Skocz do zawartości

pmroczko

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 897
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    11

Zawartość dodana przez pmroczko

  1. Cześć! Podobają mi się Twoje konwersje figurek. Najlepiej wyrzeźbić coś samemu zamiast czekać na jakieś egzotyczne zestawy. Co to za zielona masa, której używasz? Powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł
  2. Ale się świnka utaplała:D
  3. Witam! Seba - z tym Surfacerem to dobry pomysł, ale trochę mi zajmie załatwienie tego specyfiku (mam go na innym warsztacie) Tak czy inaczej dziś przyszła pora na update! W zeszłym tygodniu bawiłem się z tylnymi resorami: Górny resor przed obróbką, dolny - w trakcie. Te części mają niestety tyle niedolewek itp., że postanowiłem je dość ostro przerobić. Dorobię te tuleje na których wisi całość i jarzma z drutu, będą lepiej wyglądały. Wziąłem się też za osie napędowe. Na razie wygląda to tak: Okazało się, że po zmontowaniu rozstaw kół jest zbyt szeroki - tak jak na górnej osi. Dolna oś jest już zwężona i ma założone (prowizorycznie!) tylne płyty hamulców bębnowych. Koła pochodzą z zestawu Italeri i oczywiście był pewien problem, żeby je pożenić z osiami A.I.T.M. Rozwiązałem go tocząc odpowiednie tulejki z aluminium, tak jak na zdjęciu poniżej: Te czarne ślady to Miliput Black, którego tutaj używam jako szpachlówki. Osie jeszcze będą szpachlowane i otrzymają przekładnie. Jeszcze a propos tulejek - mają długość 20mm, średnicę wewnetrzną 3mm a zewnętrzną 4mm. A w międzyczasie jeszcze zajmowałem się przednimi resorami. Te resory pasują prawie 1:1, trzeba tylko przerobić ich przód, środek i tył No i tak to wygląda w trakcie pracy: Górny resor przed przeróbką, dolny - w trakcie, z dorobionym tylnym mocowaniem. To tyle na dziś, pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia Paweł
  4. Cześć! Co do kratek, to myślę, że czarny wash będzie tu najodpowiedniejszy. Jeżeli chodzi o wilgoć, to masz dwie opcje - albo możesz plamy zrobić sidoluksem bez rozcieńczania, ewentualnie z dodatkiem ciemnej farby akrylowej, albo namalować je aerografem - po to jest . Na pewno są też inne metody, ale ja używam tych dwóch. Pozdrawiam Paweł
  5. pmroczko

