Skocz do zawartości

pmroczko

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 848
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    11

Zawartość dodana przez pmroczko

  1. pmroczko

    1:72 T-55AM Merida

    A - to zrobiłem, tylko foty z przodu brakuje... Poprawię skrzynki amunicyjne, to pokażę. Pozdrawiam Paweł
  2. pmroczko

    1:72 T-55AM Merida

    Oczywiście, że tak, kiedy już przykleję te ekrany. Góra na razie jeszcze nie pomalowana. Na wieży, prawda? Który element masz na myśli, bo nie jestem pewien? Dziękuję za komentarz i pozdrawiam Paweł
  3. pmroczko

    1:72 T-55AM Merida

    Dzięki! Nie wiem jak ja się wpuściłem w coś takiego - dopiero teraz widzę, że muszą przylegać so wieży dłuższym bokiem, a przedtem jakoś sobie wkręciłeem że maja przylegać krótszym bokiem... To o to Ci chodzi, prawda? Pozdrawiam i dziękuję za uwagę! Paweł
  4. To może ja uzupełnię...: Ten egzemplarz kupiłem jakieś trzy lata temu na ostatnich pokazach lotniczych w Poznaniu - Agencja mienia wojskowego sprzedawała je po 5 złotych czy coś takiego - nie mogłem się powstrzymać. Jak byłem mały (w połowie lat 80-tych) moja babcie miała w szufladzie dwie takie latarki, były bardzo potrzebne jak się chciało iść do piwnicy. Co ciekawe jedna miała aż trzy suwaki i filtry w trzech kolorach. Dziadek nas zawsze gonił z bratem, żebyśmy się nie bawili latarką, bo co będzie jak trzeba będzie iść do piwnicy? To nas oczywiście mocno motywowało do zabawy, chociaż wydawać by się mogło - co tu robić z taką latarką? Teraz moja czteroletnia córka też się bawi tą latarką, którą widzicie na zdjęciu - mamy tu takie doświadczenie międzypokoleniowe... Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  5. pmroczko

