanie + powrót i czujniki poziomu paliwa też potrzebują przewodów. Pozdrawiam i życzę powodzenia w pracy nad modelem Paweł
  17. Gruby - nie ma sprawy, życzę żeby się przydała Przemek - miłej lektury! Szakal - dzięki, zobaczymy kiedy mi się uda następny update napisać, mam nadzieję, że niedługo, teraz jestem naprawdę zmotywowany! Banshee - ciekawa uwaga. Sprawdzę jeszcze foty. Na razie zewnętrze sleepera jeszcze nie jest dotknięte, jeszcze wszystko jest możliwe. Tak czy inaczej nie planuję kupować jeszcze jednego Italerowskiego potworka tylko dla sleepera. Szczerze mówiąc to ten wysoki sleeper niezbyt mi się podoba, ale gdyby tak wziąć od niego ścianki... Może kolega Copycat ma jeszcze jakieś resztki od swojej budowy? Jeszcze raz dziękuję za komentarze, są dla mnie bardzo pomocne. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  18. Drodzy koledzy - bardzo dziękuję wam za komentarze i za wszystkie miłe słowa. Muszę powiedzieć że dodały mi jeszcze więcej energii do tego projektu i motywują mnie, żeby jeszcze bardziej się starać. Jarosław, Mario, Copycat, Przemek, Banshee - dziękuję wam bardzo za pochwały. Każdy komentarz jest dla mnie ważny. Banshee - nie będę podawał linka na google Chociaż faktem jest, że udało mi się zdobyć trochę dokumentacji. Pomaga znajomość angielskiego, potem to już tylko tak jak wtym starym chińskim przysłowiu - kto sieje miłość, zbiera wiedzę. Ten link jest mocny - normalnie kopalnia wiedzy o modelarstwie ciężarówkowym: http://public.fotki.com/modeltrucks25thscale/ Prospekty producentów, artykuły o ciężarówkach z czasopisma Scale Auto Enthusiast (SAE), instrukcje do rzadkich zestawów - mocne. Co masz na myśli pisząc "oryginalny sleeper"? Balrog - Dzacek może być wnerwiający, ale myślę, że wnosi coś do tego forum. W ostateczności zawsze możesz go zastosować do nauki pracy z wnerwiającymi ludźmi Gruby - konkretnie tę atrapę można zamówić pod tym linkiem: http://www.aitruckmodels.com/pages/AITMcatalog1_2010.pdf Jest to część numer ST-17 i kosztuje 3$. Przesyłka gdzieś koło 10$, ale jeżeli robisz amerykańskie ciężarówki, to coś mi się zdaje że ten koszt się rozłoży na o wiele więcej towarów . Przy okazji, w tym katalogu mają też poprawne tylne zawieszenia do Macka. I jeszcze uwaga, ten ST-17 nie będzie pasował 1:1 do modelu Italeri, dopiero po przeróbce. Dzacek - wczoraj właśnie pracowałem nad sleeperem i zamknąłem go. Na początku myślałem, żeby w ogóle nie robić wnętrza, tylko w przejściu zasłonkę postawić, ale jednak się wziąłem za nie. Nic wypasionego, bo i tak nie będzie widać. Mam leżankę, szafkę pod nią, poduszkę i to w sumie by było jeżeli chodzi o wnętrze. Zdjęcia przy następnym updacie. Jeszcze raz dziękuję wszystkim za komentarze - widzicie, jak na to "ile można pisać", wymieniliśmy trochę informacji jednak. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  19. Witam ponownie! Dzacek - dzięki za komentarze, jesteś niezawodny. Jak skończę pisać tego posta zaraz do Ciebie dzwonię i się umówimy. Panie Mod - doceniam trud włożony w nadzorowanie forum i troskę o język ojczysty, ale w mojej ocenie Dzackowi warto odpuścić ortografię - samo podkreślanie nie wystarczy, trzeba jeszcze się tym przejmować A pan traci siły przejmując się... Tak czy inaczej oto dalsze postępy prac. Dosyć prostego klejenia części z zestawu, czas coś zbudować od podstaw Może na początek zdjęcia podwozia, zanim je rozłożyłem na drobne części: Oprócz drobnych uszkodzeń udało mi się odzyskać wszystkie części na których mi zależało, a najważniejsze były podłużnice ramy. Po wstępnym oczyszczeniu zacząłem zatykać w nich wszystkie dziurki wyciągniętą ramką i innymi kawałkami polistyrenu. Potem przeszlifowałem podłużnice od środka i od zewnątrz, zostawiając tylko mocowania tylnych błotników. Odbudowałem tył ramy ze "skosu" który tam był - Macki mają zwykle ramę obciętą na prosto. Dopasowałem też zbudowany od podstaw opuszczony przód ramy. Oto moje ulubione foty typu "przed i po", górna szyna przed modyfikacją, dolna po: Zacząłem też budować zbiorniki paliwa z plastikowej rury wodnej i płyty polistyrenowej. Pomyślałem sobie, że to będzie szybciej, niż czyścić i szpachlować stare zbiorniki, zwłaszcza, że Macki mają zupełnie inny system ich mocowania do ramy. Na zdjęciu poniżej lewy zbiornik po szlifie, prawy jeszcze przed: I oba zbiorniki po szlifie, teraz czekają tylko na maksymalnie błyszczącą srebrną farbę. Jeśli wszystko zawiedzie, okleję je folią metalową: Z innych błyszczących detali zająłem się jeszcze atrapą chłodnicy. Co ciekawe w Superlinerze ten element pełni też rolę wymiennika ciepła dla klimatyzacji, cwanie to sobie wymyślili. Kupiłem z firmy American Industrial Truck