    1988 PETERBILT 378

    Cześć! Bardzo dobry FAQ, a właściwie SBS (step-by-step), wielkie dzięki. I skrzynka też bardzo elegancka wyszła. Można by się zastanowić nad delikatnym washem dla niej, tak, żeby pasowała do brudzonej ramy. Możliwe, że szary wash byłby dobry, ale najlepiej wypróbuj to najpierw na odpadach, masz ich przecież dosyć. A ja pozdrawiam i życzę powodzenia z budową Paweł
  6. Cześć! Wnętrze wygląda nprawdę dobrze. Życzę powodzenia i miłego dnia Paweł
  7. Cześć! Cieszę się, że temat wrócił! To brudzenie ma potencjał, chociaż, jeżeli jeszcze nie polakierowałeś tej pasteli, to proponowałbym drobne modyfikacje. Pierwsza sprawa to taka - czemu cały czołg jest czerwony a lufa działa wcale? Proponowałbym zdjąć trochę pasteli z największych "gładkich" powierzchni, żeby zielony trochę się pokazał spod spodu, a co do "kratek" na silniku, trzeba pamietać, że tam są przecież otwory, także zagłębienia muszą być raczej czarne, żeby zaimitować właśnie te otwory. Inaczej ktoś może pomysleć, że cały przedział silnika jest pełen pyłu:D Po zakończeniu pastele trzeba będzie utrwalić jakimś lakierem, najlepiej pewnie z puszki w sprayu, żeby za bardzo pyłu nie odmuchać. To jest też taka sprawa, że po pomalowaniu efekt się zmniejsza, więc takie trochę "przesadzone"brudzenie jak twoje będzie pewnie wyglądało bardziej umiarkowanie po polakierowaniu. Jeszcze jeden trik, jeżeli wykonasz kilka ruchów pędzlem namoczonym w lakierze, masz szanse pokazać bardzo ładne zacieki na tym pyle, tak jak po deszczu - ale przećwicz to najpierw na czymś innym niż na modelu, wiesz jak jest. Życze powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł
  8. OK Moses, widzę że nie oszczędzałeś na sprzęcie. Powiem Ci szczerze, że kompresory Revella nigdy mnie nie przekonywały - od prawie 20 lat pracuję na tym samym kompresorze zrobionym z agregatu od lodówki, ale mniejsza z tym. W takim przypadku jak Twój zalecałbym zwiększyć ilość rozcieńczalnika, i to powinno zdjąć te "kropki" obok głownej plamki. Za to mogą pojawić się problemy z tym, żeby uzyskać nie rozlewające się linie. Walczy się z tym w ten sposób, że nie otwierasz iglicy na całą szerokość - malujesz tak, że otwierasz powietrze, zaczynasz ruch ręką i nad punktem nad którym ma zaczynać się linia lekko cofasz iglicę (żeby linia nie zaczynała się od kropy). Tak samo kiedy linia się kończy, najpierw zamykasz farbę a dopiero potem przestajesz poruszać aerografem i zamykasz powietrze. Mam nadzieję że to pomoze i nikogo nie zanudziłem, pozdrawiam i życzę powodzenia Paweł
  9. Robiłem ten model ze cztery lata temu - jest dość przyjemny, ale oczywiście ma też całą masę uproszczeń. Ale jak się go zbuduje prosto z pudełka i czysto pomaluje, to wygląda naprawdę dobrze. Życzę powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł
  10. pmroczko

    Volvo F88

    Ale zawsze to komentarz do przodu, ja też to znam, ten brak odzewu... Seba - idzie dobrze, jak to powiedział Jan Paweł II, tak trzymać i nie popuszczać. Pozdrawiam Paweł
  11. Cześć! Moim skromnym zdaniem można by było zdjąć wymiar z maszyny z dwoma osiami napędowymi i dołożyć odcinek dla jeszcze jednej osi napędowej. To takie pierwsze przybliżenie. Dodatkowo, jakbyś miał jakieś papiery, to ja chętnie przetłumaczę. Może sam się czegoś dowiem przy okazji. A na razie pozdrawiam i życzę powodzenia w budowie Paweł
  12. To mam dla Ciebie patent na szlifowanie wewnętrznej strony podłużnic ramy - ja wyciąłem z gumki do mazania kostkę która luźno wchodziła w podłużnicę, ale można było ją wygodnie chwycić palcami, a potem owinąłem ją papierem ściernym - ot i narzędzie gotowe. Najlepiej działa wtedy szlifowanie na mokro, to opiłki są dobrze odprowadzane. Mam nadzieję, że to pomoże i że wyraziłem się jasno. Pozdrawiam i miłego dnia Paweł
  13. Moses, a jaki masz aerograf? Skąd bierzesz sprężone powietrze? Może będę mógł coś poradzić. Dla mnie połączenie Humbrol + Wamod działa dobrze. W przypadku tego, co widać na zdjęciach, jest za mało rozcieńczalnika, plus podejrzewam problemy przy ustawieniu ciśnienia powietrza. Ale żeby powiedzieć więcej, muszę znać odpowiedzi. A na razie cieszę się, że prace idą dobrze, życzę powodzenia i pozdrawiam Paweł
  14. Fajna naczepa! Szpachlowanie to wrzód, pewnie jak zwykle niektóre części są też trochę za grube... Ale na razie wszystko wygląda dobrze, życzę powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł
  15. pmroczko