    1:72 T-55AM Merida

    Cześć! Uważam, że w 1:72, jakbym tu dołożył jakieś góry i doliny to by było przesadzone, zwłaszcza, że na zdjęciach widać, że mimo, że jest faktura odlewu na wieży, to jednak trzyma się to w granicach. Co by nie powiedzieć, te czołgi nie były produkowane w warunkach wojennych i było trochę czasu żeby chociaż lekko je poszlifować. A ja dołożyłem kilka poprawek według tego co napisał @Pitt35i wieża już prawie gotowa: Szczerze napiszę, że nie mam pomysłu na ten reflektor za włazem dowódcy i chyba go zostawię tak jak jest. Opiłowałem trochę worek działa według tego co @BHmodelsnapisał. No i zabrałem się za malowanie gąsienic, bo dół właściwie musi być cały pomalowany zanim będę mógł przykleić boczne ekrany. Na razie wygląda to tak: Także teraz przykleję gąsienice (jeszcze cały czas są zdejmowane) i ekrany i będzie można się brać za malowanie góry. Bardzo dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  6. Cześć! Też już to zdjęcie kiedyś widziałem,,, Moja teoria jest taka, że chopaki "pożyczyli" kolory od lotnictwa. W tym momencie piaskowy (FS30219) i zielony (FS34102) były by takie jak na samolotach, a ten ciemny to pewnie został OD (FS34087) - taki jak na seryjnych pojazdach, bo on był bardzo ciemny. Mam nadzieję, że to pomoże i że niedługo zobaczymy zdjęcia z budowy! Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  7. Mocna rzecz, robi wrażenie!
  8. To i ja chętnie popatrzę
  9. No to zonk Z tego co patrzyłem Hydry to już od lat 80-tych w użyciu są, wikipedia podaje że na AH-6 były używany a wyrzutnie wyglądają mi na długie, więc założyłem, że to M260. Zresztą na zdjęciach wygląda podobnie do Twoich: Ale skoro piszesz, że FFAR, to FFAR. Musiało ich naprawdę sporo w magazynach być. Na Cobrach z WAFARami taki problem był, że musieli na wloty powietrza specjalne kierownice powietrza założyć, żeby móc ich używać: W AH-6 tego problemu nie ma, bo wlot powietrza do silnika jest zaraz pod głowicą wirnika. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  10. @Vieh_san-w zasadzie tak, ja to robię tak, że zmiękczam rozciągnięte włókno rozpuszczalnikiem i po położeniu dociskam czubkiem noża raz przy razie tworząc charakterystyczną rzeźbę. takie coś mi się udało np. w 1:72 wykręcić: Może Ci się przyda ta metoda - życzę powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł
  11. Cześć! Ja bym polecał wykonanie spawu z rozciągniętej ramki - jeżeli chcesz, to napiszę jak. Wychodzi o wiele ładniej i można to lepiej kontrolować. Życzę powodzenia w dalszych pracach i pozdrawiam Paweł
  12. Wybacz, Moses, że tak się wetnę, ale to nie są FFARy, tylko WAFARy (wrap around fin) - inaczej nazywa się to Hydra. Kaliber ten sam, ale brzechwy inaczej się składają - zawijają się dookoła rakiety a nie składają przód/tył - ale główna różnica to mocniejszy silnik, do tego stopnia, że np. w Cobrach salwa takich rakiet powodowała zgaśnięcie silnika w śmigłowcu, bo brakowało mu powietrza, rakiety wszystko zużywały... Bikernytzu - bardzo ładnie to wygląda, życzę powodzenia w dalszych pracach i pozdrawiam Paweł
  13. Cześć! Przepraszam, że tak lamersko zapytam, ale w jakim malowaniu ma być ten śmigłowiec? Jeśli "zielony" US Army, to kolor będzie raczej za jasny... Chyba, że to piaskowy? Życzę powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł
  14. Cześć! Bardzo ładny model. Jedna rzecz, nad którą się zastanawiam, to czy kontrast pomiędzy poszczególnymi kolorami kamuflażu nie powinien być większy - ale powiedzmy, że wyblakło Za to druga rzecz mnie zdecydowanie razi - naciągnięcie gąsienic. Z tego co kojarzę instrukcje do M113, to tam jest napisane, że przy prawidłowym napięciu gąsienic przy pojeździe ustawionym na równym podłożu pomiędzy górą środkowego koła drogowego a gąsienicą jest cal (2,5cm) odległości - czyli powiedzmy "ledwo dotyka środkowego koła" - a u Ciebie gąsienica słabo opina koło napędowe i napinające, ale lezy na trzech kołach nośnych... Te gąsienice to "gumiaki", prawda? Warto wiedzieć, że od Shermana Amerykanie używają gąsienic określanych jako "live track" - to takie, gdzie sąsiednie ogniwa są połączone m.in. za pomocą elementów metalowo-gumowych, które nadają im wstępne naprężenie w taki sposób, że gąsienica położona na ziemi ma tendencje do zwijania się w rolkę ząbkami do wewnątrz. Z jednej strony ułatwia to układanie się gąsienicy na kołach napędowych i napinających, z drugiej to wstępne napięcie przeciwstawia się grawitacji na dłuższych odcinkach i powoduje że zwisy pomiędzy kołami są mniejsze, niż by się wydawało. Amerykańskie gąsienice zaczynają zwisać dopiero, kiedy gumy się w nich już doszczętnie pokruszą albo spalą. Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia Paweł
  15. Cześć! Ja też kilka modeli reanimowałem, żal mi było wywalać czegoś, nad czym siedziałem kilka godzin... Ale respect za Twój pomysł, żeby z wraków robić wraki - to jest coś. Tak jak koledzy pisali - bardzo ładne podstawki! Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  16. pmroczko