Models atrapę chłodnicy odlaną z metalu, ale wymiary się trochę nie zgadzały, dlatego pociąłem obie i z części złożyłem coś takiego: No to teraz mam już logo Macka na moim projekcie, to zobowiązuje do utrzymania jakości. Atrapę chłodnicy też muszę chociaż częściowo posrebrzyć, bo oryginalny "chrom" trochę dostał po D. Teraz biorę się z jednej strony za dokończenie sleepera, z drugiej strony za poprzeczki ramy. Uprzejmie proszę o komentarze, tak żebym wiedział że ktoś to czyta, a ja dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  20. Co ciekawe, na zdjęciu o którym piszesz, na drugim planie widać pojazd, który ma łopatę prosto z narzędziowego, i ona ma elementy w kolorze naturalnego drewna, czarne i czerwone (blaszka rękojeści). Ale by się głosy oburzenia podniosły, gdybyś w taki sposób łopatę pomalował Miłego dnia Paweł
  21. Tak, literki mogą być wnerwiające... Inna sprawa, że jak narzędzia się trochę podniszczą, to chopaki malują je po całości przed inspekcją... Także to już jest kwestia dokumentacji, a jeżeli budujemy trochę fikcyjnie, to można dyskutować. Inna sprawa, że klamry narzędzi są malowane razem z pojazdem, a narzędzia osobno, więc dobrze by było zrobić trochę inny kolor na kalmrach i na narzędziach. Ale to tak na przyszłość, pozdrawiam i do usłyszenia Paweł
  22. Witam! Mała porada - warto jest unikać koloru czarnego na modelu, zwykle wygląda on nierealistycznie. Zamiast czarnego można zastosować ciemny szary, np. Humbrol 32 doskonale się sprawdza, zwłaszcza na oponach, ale w kamuflażu też. Wtedy model wygląda bardziej realistycznie. Może fota mojego złomiastego Kitecha w skali 1:40 dla przykładu: Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł[/img]
  23. No dzięki Dzacek, w istocie jak widać na forum rządzą Keny, rzadziej Pete'y, a jak się trafi Mack, to z reguły z babolami Italerki (chociaż był też chlubny wyjątek, respect Copycat!). Tak czy inaczej jadę dalej, dziś kabina sypialna. Zacząłem od rozwalenia tego co było. W efekcie dostałem garść części, z których trzeba było usunąć starą farbę, żeby zobaczyć gdzie nity były Najpierw spróbowałem płynu hamulcowego, efekt nie był za dobry (czyli farba była naprawdę git). Potem spróbowałem krecika, to zadziałąło o wiele lepiej, ale nadal nie posiadałem się z podziwu dla tego starego czerwonego lakieru, trzymał jak nie wiem co. Oto moje efekty na tym etapie: Plan jest taki, żeby sleeper przerobić na wersję trochę bardziej luksusową - Able Body, w wersji sześćdziesięciocalowej. Nawet znalazłem rysunki takiego, z wymiarowaniem, czyli prawdziwy skarb: Jak sprawdziłem wymiary, okazało się, że kabina z zestawu jest, tak jak mi się zdawało, o 8mm za szeroka, a przedłużenie będzie wynosiło około 25mm. Najtrudniejszą rzeczą będzie wykonanie wycięć pod kominy. Zacząłem od wykonania nowej podłogi, narysowałem też kilka linii, według których będę ciął: Zacząłem wstawiać przedłużki ścian, początkowo planowałem wykonać wcięcia pod kominy z rurki wziętej ze szpulki papieru od kasy fiskalnej: Dalsze przedłużki ścian: Zmieniłem zdanie, na wycięcia pod kominy użyję obciętych fragmentów przedniej ściany, a dach przedłużę płytą polistyrenową. Dość trikowe są doły wycięć pod kominy, podłoga jest już odpowiednio przerobiona: I na koniec wstępne pasowanie detali do siebie, muszę jeszcze przykleić przednią krawędź dachu, po odcięciu narożników: Mam nadzieję że się podobało, pozdrawiam i do usłyszenia Paweł
  24. Witam ponownie, teraz przedstawię dalszy ciąg prac nad kabiną kierowcy. Po wykonaniu wnętrza przyszedł czas na zwężenie tylnej ściany i ramy przedniej szyby. Zwłaszcza rama przedniej szyby wymaga uwagi, żeby przy zwężaniu zachować dokładność: Zwęziłem też podsufitkę, udało mi się to przy pomocy zaledwie trzech cięć: Ostateczne dopasowanie przedniej części będzie możliwe dopiero po wklejeniu przedniej szyby. Potem skleiłem podłogę, boki i tył kabiny: I jeszcze foty z przyklejoną ramą przedniej szyby i dopasowanym zwężonym dachem (tylko 2 cięcia!) I na koniec bonusowa fota z pasowaniem maski: Do szpachlowania użyłem starych ramek wtryskowych rozpuszczonych acetonem. Działa jak złoto! Mam nadzieję, że się podobało, pozdrawiam i do usłyszenia Paweł
  25. Cześć! No niestety jeszcze trzeba będzie poczekać, moja lista modeli do zrobienia, chociaż odpracowywana konsekwentnie, jednak bardzo się wlecze. Chociaż lubię Marines, to jednak mój O-1 raczej będzie w barwach USAF. Tam gdzie kupuję, żywice do O-1 pokazały się i znikły, albo poszukam wnikliwiej, albo będę ambitny i coś dorobię od podstaw. Twój wątek wtedy będzie bardzo pomocny. Jeszcze raz powodzenia, Semper Fi! Paweł
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.