    Volvo F88

    Cześć! Co tu pisać - wygląda dobrze! Zwłaszcza te łby śrub, czy coś w tym stylu, na tych górnych częściach (sorki, nie znam tego wozu). Masz jakiś sposób na łby śrub, czy śruby z nakrętkami tak około 1mm rozmiaru? Z góry dzięki za odpowiedź, pozdrawiam i życzę powodzenia w budowie Paweł
  16. OK kolego - samego mnie to zaciekawiło. Ale nie chcę Ci odbierać satysfakcji. Mój pierwszy strzał to taki, że skrzynia powinna być czerwona. Ale sprawdź ten link: http://public.fotki.com/modeltrucks25thscale/truck_brochures/gmc/ Powodzenia w badaniach, pozdrawiam Paweł
  17. Witam, widzę, że praca wre, co cieszy. Mam kilka uwag, może one pomogą, żeby ten już bardzo dobry model był jeszcze lepszy. 1) układ kierowniczy - przeróbka ze sztywnej osi na ruchomą bardzo mi się podoba, a jak wygląda kwestia przekładni kierowniczej? Może tylko nie widać jej na zdjęciach? Jeżeli tak, to poproszę o zbliżenie na lewą stronę układu kierowniczego 2) silnik - jeśli to Detroit Diesel, to powinien być w trochę innym kolorze, oni mają taki swój kolor który się nazywa Alpine Green i w takim kolorze malują wszystkie swoje silniki. To trochę takie skrzyżowanie jasnozielonego z niebieskim, zresztą na sieci łatwy do znalezienia 3) skrzynia biegów - warto by ustalić jakiego producenta skrzynia biegów pracuje w tym dżemsie. Chodzi o to, że producenci skrzyń też mają własne kolory i wtedy skrzynię można odwzorować w innym kolorze niż silnik - lepszy realizm i też dobrze to wygląda. To tyle z mojej strony, życzę powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł
  18. Witam! Ciekawy temat i na razie wszystko wygląda bardzo dobrze. Pozdrawiam i życzę powodzenia Paweł
  19. Cześć! Słodki sprzęt - z jednej strony klasyczna ciężarówka którą dziś już trudno zobaczyć, z drugiej strony model wygląda jakbyś znał ten samochód na pamięć... Chciałbym mojego Macka zrobić na podobnym poziomie. No cóż - dwa lata Ci to zajęło - ale wygląda na to że było warto! Gratulacje i czekam na więcej. Pozdrawiam Paweł
  20. Właśnie tak, to żywica i to niezbyt dobra, ale zawsze lepsza niż nic. Jak się trochę nad nią popracuje, to myślę że będzie OK. Najgorsze są takie małe wżery, trzeba będzie to jakoś powypełniać, pewnie najlepiej SuperGlue się nada. Pozdrawiam Paweł
  21. Seba - mamy tu pewien problem... Ja wiem, że części nie są numerowane i to daje pewne problemy - musimy jakoś znaleźć sposób żeby wiedzieć o co nam chodzi. Otóż żywiczne są jak na razie te dwie części, powiedzmy, "trójkątne", widoczne na trzech ostatnich zdjęciach. A o które konkretnie części Ci chodziło jak pisałeś "Na zadnym elemencie nie widac szpachli, za to widac pelno nierownosci i plastiku potopinego klejem"? Poprzeczki ramy na przykład są poszpachlowane, a miejsca po klejeniu zawsze wygładzam. Największy bajzel jest na razie na częściach żywicznych, ale to się zmieni, mam nadzieję... Piotr - dzięki za komentarz i miłe słowa. No cóż - mówią, że jak ktoś nic nie robi to najłatwiej nie popełnić błędu. Przy tym modelu jest masa roboty, to i popełniam masę błędów. Może nie za przyjemnie jest o tym czytać, ale z drugiej strony jeżeli już ktoś sobie zadał trud, żeby o tym napisać, to ja jestem wdzięczny. Nawet, jeżeli się czasem z tym nie zgadzam. Mam takie prawo i z niego korzystam. Staram się, żeby z tego wątku mogli skorzystać ludzie budujący coś podobnego, a jednocześnie mam nadzieję, że ktoś mi pomoże, jeżeli z czymś utknę. Tak więc jeszcze raz dziękuję wszystkim którzy dotychczas komentowali i zapraszam innych. A na razie pozdrawiam i do usłyszenia Paweł