    1:72 T-55AM Merida

    BHModels - to się zastanawiam, gdzie załoga by ten worek - osłonę karabinu położyła, bo przecież nie rzucili by jej ot tak, byle gdzie. Pitt35 - nie trzymaj mnie w niepewności, napisz proszę, czego jeszcze brakuje. Bardzo dziękuję za komentarze, pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia Paweł
  17. pmroczko

    1:72 T-55AM Merida

    Cześć! Dzięki za zainteresowanie - warto jednak pamiętać, że dzieci wołają jeść, do roboty też trzeba pójść - jak byłem w podstawówce miałem zdecydowanie więcej czasu na robienie modeli! Z drugiej strony zawsze mówię, że praca na etat dodatnio wpływa na jakość tego co się buduje - wiecie, pomalujesz coś, trzeba iść spać, potem do roboty i jak z powrotem do tego usiądziesz, to farby i kleje porządnie wyschły, model jest lepszy! Ale dosyć tych dygresji - trochę się udało zrobić od ostatniego razu: Włazy i lufa na razie na sucho. Na brązowo pomalowane części z drukarki 3D. Dosztukowałem ten fragment dodatkowego pancerza z prawej. Chciałbym zamontować karabin maszynowy w pozycji zamontowanej - w którą stronę najlepiej go obrócić? Jeszcze chcę dorobić podstawę od reflektora sprzęgniętego z działem (ale bez reflektora) i te wydłużone "lejki" po obu stronach działa. Dziękuję za uwagę i pozdrawiam Paweł
  18. pmroczko

    1:72 T-55AM Merida

    Kurde, ale to by był model - Merida AMS z trałem KMT i tymi ładunkami wydłużonymi... Dlaczego nikt nie zrobił zdjęcia czegoś takiego?
  19. pmroczko

    1:72 T-55AM Merida

    Ładne foty, wielkie dzięki! Dla ciekawości, jakbyś mógł jeszcze te skróty rozwinąć... WŁWD, PSK... Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  20. pmroczko

    1:72 T-55AM Merida

    Też tak mi się skojarzyło, że Ty w wojsku to chyba jeszcze nie byłeś - ale uwagi na temat czołgu rzeczowe piszesz, więc dziękuję serdecznie. Jakbyś jeszcze mógł napisać, gdzie te wgniecenia konkretnie były? Osłony - rozumiem, że masz na myśli te gumy na zewnątrz gąsienic? Czy coś innego? To czarne światło świeci w podczerwieni, słyszałeś o tym? To tzw. noktowizor aktywny - w Meridach już nie używany, ale latarnia została. Załoga miała specjalne okulary/wizjery odbierające podczerwień. Patrząc przez te okulary widać było jasno świecący każdy inny czołg używający aktywnego noktowizora - w tym maszyny wroga, dlatego dziś się już tego nie używa. Pozdrawiam Paweł
  21. pmroczko

    1:72 T-55AM Merida

    Wielkie dzięki za uwagi! Literatura mówi, że takie skośnie ścięte błotniki to przygotowanie do zamontowania trału przeciwminowego czy lemiesza - niestety nigdy nie widziałem takiego połączenia. Może też tak być, że "twój" czołg to był wariant AMS - saperski, który miał też inny przód, tam zdaje się pancerza nie było. Ja robię wersję z nieobciętymi błotnikami i pancerzem z przodu. Pozostałe rzeczy o których napisałeś spróbuję w modelu odwzorować. Pozdrawiam i do usłyszenia Paweł
  22. pmroczko

    1:72 T-55AM Merida

    Słuchaj - to się zaczyna robić dziwne... Jeżeli chcesz się czymś podzielić tu na forum to zapraszam, a jak nie - to nie pisz... Pozdrawiam serdecznie! Paweł
  23. pmroczko

    1:72 T-55AM Merida

    To super - może kilka szczegółów? Jak Ci się moja przeróbka podoba?
  24. Super - teraz widać. Ciekawa kolekcja! Pozdrawiam serdecznie Paweł
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.