  22. Panowie, dziękuję bardzo za komentarze, bardzo mi miło że śledzicie moją budowę. A teraz odpowiedzi: Banshee - rzeczywiście poprzeczki są dość masywne, ale zdecydowałem się na takie z dwóch powodów - po pierwsze są tej samej grubości co podłużnice ramy, po drugie one muszą przenieść większość obciążeń podwozia i dlatego nie mogą być zbyt delikatne. Jeżeli chodzi o silnik, to doceniam Twoją dociekliwość. Za tymi osłonami rzeczywiście jest wałek rozrządu i właśnie te osłony przeważyły moją szalę na korzyść rozwiązania radykalnego. Właśnie wczoraj zaszpachlowałem zagłębienia i będę dorabiał wypukłe detale na wierzchu. Andrzej - to nie jarzmo, tylko żebro wzmacniające. Jest zaszpachlowane na "półokrągło" cyjanoakrylem, ale tego nie widać zbyt dobrze na zdjęciu, bo cyjanoakryl jest przezroczysty. Zrobiłem tak, bo poprzednie żeberko miało zbyt duże ubytki. Seba - wielkie dzięki za Twoją wytrwałość. Zwróć proszę uwagę, że te dwie części "trunniom mount'u" są wykonane z żywicy, a odlewy nie są niestety najlepszej jakości. Oczywiście nie jest to żadne usprawiedliwienie, gdyby po pomalowaniu miało się okazać, że wychodzą babole, ale już moja w tym głowa, żeby tak nie było. Także nie martw się proszę, większość z tych rzeczy będzie wygładzona. Co do Twojej uwagi o tym, że jeden element jest wyprofilowany a drugi płaski - jeżeli zajrzysz jeszcze raz do mojego poprzedniego postu, zauważysz, że lewy element jest po pewnym etapie prac, a prawy - tak jak go wyjąłem z opakowania. Co do szerokości poprzeczki itd. - muszę sobie to jeszcze raz obejrzeć. Dziękuję serdecznie za uwagę i czekam na dalsze komentarze. Życzę miłego dnia! Paweł
  23. Seba - dzięki za poradę, mnie jeszcze przydają się grubości 1mm do nadwozia, dużych powierzchni lub dużych wytrzymałości i 0,25 i 0,33 do detali na powierzchni. A teraz czas na update, którego już dawno nie było. Czaiłem się nad silnikiem i jakoś nie mogłem ruszyć z robotą. Wnerwiały mnie te wszystkie drobne niezgodności z dokumentacją, więc zdecydowałem się na radykalny ruch obciąłem z silnika wszystkie wystające części i będę je uszczegółowiał: Dużym osiągnięciem dla mnie było dokończenie poprzeczek ramy, teraz muszę jeszcze skończyć przód: A teraz obiecane foty dokumentacji - tylne zawieszenia Mack. Te foty dedykuję koledze Copycatowi z najlepszymi życzeniami. Mam je z broszury którą przysłał mi za własne pieniądze pan Monne z Holandii, jestem mu za to bardzo wdzięczny: No i rozgrzebałem kolejny teatr działań, tylne zawieszenie. Mam zestaw żywiczny z firmy American Industrial Truck Models i na podstawie tego zestawu zamierzam wykonać klasyczne tylne zawieszenie, takie jak na przedostatnim obrazku z dokumentacji. Zestaw nie jest najlepszej jakości, ale za to nie był zbyt drogi. W poprzednim updacie pokazałem już poprzeczkę ramy na której opiera się zawieszenie, dziś przejdę do konstrukcji stojaka na którym zamontowana jest oś resorów. Stojak ten po angielsku nazywa się "trunnion mount". Na zdjęciach poniżej połówki stojaka, lewa po obróbce, prawa przed: I na koniec wszystkie części "trunnion mount'u" po wstępnym dopasowaniu: Pozdrawiam i do następnego razu Paweł
  24. A to ci dramatyczna zmiana i nieoczekiwany rozwój wypadków! Nie jestem pewien czy to zadziała, ale może sam dasz radę zmienić tytuł, zmieniając tytuł pierwszego postu w wątku? Powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.